Jump to content
Dogomania

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 05/11/2014 in all areas

  1. 14 points
    I. Sabinka Arlekinka w typie doga. Ma około 6 lat. Została adoptowana 20.03.2011 od FRD. Miała bardzo trudne szczenięctwo i młodość. Do Fundacji trafiła w bardzo ciężkim stanie, z przetoką po porodzie, w której mieściły się 2 ludzkie pięści. Właściciel chciał ją uśpić, bo nie miał za co jej leczyć. Dzieci Sabisi żyją, też zostały adoptowane i mają się nieźle.  Opiekun Małgorzata Gołko  
  2. 9 points
        tak naprawdę to nie wiem co jada Tyczunia, czy jest na suchej karmie, czy ma gotowane, nie pamiętam czy było pisane na wątku . Nie wiem, czy założycielka wątku szukają domu tymczasowego brała pod uwagę to jakiej firmy karma jest kupowana.   To prawda, że wolę, że stara, ślepa Tyczunia mieszka w domu bo ona lubi w tym domu przebywać, a na tarasie jak pisali nie chce leżeć.   Wiesz, ja przyznaję że nie jestem doskonała i może  domki i Tyczuni i Tyffany też nie są doskonałe, ale byłabym ostrożna w tej ocenie.   Jestem od 10 lat na dog, czasami mam przerwę.  Nie raz czytałam o podobnym domku jak Tyffany. Pamiętam, ze kiedyś czytałam o dziewczynie, która wzięła pieska ze schroniska. Pamiętam jak pisała o swoich kłopotach, o tym jakie miała problemy ze swoim Tata, który na psa się zgodził, ale nie tolerował go w domu.  Wówczas nikt nie pomyślał, żeby obrażać Ojca tej dziewczyny, każdy starał się  ją wspierać, jednocześnie szanując wolę ojca.  Czytałam jak oszczędzała na budę a później na kojec dla tego  psa. Obserwowałam jak świadomość tej dziewczyn się rozwijała,  Dziś to już jest kobieta i chyba nieźle działa na dogo :)   Więc może życzliwe rady i dyplomacja więcej mogłyby zadziałać.   Ale mleko już się rozlało, Gdyby Nowy Dom Tiifany, zanim cokolwiek napisał tu na dogo,  nie został oceniony negatywnie, być może mielibyśmy na bieżąco informacje, takie normalne, codzienne, anegdoty z życia,  z których można byłoby wywnioskować  o życiu Tiffany Wiesz, jeżeli domek Tiffany nie napisze więcej, jeżeli nie wstawi zdjęć, to mnie to nie zdziwi. Ja bym chyba już tu więcej nie weszła do ludzi, którzy oceniają ludzi po statucie społecznym.   I tak naprawdę to myślę, że jesteście źli na schronisko i całą tą złość kierujecie na Nowy Domek Tiffany.
  3. 8 points
    ewu

    GUCIO - sponiewierany maluch u nas w BDT

    A tak z guciowej ale trochę innej beczki to u Madzi , która przywiozła ze mna Gucia są jego dzieci . 4 małe kulki zabrane z tego miejsca (widać je na zdjęciu...) Wczoraj byłyśmy na wizycie pa dla córeczki Gucia - Figi. Domek przesympatyczny, bardzo fajna młoda Rodzina z 9-cio letnią, ułożoną, przemiłą Dziewczynką. Zawiozłyśmy dzisiaj Figę do nowego domku. Wszystko przygotowane jak na przyjęcie małej księżniczki. Kiedy po powrocie , po dwóch godzinach Państwo zadzwonili Madzia się przestraszyła ,że coś jest "nie tak". Okazło się ,że po debacie rodzinnej Państwo uznali ,że Figa będzie szczęśliwsza jak w domu zamieszka z swoim braciszkiem( siostrzyczek nie było). I tak dwa guciowe bąble zmieszkają w jednym domu i będą bardzo kochane.Wieczorem wieziemy braciszka:). Poker przepraszam ,że to tu opisałam ale to pewnie ważna informacja dla Gucia:):):)
  4. 8 points
    III. Alfa   Czarna sunia lat 7+. Podopieczna FRD. Adoptowana 8 lutego 2014 r. Uwielbia jeść i mordować pluszaki. Większość życia spędziła w garażu (...) Teraz jest największym skarbem swoich opiekunów.  
  5. 7 points
    Maluszki wyciągnęłam do przedsionka budki, Maminka bardzo je ogarniała, lizała, była niespokojna. Ale szybko zrobiłam zdjęcia i wsadziłam z powrotem w głąb budki. Małe są wielkie! i takie kluchy z nich :) Najmniejsza jest sunia, taka ślicznie ruda, jak matka, ale też największa z niej krzykaczka! Chłopaki są podobni do siebie, jeden ciemniejszy, ale nie czarny, jak na początku się wydawało. Posapywały tylko i spokojnie poddały się zdjęciom i dłoniom Tomka :)
  6. 7 points
    Może rzeczywiście zmienić plany i zrobić wątek tylko dla tych dwóch suczek lub nawet dla jednej z nich? Ich los stale komuś nie dawał spokoju na zamojskim wątku. Gdyby dla jednej były deklaracje, to mozna uratować od schroniska i szukać domu, a tak, jak pisze rozi, jesli psów będzie więcej, to kazdy może chcieć pomóc innemu psu, obrazi się o inną decyzję i pomoc się rozmyje, a w efekcie żaden pies nie opuści schroniska. Gdyby nazbierały się nawet 5 czy 10 zł deklaracje stałe od osób, którym nieobojętny jest los zamojskich schroniskowych psów, to można choć jedną zabrać. Ja niestety mogę tylko zaoferować miejsce hotelowe u nas w domu. Mam adoptowane swoje psy i koty i nie jestem w stanie inaczej pomóc. Niedawno pojechałam po Nelę, która w schronisku żyła 8 lat, czyli była w podobnej sytuacji do tych suniek, które pokazała Tola. Mam nadzieję, że nie pogniewacie się za prywatę, że Wam pokażę moją nową przyjaciółkę. Bardzo się cieszę, że ją zobaczylam w ogłoszeniu i adoptowałam. Mam nadzieję, że na te dwie sunie też gdzieś czekają domy.
  7. 7 points
    anecik , kichaj na trole. Jesteśmy tu dla psów i one są dla nas najważniejsze. Nie znikaj z dogo , bo dasz satysfakcję trolom ,że Cię wykończyły. Spotkałam się kiedyś, moim zdaniem z bardzo mądrą myślą,że należy się liczyć z opinią osób ,na których nam zależy i są autorytetami.
  8. 7 points
    To najlepszy sposób na wciąż pojawiające się na pewnych wątkach posty, krytykujące pomoc psom ze schronisk, krytykujące zbieranie pieniędzy na pomoc konkretnemu psu; krytykujące, krytykujące, krytykujące. Anecik - pomagasz bezdomniakom, dajesz im szansę na rozpoczęcie nowego życia i to jest najważniejsze - dla ludzi, którzy znają schroniskową beznadzieję i dla tych wyczekujących, udręczonych psów. Cieszmy się razem, ze ta mała sunieczka jest już bezpieczna; dla niej i dla nas tylko to się liczy!
  9. 7 points
    To jest niesłychane..Żeby na forum przyjaciół psów używano wobec psa zwrotu -cyt-,,zdechł,,.. .Napiszę  milionowy raz: pies nie zdycha-pies odchodzi,umiera,zasypia,przechodzi na drugą stronę..Na Boga!nawet jeśli ktoś uważa,że,,zdechł,,czy nie można do jasnej  ciasnej liczyć się z faktem,że kogoś innego takie określenie może dotknąć?zaboleć?że takim określeniem można komuś zrobić przykrość?Naprawdę trochę delikatności to jest tak dużo?Tak napisze przyjaciel psów?obrońca zwierząt?To ja już wolę zwykłego Kowalskiego,bo od obrońcy zwierząt można by oczekiwać trochę wrażliwości....Przeciętny Kowalski nie wie i niczego nie chce wiedzieć,to prostak i gbur.. I żeby nie było,że czekam na jakąkolwiek ripostę na jakimkolwiek poziomie-jesteś Ciekawa 1992  na mojej liście ignorowanych. Elżbieta
  10. 7 points
    100 procentowa transparentność dotyczy nie tylko finansów, ale również ( a kto wie czy nie przede wszystkim) intencji, a te ostatnie w przypadku osób, które robią zamieszanie na wątku transparentne nie są...Są raczej ciemne... W hotelu Makili byłam wielokrotnie. Czasem sama, czasem z którąś z Ciotek. Czasem bez zapowiedzi, czasem umówiona. Byłam i w środku, i na zewnątrz. Są/były tam psy, w których utrzymaniu uczestniczę finansowo. Wiem ile serca, czasu i własnych pieniędzy dokłada Aneta, by psy miały opiekę. Ogromną niesprawiedliwością wobec Anety, a krzywdą dla psów jest sugerowanie, że hotelik nie jest godny zaufania. Wiele osób ( ja również) narzeka na nowy interfejs dogo i twierdzi, że odstrasza użytkowników, ale to nie nowy interfejs zabija dogo. Dogomania zabija samą siebie. Bo sączy jad

Announcements

  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?

    Sign Up
×