Jump to content
Dogomania
elik

Lalunia wygrała z chorobą, czy wygra w drodze do własnego Człowieka? Proszę o pomoc dla tej smutnej suni.

Recommended Posts

Pani mówiła, że będzie chciała zobaczyć Lalunię więc pewnie nie tak prędko poznamy Pani zamiary,  ale cierpliwie czekamy. Dobrze byłoby, gdyby Lalunia mogła spędzić święta już w swoim domu, ze swoimi Ludźmi, ale będzie, co będzie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, elik napisał:

Pani mówiła, że będzie chciała zobaczyć Lalunię więc pewnie nie tak prędko poznamy Pani zamiary,  ale cierpliwie czekamy. Dobrze byłoby, gdyby Lalunia mogła spędzić święta już w swoim domu, ze swoimi Ludźmi, ale będzie, co będzie :)

Tak, niech szczęśliwy los zadecyduje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 4.12.2018 o 10:22, elik napisał:

Pani mówiła, że będzie chciała zobaczyć Lalunię więc pewnie nie tak prędko poznamy Pani zamiary,  ale cierpliwie czekamy. Dobrze byłoby, gdyby Lalunia mogła spędzić święta już w swoim domu, ze swoimi Ludźmi, ale będzie, co będzie :)

Eliczku, jak ma być dla Laluni, to warto czekać!  te zwroty tak łamią mi serce! :(  a czują oddawane psybeczy.gif

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, anica napisał:

Eliczku, jak ma być dla Laluni, to warto czekać!  te zwroty tak łamią mi serce! :(  a czują oddawane psybeczy.gif

 

Masz rację Aniu :) Zwroty łamią nam serca, a co dopiero czują psiaki, które nie wiedzą czemu tracą kolejnego człowieka, kolejne miejsce, do którego się przyzwyczaiły.

Lalunia ma się dobrze i może spokojnie czekać na tego swojego Człowieka, który ja pokocha.

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, elik napisał:

Nie pozostaje mi nic innego, jak wyróżniać ogłoszenia i czekać na TEN telefon :)

Elu ja wierzę w Twoją "szczęśliwą rękę"  zobaczysz, będziemy się razem cieszyć ze szczęścia Laluniok2.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, anica napisał:

Elu ja wierzę w Twoją "szczęśliwą rękę"  zobaczysz, będziemy się razem cieszyć ze szczęścia Laluniok2.gif

:) Też tak myślę.   Bardzo chcę zobaczyć uśmiechnięty pycholek Laluni i wiem, że się tego doczekam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, szafirka napisał:

Lalunia pozdrawia z mięciutkiego fotela, to jej ulubione miejsce, które zazwyczaj dzieli z Misią. Na dworze zimno, więc szybko, szybko za potrzebą i do domku hop.

Ale ma dobrze :) Wyleguje się na mięciutkim fotelu w ciepełku, z pełnym brzuszkiem. Tylko jej swojego Ludzia na wyłączność brak. Poza tym ma wszystko, co psu do życia potrzeba :)

Odnoszę wrażenie, że Lalunia na każdym zdjęciu jest jakby nieobecna, jakby myślami była gdzieś daleko. Czy to tylko moje odczucie?  Czy Wam też tak się wydaje?

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, elik napisał:

Ale ma dobrze :) Wyleguje się na mięciutkim fotelu w ciepełku, z pełnym brzuszkiem. Tylko jej swojego Ludzia na wyłączność brak. Poza tym ma wszystko, co psu do życia potrzeba :)

Odnoszę wrażenie, że Lalunia na każdym zdjęciu jest jakby nieobecna, jakby myślami była gdzieś daleko. Czy to tylko moje odczucie?  Czy Wam też tak się wydaje?

Tak, Eluniu!  zakręciła mi się łza w oku... nagle zobaczyłam moją Jasię!... dokładnie takie samo smutne...nieobecne spojrzenie, na szczęście zdarzało to się sporadycznie!  ja wierzę ,że one tak samo jak ludzie! czują, pamiętają ,kochają, rozpaczają tęsknią ....

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, anica napisał:

Tak, Eluniu!  zakręciła mi się łza w oku... nagle zobaczyłam moją Jasię!... dokładnie takie samo smutne...nieobecne spojrzenie, na szczęście zdarzało to się sporadycznie!  ja wierzę ,że one tak samo jak ludzie! czują, pamiętają ,kochają, rozpaczają tęsknią ....

 

Ja także jestem tego pewna. Lalunia zapomni złe chwile, ale pewnie dopiero, jak ktoś ją pokocha i da jej poczucie bezpieczeństwa. Lalunia odda mu całe swoje serduszko i zapomni o smutkach. Oby jak najszybciej znalazł sie taki ktoś.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym tygodniu na konto Tinusi wpłynęły poniższe kwoty:

  •   25,00 zł   od  Anna G-R - 10.12.  deklaracja XII
  •   25,00 zł   od  Nuncem - 10.12.  deklaracja XII
  •   15,00 zł   od  ania75 - 10.12.  deklaracja XII
  •   10,00 zł   od  b-b- 12.12.  deklaracja XII
  •   40,00 zł   od Agnieszka znajoma elik - 12.12.  deklaracja XII

 

Bardzo serdecznie dziękuję

 

2072191771_dlaWaslove.jpg.ead1331f5f222b3c82012d830a2415df.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nieustająco zaciskamokok.gif Lalunia musi mieć Najwspanialszy domek dla siebie!  chwyta ta szara myszka mnie za serducho!  gdybym miała domek miała bym kilka psów / TZ twierdzi ,że jak W.Villas / na pewno Lalunia ,byłaby moja!  ma takie przejmujące.. smutne ale bardzo mądre oczy....

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, anica napisał:

Nieustająco zaciskamokok.gif Lalunia musi mieć Najwspanialszy domek dla siebie!  chwyta ta szara myszka mnie za serducho!  gdybym miała domek miała bym kilka psów / TZ twierdzi ,że jak W.Villas / na pewno Lalunia ,byłaby moja!  ma takie przejmujące.. smutne ale bardzo mądre oczy....

Też mam takie przemyślenia pt. "Gdybym miała dom z ogródkiem...."

Dobrze, że Misio nie przepada za innymi psami (nie licząc mojej Kajuni), a Mela za kotami,  bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że miałabym w mieszkaniu mini-schronisko i murowaną eksmisję

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 15.12.2018 o 19:32, b-b napisał:

Miałam zapytanie z Wrocławia....ale pani było za daleko do NS :/

Z Wrocławia za daleko do Nowej Soli? No cóż, nawet nie wiedziałabym co na to odpowiedzieć. A może ta pani nie wie gdzie leży Nowa Sól?

Ja miałam dzisiaj 2 telefony o Lalunię. Jedna pani szuka psa dla swojego taty, ale to ona adoptowałaby sunię, żeby gdy Tato odejdzie, bezproblemowo zaopiekować się sunią. Pani i tato mieszkają w Warszawie na Bielanach. Tato miał sunię owczarka niemieckiego, która odeszła w zeszłym roku. Bardzo chce mieś psa.   Mieszka sam w 52 metrowym mieszkaniu na ogrodzonym osiedlu. Jest tam sporo zieleni. Pani ma sunię adoptowana z Palucha i wiekowego psiaczka. Podałam jej nr telefonu do Hani, żeby dowiedziała się szczegółów o suni. Po rozmowie z Hanią pani zadzwoniła do mnie, że jest zdecydowana i że najchętniej adoptowałaby Lalunię jeszcze przed świętami.

Muszę znaleźć kogoś do wizyty PA.  Kto mieszka w W-wie na Bielanach?

Potem zadzwoniła druga pani. Dom z ogrodem, rodzina wielopokoleniowa. Sunia powinna być spokojna, bo przez kilka godzin będzie pozostawał sama z małosilnymi rodzicami. Mama pani wypuszczałaby sunię na ogród i czekała na jej powrót do domu. Lalunia spodobała się pani, ale pani nie podjęła decyzji, bo musi porozumieć się w tej sprawie z rodziną. Jak na razie nie zadzwoniła ponownie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×