Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

pogryzienie na posesji


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
27 odpowiedzi na ten temat

#1 sachma

sachma

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 1974 postów

Napisany 26 maj 2010 - 19:36

Dziś usłyszałam o dziwnym przepisie i zaczynam się niepokoić, bo mój pies w takiej sytuacji zachowałby się identycznie...

Posesja ogrodzona, brama zamknięta, na bramie napis "uwaga zły pies" - na posesje bez zaproszenia wchodzi osoba postronna, nie zaproszona i zostaje zaatakowana przez psa - pies nie gryzie, ale przewraca, obszczekuje, osoba wzywa policję a policja twierdzi że pies nawet na ogrodzonej posesji ma być w kojcu albo na łańcuchu..

Czy ktoś słyszał o takim przepisie? dlaczego mój pies nie może bronić posesji, jeśli tego jest nauczony i od tego jest? Dlaczego trzeba płacić odszkodowania nawet złodziejowi którego zaatakuje nasz pies?

#2 Erica

Erica

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 1610 postów

Napisany 26 maj 2010 - 20:06

policja twierdzi że pies nawet na ogrodzonej posesji ma być w kojcu albo na łańcuchu..


:crazyeye: Gdzie policja taka zdolna?? Pierwsze słyszę o czymś takim



#3 evel

evel

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 10150 postów

Napisany 26 maj 2010 - 20:20

Wydaje mi się, że gdzieś czytałam, że w takiej sytuacji pies nie może chyba zranić "nieznajomego" (:roll:) no ale przecież jak go powali i obszczeka to nic mu nie będzie...
Dodany obrazekDodany obrazek

#4 sachma

sachma

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 1974 postów

Napisany 26 maj 2010 - 20:37

Erica, nie wiem, to rodzina koleżanki..
że zacytuje koleżankę z innego forum :

facet mojej ciotki ma ogromną posesję i 3 owczarki niemieckie które biegają w dzień wolno w obrębie ogrodzonej posesji. ostatnio władowała mu się za płot sąsiadka i psy ją zaatakowały. nic nie zrobiły, ale baba zgłosiła to na policje. policjant powiedział że pies nawet na ogrodzonym terenie, nawet jak jest tablica na bramie musi być na łańcuchu. w przeciwnym przypadku to będzie wina właściciela jak pogryzie kogoś kto nieproszenie tam wparował. troche mi sie w to nie chce wierzyć że takie są przepisy...
ktoś coś wie?


u nas psy przewróciły - nic nam nie zrobili... psy pogryzły - miały kwarantanne, ale babka nie złożyła skargi, więc też nic nam nie zrobili.. ale jednak.. czy ktoś w ogóle słyszał o takim przepisie?

#5 tabaluga1

tabaluga1

    Banned

  • Banned
  • PipPipPip
  • 500 postów

Napisany 26 maj 2010 - 21:40

Posesja ogrodzona, brama zamknięta, na bramie napis "uwaga zły pies" - na posesje bez zaproszenia wchodzi osoba postronna, nie zaproszona i zostaje zaatakowana przez psa - pies nie gryzie, ale przewraca, obszczekuje, osoba wzywa policję a policja twierdzi że pies nawet na ogrodzonej posesji ma być w kojcu albo na łańcuchu..

Czy ktoś słyszał o takim przepisie? dlaczego mój pies nie może bronić posesji, jeśli tego jest nauczony i od tego jest? Dlaczego trzeba płacić odszkodowania nawet złodziejowi którego zaatakuje nasz pies?

Przez zamkniętą bramę wchodzi ? Jak ?
Przez płot ?
W jakim celu ?
Nie znam takiego przepisu . Ważne jest aby gość wiedział że na terenie są psy . Skoro wie o psach i wchodzi sam to jest to jego problem . Może coś z przekroczenia obrony koniecznej ? Policjant powinien podac przepis .

#6 Aziza

Aziza

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 648 postów

Napisany 26 maj 2010 - 21:40

Temat pogryzień był poruszony w ostatnim numerze kwartalnika CAO i kuzyni.
Temat omawiał szef prokuratury rejonowej, w skrócie:
-gdy posesja jest oznakowana i właściwie zabezpieczona to właściciel mógłby zostać pociągnięty do odpowiedzialności w sytuacji, gdy będąc na miejscu mógł a nie zapobiegł atakowi psa
-jeżeli pies wydostanie się z posesji i pogryzie poza własnym podwórkiem to jest to wina właściciela.

#7 sachma

sachma

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 1974 postów

Napisany 26 maj 2010 - 21:44

Czyli jeśli właściciel patrzy i nic nie robi to jego wina? ale jak nie widzi to wszystko jest ok?

tabaluga1, czepiasz się :P jak to jak? przez furtkę. ew. jeśli to złodziej to po płocie ;) chodzi o sam fakt wtargnięcia na czyjąś posesje.

#8 Aziza

Aziza

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 648 postów

Napisany 26 maj 2010 - 22:01

Czyli jeśli właściciel patrzy i nic nie robi to jego wina? ale jak nie widzi to wszystko jest ok?


Tak tłumaczył to prokurator. Jednak trzeba pamiętać o właściwym zabezpieczeniu posesji i informacji o agresywnym psie.

Co do oznaczenia tereny: tabliczka typu "uwaga pies" - to tylko informacja o obecności psa a nie jego agresji!

#9 juli88

juli88

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 4179 postów

Napisany 27 maj 2010 - 06:40

Przepraszam że ładuje się tu ze swoim problemem,
otóż wczoraj pies na łańcuchu ugryzł dziecko 4 letnie.
Oczywiście winny pies trzeba go zabić,
nikt nie zwraca uwagi, że pies był pozostawiony samemu sobie na łańcuchu przez całe swoje życie czyli ok 4 lata.

Pies jest nie wychowany i przede wszystkim agresywny.
Ugryzł można powiedzieć swoją właścicielkę bo to była córka właścicielki.
Mała dawała mu jeść, nie wiem jak to dokładnie wyglądało, wiem że już ją kiedyś ugryzł.

Dziecka mi strasznie żal, ale psa też.
Czy mogę jakoś pomóc temu psu? Czy znalazł by się ktoś kto przygarnął by psa z problemami?

Dziecko w szpitalu, ma szwy na szyi.
Jakie konsekwencje może ponieść właściciel skoro pies prawdopodobnie był nie szczepiony? Oczywiście oskarżenia nie będzie.
Co teraz może być z psem? Mogą go uśpić? (choć wiem że to kosztuje, lepiej zrobić to za darmo łopatą w łeb :roll:)

#10 sachma

sachma

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 1974 postów

Napisany 27 maj 2010 - 07:53

każdy pies po pogryzieniu, musi przejść kwarantanne - nawet jeśli ma komplet szczepień - przez 14 dni przyjeżdża do niego wet, albo zabierają go gdzieś (nie wiem gdzie.. my nie chcieliśmy oddać psów po tym jak pogryzły kobietę która na posesję weszła ze swoim psem i próbowała go bronić kopiąc nasze psy..) Jeśli wet nie stwierdzi że pies jest agresywny (nasze nie były, wet do nich przyjeżdżał codziennie i psy się łasiły) to właściciel może zapłacić mandat, ale psu się nic nie dzieje..
dużo zależy od tego jak bardzo zależy właścicielowi psa.. my zapłaciliśmy sporo kasy żeby psy mogły u nas zostać w czasie kwarantanny, ściągnęliśmy swojego weta no i ugryzienie było uzasadnione tabliczka "zły pies" psy przyszły zobaczyć kto to i zaczęły dostawać kopniaki..

#11 filodendron

filodendron

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 7187 postów

Napisany 27 maj 2010 - 07:54

Dziś usłyszałam o dziwnym przepisie i zaczynam się niepokoić, bo mój pies w takiej sytuacji zachowałby się identycznie...

Posesja ogrodzona, brama zamknięta, na bramie napis "uwaga zły pies" - na posesje bez zaproszenia wchodzi osoba postronna, nie zaproszona i zostaje zaatakowana przez psa

Z moich informacji na ten temat wynika, że brama zamknięta musi być na klucz, kłódkę, rygiel od wewnątrz. Zwykła klamka nie wystarczy. Posesja musi być tak zabezpieczona, żeby postronna osoba musiała to zabezpieczenie jakoś sforsować aby dostać się do środka. Jeśli nie jest w ten sposób zabezpieczona i obca osoba może wejść po prostu naciskając na klamkę/pchając furtkę, to - w przypadku pogryzienia - winny jest właściciel psa. Zwykła klamka, bez zamknięcia, nie jest traktowane jako wystarczające zabezpieczenie psa.
W praktyce wygląda to tak, że jeśli wtoczył się pijak, zakradł złodziej itp. to sąd przymyka oko. Jeśli pogryzione zostanie dziecko (mogło nie widzieć tabliczki, nie umieć czytać, być niepełnosprawne itp. itd.) no to przechlapane. Jeśli poszkodowanego stać na lepsiejszego prawnika to też przechlapane.

pudlewpotrzebie.jpg


#12 Aziza

Aziza

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 648 postów

Napisany 27 maj 2010 - 09:07

Z moich informacji na ten temat wynika, że brama zamknięta musi być na klucz, kłódkę, rygiel od wewnątrz. Zwykła klamka nie wystarczy. Posesja musi być tak zabezpieczona, żeby postronna osoba musiała to zabezpieczenie jakoś sforsować aby dostać się do środka.


Napiszę jak jest to zorganizowane u mnie:
W bramkach nie ma klamki, aby dostać się do środka trzeba włożyć rękę przez ogrodzenie i od strony podwórka przekręcić klucz - nikt nie może powiedzieć, że "otworzył bramkę niechcący". Na czas naszej nieobecności klucze są wyciagane. Bramki otwierają się do środka, w razie uderzenia psa pies zamyka bramkę.
Na każdej bramce informacja o psie rasy agresywnej - trochę dziwnie może to wygląda 2 tabliczki jedna obok drugiej, ale nie można się tłumaczyć "ja nie widziałem".
W ciągu ostatnich 5 lat tylko 2 osoby weszły na podwórko bez naszej zgody, obydwie zostały przywitane przez psy. Jeden z panów (agent ubezpieczeniowy) troszeczkę został pobrudzony, drugi (kominiarz) stwierdził krótko: jednak nie wszystkie psy mnie lubią...
Obydwaj stwierdzili, że to ich wina bramka jest oznakowana i to oni włożyli rękę za ogrodzenie.

A i najważniejsze - przy bramkach działający dzwonek umieszczony tak by bez problem każdy gość mógł go zauważyć i nacisnąć.

#13 Karmi

Karmi

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 1990 postów

Napisany 27 maj 2010 - 10:09

Filodendron dobrze gadasz.
Posesja musi byc zabezpieczona w taki sposób aby nikt obcy nie mógł wejśc na jej teren.

Posesja ogrodzona, brama zamknięta, na bramie napis "uwaga zły pies" - na posesje bez zaproszenia wchodzi osoba postronna, nie zaproszona i zostaje zaatakowana przez psa - pies nie gryzie, ale przewraca, obszczekuje, osoba wzywa policję a policja twierdzi że pies nawet na ogrodzonej posesji ma być w kojcu albo na łańcuchu..
Czy ktoś słyszał o takim przepisie? dlaczego mój pies nie może bronić posesji, jeśli tego jest nauczony i od tego jest? Dlaczego trzeba płacić odszkodowania nawet złodziejowi którego zaatakuje nasz pies?


Zgodnie z art. 77 Kodeksu wykroczeń: „Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany”.
Przedmiotem ochrony jest tutaj bezpieczeństwo człowieka i mienia. Chodzi zatem o to, aby każdy, kto trzyma zwierzę, panował nad nim w sposób zapewniający bezpieczeństwo osobom trzecim. Wykroczeniem jest samo niezachowanie zwykłych lub nakazanych środków ostrożności. Nie muszą wystąpic skutki (np. pogryzienie).
Zwykłe środki ostrożności to takie, które wynikają ze zdrowego rozsądku, są oparte na powszechnym doświadczeniu i zwyczaju. Środki nakazane wynikają np. z przepisów lokalnych czyli z uchwały rady gminy wydanej na podstawie art. 4 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

W Pruszczu Gdańskim wygląda to tak:
http://www.pruszcz-g...l/x.node?id=263
§ 7
Obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe, mające na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku.
1. Osoby utrzymujące zwierzęta domowe są zobowiązane do zachowania bezpieczeństwa
i środków ostrożności, zapewniających ochronę przed zagrożeniem i zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do użytku publicznego; ponoszą też pełną odpowiedzialność za zachowanie tych zwierząt i uciążliwość dla ludzi, w tym za zakłócanie spokoju poprzez uporczywe szczekanie.
2. Do obowiązków właścicieli utrzymujących psy należy w szczególności:

3) prowadzenie psa na uwięzi i w kagańcu,
4) zwolnienie przez właściciela nieruchomości psów z uwięzi na terenie posesji może mieć miejsce w sytuacji, gdy nieruchomość jest ogrodzona w sposób uniemożliwiający opuszczenie jej przez psa i wykluczający dostęp osób trzecich,


#14 ulvhedinn

ulvhedinn

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 12990 postów

Napisany 27 maj 2010 - 15:00

Rany, jak mi się marzy świętość prawa własności........ bo to co u nas jest to jakaś chora spuścizna postkomunistyczna, dyskryminująca "posiadaczy"......
Dodany obrazek Dodany obrazek

#15 filodendron

filodendron

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 7187 postów

Napisany 27 maj 2010 - 15:23

A mnie jest dość łatwo sobie wyobrazić, że jakiś dzieciaczek bez opieki włazi przez furtkę i uważam, że jak w środku jest pies, który może ostro potraktować obcego, to ta furtka powinna być zamknięta na klucz. I od razu uprzedzę, że nie uznaję argumentów, że dziecko nie może być bez opieki, bo to jedna z tych spraw, w których teoria kończy się dokładnie tam, gdzie zaczyna się praktyka. Niestety.

pudlewpotrzebie.jpg


#16 ulvhedinn

ulvhedinn

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 12990 postów

Napisany 27 maj 2010 - 15:53

Ale dokłądnie tak jest. Dziecko na tyle małe, że nie umie czytać/zrozumieć konsekwencji absolutnie POWINNO być pod opieką rodziców. Dokładnie zresztą tak jak pies. I o ile powiedzmy- furtka/brama powinna być zamknięta (chociażby dla bezpieczeństwa psów, żeby żaden debil ich nie wypuścił), to wtargnięcie na ogrodzoną posesję przez płot, nawet niewysoki powinno całkowicie zwalniać właściciela z odpowidzialności za pogryzienie.
Więcej, jestem zdania że na swoim terenie niech sobie ktoś trzyma nawet krokodyle, byle były zabezpieczone przed ucieczką i oznakowane ogrodzenie. A jak ktoś wlezie i go zeżrą, to sam się prosił.
Co to wogóle ma być, bezkarne włażenie na czyjś teren?
Dodany obrazek Dodany obrazek

#17 filodendron

filodendron

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 7187 postów

Napisany 27 maj 2010 - 16:03

Powinno być pod opieką, ale rozejrzyj się i zobacz, jak często nie jest. Te wszystkie szkraby na rowerkach, które jeżdżą alejkami w nawet całkiem przyzwoitych "dzielnicach willowych". A wieś? A grupki podrostków po paręnaście lat - wiesz, jakie toto miewa pomysły?
Co do reszty wypowiedzi, to kwestia empatii chyba. Poważne pogryzienie dziecka to jest straszna trauma dla całej rodziny i nie życzę tego nikomu, choćby popełnił nie wiem jak karygodne zaniedbania. Pożarcia przez krokodyla tym bardziej nie życzę.
Skoro jest przepis o zamykaniu furtki na klucz, to - jeśli ma się agresywnego psa - dlaczego na miły Bóg tej furtki nie zamknąć, być może zapobiegając w ten sposób tragedii? W imię wolności jednostki?

pudlewpotrzebie.jpg


#18 ulvhedinn

ulvhedinn

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 12990 postów

Napisany 27 maj 2010 - 16:20

Tylko, że wcale nie chodzi o tą furtkę akurat, bo nawet jak ci bałwan wlezie przez dwumetrowy płot, albo do mieszkania przez okno, to sie będziesz przed sądem tłumaczyć z pogryzienia.... bo może trzeba było jraty w oknach, albo mur postawić?
"Pomysły" młodzieży nie są dla mnie żadnym usprawiedliwieniem. Młodzieżą byłam nie tak dawno, pomysły dzikie mam do tej pory, al;e dosyć wcześnie mi wpojono, że konsekwencje swoich poczynań trzeba ponosić i że czasem to boli. A głowy można używać w każdym wieku.....
Dodany obrazek Dodany obrazek

#19 filodendron

filodendron

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 7187 postów

Napisany 27 maj 2010 - 16:25

7-8 latek nie wejdzie przez dwumetrowy płot, no chyba że się zaweźmie i wtedy to już jest włam. Ale wypadki zdarzają się tak zwyczajnie i bez fanfar - bo może by jabłko zerwać, albo kotka pogłaskać, albo w ogóle zobaczyć, co ten kolega zza płotu trzyma w piaskownicy, bo jak jest w ogrodzie, to nie daje popatrzeć. Dzieci to tylko dzieci. Nawet jak mają te 13 lat. Każde używa głowy na swój sposób i nie należy mierzyć własną miarką.

pudlewpotrzebie.jpg


#20 Gabryjella

Gabryjella

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 5935 postów

Napisany 07 lipiec 2010 - 20:54

Gdzie znajdę przepisy odnośnie tego jak ma być zabezpieczona posesja ? Są takie konkretne ?