Jump to content
Dogomania

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. Magda nie odbiera. Mam nadzieje ze z Rafim nic złego się nie dzieje.
  3. Na konto Stowarzyszenia wpłynęło 100zl limonka80 351zl Kyioshi 50zl agat21 50zl Mateusz R. Razem 551zl Dziękuje
  4. Dobre Aniołki krążą wokół Natki i dzisiaj na koncie znalazłam kolejną wpłatę dla suni - 50 zł od Dorci01:) Bardzo serdecznie dziękujemy, jestem autentycznie wzruszona Waszą pomocą:) Mam nadzieję, że nie obrazicie się, że rozliczenia są prowadzone wspólnie. Nie daję rady prowadzić więcej wątków, a ponieważ sunie przyjechały z tego samego miejsca razem, pomyślałyśmy, że będą na jednym wątku.
  5. jesli to parę dni tylko to może bez sensu go wozić do kliniki? wpakują go do kennela i tak podejrzewam że nikt przy nim 24 na dobę siedział nie będzie :( poproszę konto dorzucę grosik
  6. Opieke ma dobrą w miarę możliwości schroniskowych. Niestety w nocy tam nikogo nie ma.
  7. a kontaktowałyście się z Kamilą z punktu przetrzymań w Szydłowcu? Fajnie jakby na fb wrzuciła waszą prośbę o wsparcie.... trzymam kciuki bo u Was to zagłębie bezdomności
  8. Wspaniale, że się zajęłyście przytuliskiem, wielki szacunek za to! Psiaki piękne, warto ogłaszać. Jestem na urlopie i zaglądam z doskoku na dogo, ale będę Waszą czytaczką i pomagaczką na pewno :)
  9. Wiem że dużo tutaj ludzi się angażuje ale jeśli ma w miarę dobra opiekę tam gdzie jest to......... Jak on się czuje?
  10. Będę rozmawiala z lecznica która go leczy. On je tylko indyka z ryżem i marchewka, to mu dziewczyny w schronisku gotują. W klinice nikt mu nie będzie gotował. Głowa mnie boli z nerwow, cała noc nie spalam bo nie wiem co robić. Dt na te kilka dni byłby rozwiązaniem idealnym. Dostałby jedzenie i był pod opieką. W lecznicy dostanie kroplówkę, leki i karme. On karmy nie tknie. Dopoki nie dostawał indyka nie jadł. Muszę dopytać lekarki co ona sądzi o daniu go do klinki.
  11. Hej, dzwoniłam dzis do Klinik, które mają szpitaliki i są połozone blizej schronu-ale nie mają dla mnie jeszcze konkretnej odp. mam zadzwonić za 1h, albo wczesniej z odp. do mnie oddzwonią.
  12. Przyznam szczerze, że nie pamiętam. Nawet na wybiegu była bardzo poważna, choć już leżała do góry kołami. Ale może mnie pamięć zawodzi. Przytuliskowi pokazałam zdjęcia aktualnej Poli, wzruszyli się jej uśmiechem :)
  13. No im "materiał' zwieziony do lecznicy. Jutro po południu mam się dowiedzieć czy już jest wynik czy dopiero przy końcu tygodnia (nie wiadomo ile razy w tygodniu robią badania kału bo ciągle są w tym temacie zmiany). Przy okazji dowiedziałam się, że byłoby wskazane podawanie Ptysiowi drożdży, poszukam w internecie i zamówię. Chłopak nakarmiony, ułożył się (jak zwykle na podłodze w kuchni) więc przeniosłam go przed wyjazdem na posłanie i po powrocie zastałam go o dziwo!) w tym samym miejscu - spokojnie śpi.
  14. Przytulisko, które znam działa podobnie. Od 7 do 15 w dni robocze, brak wolontariatu, spacerów. Ale z roku na rok udało się coraz więcej uzyskać, początkowo (działa od 2012) psy nie były nawet szczepione ani odrobaczone. Od tego roku są szczepione, odrobaczone, chipowanie i sterylizowane (niestety, po kastracji trafiają do kojców, nie ma zaplecza weterynaryjnego ani kwarantanny) oraz mają swoje obróżki finansowane przez gminę - ale sporo pracy wykonała pracownica tego punktu przetrzymań, jest psiarą i jej chęć współpracy z lokalnymi działaczami psiarskimi zdziałała wiele dobrego. Nawet udało się, aby od tego roku weterynarzem gminnym był ten o lepszej opinii, a nie ten mający opinię złą... jednak to wszystko praca u podstaw, pójście na kompromis, czasem trochę głaskanie urzędników, aby psom było lepiej. W innym takim punkcie wolontariusze też wiele zdziałali przez lata, niektórzy aby poprawić byt starali się o stanowisko pracy w tym miejscu. Czeka Was niełatwa praca, ale mocno trzymam kciuki. Z czasem uda się coraz więcej, powoli, spokojnie, malymi kroczkami.
  15. Jest jeszcze jeden częsty błąd w kontaktach z psem. Pies, który bierze jedzenie z ręki, to już super łatwy pies do prowadzenia. Ale jeśli NAJPIERW dajemy smaczek, a zaraz potem chcemy głaskać, to jest nieprawidłowa kolejność. Jeśli najpierw pies będzie dotknięty, a potem dostanie smaczek, skojarzy dotyk człowieka jako zapowiedź następującej po tym przyjemności jedzenia. Jak nas ktoś zaprasza na kolację, to najpierw jest powitanie, wymiana uprzejmości, potem siadamy do stołu.
  16. To tak jak u nas - kojec (jest tylko jeden, przedzielony dechami na pół...) stoi na terenie zakładu gospodarki komunalnej, ale że w dudynku są normalne mieszkania, brama zawsze jest otwarta.
  1. Load more activity

Announcements

  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...