Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Kejsi

Topiące się maleństwa uratowane w ostatniej chwili. Mają już swoje miejsce na Ziemi.

Recommended Posts

Wprawdzie psy to nie są, ale pomocy także potrzebują.

Kolejna powodziowa tragedia:
W czwartek policjanci [B]uratowali przed utonięciem trzy maleńkie kocięta[/B]. Matce się nie udało...



CZWARTEK 20.05.
Dostaję wiadomość - trzeba zająć się trzema przeziębionymi kociętami.
Jadę po nie. Na miejscu widzę trzy zasmarkane malizny. [B]Jeden już ledwo zipi.[/B]
W domu od razu dostają ciepłe mleko. Matkę zastępuję im ciepłym termoforem, ale najchętniej śpią na moim brzuchu. Najsłabszy kocurek nie chce jeść (nie dziwić się - nie ma czym oddychać), nie otwiera oczu, z gardziołka wydobywa się ciągle charczenie.
[B]Drugiemu kocurkowi z nosa aż bąble wychodzą. Oczka mocno zaropiałe.[/B]
Trzecia - koteczka w najlepszym stanie, otwiera szeroko oczy i ładnie miauczy.
W oczy rzucają mi się jeszcze złamane ogonki dwóch kociąt.

PIĄTEK 21.05.
Idziemy do weterynarza.
[B]Kociaki są w ciężkim stanie.[/B] Najsłabszy samczyk (Topik) jest na granicy zapalenia płuc. Koteczka (Izzy) jest w najlepszym stanie, drugi kocurek (Rumcajs) ma chyba największy katar. Kociaki dostają witaminy, antybiotyk, środek przeciwwirusowy i przeciwzapalny, lek podnoszący odporność oraz naturalne bakterie wspomagające żołądeczki.

SOBOTA 22.05.
Koteczki pomimo częstych masaży nie chcą zrobić kupki. Muszą dostać parafinę.

NIEDZIELA 23.05.
[B]Topik zaczął jeść![/B] Nie trzeba mu już "wpychać" na siłę. Oczy pomimo ciągłego przemywania nadal pozostają zamknięte.
Zaczynają się ze sobą bawić. Izzy zjadła nawet troszeczkę konserwy dla kociąt!
Dzisiaj nasz gabinet weterynaryjny zamknięty więc zastrzyki dostają w domu. Trochę się boję całego dnia bez kontroli lekarza, ale przecież dziś czują się dobrze, nie powinno być problemu.

PONIEDZIAŁEK 24.05.
Na pierwsze karmienie budzą mnie nie pomiaukiwania lecz chóralne skrzeki i pocharkiwania. [B]Znowu jest gorzej, dużo gorzej.[/B]
Izzy nasilił się katar, jej ciężki oddech słychać prawie tak głośno, jak pozostałej dwójki.
Dostają mocniejszy antybiotyk oraz mocno energetyzującą odżywkę. Jak do jutra nie nastąpi poprawa, to dostaną sterydy...
Kociaki dużo siusiają, ale kupka nadal się nie pojawiła. Znowu dostały parafinę. Problem w tym, że pomimo tego, iż przyjmują odpowiednie dawki żywieniowe ich brzuchy są puste!

Powieki Topika są najprawdopodobniej zrośnięte...

Kotki zjadają coraz więcej, ale ja mam wrażenie, że są coraz chudsze. Czuję wyraźnie ich żeberka...boję się, że to jakieś robactwo zjada je od środka, ale weterynarz mówi, że nie mogą teraz dostać odrobaczenia, są za słabe...

WTOREK 25.05.
Rano wszystkie maluchy czuły się dobrze - Topik i Izzy zjadły samiutkie karmę.
Potem pogorszyło się Topikowi - prawie cały dzień przespał, mniej jadł, a w drodze do weterynarza zwymiotował.
Przekazałam wetowi Wasze rady i rady forumowiczów z miau. I tutaj [B]dziękuję bardzo wszystkim za zaangażowanie i tak duży odzew. [/B]
Kociaki dostają od dziś krople do oczu. Mają też pomóc na katar.
Udało się jeszcze dziś obejść bez sterydu... będę walczyć o to, żeby żaden nie musiał go dostać.
Zdecydowaliśmy, że z ewentualnym rozchylaniem powiek jeszcze poczekamy - ważniejsze jest w tym momencie ratowanie życia, a jakby coś się miało z oczkami niedobrego po tym zabiegu dziać, to by go dodatkowo osłabiło

Teraz wieczorkiem widzę lekką poprawę porównując pierwszą część dnia. Topiczek zjadł duuużo karmy bez potrzeby namawiania. Teraz śpi sobie na moich kolanach.
Reszta też zjadła dużo, tyle, że mleka-odżywki.

Kupek nadal nie było - tylko parę bączków.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wciąż wydaje mi się, że robię zbyt mało, ale nie wiem poprostu co mogę jeszcze zrobić...

Mogę komuś wysłać zdjęcia z tych lepszych momentów na maila? Nie umiem wstawić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Takie maluchy trzeba karmić co 2-3 godziny. jesli robisz to rzadziej to mogą chudnąć.
Najlepszy jest mixol-mleczna mieszanka dla kociąt. Kupuje się ją u weta i rozrabia z gotowaną, ciepłą wodą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kejsi, poslalam Ci PW ale nie wiem czy szybciej tutaj nie zagladniesz.Na dogo z tego co wiem, na kociaczkach zna sie Bianka1.Tutaj ja znajdziesz [URL]http://www.dogomania.pl/threads/185206-świnki-morskie-z-przeznaczeniem-na-karmę!-już-w-dt/page9[/URL] .Moze napisz do niej PW ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kejsi...sama nie pomoge-wiedzy i doświadczenia nie mam,ale proszę,potraktuj bardzo powaznie i otwarcie rady Bianki...wie co mówi!!!
Na miau też znajdziesz dziewczyny mogace pomóc...trzymajcie się i po troszku co 2 godzinki...dasz radę!!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Cajus JB']Nie doczytałem gdzie są kotki?[/QUOTE]

O to to.
Gdzie, w jakim wieku.

Wąt na Miau już jest? Najlepiej osobny, bo j3nny wrzucił/a w krakowski.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Kejsi']Dostają mocniejszy antybiotyk oraz mocno energetyzującą odżywkę. Jak do jutra nie nastąpi poprawa, to dostaną sterydy...
Kociaki dużo siusiają, ale kupka nadal się nie pojawiła. Znowu dostały parafinę. Problem w tym, że pomimo tego, iż przyjmują odpowiednie dawki żywieniowe ich brzuchy są puste!

[B]Powieki Topika są najprawdopodobniej zrośnięte...[/B]

Kotki zjadają coraz więcej, ale ja mam wrażenie, że są coraz chudsze. Czuję wyraźnie ich żeberka...boję się, że to jakieś robactwo zjada je od środka, ale weterynarz mówi, że nie mogą teraz dostać odrobaczenia, są za słabe...[/QUOTE]

Najpierw odnośnie tego wyboldowanego. Jeśli reszta rodzeństwa już widzi [ma otwarte oczy], to proponuję delikatnie namoczyć powieki solą fizjologiczną i spróbować rozkleić. Miałysmy w fundacji kocięta, co do których podejrzewałyśmy, ze albo sa za małe na otwarcie oczu, ale, że mają własnie zrośnięte. Nic z tych rzeczy - po odmoczeniu i rozchyleniu powiek popłynęła ropa. Kociętom udało się uratować oczy, ale długo wyglądało to makabrycznie [pozostały zresztą zrosty i zmętnienie rogówki]. Dziwne, że wet nie zalecił przemycia i zakroplenia antybiotykiem miejscowo - te kociaki były w tej brudnej wodzie, w której jest wszystko [dosłownie].

Jeśli maluchy mają zatkane nosy i katar - tak samo - antybiotyk miejscowo, czyli krople do oczu podawane do dziurek od nosa.

[B]Absolutnie nie wolno podawać takim maluchom sterydu.[/B] Zachwianie ich układem odpornościowym w tym momencie to najgorsze, co można zrobić. Pożytek ze sterydu będzie jeśli w ogóle to tylko chwilowy.

Karmienie - nie karmimy takich maluchów 'wyliczoną' dawką jedzenia, tylko tyle ile chcą. Co więcej, jeśli były przegłodzone, to dawka, która one uważają za 'wystarczającą' może być za mała - po to jest dawka 'wyliczona', by nie schodzić poniżej tej dawki.

Po co dostały parafinę? Wet nie obmacał jelit, czy są wypełnione kałem? Parafinę podaje się tylko wówczas, gdy w jelitach jest kał i kociak ma kłopoty z wydaleniem go. Jeśli jelita są puste, to parafina nie ma czego 'popchnąć'. Poza tym efekt przeczyszczający może doprowadzić do biegunki, a ta jest zabójcza dla kociąt - bardzo szybko następuje odwodnienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja muszę uciekać. Dzięki [B]Agn [/B]za odzew i Twoją wiedzę. Jesteś nieoceniona. Mam nadzieję, że trakcie dnia pojawią się potrzebne informacje i będzie można więcej pomóc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przepraszam, że dopiero teraz jestem , nie miałam wcześniej czasu.

Kotki są u mnie w domu.

Weterynarz powiedział, że mają trzy do czterech tygodni.
Jedzą co 3- 4 godziny. Dostają mleko dla kotów "beaphar Kitty Milk" oraz czasem zjedzą po odrobince : rozmoczona karma dla kociąt od 4 tygodnia do 4 miesiąca Royal Canin Weaning lub konserwa dla kociąt VOM FEINSTEN.
W tym momencie zjadają na raz od 5 do 8 ml mleka lub troszeńke mniej mleka i odrobinka karmy (parę kawałeczków).
Od wczoraj dostają na zmianę mleko i CONVALESCENCE SUPPORT Royala.

Oczka przemywam wszystkim gazą nasączoną solą fizjologiczną. Topikowi poświęcam przy tym najwięcej uwagi.


Jelitka wymacane, podobno są w miarę puste. Parafiny dostały po odrobince, podobno za długo już to trwa (nie robienie kupki) Topik ma dużo gazów w jelitach.

Chociaż gabinet, do którego chodzę, jest bardzo skromniutki, to jest to najlepszy gabinet ze wszystkich, w których do tej pory byłam - pracują w nim ludzie z wielkim sercem, którzy uratowali już niejednego zwierzaka, nad którym wisiał już wyrok śmierci.
Może jednak znacie też jakiegoś sprawdzonego weterynarza, który ma bardziej rozwinięty gabinet? Może dało by się je jakoś "dokładniej" zbadać i byłoby więcej wiadomo...

Hm... to nie wiem jak już z tymi sterydami...o 3 do weterynarza idę, polećcie jakiegoś proszę, to może obejdzie się bez tego sterydu...

Za chwilkę wyślę zdjęcia, dziękuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No - teraz to jest jakby 'większa jasność' w temacie. ;)
Dieta jest dobrana super.
Jeśli jelita są wymacane i jeszcze puste, to może trochę potrwać zanim się wypełnią - choć od czwartku to troszkę faktycznie przydługo już.
Na zagazowane jelita u takich maluchów dobrze sprawdza się Espumisan w kroplach dla niemowląt.

Te oczy proponuję próbować rozkleić - najlepiej pod kontrolą weta w gabinecie, jak nie masz doświadczenia.

Jeśli Twój dom, to tak jak sądzę po rubryce, w której umieściłaś temat - Małopolska, to niestety w doborze weta nie pomogę. Jednak nie stopień wyposażenia gabinetu dowodzi jakości świadczonych usług.
Po prostu - spisz wszystkie pomysły, podpowiedzi i pytania i na spokojnie skonsultuj z wetem, który prowadzi maluchy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przepraszam, chwilę to trwało bo musiałam pozmniejszać zdjęcia bo bardzo duże były.
Tutaj jest album ze wszystkimi 22 zdjęciami:
[IMG]http://img130.imageshack.us/gal.php?g=00022ta.jpg[/IMG][URL]http://img130.imageshack.us/gal.php?g=00022ta.jpg[/URL]

Tutaj wkleję tylko kilka:
[IMG]http://img59.imageshack.us/img59/9580/00001wp.jpg[/IMG]

[IMG]http://img256.imageshack.us/i/00003lb.jpg/[/IMG][IMG]http://img256.imageshack.us/img256/8567/00003lb.jpg[/IMG]
[IMG]http://img709.imageshack.us/img709/2663/00008eo.jpg[/IMG]
[IMG]http://img62.imageshack.us/img62/591/00015q.jpg[/IMG]
[IMG]http://img202.imageshack.us/img202/1375/00019m.jpg[/IMG]

Share this post


Link to post
Share on other sites
cytuję z miau:

[quote name='"kosma_shiva"']w ktorej czesci miasta?
Moze krakvet tylko nie jestem pewna kto dzisiaj przyjmuje. Dobry by byl Roman Miskowicz - on chyba rano przyjmowal (cos mi po glowie chodzi jakis taki post)
Moze tez ktoras z Pan: M. MOTYKA-WERESZCZYŃSKA
lub MARTA ADAMSKA-LASEK

Niech ta dziewczyna tu do nas zagladnie.
3-4tyg. maluchy to juz moze i moga jesc rozmoczone suche, ale lepsza jest kaszka. Mleczko moze przestac wystarczac- nie jest takie sycace i przy karmieniu strzykawka istnieje grozba zadlawienia/ do plucek moze poleciec. Strzykawke wkladamy do paszczki od boku, nie od przodu.
Kaszka manna na kozim mleku albo kocim. Beaphar jest niezly :) do oczek moze gentamecyne, ale to trzeba z vetem ustalic.
U takiego malucha powieki nie moga byc juz zrosniete, wiec wtornie - lekarz musi poogladac![/quote]



Kejsi zajrzyj na miau na wątek krakowski :
[url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=111516&p=6004798#p6004798[/url]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Kejsi']obraza.majestatu
Wysłałam jeszcze jeden mail z drugą częścią zdjęć, tam jest więcej Topika, proszę zrób im też jakiś albumik, dziękuję.[/QUOTE]

Dostałam tylko jeden mail "Kocięta cz.2" i z niego zrobiłam album... Może wyślij jeszcze raz?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×