Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
florida_blue

Wolbórz - Zajazd pod Grzybkami - tam kozy chodzą na kolanach!!

Recommended Posts

[B][COLOR="red"]Czy ktoś z okolic Piotrkowa miałby możliwość przeprowadzenia interwencji ???

Zwierzęta są zaniedbane, jedna z kóz nie jest w stanie stanąć na nogi - porusza się na kolanach, całe stadko głodne, całego "majątku" pilnuje pies na łańcuchu, bez dostępu do wody[/COLOR]
[/B]


Miejscowość nazywa się Wolbórz, 10 km przed Piotrkowem Trybunalskim przy trasie w stronę Katowic -Zajazd pod Grzybkiem-Pracownicy twierdzili ze wiele osób już reagowało, ale bez reakcji właściciela. Właściciel, podczas rozmowy telefonicznej twierdził, że jest wszystko ok, a koza tylko jedna ma problem z racicami. Widziałam jak kozioł chyba z pragnienia pił mleko-dojąc swoją „przyjaciółkę”, która potykała się o swoje pełne wymiona. Pies jadł pokrzywy, które był w stanie dosięgnąć z krótkiego łańcucha, bez wody, bez jedzenia. Kiedy rzuciłam mu kanapki, kaczka była niestety szybsza od niego.

wygryzione krzaki- nawet za płotem....

[IMG]http://kamila.web-fix.net/wp-content/uploads/2011/08/kozy-wolborz.jpg[/IMG]

kózka:

[IMG]http://kamila.web-fix.net/wp-content/uploads/2011/08/kozy-wolborz-3.jpg[/IMG]

[IMG]http://kamila.web-fix.net/wp-content/uploads/2011/08/kozy-wolborz-4.jpg[/IMG]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[IMG]http://kamila.web-fix.net/wp-content/uploads/2011/08/kozy-wolborz-8.jpg[/IMG]
tak mi sie wydawało, ze chyba niemożliwe, żeby je zjadł, nawet kozy pokrzyw nie ruszyły jak widać... ale podobno cos (korzonki?) wygrzebywał z ziemi , otrzepywał pyszczkiem i żuł....

Share this post


Link to post
Share on other sites
[COLOR=navy][B]Sama inspekcja wet. niewiele tu chyba zdziala i pomoże- bardziej juz konkretna org. jest potrzebna ...albo fundacja dobra ,sprawdzona i doświadczona .[/B][/COLOR]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeśli mogę coś doradzić to najbliżej ma Tomaszów Mazowiecki, PIW oczywiście można wysłać, ale organizacja jak najbardziej.
Piotrkowskiego toz polecić nie mogę po tym co zaszło w Radomsku i jak wśród umierających zwierząt w schronisku (np. owczarek niemiecki 13,5 kg, chart ok. 10) , co potwierdziła
kontrola Lekarza Wojewódzkiego i nasza, a później kara dla Pani Prezydent przegłosowana przez Radę Miasta na nasz wniosek, Panie z Piotrkowa twierdziły, że ,,każde schronisko powinno
tak wyglądać'' o czym pisałam na wątku Radomska i do TOZ w Polsce.

Jeśli będzie potrzeba to o kontrolę PIW też mogę napisać lub wystosować pismo z zaleceniami o poprawę warunków.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[COLOR=navy][B]Dziękuję cioteczki nescca i Temida ,że moja prośba o wszelka pomoc /chocby informacyjną/ w tej sprawie nie zostala bez odzewu i zorientujecie się ,co da się zrobić i jakos ratować tę kaleką kozę i pozostałe głodzone wraz z psem .[/B][/COLOR]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bardzo proszę o informację najlepiej na PW czy mam wystosować jako inspektor pismo do PIW, potrzebuję tylko danych adresowych i możekilka uwag w punktach,
a napiszę pismo o kontrolę w oparciu o Ustawę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bardzo dziękuję za odzew...:loveu: niestety ja nie bardzo mam pomysł jak sie do tego zabrac, jestem osobą prywatną, więc ... jedyne co zrobiłam to założyłam wątek na miau i tutaj, w międzyczasie napisałam do Inspektoratu (ale tylko maila, załączyłam zdjęcia) i odpowiedz dostałam następnego dnia...

martwie sie nadchodzącą zimą - jeśli teraz zwierzaki są w takim stanie (a przecież zdobycie np siana nie nastręcza żadnych trudności) to co bedzie w zimę ? co z tym psem na łancuchu? jeśli teraz nie ma nawet wody - czy ktoś o to zadba w czasie mrozów ?

nie mówię, że trzeba zabierac stamtąd całe towarzystwo - ale moze gdyby ktoś // instytucja chociaż przeprowadził poważną rozmowę z panem włascicielem...

Temida juz piszę PW

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='agaga21']czy ktoś przeprowadził interwencję czy sytuacja jest jaka była?[/QUOTE]

co do warukow ogolnie faktycznie zle, ale tymi kolankami mnie rozbawilas, jak mialam kozy to moje tez tak na kolanka przednie klekaly, i mimo ze byly zadbane to wytarte kolanka zawsze byly , nie widzialm jeszcze kozy ktora nie miala by wytartych mniej lub bardziej ale zawsze

ale kopytka to faktycznie fatalne, powinien im przyciac, a pokzywe koza tez zje, te krzaki za plotem to tez nic strasznego, kozy sa zawsze niszczycielki, ja przez moje stracilam kilka doroslych duzych drzew owocowych. a pies pokrzywy pewnie wydeptal na takim krotkim lancuchu:angryy:

szkoda tych kozek, ja kozy uwielbiam i na pewno jeszcze w moim domu kozy beda jak juz nie bede do niemiec jezdzic

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie wygląda to dobrze, ale niektóre zarzuty rzeczywiście sa nietrafione. Koza zje wszystko co ma w zasięgu zębów - nawet za płotem. To naturalne. Swego czasu sąsiad miał takie stadko i wpuścił je w wyjątkowo zarośnięty teren. Po 3 miesiącach było czysto. Kozy na kolanach to również nic niezwykłego, racice jednak wyglądają strasznie. I ten pies na łańcuchu ! Straszne !

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×