Jump to content
Dogomania
anica

Roky z bardzo chorą skórą , nie ma na leczenie! czy damy mu szansę?

Recommended Posts

Mają dom?  czy nie mają?  są bardzo zaniedbane!...i  na pewno potrzebują naszej , pomocy! takich psów jest na ulicach wiele! Ten akurat stanął na mojej drodze, pierwszy raz spotkałam ich około rok temu, może przeniosę wszystko z wątku Maksia, gdzie najpierw szukałam dla Rokiego bo tak ma na imię :) pomocy..

Mając nadzieję , że do Maksia jeszcze ktoś zagląda a może nawet i dla tego, że pierwszy raz wspomniałam o parze, panu który szukał w śmietniku z chorym pieskiem ,który się okropnie drapał :(   było to prawie rok temu, nie mogłam przejść obojętnie obok nich, widok  biednego, brudnego człowieka ,który szuka w pojemnikach na śmieci a obok siedzi pies ,który z miłością i oddaniem patrzy na swojego pana, wykonując przy tym ,chyba co sekundę dziwne ruchy łapkami ,całym ciałem, pomogłyśmy wtedy z przechodzącą przez podwórko sąsiadką, zaprowadziłyśmy do weta ,piesio dostał zastrzyk chyba to było bravecto i później miał przychodzić co drugi dzień na podanie 5zastrzyków, jak wiem od p doktor był trzy razy, faktycznie jak spotkałam pana po jakimś czasie ,piesek wyglądał lepiej ,nawet wyglądało ,że ta sierść na poopce zarasta, minął rok i znowu spotkałam pana i pieska :(    wygląda , że jest gorzej, znacznie gorzej! do tego jeszcze ze smutkiem pan powiedział ,że ... piesek ma chyba gorączkę i strasznie dużo pije... wydawało mi się , że widzę w jego oczach ... prośbę o pomoc... nie!  nie powiedział nic!  ale tak ja to odebrałam! jak mówił ,że ma tylko jego ,że są razem od 16lat że jest dla niego wszystkim pomimo ,że ma rodzinę... to wszystko, to była odpowiedź na moje ataki... dlaczego go tak zaniedbał!  dlaczego pies tak wygląda!... nie miałam siły odejść od nich,  nie wiem czy uda mi się im pomóc?  nie wiem,czy jestem w stanie udźwignąć tę pomoc?   zaczęliśmy od badania krwi, tak zdecydował lekarz, jeśli przegłodzi pan psa w niedzielę to w poniedziałek ok 11 mają się stawić w gabinecie i zobaczymy? zaprowadziłam ich do tego samego gabinetu ,gdzie był operowany Maksiu,  jak tylko weszliśmy do gabinetu, piesek tak rzucił się do miski z wodą jakby cały dzień nie pił, pił, pił i pił.... nawet nie myślę co mogło być tego przyczyną , zobaczymy co pokażą wyniki?   ale pomoc na pewno będzie dla nich potrzebna, myślę że dla jednego i drugiego...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 27.10.2018 o 14:02, mdk8 napisał:

dorzucę do leczenia - dobrze by było zrobić badania tarczycy. Starsze psiaki często mają z nią kłopoty

Dnia 27.10.2018 o 23:58, b-b napisał:

Aniu i ja coś dorzucę. 

Nie możemy tak tego zostawić :(

Dnia 28.10.2018 o 09:04, Anula napisał:

I ja też postaram się pomóc.

Dnia 28.10.2018 o 18:28, b-b napisał:

Jeśli będą zbierane pieniążki daj mi znać na PW .Teraz często wpadam na dogo jak po ogień i nie mam czasu odwiedzać wszystkich obserwowanych wątków.

Dnia 30.10.2018 o 00:03, elik napisał:

Aniu kochana i ja także przyłączam się do pomocy. Psiaczkowi trzeba pomóc i to najszybciej jak tylko to będzie możliwe.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ponieważ na Wrocławskim wątku , również szukałam pomocy ,żeby nie pisać Tu i Tam, Zapraszam wszystkich do Maksia, który już nie potrzebuje naszej pomocy ale jak była taka potrzeba to ją otrzymał! może i temu biedakowi się również uda!prosi.gif

 

Dnia 29.10.2018 o 12:25, Poker napisał:

Wiadomo gdzie pan mieszka? W jakim wieku może być?

Jeszcze nie wiem, gdzie mieszka?   ale się dowiem, wczoraj był w sklepie, zaraz po badaniach, jednak stawił się z pieskiem! Uffff  :)  jednak minęliśmy się , ponieważ ja poleciałam do gabinetu / nikt nie odbierał telefonu i się denerwowoałam, to normalne, jak są pacjenci to nie odbierają / zapłaciłam za badani krwi 75zł dr Sylwia powiedziała ,że wyniki będą po 19 , dzwoniłam z dziesięć razy do 20 i się nie dodzwoniłam, na tą chwilę nie wiem,  jakie są? spróbuję dzisiaj.

Dnia 29.10.2018 o 13:26, Anula napisał:

I coś więcej,czy jest np.samotny? W każdym razie nie zostawi się pana też bez pomocy jeżeli zajdzie taka potrzeba.Sądzę,że więcej osób także włączy się w pomoc tylko trzeba będzie nagłośnić tą sprawę tak jak w przypadku Maksia.

Podpytam Pana jak tylko się spotkamy, tylko muszę być ostrożna ,żeby go nie spłoszyć swoją dociekliwością, później zniknie i go nie znajdziemy :(   i tak jestem już wystarczająco zmartwiona krótką rozmową z dr Sylwią, powiedziała ,że ... mówiła Pani ,że piesek jest uczulony na pchły /czy odchody?/  ale ja tu nie widzę ani pcheł? ani odchodów?  skóra jest w strasznym stanie! rany ,blizny?  zauważyłam ,zaćmę więc może być problem z cukrzycą????   to że piesek jest uczulony na pchły mówiła wetka w poprzednim gabinecie???

Proponuję , przenieść wątek , przynajmniej na razie, może na wątek Maksia, żebyśmy nie musiały podwójnie pisać! Zapraszamserce.gif

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 27.10.2018 o 14:02, mdk8 napisał:

dorzucę do leczenia - dobrze by było zrobić badania tarczycy. Starsze psiaki często mają z nią kłopoty

Bardzo dziękuję, zasugeruję p doktor , po cichu mając nadzieję że sama na to wpadnie , będę dzisiaj z nią rozmawiać, zobaczymy co pokazały te już wykonane badania krwi?

Dnia 27.10.2018 o 23:58, b-b napisał:

Aniu i ja coś dorzucę. 

Nie możemy tak tego zostawić :(

Bardzo dziękuję, też tak pomyślałam!  tutaj Pan ,chce współpracować... przynajmniej na razie , tak to wygląda :)

Dnia 28.10.2018 o 09:04, Anula napisał:

I ja też postaram się pomóc.

Bardzo dziękuję , Anulko ja ... nie wiem jak Dziękować, trochę się boję , tego wszystkiego! :)

Dnia 30.10.2018 o 00:03, elik napisał:

Aniu kochana i ja także przyłączam się do pomocy. Psiaczkowi trzeba pomóc i to najszybciej jak tylko to będzie możliwe.

I Bardzo dziękuję ,Elu będziemy ,szukać tych pieniążków, wszędzie gdzie się da! chociaż ja już teraz nie wiem ???... czego mi brakuje bardziej, pieniędzy?   czy czasu?  :(

... Jeszcze zajrzałam za Nadziejką na wątek Supergogi!.. wyję! ryczę!... dla mnie niewyobrażalna tragedia tego psa!.. tyle już spotkałyśmy nieszczęścia tu na dogo!  a ciągle boli tak samo....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak w biegu, są wyniki jutro wkleję! natomiast nie ma Pana!?  :(   podobno był przed 18 w sklepie ,ja musiałam wyjść wcześniej! dzisiaj jak byłam w gabinecie, doktor Oskar powiedział ,że niestety wczoraj nie mógł rozmawiać z panem, nie wie nawet czy pan był? ponieważ z wypadku, trafił się nagły zabieg i niestety nie odbierał telefonów , nie przyjmował... dzisiaj cały dzień prawie siedziałam murem i czekałam , niestety pan się nie pojawił :(    martwię się ,że może poczuł się zawiedziony moją nieobecnością, że nie dotrzymałam słowa... nie wiem już co mam myśleć :(

... jeśli chodzi o wyniki to chyba nie są takie złe!  organy jak nerki ,wątroba raczej w normie ,biorąc pod uwagę wiek psa i jego ,nazwijmy to 'życie' raczej jak powiedział lekarz, jest ostry stan zapalny ,który wymaga leczenia, podania antybiotyku... chyba tak ,mniej więcej to było powiedziane...

Dnia 30.10.2018 o 22:35, elik napisał:

Czyli pomoc konieczna. Żeby tylko pan się pojawił.

Pacyna Andrzej (10878-1018).pdf

Tak konieczna, Eliczku piesek nawet 2minut nie może usiedzieć w miejscu, takie dziwne ruchy wykonuje bez przerwy, że nawet staram się nie myśleć czy on w ogóle może np spać? jak on funkcjonuje ? brzydko pachnie! i to nie jest ... taki typowy ''z niemycia''  eeee...to coś innego!   Eliczku ja wiem ile masz na głowie ale , nie mogę sobie poradzić żeby ten wynik wkleić na dogo ? fotosik nie obsługuje pdf ?  męczę się z tym ale kopiuj-wklej jakoś inaczej to pokazuje? nie wszystko czy mogła byś mi pomóc? na wszelki wyślę Ci na mejla :)

Dnia 31.10.2018 o 08:58, Anula napisał:

Aniu,a nie wiesz czy pan ma telefon? Tak by było najprościej o kontakt.Bo to czekanie czy pan przyjdzie do Lecznicy i na przypadkowe spotkanie to jest bardzo trudne.W tej sytuacji jest potrzebny nieutrudniony kontakt aby się jakoś normalnie porozumiewać.

Aniu nie mam telefonu, ale tak sobie obiecałam ,że zaraz po Święcie ,będę tak długo szukała Pana w tych wszystkich miejscach gdzie się spotykaliśmy aż znajdę, już dzwoniłam do lecznicy ale na razie nie odbierają / czyli standard/ czy czasem nie zostawił adresu? czy może był wieczorem?  muszę sobie tylko ustalić jakiś 'plan'  na razie jeszcze jedna wizyta p/adopcyjna i Święto :)

Pacyna Andrzej (10878-1018).pdf

 

Dnia 31.10.2018 o 12:18, elik napisał:

Oczywiście Aniu ślij. Wprawdzie za kilkanaście minut będę wychodzić na wizytę PA dla Kajtusia, ale jeśli od razu przyślesz, to jeszcze zdążę. Jeśli nie, to wkleję po powrocie z wizyty.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 31.10.2018 o 12:20, elik napisał:

Moja wetka zawsze prosi o nazwisko, adres i telefon opiekuna może więc i w tej lecznicy także dbają o możliwość kontaktu w razie nagłej potrzeby.

Dnia 31.10.2018 o 12:35, elik napisał:

Soreczki nie wiedziałam, że e-mail tkwi na mojej  poczcie już od kilku godzin. Szkoda, że nie zadzwoniłaś :)  Nie miałam czasu usiąść do kompa, dopiero teraz i to na krótko, ale już wstawiam wyniki psiaczka.

anica.thumb.png.4e876997a851d7fd466de6bb48a97c7a.png

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat

Dziękuję , Eluniubuziak.gif to nie było nic takiego pilnego, dzisiaj raczej wszyscy na cmentarzach, po Święcie zacznę ustalać gdzie jest pan i dlaczego nie przyszedł? dzisiaj też go nie było :(

Cytat

Dobra wiadomość to taka ,że Pan podjął leczenie, niestety nie wygląda to wszystko tak różowo :(   ponieważ nie wszystko do końca spamiętałam ale ... ogólny stan zapalny jest mocny ,plus wysoki poziom hematokrytów? hamakrytów? może świadczyć o jakimś guzie na śledzionie? na razie dostał leki i zobaczymy czy będzie przychodził, bo dzisiaj musiałam po pracy lecieć do niego do domu, może resztę napiszę jutro, jestem jeszcze umówiona na cmentarz, może jeszcze ktoś zajrzy i obejrzy te wyniki?

Jak myślicie, czy powinnam jednak założyć nowy wątek?

14 godzin temu, Poker napisał:

Jest anemia i duży stan zapalny. czy wiadomo gdzie? Dobrze ,że pan podjął leczenie. Myślę ,że dobrze by było założyć nowy wątek.

13 godzin temu, elik napisał:

Też tak myślę.

No to jest nowy wątek!  Serdecznie zapraszamserce.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

ROZLICZENIE -  Tak się zajęłam  KOPIUJ-WKLEJ  że kompletnie zapomniałam o poście na rozliczenie, mam nadzieję ,że będzie taki potrzebny :)

 

Jak na razie to wydatki były takie -

75,oozł   Badanie krwi  / nie mogę znaleźć rachunku, nie wiem gdzie jest spróbuję jutro na spokojnie poszukać, dzisiaj pół dnia szukałam i nic?! :(

125,oozł Leki, zastrzyki i tabl.antybiotyku i p/świądowe

ec5c8ee5fc179b18med.jpg

-----------------

200,oozł   Koszty u weta

Anula  - 50,oozł   wpłata  5,11,2018  , pięknie dziękujemyserce.gif

Mdk8   -  25,00zł  wpłata  6,11,2018, pięknie dziękujemy serce.gif

Poker  -   30,oozł

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, mdk8 napisał:

anica  moja  wetka kiedys powiedziała , że  krew przetrzymują 2 tygodnie i można poprosić aby z niej zrobić dodatkowe badania / tarczycę/ . 

Dzwoniłam trzy razy, widocznie nie może rozmawiać, nagrałam się na sekretarkę, wiem że za chwilę kończy pracę, więc nie ma sensu ,tam lecieć!..  cieszę się ,ze ten tydzień już się kończy! mam nadzieję ,ze ten przyszły będzie lepszy :)

... czyli w tych wynikach nic o tarczycy nie ma?

Share this post


Link to post
Share on other sites
  17 godzin temu, Poker napisał:

Jest anemia i duży stan zapalny. czy wiadomo gdzie? Dobrze ,że pan podjął leczenie. Myślę ,że dobrze by było założyć nowy wątek.

 

Raczej nie jest wiadome gdzie.Chyba nie było robione USG ani RTG.

Podejrzewam,że Roki tak na wszelki wypadek jest leczony zapobiegawczo tj.damy tabletki i zobaczymy co się będzie działo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

                                Witaj Rokuniu

          piesiu kochany piesiu

 zagladam z mnostwem pozdrowien i modlitwa

Tobie Rokuniu i

Panciowi

 Anusiu a gdyby Pan sie pojawil

 to trzymam mocno mocno

 aby wszytko zrozumial

 nie wystaszyl

 nie uciekal w tym naszym podlym zagubionym swiecie

 bezlitosnem najczesciej ...

Niebawem Swieta BN

Niechaj sie los odwroci

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aniu

 gdyby sie Tobie udalo

 deilikatnie wypytac

 moze na Swieta

 czy Pan przyjmie pomoc dla siebie , dla Rokunia

 paczki napewno wiele z nas uszykuje i posle Tobie

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, Anula napisał:
  17 godzin temu, Poker napisał:

Jest anemia i duży stan zapalny. czy wiadomo gdzie? Dobrze ,że pan podjął leczenie. Myślę ,że dobrze by było założyć nowy wątek.

 

Raczej nie jest wiadome gdzie.Chyba nie było robione USG ani RTG.

Podejrzewam,że Roki tak na wszelki wypadek jest leczony zapobiegawczo tj.damy tabletki i zobaczymy co się będzie działo.

Raczej!?.... tak, to wygląda, wprawdzie Pani doktor ,wspomniała o zrobieniu u Usg, chyba ,podejrzewa guza na śledzionie? wysoka ilośc hemokrytów?  dopytam w poniedziałek, ponieważ obiecałam ,że się rozliczę za dotychczasowe usługi medyczne, zobaczymy? może sprubuję pozbierać deklaracje i zobaczymy od czego możemy zacząć?  jak zwykle , finansowa strona ma znaczenie .

11 godzin temu, Nadziejka napisał:

Aniu

 gdyby sie Tobie udalo

 deilikatnie wypytac

 moze na Swieta

 czy Pan przyjmie pomoc dla siebie , dla Rokunia

 paczki napewno wiele z nas uszykuje i posle Tobie

Witaj, Ewciu :)  tak zrobię .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wysłałam prośbę z numerem konta do @b-b, @mdk8, @Anula na razie, może w tygodniu znajdę chwilę żeby porozsyłać zaproszenia? do @elik na razie nie wysyłam prośby, Eluniu, ta sunia z parwowirozą mi nie pozwala, przepraszam, nie chcę pisać na wątku u Tinusi, smutno mi bardzo ,że tak się to stało :( teraz już ... tylko trezba sobie z tym poradzić, normanie modlę się ,żeby Twoje futerka nie załapałypray.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podobny obraz pozdrowionka ogromne serduchem posylamy razem z moja Najcudowniejsza Burzunia
 Ciociu Anusiu
 a zapomnilas o Nadziejce
 boc na tamtem wateczku pislalam
 ze choc ciutenke
 musimy sie dolozyc

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, Anula napisał:

Przelew został zrobiony na kwotę 50,00zł.Jeżeli Panu będzie potrzebna żywność,ubrania to warto tu też o tym napisać.

Anulko bardzo dziękuję :) zapłacę chociaż część na początek i rozumiem , że mam poprosić p doktor o badania w kierunku tarczycy i może zapytam ile by kosztowało to badanie USG o którym wspominała p doktor?

... dobrze! Anulko dopytam jakoś, tak subtelnie o pomoc dla Pana  :)

 

10 godzin temu, b-b napisał:

Aniu PW dostałam .Wpłacę grosik po 10.11...po wypłacie.

... jasne! Bogduniu wyślesz jak będziesz mogła :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłam dzisiaj w gabinecie ,zapłaciłam jeszcze 124,oozł za zastrzyki i leki ,które Roky dostał, antybiotyk ,wzmacniający ,przeciwświądowy i jakieś tabletki, oraz płyn p/chłom, razem ma być podawane, wszystko do piątku włącznie, i jak na razie takie są wydatki =124,oo+75,oo badanie krwi,  jeśli chodzi o profil tarczycowy to wetka mówi ,że.. raczej nie jest przekonana! ale po układzie wyników zrobiłaby USG narządów wewnętrznych, powiedziała ,że mają lekarza, który robi to bardzo dokładnie! kosztuje ok 150zł ,powiedziałam żeby spytała czy się lekarz zgodzi ,oraz pana, który ma przyjść w piatek, ponieważ pytałam czy to może być świerzb? czy może badanie wyskrobiny? powiedziała ,że chciała by poczekać do piątku, jak będzie po tygodniu leczenia, ponieważ jeśli to jest świerzb to Roky nie przestanie się drapać, natomiast uważa ,że wielce wskazane było by ...wykapanie pieska!  niestety może to być trudne, ponieważ on się nie daje dotknąć! podobno bada go w kagańcu :(    ja sama słyszałam jak Rokuś skowyczał na ulicy jak ,jego pan, podobno ...zdrapał mu strupa z kołtunem!... prosiłam ,zeby tego więcej nie robił, ponieważ słychać było,że sprawia mu to wielki ból :(   poprosiłam panią doktor ,żeby spytała czy ich, groomer zgodziłby się wykąpać Rokunia i ile by to miało kosztować, podobno trzeba w specjalnym szamponie i odżywce? ... nie wiem czy to ma sens? też się obawiam ,że jak go wykąpią teraz już jesień, podobno pan ,powiedział...że ja go nie mam możliwości wykąpania! nie wiadomo dlaczego?  Pocieszające jest to ,że ten pan jednak ,przychodzi z pieskiem do lecznicy, więc jest szansa ,że uda nam się Rokunia,wyleczyć.

Wtorek i środa jadę na szkolenie ,nie mam pojęcia czy będę miała dostęp do netu?  jesli tylko mi się uda ,będę zaglądać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 5.11.2018 o 21:42, Poker napisał:

dobrze by było wykąpać go w SPA i porządnie wysuszyć. Lżej by mu się zrobiło.

Czy będzie albo jest tutaj zbiórka na jego leczenie?

Wetka ma spytać czy Pan wyrazi zgodę i wtedy porozmawia z groomerem, zauważyłam że tam mają w lecznicy, ale do piątku,/ czyli jutro / chciałaby zobaczyć jak zareaguje na leczenie?

... tak jest zbiórka na leczenie pieska, ja wieczorem uzupełnię dotychczasowe wydatki i wpłaty :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×