• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
Ajula

Hexi i Gacek

445 posts in this topic

To dobrze, że jest w dobrej formie mimo pogorszenia wyników.

Oby dodatkowe leki pomogły w poprawie wyników.

Trzymam kciuki za zdrówko Hexi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po nowych lekach Hexi wyniki poprawiły się, aż byłam zaskoczona. Wtedy doktor powiedział, że to nie znaczy, że chore narządy są w lepszym stanie, tylko że leki poprawiają ich funkcjonowanie. I że to może wprowadzać w błąd, bo leki zafałszowują wyniki. No ale ja się cieszyłam, że parametry tak ładnie się poprawiły.

A tu bryndza :( od kilku dni Hexi czuje się gorzej. Gorączki nie ma, ale na linii apetyt-wydalanie jest źle. Jeśli jednego dnia je normalnie, to następnego nie je wcale. Jadła wczoraj wieczorem, a dziś uciekała od jedzenia, dopiero o 20 udało się zachęcić ją do zjedzenia. Dzięki temu udało się przemycić leki. Dziś nawet nie piła wody przez cały dzień. Bałam się, że się odwodni. W końcu niedawno się napiła. Kiepsko jej szło schodzenie po schodach, co mnie przestraszyło, bo z tym nie były nigdy problemów. Kupale znowu brzydkie, rzadkie, a zrobić nie może i stęka, jakby miała zatwardzenie.

Martwię się, że jest tak jak powiedział wet, czyli że leki pomagają już tylko pozornie. No ale może jeszcze będzie lepiej. Żeby tylko chciała jeść, bo nawet nie mam jak jej leków wcisnąć. A jednak leki na wątrobę, czy trzustkę brać musi, bo bez nich całkiem przestanie jeść. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak wygląda biedna sierotka, która samowolnie zjadła tackę ciastek i udaje, że jej przykro  :wink:

 

ciast.jpg

 

hahaha norma :D u mnie moje włażą od razu na ręce i przepraszają :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wzloty i upadki. Jeden dzień dobry, kolejny kiepski. Dobre polegają na tym, że apetyt jest dobry i ochota na spacerek dobra. Kiepskie polegają na tym, że nic nie chce jeść i nie chce chodzić. W ciągu tygodnia dwa razy wymiotowała, to jest nowość, bo wymiotów nie było już wiele miesięcy. 

Dwa dni temu miała usg - z nowości: lewa nerka powiększona :(  Reszta taka jak była.

Wyniki krwi są takie, że morfologia w normie, nerkowe nadal w normie. Za to wątrobowe wciąż rosną, fosfataza alkaliczna rośnie, amylaza rośnie tragicznie :( 

Doszły nowe leki: do Hepato force dodajemy ostropest (konkretnie sylimarol), poza tym omeprazol, a zamiast Amylactiv balance dajemy neo-pankreatynę forte. 

No i cieszymy się z każdego lepszego dnia modląc się, żeby nadal było bez bólu. Bo ja jej bólu nie zniosę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś Hexi miała usg, wątroba, śledziona, nerki, nadnercze tak jak było, ale w trzustce pojawił się agresor :( wieczorem dzwonił doktor z wynikami - amylaza pomimo silnych leków skoczyła na 2033 !! w marcu była 1120 :( Norma jest 25-125....

Płytki znowu spadają, ale doktor mówi, że tego na razie się nie boi, bo reszta morfologii jest póki co ok.

Wydawało mi się, że już się oswoiłam z sytuacją, ale ten skok amylazy jednak doprowadził mnie do łez :(

Nic to, od jutra nowy atak lekami i walczymy. Walczymy o dobre, bezbolesne dni.

Dwa dni temu widziała ją WMNN i była zdziwiona, że Hexi tak ładnie wygląda, wcale nie widać po niej choroby, ale to tylko pozory.

Doceniam to szczęście, że póki co to się tak spokojnie odbywa - mam na myśli postęp choroby. Że nie widać po Hexi tej choroby i samopoczucie też jest dobre (tak przynajmniej wygląda). 

Zawdzięczamy to doktorowi, który wie, jak dobrać leki, żeby łagodziły przebieg choroby.

Share this post


Link to post
Share on other sites
O 7.02.2016o17:59, Dark Lord napisał:

Co z Hexi, tyle czasu żadnych wiadomości...
 

Bardzo rzadko teraz zaglądam na dogo.

Hexi żyje i ma się nieźle :) Nadal co miesiąc badanie krwi, nadal wszystkie normy wysoko przekroczone, ale ma dobrze ustawione leki, które pomagają. Ma gorsze dni, kiedy nie je i czuje się gorzej. Jednak ogólnie jest dobrze.

Gaciutek za to trochę gorzej, wątroba zaczyna wysiadać, ostatnie badanie krwi wyszło mu gorzej, niż Hexi. Teraz je karmę weterynaryjną i dostaje lek na wątrobę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Królewna kończy dziś 12 lat i 6 miesięcy. To wielkie szczęście, że trafiliśmy na doktora, który umiał ją zdiagnozować i umie ją leczyć. Wielkie szczęście polega też na tym, że nowotwór w śledzionie nie był złośliwy, nie dał przerzutów, sterydem daje się trzymać w ryzach.

Tylko że starość nie radość :( doszła nowa choroba - niewydolność serca :( Zaczęło się od kaszlu i okropnego dyszenia. Hexi dostawała najpierw przez miesiąc 1/2 tabletki Enarenalu dziennie - było lepiej, potem zrobiło się gorzej, teraz już całą tabletkę raz dziennie. I lek moczopędny. Najgorsze jest to, że ona się tak strasznie wszystkim denerwuje, wtedy dostaje kaszlu, nawet jak szczeka to kaszle.

A amylazy nie dało się ostatnio zbadać, wyszła w badaniu surowica lipemiczna, czyli źle.

Jednak nadal je dobrze, na spacery wychodzi chętnie. Mam nadzieję, że jeszcze jakiś czas da radę.

No a Gaciutek nasz kochany ma niedoczynność tarczycy i dostaje Forthyron :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rzadko ostatnio zaglądam na Dogo, ale jak tylko jestem, to sprawdzam, co u Hexi i Gacka. Można powiedzieć, że dobrze, że nie jest źle. I widać, że lekarz czyni cuda, bo już tak długo Hexi boryka się z nowotworem, a mimo to ma chęć do życia. Oby jak najdłużej nic się nie pogorszyło. Pozdrowienia od Dropka, który też już nie jest tak żwawy jak kilka lat temu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hexi skończyła w listopadzie 13 lat i żyje sobie nieźle. Tyle, że ogłuchła. To był pierwszy sylwester od 13 lat, kiedy się nie bała - głuchota ma swoje zalety :)

Gaciutek ma się dobrze. Bródka siwa, trochę już szwankuje wątroba, ale poza tym jest ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze wiedzieć, że u Was wszystko dobrze. Pozdrowienia od Dropka, który też już ma na brodzie trochę siwego :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cieszę się, że u Was wszystko dobrze :) i że leczenie przynosi dobre rezultaty :)

Dużo zdrówka :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nasz Hexi świętowała 11 listopada swoje 14 urodziny :)

Czuje się dosyć dobrze, chociaż serce coraz słabsze, ale jeszcze leki ładnie pomagają. Zresztą na inne jej liczne dolegliwości też leki pomagają :) Jak zaczęła nam chorować, to sie nie spodziewaliśmy, że tak długo jeszcze będzie żyła, w dodatku cały czas w niezłej formie.

Oby tak dalej!

 

P1150819a.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajnie, że u Was wszystko w miarę ok. 14 lat to chyba ładny wiek jak na taką kobyłkę :) Pozdrowienia od Dropuchy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now