Jump to content
Dogomania

Problemy z seterem irlandzkim


dzidka

Recommended Posts

Witam,

Mam ogromny problem z moim 5 miesięcznym seterm irlandzkim. A raczej kilka problemów. Jak każdy seter uwielbia biegać. Mieszkamy w bloku ale zaraz za naszym blokiem jest ogromna łąka gdzie spotykają się psy, lasek a za nim kolejna łąka. Miejsca do biegania pies ma mnóstwo. Jak wychodze z nim na spacer i spuszczam ze smyczy daje noge. Ucieka ode mnie jak najdalej. Uważa chyba, że całe osiedle to jego teren i może sobie wszedzie biegać. Oczywiście najpierw zalicza krzaki gdzie jest pełno jakiegoś zdechłego żarcia. I siedzi tam tak długo dopóki nie zje wszystkiego. Nie przychodzi na zawołanie. Ja za nim chodze po całym osiedlu wołam a on nic. Kiedyś biegał w bezpiecznej dla niego odległości ode mnie a teraz już w ogóle zwiewa. Jak zagwiżdże do to po kilku razach przbiega. A raczej przebiega obok mnie żebym przypadkiem go nie złapała. Ostatnio w wielki deszcz uciekł i wrócił po 2 godzinach. Nie działa wołanie, gwizdanie, smakołyki, nagradzanie jak w końcu uda mi się go dorwać. Na długiej smycze przyjdzie jak mocno go pociągne. Jego uciekanie jest dla mnie stersujace bo boje się, że przejedzie go auto. Obskoczy jakieś dziecko które przewróci się czy coś i będe mieć kłopoty. Kolejny problem to ten, że ktokolwiek przechodzi to on biegnie do każdego człowieka i po nim skacze. Czy to dorosły czy dziecko.
On mnie totalnie ignoruje.
W domu generalnie jest ok choć czasem przejawia agresję. Ma manię wskawiania na łóżko. Nie działa "zejdź", "nie wolno". Więc jak próbuje go zdjąć to warczy a ostatnio męża złapał za reke zebami. Nie działa na niego "nie wolno" w każdej sytuacji. Patrzy na nas jak na idiotów.
Czasem mam wrażenie , że on jest awychowalny. Już naprawdę nie mam siły.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Ja mam wrażenie ze on jest niewychowany a nie niewychowalny.
Czy on zna chocby podstawowe komendy?
Jezeli nie przychodzi na wołanie,to najpierw trzeba go tego nauczyć na lince a potem spuszczać.
Na ignorowanie niestety sama sobie zapracowałaś.Najwyższy czas zabrac sie do pracy.

[URL]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/URL]
[URL]http://www.dobryebook.pl/fragment/Jak_wychowac_psa_fr.pdf[/URL]
[URL]http://szkoleniepsow.fora.pl/index.php[/URL]

Link to comment
Share on other sites

Po pierwsze linka!10m i smakołyki (ser, kiełbasa) czy co przygłupek woli .
nie ma latania bez linki dopuki nie bedzie przychodził na każde zawołanie.Ja 3 letniego psa uczyłem przychpodzenia na kazde zawołanie 2 miechy ze szczylkiem debilkiem pójdzie szybciej.
Moja suka kiedy miała 13 michów tez ugryzła przy zwlekaniu z łóżka i to był ostatni raz w jej zyciu teraz ma 2,5 roku.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='dzidka']W domu generalnie jest ok choć czasem przejawia agresję. Ma manię wskawiania na łóżko. Nie działa "zejdź", "nie wolno". Więc jak próbuje go zdjąć to warczy a ostatnio męża złapał za reke zebami. Nie działa na niego "nie wolno" w każdej sytuacji. Patrzy na nas jak na idiotów.
[/quote]

Bo pies nie rozumie słów. Jeśli nie nauczysz psa, co znaczy dane słowo, to fakt, będzie patrzył jak na idiotę, warczał itp. Wcale się nie dziwię. Jakby do Ciebie podszedł kosmita i powiedział coś w stylu "guehyeajkrvbaj", powtórzył kilka razy coraz głośniej, a potem złapał Cię za kark i zwalił z krzesła, to co byś zrobiła? Ja bym gryzła ;-)

Ale gdyby ten kosmita za każdym razem wydając ten dziwny dźwiek kładł na ziemi pod krzesłem 10 złotych, i jeszcze pokazywał odpowiedni gest, to bym lepiej zrozumiała w czym rzecz :-) Potem nie musiałby już nic kłaść, albo wystarczyłoby żeby robił to raz na jakiś czas - schodzenie z krzesła na znane mi już słowo kojarzyłoby mi się dużo przyjemniej i na pewno bym nie warczała ;-)

Mam nadzieję że metafora jest zrozumiała ;-)

Link to comment
Share on other sites

Proste a jednak b. trudne. Masz taki problem jak ja ze swoją pierwszą seterką (gdy miałam 15 lat.:razz: ).
Na spacerach musisz zacząć być dla swojego psa atrakcyjna :cool1: , bo teraz nie jesteś zupełnie. Zacznij mu chociażby uciekać..niech cię goni (setery uwielbiają ganiać). Nie Ty psa ale pies Ciebie (z moją rudą ganiałam po podwórku wokół samochodu jak jakiś dzieciak :oops: , chowałam się jej w lesie żeby mnie szukała - to jak była już ciut starsza).
A w domu..no niestety..piesek zaczał Ci wchodzić na głowę. Setery to pępki świata. Poignoruj go trochę, niech Twoja uwaga będzie dla niego później nagrodą. A potem ucz, baw się z nim i jeszcze raz ucz..do upadłego..wyrobisz sobie autorytet i więź z psem, ale to chwilę potrwa bo psiak wchodzi w swój najtrudniejszy wiek.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuje Wam bardzo za rady.
Uciekanie i chowanie się na spacerach nie działa :( On zachowuje sie tak jak gdyby nic nie istniało tylko on i łąka. Linke zakupie zaraz w piątek, może to coś da.
Na szkolenie bardzo chętnie bym poszła. Ale nie wiem czy bedzie mnie stać.
A sama to poprostu nie wiem jak z nim postępować.
Staram się go uczyć, że to ja pierwsza wychodze a on za mną. Ale on jak dostaje świra jak mam ja wyjść pierwsza. czasem mam wrażenie, że on ma ADHD :lol:

Link to comment
Share on other sites

Moja sucz też ma ADHD, na szczęście nie jest seterem i nie ma takiego zacięcia do zwiewania ;) Ale powiem Ci, ze tylko i wyłącznie rzetelna, konsekwentna praca przynosi efekty przy bardzo żywiołowym psie. Mnie często konsekwencji brakuje i mam wariata w domu ;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='dzidka']
Staram się go uczyć, że to ja pierwsza wychodze a on za mną. Ale on jak dostaje świra jak mam ja wyjść pierwsza. czasem mam wrażenie, że on ma ADHD :lol:[/quote]

Nie musisz wychodzić pierwsza, to nie ma szczególnego znaczenia. Ważne jest, żeby pies nie szalał przy wychodzeniu. Ja nauczyłam Wikę siadania, zanim otworzę drzwi. Albo dowolnego innego polecenia, w każdym razie skupienia na mnie. Jeśli pies wstaje, drzwi się zamykają. Jeśli siada - drzwi się otwierają. Na początku wyglądało to tak: pies siedzi - dotykam klamki - pies wstaje - cofam rękę z klamki. I tak parę razy, aż pies zrozumie że sposobem na otwarcie drzwi jest wykonanie polecenia, a nie świrowanie :-)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Marta i Wika']Nie musisz wychodzić pierwsza, to nie ma szczególnego znaczenia. Ważne jest, żeby pies nie szalał przy wychodzeniu. Ja nauczyłam Wikę siadania, zanim otworzę drzwi. Albo dowolnego innego polecenia, w każdym razie skupienia na mnie. Jeśli pies wstaje, drzwi się zamykają. Jeśli siada - drzwi się otwierają. Na początku wyglądało to tak: pies siedzi - dotykam klamki - pies wstaje - cofam rękę z klamki. I tak parę razy, aż pies zrozumie że sposobem na otwarcie drzwi jest wykonanie polecenia, a nie świrowanie :-)[/QUOTE]

A ja uważam inaczej z tym wychodzeniem pierwszym psa bo ono jest ważne i każdy treser i nie tylko Ci powie że to jest hieraria jest 12 zasad których pies musi przestrzegać miedzy innymi jedna z nich to taka że najpierw wchodzi pan a potem psiuniek każdy wie że gdy pies ma silną wole dominacji zaczyna on dominować od najmniejszej rzeczy min. wchodzenie wychodzenie jako pierwszy. Dzidka moja znajoma ma setera irlandzkiego i powodzenia Ci życzę strasznie inteligentne psiaki normalnie diabliki (według mnie):diabloti: :diabloti:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Cimi']Kitka i Ty też stosujesz te zasady :cool3: ? Ja nie stosuje i pies na głowę mi nie wchodzi.[/QUOTE]

:evil_lol: a czy ja powiedziałam że stosuje?? mam pieska słynącego z litościwie patrzących oczu i nie ma bata żebym jej w czymś nie popuszczała ja wcale nie stosuje się zbytnio do niektórych idiotycznie nie znaczących rzeczy bo przecież co za różnica czy pies wyjdzie pierwszy czy ja?
mi jest lepiej poręczniej jak moja ślicznotka pierwsza z domu wychodzi bo lepiej mi się dżwi zamyka:lol: moja narazie zaznaczam narazie nie wchodzi mi na głowę ;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Kitka20']A ja uważam inaczej z tym wychodzeniem pierwszym psa bo ono jest ważne i każdy treser i nie tylko Ci powie że to jest hieraria jest 12 zasad których pies musi przestrzegać [/QUOTE]
[quote name='Kitka20']przecież co za różnica czy pies wyjdzie pierwszy czy ja?[/QUOTE]
Więc jak to jest? Ważne, czy bez różnicy? :cool3:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='FigabaS']Od ponad roku mam do czynienia z treserem i tresura i nikt mi o tych 12 przykazaniach nie wspomnial. Zapomnial??? :roll:[/quote]

Osoby szkolące psy, które ja znam, jakoś też nie stosują ani nie polecają tych zasad... Oczywiście, ważne jest, żeby pies nie szalał przy drzwiach, ale nie ma to nic wspólnego z dominacją czy stadem...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='dzidka']W domu generalnie jest ok choć czasem przejawia agresję. Ma manię wskawiania na łóżko. Nie działa "zejdź", "nie wolno". Więc jak próbuje go zdjąć to warczy a ostatnio męża złapał za reke zebami. [/quote]
Jakbym widziala naszego Maksa. :-) W dodatku przyszedl do nas w tym samym wieku. I juz niewychowany. Kiedy wskakiwal na lozko mowilismy "zejdz" i sciagalismy na dol. Jak warczal na mnie to maz go zrzucal. Robilismy tak za kazdym razem. Teraz juz nie wchodzi.
Maks szczekal jak jedlismy. Wtedy pokazywalismy reka i mowilismy "odejdz". Nigdy nic nie dostaje podczas naszego jedzenia.
Jak daje mu jesc to ma usiasc. Teraz wprowadzilam jeszcze "zostan".
Jak wychodzimy na spacer to ma usiasc. Dopiero zapinam smycz.
Jak rzucam patyk to ma usiasc. Dopiero wtedy rzucam.
Nie dalismy rady sami wychowac. Poszlam na szkolenie. U nas kosztuje 400zl, ale moglam zaplacic w ratach. Uwierz mi, ze bylo warto. Pierwszy dzien na szkoleniu musialam zalozyc mu kaganiec, bo na mnie skakal i gryzl. Po jednej reprymendzie od szkoleniowca pies nagle sie zmienil. Czasem probuje podgryzac, ale to juz nie to samo. A i ja nauczylam sie co mam robic.
Na szkoleniu jest tez starsze panstwo z seterkiem. Tez sie juz uspokoil, ale kilka razy rzucal sie z zebami na szkoleniowca. Te psy wymagaja konsekwencji i porzadnego szkolenia. Szybko wykorzystuja nasza niekonsekwencje.
Psa nie puszczaj bez smyczy samego. A jesli juz to zostaw mu smycz przypieta do obrozy, zawsze latwiej jest nadepnac jak przebiega. Ale jak mowisz, ze skacze na ludzi, to absolutnie nie powinnas go puszczac.
Na wszelki wypadek dobrze go oznacz. Moj ma teraz wypisane dane na obrozy od wewnatrz. Zgubil juz ze 3 adresowki, wiec dalam sobie spokoj. A kiedys nam uciekl i zabrala go straz pozarna. O maly wlos a nie znalazlabym go.
No i nasz jest wykastrowany. Bo na zylke mysliwska nalozylaby sie jeszcze pogon za sukami. Teraz jest jakby spokojniejszy, juz tak nie szaleje. Ale moze to wynik szkolenia, tego, ze jest starszy o te pol roku, a moze wszystko naraz. W kazdym razie dopiero teraz zaczelam cieszyc sie z psa. W domu mialam nawet warunek: jesli przez dwa miesiace nic sie nie zmieni to mam go oddac (akurat! ;-) ). Nigdy nie dopuszczaj do siebie mysli o oddaniu. Tez mialam chwile zwatpienia, ale w koncu sie udalo. Idz na szkolenie, bo warto. U nas organizowal ZK.

Link to comment
Share on other sites

to jest troche dziwne wiem moze w mojej okolicy akurat to się stosuje?
Więc jak to jest? coztego Więc jak to jest? Ważne, czy bez różnicy? niby ważne ale moja sunia i tak jest grzeczna nie ważne czy wychodzi pierwsza czy po mnie ja tego w sumie nie stosuje bo nie widze potrzeby ale ja napisałam to gdyż koś wyżej wspomniał całkiem co innego ale nie ważne bo wedłóg mnie wszystko zależy od temperamentu psa bo jeżeli tak jak w przypadku dziewczyny/Pani która założyła ten wątek pies jest bardzo nie posłuszny może warto by było zacząć z psiakiem od nowa i nie popuszczać mu a jak już się nauczy to zwolnić od kilku zakazów właśnie z wychodzeniem. Nie jestem, treserką więc nie chce się wymądrzać napisałam tylko to co ja na własne uszy słyszałam od trenera/tresera jak kto woli

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Kitka20']Więc jak to jest? Ważne, czy bez różnicy? [/quote]

Ważne jest, żeby w domu panowały ściśle określone zasady. I te zasady muszą być konsekwentnie stosowane przez całe życie psa. Kiedy pies zna zasady, jest szczęśliwszy. Jedną z tym zasad może być przechodzenie przez drzwi w określonej kolejności - czemu nie? Ja mam zasadę, że przed otwarciem drzwi pies musi wykonać jakąś komendę (zwykle siad).

Ważne jest... żeby myśleć, czytać, szukać, a nie automatycznie i bezrefleksyjnie stosować coś co ktoś nam powie.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='dzidka']A czy ja mogę z nim iść już na szkolenie? Bo jak pytałam w hodowli to powiedzieli, że stery szkoli się od 8 miesiąca. Zimą też są szkolenia?[/quote]

Wszystkie inne psy (rasy) chodzą na szkolenie nawet już po kwarantannie. Dlaczego od 8 miesiąca. Chyba im szybciej tym lepiej. Potem będzie klops z odkręcaniem nawyków/ Tak sobie myślę czysto hipotetycznie ;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='dzidka']A czy ja mogę z nim iść już na szkolenie? Bo jak pytałam w hodowli to powiedzieli, że stery szkoli się od 8 miesiąca. Zimą też są szkolenia?[/quote]

Możesz chodzić z psem do szczeniaczkowa, psiego przedszkola.
Z tego co wiem, to nie można szkolić szczeniaków metodami awersyjnymi, pozytywne metody można stosować już od małego :-)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...