Jump to content
Dogomania
  • Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
jamnik_tu_i_teraz

Czy vetmedin to już ostateczność?

Recommended Posts

Jakie macie doświadczenia z podawaniem vetmedinu? Jakieś działania uboczne? Czy można przerwać jego podawanie, czy jest to już wyrok do końca życia?
Jamnik jest już dość stary (11 lat) i ewidentnie ma niedomykalność zastawki. Krztusi się po wysiłku , bierze furosemid (20 mg) i enarenal 5 mg. Jest jeszcze sprawny, chodzi po schodach (niestety, nie każdy z nas może go nosić). Miał dwa kryzysy - pierwszy rozpoczął leczenie, drugi spowodował zwiększenie dawki i to krztuszenie znacznie się zmniejszyło.. Dużo siusia, pije równocześnie jak smok, nie ma obrzęków (po szokowej terapii furosemidem okazało się, że przed kryzysem była spora retencja płynów...). Dostaliśmy vetmedin, wiem, że jest konieczny, ale mam uczucie, że koniec bliski...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moja jamnica cierpi na endokardiozę dodatkowo zespół cushinga i od 2 lat jest leczona vetmedinem 2.5 mg oraz dostaje furosemid. Odkąd zaczęłam podawać vetmedin sucz zupełnie odżyła, przestała kaszleć, nie ma problemów z oddechem, jest znacznie bardziej aktywna, sama śmiga na 3 piętro, bawi się z labką i innymi psami. Podpiszę się obiema rękami pod tym , że vetmedin zdecydowanie przedłużył jej życie i sprawił że jest znacznei bardziej komfortowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fafik też brał vetmendin przez tydzień w tamtym roku latem też był kryzys nie miał siły łapki podnieść zeby zrobić siusiu :(
teraz jest na prirenal 2,5 mg
i tez bawi sie i jest radosnym pieskiem ;)
ale vetmendin uratował mu zycie!!!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Od wczoraj Kenzo dostaje vetmedin. Wcześniej był na fortecorze.
Podobno to rewelacyjny lek.
Kenzo coraz częściej kaszlał, miał problemy oddechowe. Stwierdzoną ma endokardiozę zastawek serca.
Słyszałam,że vetmedin daje efekty dopiero po jakimś tygodnu, dwóch.
Dzisiaj w te parówkę, samopoczucie piecha jest tragiczne :( kaszle, krztusi się.
Mam nadziję, że przebrniemy przez ten trudny okres i vedmedin pomoże serduszku Kenzia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czata (w typie ON) od blisko roku jest na vetmedinie (po udarze mózgu). Ma prawie 14 lat i musi go brać do końca. życia
Furosemid i podwójną dawkę vetmedinu miała tylko przez pierwsze 2 miesiące. Teraz tylko rano vetmedin 2,5 mg a wieczorem prilenal 5 mg. Mimo ponad 30-stopniowych upałów czuje się zupełnie dobrze, a było bardzo, bardzo źle. Nie wiem, czy - jeśli upały będą się utrzymywać - nie trzeba będzie czasowo zwiększyć dawki, bo jak długo pies ma wychodzić b. wcześnie rano i późno wieczorem, gdy ma jeszcze/już czym oddychać....W ciągu dnia tylko szybkie siusiu pod klatką, w cieniu i powrót do chłodnego mieszkania.
Nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych, a lek podaję - jak napisałam - blisko rok (dokładnie 11 miesięcy bez kilku dni).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kenzo jest u mnie od miesiąca. Przyniosłam go ze schroniska w stanie krytycznym. Zalane płuca, duszności, pazury wrastające w łapki, krzywo zrośnięta miednica :(
Weci ocenili go na 6-7 lat ale jest tak styrany życiem, jakby miał 10.
Ktoś o niego nie dbał. Gdyby wcześniej zdiagnozować mu chorobę serca, to może miałby szanse na dłuższe życie.
Wiem, że vetmedin to najlepszy lek na serce.
Wet mówił mi,że w pierwszych dniach podawania choroba może się jakby nasilić. To pozorna reakcja organizmu, pierwsze efekty podawania leku widać po około 2 tyg.
No i mamy mały kryzys. A do tego ta cholerna temperatura za oknem.
Już miałam myśli, żeby odstawić ten lek. Ale damy radę, dla serduszka Kenzia, dla najsłodszego pekińczyka na świecie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Widzę już pierwsze efekty vedmedinu. Z serduszkiem jest lepiej.
Za to ostatnio robiłam Kenziowi RTG i już wiem skąd ten kaszel- zapadnięcie tchawicy :(
Jak nie urok to przemarsz wojsk :(
Z tym już nic zrobić nie można.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='furciaczek']Po jakim czasie widac poprawe zazwyczaj?
Moje suczysko dzisiaj pierwszy dzien dostaje ten lek i zastanawiam sie kiedy bedzie widac ewentualne efekty.[/QUOTE]
u mnie po 4 dniu była minimalna poprawa :)ale takie naprawde duze efekty to po 2 Tyg.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='furciaczek']Po jakim czasie widac poprawe zazwyczaj?
Moje suczysko dzisiaj pierwszy dzien dostaje ten lek i zastanawiam sie kiedy bedzie widac ewentualne efekty.[/QUOTE]
Zależy co dokładnie jej jest i jakie leki dostaje dodatkowo.
Mojemu psu zbierał się w bardzo dużych ilościach płyn w klatce piersiowej, po zastosowaniu m.in vetmedinu badania nie wykazują płynu dodatkowo otrzymuje teraz lek na tarczyce co spowodowało,że jest taki jak kiedyś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dokladnej diagnozy jeszcze nie mamy, od 3 dni staramy sie zrobic ekg ale zamazany obraz wychodzi bo sie dziewczynka kreci niemilosiernie. Dostaje tez Furosemid i...no wlasnie cos jeszcze ale nie wzielam wydruku od weta z tego stresu i zapomnialam nazwy ;/ Dzisiaj jakby lepiej, juz sie tak nie krztusi wiec mam nadzieje ze to ekg wkoncu wyjdzie. Napewno mamy migotanie i jakies dodatkowe uderzenia. Dzisiaj bede madrzejsza.
Nie wiedzialam ze problemy z serduchem tak tagle wychodza...bylo dobrze, dobrze, biegala...a nagle w nocy zaczelo sie charczenie, krztuszenie ehhh

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='furciaczek']Dokladnej diagnozy jeszcze nie mamy, od 3 dni staramy sie zrobic ekg ale zamazany obraz wychodzi bo sie dziewczynka kreci niemilosiernie. Dostaje tez Furosemid i...no wlasnie cos jeszcze ale nie wzielam wydruku od weta z tego stresu i zapomnialam nazwy ;/ Dzisiaj jakby lepiej, juz sie tak nie krztusi wiec mam nadzieje ze to ekg wkoncu wyjdzie. Napewno mamy migotanie i jakies dodatkowe uderzenia. Dzisiaj bede madrzejsza.
Nie wiedzialam ze problemy z serduchem tak tagle wychodza...bylo dobrze, dobrze, biegala...a nagle w nocy zaczelo sie charczenie, krztuszenie ehhh[/QUOTE]
Będzie dobrze, mój pies wg. wielu wetów miał nie przeżyć( był to przełom stycznia i lutego) minął prawie rok, a ja wciąż nie wierzę,że minęło tyle czasu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='MaDi']Będzie dobrze, mój pies wg. wielu wetów miał nie przeżyć( był to przełom stycznia i lutego) mina prawie rok, a ja wciąż nie wierzę,że minęło tyle czasu.[/QUOTE]
U mnie podobna sytuacja vet kazał usać psa.Ponieważ nie ma ratunku .Ja sie nie poddałam pies jest ze mna po przełomie juz 2 lata .
i ma sie dobrze :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
mój pies usłyszał wyrok blisko 6 lat temu, miał nie przeżyc nadchodzącego lata. DCM. od tego czasu zjada 2 x 2 kapsułki 5 mg dziennie i szaleje chwilami jak młodziak ;) dzisiaj ma 9 lat. w maju po gruntownych badaniach krwi okazało się ze jedynie watrobowe wyniki minimalnie podniesione, reszta jest ok! czyli efektów ubocznych brak (moze z wyjątkiem finansowych ;) ).
raz zdarzyło się ze brakło mi leku... po trzech dniach pies osłabł, widać było, ze mu ciężko. od tamtego czasu nie eksperymentuję z odstawianiem!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Odswieze temat.
Prawde powiedziawszy troche jestem pocieszona tym co tu przeczytalam.
Moja sunia dzis dostala pierwsza dawke vetmedinu.Czy faktycznie poprawe widac dopiero po paru dniach?
Dzis dostala w zastrzyku,do domu w tabletkach.
Wczesniej dostawala benefortin i dalej mam go dawac w tej samej dawce.Czy ktos zna?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Widac ze jest lepiej,tylko ze sa takie godziny ze ona jest taka slabiutka.
Bardzo sie o nia boje,wciaz sprawdzam czy oddycha.
Jutro jedziemy do kliniki kardiologicznej.Boje sie bardzo zeby plyn sie w brzuchu nie zaczal zbierac.
A moze juz jest.Nie wiem.
Czasem mam wrazenie ze ten pies to caly moj swiat..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bylismy w klinice.Wody w brzuchu nie ma,ale jest troche w plucach.
Lewa strona serca jest w okropnym stanie.Ogolnie moj stan psychiczny sie pogorszyl po tej wizycie.
Myslalam ze powie ze jeszcze nie,ze jeszcze ma duzo czasu.Bylo wrecz odwrotnie..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now


×