Jump to content
Dogomania
Poker

Żabka , czarna sunia u nas w BDT

Recommended Posts

Państwo przyjechali wczoraj po Żabcię z szelkami, obrożą z adresatką i smyczą. Jak zwykle podpisaliśmy umowę, udzieliłam wskazówki i poszliśmy razem do tramwaju. Żeby Żabcia mniej się stresowała, pan wziął ją na ręce , a ja też wsiadłam i przejechałam przystanek. Wydawało mi się ,że się ulotniłam niezauważalnie dla suni. Niestety , okazało się ,że bardzo mnie szukała.

Dzwoniłam pod wieczór. Żabcia chodziła po mieszkaniu , zaglądała we wszystkie kąty. Podchodziła po głaski i smaczki ,ale ogonek był na dole.

Dziś też już dzwoniłam. Noc przeszła spokojnie .Żabcia spała na swoim legowisku. Rano była niespodzianka pod wejściowymi drzwiami i koo i sioo. Państwo rozumieją ,że tak może być i się cieszyli ,że w ogóle się  załatwiła,bo na spacerze niczego nie zrobiła o  czym uprzedzałam DS.

Kolację i śniadanie dobrze zjadła, chodzi cały czas za panią.

Poradziłam ,żeby na początku wychodzili z nią na spacer częściej , tak co  ok. 3 godziny.

Widzę ,że DS bardzo się przejmuje swoją " córunią" i jestem przekonana ,że będzie miała wspaniały dom.

Nam nadal serca ściska, pusto , cicho , nikt nie tańczy  na tylnych łapkach. Nasza geriatria je i śpi.

Państwo mają balkon , między prętami jest przepleciona bambusowa mata. Zaproponowałam ,żeby wycięli okienko, przez które Żabcia będzie mogła oglądać świat spod drzwi albo z balkonu.

Dla niej to duży wstrząs. U nas  biegała 20 razy dziennie po schodach.Wychodziła wielokrotnie na ogródek oprócz spacerów. Miała Loczkę i Kulkę do przytulania. Musi malutka się przyzwyczaić , nie ma rady.

Państwo zachowali się bardzo kulturalnie. Dla nas przywieźli piękną świecę i dali 200 zł na psy. Po odliczeniu 35 zł kosztu szczepienia p.wściekliźnie i brakujących 40 zł do pokrycia kosztów sterylizacji zostanie 125 zł na potrzeby ewentualnych przyszłych tymczasów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
59 minut temu, Poker napisał:

Państwo przyjechali wczoraj po Żabcię z szelkami, obrożą z adresatką i smyczą. Jak zwykle podpisaliśmy umowę, udzieliłam wskazówki i poszliśmy razem do tramwaju. Żeby Żabcia mniej się stresowała, pan wziął ją na ręce , a ja też wsiadłam i przejechałam przystanek. Wydawało mi się ,że się ulotniłam niezauważalnie dla suni. Niestety , okazało się ,że bardzo mnie szukała.

Dzwoniłam pod wieczór. Żabcia chodziła po mieszkaniu , zaglądała we wszystkie kąty. Podchodziła po głaski i smaczki ,ale ogonek był na dole.

Dziś też już dzwoniłam. Noc przeszła spokojnie .Żabcia spała na swoim legowisku. Rano była niespodzianka pod wejściowymi drzwiami i koo i sioo. Państwo rozumieją ,że tak może być i się cieszyli ,że w ogóle się  załatwiła,bo na spacerze niczego nie zrobiła o  czym uprzedzałam DS.

Kolację i śniadanie dobrze zjadła, chodzi cały czas za panią.

Poradziłam ,żeby na początku wychodzili z nią na spacer częściej , tak co  ok. 3 godziny.

Widzę ,że DS bardzo się przejmuje swoją " córunią" i jestem przekonana ,że będzie miała wspaniały dom.

Nam nadal serca ściska, pusto , cicho , nikt nie tańczy  na tylnych łapkach. Nasza geriatria je i śpi.

Państwo mają balkon , między prętami jest przepleciona bambusowa mata. Zaproponowałam ,żeby wycięli okienko, przez które Żabcia będzie mogła oglądać świat spod drzwi albo z balkonu.

Dla niej to duży wstrząs. U nas  biegała 20 razy dziennie po schodach.Wychodziła wielokrotnie na ogródek oprócz spacerów. Miała Loczkę i Kulkę do przytulania. Musi malutka się przyzwyczaić , nie ma rady.

Państwo zachowali się bardzo kulturalnie. Dla nas przywieźli piękną świecę i dali 200 zł na psy. Po odliczeniu 35 zł kosztu szczepienia p.wściekliźnie i brakujących 40 zł do pokrycia kosztów sterylizacji zostanie 125 zł na potrzeby ewentualnych przyszłych tymczasów.

Wspaniale, tak się cieszę:) Powodzenia okruszku kochany.

Poker trzymajcie się, dziękuję za kolejne uratowne życie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla zainteresowanych napiszę ,że jestem w codziennym kontakcie z DS. Żabki.

Dzisiejsza rozmowa powiała już porządnym optymizmem.

Żabka zrobiła wszystko na spacerku, macha ogonkiem, robi pingwinka po smaczki, wyleguje się między pańciostwem na kocyku na kanapie. Je dobrze,śpi dobrze. Na razie boi się windy , więc chodzą z nią po schodach ,żeby nie stresować jej naraz wszystkim.

Nam nadal smutno i tęskno.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×