Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Mysia-Psiaczek

Stój!!!

Recommended Posts

Prowadząc psa na smyczy,pociągasz gwałtownie,ale nie silno smycz do siebie wydając przy tym komendę stój,która musi być wydana stanowczo,w momencie kiedy pies sie zatrzyma,chwalisz go smakołykiem lub poklepaniem.Jak opanuje tą wersję,przejdź stopniowo ze smyczy na długa linke,aż dojdziesz do chwili,gdy pies bedzie stawał beż żadnych "środków"kontrolnych(smycz,linka).
Powodzenia.
Pamietaj o nagradzaniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
darek masz cudnego seterka:) buźka dla niego:* co do komendy stój, to mój pies ma ją "niby" opanowana tzn. jeśli inie na lince, na smyczy, to owszem zatrzyma się, ale jesli puszczę ją na łąkę, to mogę sobie wałać, i wołać a ona ma mnie w swoim czarnym nosku... nie wiem co na to poradzić... mała cfaniara:/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mrzewinska
Pies nie rozumie znaczenia slow, proponuje najpierw stworzyc sytuacje, w ktorej pies zatrzyma sie bez potrzeby szarpania smycza, nauczyc co znaczy haslo stoj wykonane z siad czy z waruj, potem stopniowo zwiekszac odleglosc przy uczeniu.
Oczywiscie mozna tez miec efekt czysto fizycznego przymusu, ktory proponuje Darek.
Pies nie jest cwany - jest dobrze albo nieprawidlowo uczony. Pies nie rozumie znaczenia slow i w nowej nie przepracowanej sytuacji (co innego dom, co innego laka) nie ma zadnego powodu, aby reagowac na hasla uczone w innej sytuacji. Zwlaszcza przy silniejszych innych bodcach i braku naprawde wartosciowych (dla psa) nagrod uzywanych przy szkoleniu.

Zofia

Share this post


Link to post
Share on other sites
My na szkoleniu uczylismy sie tej komendy w marszu, przynajmniej na poczatku. Mniej wiecej bylo to tak: idziesz z psiurkiem, przy nodze oczywiscie, komenda stoj, zatrzymujesz sie i pies tez mowisz do niego stoj kilka razy( to juz moje nie tresera), zeby sobie przyswoil slowo, i nagradzasz go. I tak kilka razy, ale nie za duzo, zeby sie nie znudzil. Proponuje po 3-4 zatrzymaniach zabawe z jego ulubiona zabawka. Przy kazdym zatrzymaniu sie pieska glaszczesz go z dwoch boczkow jednoczesni i spokojnie, zby sie nie ekscytowal.Jak piesek stoi a Ty Go glaszczesz zaczynasz wolno nie odryajac od Niego rak obchodzic Go, raz, i jak wytrwa to nagroda. Stopnowo mozesz zwiekszac obejscie w miare Jego wytrwalosci.Moje zostaja juz na kwadracie i na 25 krokow.
U nas ta metoda sprawdzil sie. Ale czy nie lepsze jest ''zostan'' w sytuacji gonienia albo jeszcze lepiej ''do mnie'' czy ''siad''? U nas najbardziej sprawdza sie do mnie ,oczywiscie na smakolyk.Mamy PT1 na bdb.

Share this post


Link to post
Share on other sites
zalezy jeszce o które stój chodzi... bo niby to to samo a jednak co innego czy o to ze pies biegnie i na komende ma znieruchomiec.. zatrzymac sie tam gdzie stoi czy tez chodzi o zmiane pozycji jak siad, waruj i stój.... bo ja bym proponowała zacząc od tego drugiego i wtedy naprowadzać smakołykiem z siadu na stój.. ciężko mi to wytłumaczyć ale ręką ze smakołykiem kierujemy wzdłuż szyi psa w kierunku brzucha jakby pod spód i pies patrząc za nasza ręką powinien wstać i wtedy wielka radość i naghroda, i tak cwiczymy aż pies bedzi wstawał na coraz mniejszy sygnał ręką wtedy w momencie gdy zacznie wstawac dodajemy komende 'stój' i cwiczymy tak wiele razy aby pies ją skojarzył z cwiczeniem potm staramy sie wycofać ruch ręką i mamy wykonane stój na komende:) gdy psiak juz zmienia pozycje i zna na nie komendy tpo w kazdej chwili mozemy ja wydac i psiak bedzie stał:) nie wazne czy wczesniejbiegł, warował czy siedział:) jest to metoda przynajmniej pozytywna i nie ma w niej zastosowania zadne szarpanie w niezrozumiały dla psa sposób.... i ja jestm zwolennikiem takiej metody:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
A co zrobić gdy pies zamiast wstawać kładzie się?? Mój niestety tak robi. :( Próbuję wychwycić to zachowanie ale gdy dostanie smaka za to, że stoi zaczyna się prosić o kolejnego albo siada i gapi się tymi swoimi czekoladowymi oczkami i nic nie pomaga... Może ma ktoś filmik jak nauczyć nie dużego pieska tej komendy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
ryu, uczysz psa stawania z ruchu czy w statyce?Jeżeli z ruchu i efektem jest to co opisujesz, proponuję najpierw nauczyć psa tej komendy w miejscu, tzn. tak jak się uczy "siad" czy "waruj".Bierzesz smakołyk, każesz psu usiąść i z tej pozycji prowadzisz smakiem psa aż do pozycji "stój", najpierw bez żadnej komendy, dopiero później wprowadź komendę słowną.Ćwiczcie tak setki razy dziennie stój z siadu, później tą samą metodą stój z waruj(dla psa to zupełnie inna sytuacjia i nauka zazwyczaj idzie od nowa).Niech pies opanuje komendę "stój" najpierw w sytuacji zmian pozycji, dopiero później wprowadź naukę komendy w ruchu.

Jeżeli chodzi o to ostatnie, ktoś radził dużo wcześniej metody szarpnięcia smyczą-moim zdaniem to nie działa, często(nie twierdzę, że zawsze) prowokuje do siadu itd. a nie o to nam chodzi.
Uważam, że lepiej będzie uczyć na żarcie, tj. bierzesz coś smaka do ręki, prowadzisz psa na niego koło siebie po prostej tak żeby pies podążał za nim.Zatrzymujesz się, trzymasz dłoń z żarciem nieruchomo przez kilka sekund żeby pies postał moment w bezruchu, chwalisz "dobrze" czy co tam używasz do nagrody słownej, po czym skarmiasz żarcie i tak w kółko, po jakims czasie wprowdzasz komendę słowną "stój"(to, że pies opanował już w bezruchu, nie znaczy, że nie jest to nowa dla niego sytuacja) w momencie gdy się zatrzymujesz, trzymasz psa kilka sekund na żarciu, jednocześnie chwalisz słownie, po czym dajesz smaka.I tak setki razy;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Blow']ryu, uczysz psa stawania z ruchu czy w statyce[/quote]
Uczę psa z pozycji "siad" (tak jak mówią poradniki) nie umiem go jednak wyprowadzić na pozycje "stój", bo jak przesuwam smakołyk w dół to się kładzie a jak do przodu to wstaje ale robi tez kroki a raczej nie o to chodzi. Próbuje też wyłapać ale jak raz dostanie smakołyk to piszczy mi, że chce jeszcze i nie odstępuje mnie na krok, oczywiście cały czas siedząc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zawsze jak przesuniesz smakołyk w dół, pies sie położy-tak właśnie się uczy tej pozycji:)
Ucz unosząc żarcie do góry, nieco do przodu, niech pies wstanie.Myślę, że skoro pies robi kilka kroków, za daleko lub za wysoko unosisz dłoń.
Próbowałaś/eś to zniwelować metodą prób i błędów?
Nie zrażałabym się tym krokiem czy dwoma, unieś i odsuń dłoń minimalnie ale tak żeby osiągnąć skutek, trzymaj nieruchomo tak, żeby nie było możliwości przesunięcia się do przodu, niech sie psiak ponakręca smakiem przed pyskiemprzez dosłownie kilka sekund, chwal słownie w momencie, w którym już osiągnie "bezruch" i dopiero daj nagródkę...
Dobrze byłoby gdyby ktoś Ci to pokazał a tak głupiego robota przez internet....;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Uczymy się "stój" od 2 dni (nigdy nie jest za późno mam nadzieje :p ).

A ja się obawiam ryzyka, ze prowokując psa do wstania z siadu czy warowania smakołykiem - za którym ma podążyć by wstać - pies pomyśli że chodzi o podążanie za ręką, za smakołykiem. Co wtedy przy komendzie na większą odległość? Jak zniwelować ryzyko ze pies będzie podchodził do mnie (do ręki) zamiast wstać i zatrzymać się?

Share this post


Link to post
Share on other sites
jeśli pies nie chce wstać z siadu, trzeba pokombinować, na każdego psa trzeba znaleźć indywidualny sposób ;) na jednego podziała poprowadzenie ręki ze smakołykiem w stronę przednich łap, w kierunku pod brzuch, inny będzie się kładł. Na moją sukę podziałało dotknięcie jej lekko ręką w podbrzusze, między tylnymi łapami, od biedy mogę to nawet zrobić stopą - podkładam stopę pod brzuch i lekko dotykam ją czubkiem palców czy buta w podbrzusze, wtedy wstaje.
Można też (jako drogę do celu) nauczyć psa najpierw podążania za smakołykiem albo palcem, do tego przydaje się komenda "nos" (targetowanie) - na którą pies ma dotknąć nosem targetu (jakiegoś przedmiotu, pałeczki, patyczka czy wyprostowanego palca). Jeśli potrafi już podejść choć krok do targetu żeby go dotknąć - uczymy podążania za targetem, wtedy mamy już doskonałe narzędzie do łatwego ustawiania psa w pożądanej pozycji bez dotykania go, a także do zwracania się psa w wybraną przez nas stronę. Przydaje się to przy nauce wielu innych czynności i w życiu codziennym ;)
Potem możemy to też robić bez komendy, tylko pokazując psu palec czy target - pies będzie sam chciał dotknąć wystawionego przed nim targetu by dostać nagrodę.
Jak już to mamy - sadzamy psa, pokazujemy mu target przed nosem w takiej pozycji żeby pies chcąc go dotknąć musiał unieść zad z ziemi (trzeba to wyczuć - nie za nisko, lekko nad psem, nie za bardzo do przodu ale i nie za blisko nosa psa) i w momencie gdy zad uniesie się i pies wstanie - nagroda słowna a potem smakołyk.
Do tego wszystkiego przydatna jest metoda klikerowa, ale nie trzeba koniecznie klikać, wystarczy zamiast klikera użyć słowa (np. "dobry pies" z mocnym akcentem na "dobry"). Wymawiamy pochwałę (akcent na "dobry", lub klikamy) DOKŁADNIE w momencie wstania psa, zanim zdąży zrobić krok do przodu za palcem, przeważnie klik lub pochwała zatrzyma go w tej pozycji, następnie już na spokojnie dajemy nagrodę.
Więc jeszcze raz: sadzamy psa, nic nie mówiąc pokazujemy target, w sekundzie gdy pies wstaje klikamy lub mocno wołamy "dobrze", "dobry pies" - równocześnie szybko zabierając target sprzed nosa i uprzedzając zrobienie przez psa kroków w jego kierunku, zaraz potem dając nagrodę.
Powtarzamy, potem dodajemy komendę "stój" jak nam już pies ładnie wstaje, potem pomału próbujemy wycofać palec czy target i wyłapywać momenty gdy pies wstaje sam bez "naprowadzania", szturchania itp. Etap przejscia z wykonania na naprowadzaniu do wykonania bez naprowadzenia jest często dość trudny i musimy mieć cierpliwość i refleks żeby wyłapać jak pies zrobi odpowiedni ruch bez naprowadzenia - nie możemy tego zmarnować, musimy wyłapać i nagrodzić.

W ten sam sposób postepujemy gdy pies nie chce wstawać do targetu, ale wstaje przy szturchnięciu w podbrzusze - całe wykonanie tak samo, tylko inny "bodziec" do wstania.

Zawsze najlepiej każdej komendy uczyć stopniowo, rozłożyć ją na etapy, na początku z naprowadzaniem, nagradzaniem samego momentu wstania, potem stopniowo wycofywać naprowadzanie obserwując postępy psa i intensywnie chwaląc jak wykona bez naprowadzania tak żeby "zaświtało" mu o co nam w ogóle chodzi. Następnie można wydłużać czas stania, pracować nad wytrzymaniem w staniu jak my chodzimy wokół psa, oraz ćwiczyć wykonywanie na zmianę komend "stój", "siad", "waruj" w różnych kolejnościach oraz wykonywanie komendy "stój" z marszu. Każdy następny trudniejszy etap dodajemy dopiero jak pies doskonale opanuje poprzedni, gdy przy kolejnym etapie pojawią się problemy - wracamy do poprzedniego który pies już umie by go "podbudować", pochwalić i nagrodzić, na tym kończymy sesję i kolejny etap dopiero w następnej sesji po krótkiej powtórce poprzednich etapów.

Oczywiście cały ten proces który opisałam robimy w sesjach, krótkich ale częstych (raz dziennie, dwa, raz na kilka dni - zależnie od psa). Bardzo często jest tak że próbujemy psa czegoś nauczyć, pies nie potrafi, nie robi, nie rozumie, dajemy spokój. Za parę dni próbujemy i nagle okazuje się że pies już to potrafi i robi bez problemu - ja nieraz tak miałam z moimi psami, jakoś im się to z czasem układa w głowach ;)

uff, ale się rozpisałam, dostałam weny :eviltong: a teraz idę uczyć mojego drugiego młodego psa targetowania, (suka już wyszkolona), młody "stój" już cześciowo potrafi ale porządne targetowanie zawsze się przyda ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja nauczyłam po prostu mówiąc nowe słowo "stój" jak pies siedział przede mną i odchodziłam krok do tyłu, mówiąc "do mnie". Pies mi wstał, zeby podejść do "do mnie" i w tym momencie "DOBRY! Stój! Tak jest!" i zabawa (szarpanko).
Podłapał po jednej "sesji": i znak optyczny i głos.

Teraz ucze młodą z podpisu wszystkiego od nowa. Na razie umie tylko siadać, warować, podawać dwie łapy. Wszystko jeszcze w wersji szczeniackiej czyli z takim rozmyslaniem przed wykonaniem komendy. Mała uczy sie szybko ale nie jest jeszcze łupowa ale zapowiada sie, ze będzie u mnie mieszkała spokojnie półtorej miesiąca więc zamierzam ją wyprowadzić na dobrego psa.
Na razie to tajfun szczeniacki. sama słodycz z jednej strony z drugiej MAKABRA.;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeśli chodzi o "stój" w ruchu - uczyłam tego podczas chodzenia przy nodze.
Komenda "Stój, ZOSTAŃ" i pies zostaje w pozycji, ja ide trzy kroki dalej i szybko wracam, żeby pochwalić zanim sie rozmyśli i usiądzie:evil_lol:.

Inna sprawa to "stój" podczas biegu i ciągnięcia roweru - wtedy mówie takie długie "Stoóóój" i pies ma sie zatrzymać w ciągu paru kroków, zebym mogła spokojnie wyhamować. To konkretny przykład, ze pies rozróżnia ton i bierze to jako coś ważniejszego od samego słowa:
krótkie "Stój" - stanie w miejscu
długie "Stóóój" - zatrzymanie w ciagu kilku kroków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×