Jump to content
Dogomania
Tosik

Wycie w domu gdy zostaje sam , strata właściciela

Recommended Posts

Witam , mam duży problem z psem i szukam pomocnych rad . Moja babcia niestety zmarła parę dni temu i jej pies mieszka teraz u mnie . W domu gdy jesteśmy pies jest bardzo spokojny ,ale problem pojawia się gdy wychodzimy pies strasznie wyje ,piszczy i szczeka . Mieszkam w bloku i mam już mega problemy z tego powodu z sąsiadami i jestem praktycznie przez tą sytuację uwięziona w domu . Myślałam że pies babci nie będzie tak się zachowywać gdy wyjdziemy z domu bo w sumie nie zostaje do końca sam tylko z moją suczką , ale niestety i tak jest jeden ryk , do tego moja suczka szczeka za nim więc hałas jest niewyobrażalny. Dostałam też tabletki uspokajające od weta ale nic nie pomagają . Pomocy co mam zrobić ?? Nie chce go oddać bo serce by mi pękło ale też nie mogę być uwięziona w domu . 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spróbuj treningu klatkowego, ale najpierw pies musi umiećc siadać i warować na polecenie. Potem wrzucasz zabawki i jedzenie do klatki. Gdy pies wejdzie, zamykasz klatkę, ale nie odchodzisz. Wymagasz siad, bardzo chwalisz, nagradzasz wsuwając żarcie do klatki. Po chwili otwierasz klatkę, ale wymagasz dalej siedzenia, parę razy powtarzasz siad i waruj i nagradzasz,  Potem pozwalasz wyjść - ale pies musi chwilę posiedzieć przedtem w otwartej klatce. Potem to samo - ale odchodzisz, o krok, dwa, do drzwi, wychodzisz na chwilę i wracasz. Wreszcie wydłużasz czas wyjścia. Niezależnie od tego zobojętniasz swoje ubieranie się, podchodzenie do drzwi, otwieranie dzrzwi, chrobot kluczy w zamku. Czyli robisz to wszystko po wiele razy, ale nie wychodzisz, wracasz do psa i nagradzasz spokój, dopiero potem na minutę, dwie dziesięć możesz wyjść,

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skubi ( psiak ) nigdy nie był zamykany w klatce czy w jakimś małym pomieszczeniu a też staruszek ma już prawie 14 lat . Teraz jest bez swojej ukochanej pani i w nie swoim mieszkaniu dlatego nie chce mu przysparzać kolejnych stresów zamykając go . Ogólnie też się kupę lat ze mną wychował więc jak jestem jest spokojny. Z moją sunią też się dogadują , jedynie jak wychodzimy z chłopakiem i zostają same to jest problem . Dodam że wczoraj zawiozłam go do mieszkania babci bo musiałam wyjść a nie chciałam znowu mieć awantury od sąsiadów i tam też strasznie wył . 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pies przeżywa stratę,nie wie dlaczego pani go opuściła,jest nieszczęśliwy,w nowym domu,w nowym pomieszczeniu...Za jakiś czas może być lepiej,ale trzeba dać mu ten czas.Pogadaj z sąsiadami,powiedz co biedaka spotkało,będą bardziej wyrozumiali.Kennel w domu moze mu bardzo pomóc,to nie kara!Warto chyba chociaż spróbować,skoro jest taki problem.

Z obrożą też mozna sprobować,gorzej nie będzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×