Jump to content
Dogomania
DORA1020

Szkielet suni w klinice,prosimy o wsparcie finansowe.

Recommended Posts

Wczoraj zadzwoniła Krystna,ze przy sklepie /to przy sklepie zawsze porzucają zwierzaki/  lezy zagłodzona sunia.

Nie miała siły wstac.Jadła leżąc.Krystyna chciała dzwonic na policje,wtedy  sunie zabraliby do schroniska.

Zadzwoniłam do Murki,bo tylko na jej pomoc w takiej sytuacji mogłam liczyc.

Jednak w takim stanie nie mogła trafic do hoteliku ani nawet do miejscowego weta.

Pojechała póżnym wieczorem  do kliniki do Lublina.Bardzo dziekuje TZ-owi Murki,że przyjechał po sunie i zawiózł ja do szpitala.

Murka napisała, ze mąż nigdy w takim stanie nie widział psa.

Sunia jest w ciężkm stanie.Chyba ropomacicze,dostała kroplówki,ale jak operować w takim stanie.

Jeśli ktoś bedzie chciał pomoc suni podaje konto Murki:

z góry dziekuje za pomoc:)

 

Zbiórka zrobiona przez Tolę

 

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/dysiapsiszkielet

 

Hotelik u Murki
Alior Bank
66 2490 0005 0000 4500 9421 4126

Wpłaty dla Dysi:

 

+30 zł jaguska

+50 zł Zagrodowy Pies Polski

+100 zł Baltimoore

+9 zł Nadziejka

+50 zł Elisabeta

+20 zł Tianku

+20 zł Niesiowata

+200 zł helli

+200 zł Skarpeta im. Talcott

+100 zł siostra Elisabety

+15 zł Jo37 (z bazarku z forum Oaza)

+50 zł Mammy z forum Oaza

+50 zł Łatka z forum Oaza

+20 zł BeataZG z forum Oaza

+100 zł Aska7

+60 zł Danuta z forum Oaza

Razem: +1074 zł

 

Koszty:

-115 zł transport Dysi do Lublina

-1176 zł koszty badań, leków i hospitalizacji do 1 sierpnia

Razem: -1291 zł

Stan konta na dzień 2 sierpnia -217 zł

+30 zł RIVER

+20 zł Mammy z forum Oaza

+62,50 zł Dusia-Duszka (bazarek cahy)

+50 zł Norbert B.

+30 zł Maria K.

+10 zł Paulina N.

+30 zł Jolanta G.

+160 zł Jo37 (bazarek)

Stan konta na 15 sierpień wynosi +410,50 zł.

dysia7.jpg

sunia2.thumb.jpg.68513dfc231b0826892147db1dea3bc9.jpg

 

sunia1.thumb.jpg.4d56e15df00ab92bc6d929a27d0e77af.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wklejam info,ktore Murka napisała na szczebrzeszyniakach:

--------------------------------------------------------------------------------------------------

Dzisiaj dzięki Dorze i Krystynie została uratowana sunia, którą TZ zawiózł do kliniki całodobowej do Lublina (właśnie przed chwilą wrócił). Sunia dostała robocze imię Dystrofia (na szybko coś trzeba było wpisać w kartę). Dysia to szkielet obciągnięty skórą, chuda koszmarnie... ruszać się nie bardzo może z osłabienia. Zapchlona jest strasznie. Prawdopodobnie ma ropomacicze (ropa leci z dróg rodnych). Na razie dali jej kroplówkę, jutro będzie wiadomo nieco więcej. Sunia ma apetyt, pije wodę (w ogromnych ilościach), mamy nadzieję, że uda się ją uratować. Będzie musiała na pewno co najmniej parę dni pobyć w klinice. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzwoniłam do kliniki, nie zastałam lekarza prowadzącego Dysię, ale dowiedziałam się, że stan suni jest na razie stabilny, sunia coś zjadła, robiono jej też USG brzucha. Dr prowadzący ma do mnie zadzwonić, żeby omówić szczegóły i ustalić dalsze postępowanie. Jak coś bedę wiedzieć to dam znać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Biedna suńka :( Dobrze, że trafiła na Was, że dobra kobieta nie przeszła obojętnie obok, a Murkowie pośpieszyli z pomocą. Mam nadzieję, że sunia dojdzie do siebie, że uda się ją wyleczyć. Wpłacę grosik na dniach. Czekam na wieści od lekarza, oby dobre.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozmawiałam z dr; wyniki krwi nie są złe. Tylko mocznik jest podwyższony, ale też nie jakoś strasznie.

Na USG nie znaleziono macicy ani jajników, co wskazywałoby, że sunia jest wysterylizowana (poprosiłam, żeby sprawdzili czy nie ma chipa - może sunia pochodzi z zamojskiego schroniska:( ). Jest nadal wysięk ropny z zewnętrznych dróg rodnych, być może jest to zapalenie pochwy lub kikuta macicy. Są też guzy na listwie mlecznej .Na chwilę obecną odpada jakakolwiek ingerencja chirurgiczna, ale możliwe, że stan zapalny ustąpi po antybiotyku (sunia go dostaje).

Ogólnie sunia czuje się lepiej niż wczoraj, już nie jest taka wystraszona, sama chodzi. Pytałam o wiek, dr powiedział, że na pewno nie jest to młody pies, raczej kilkuletni.

Zanim odbierzemy sunię z kliniki bardzo nam zależy, żeby ją odrobaczyć. Ustaliliśmy, że żeby suni nie truć bezsensu, to zbadają kał i sprawdzą co tam jest i dadzą odpowiednie leki.

Jak się uda zbadać kał (dr chce ze 2 próbki mieć) to ustalimy co dalej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Nesiowata napisał:

Poproszę nr konta. Strach patrzeć...

 

7 godzin temu, Zagrodowy pies polski napisał:

Boże biedna Dysia. Oby tylko wyzdrowiała. Pieniążki poleciały na konto Murki.

 

6 godzin temu, jaguska napisał:

Grosiki poleciały na konto.

 

5 godzin temu, Olena84 napisał:

Poślę coś suni, ale nie wiem czy dopiero nie w sierpniu

 

6 godzin temu, Ingrid44 napisał:

I ja jestem u Dysi. 

 

3 godziny temu, Elisabeta napisał:

Biedna Dysia... Invision-Board-France-111.gif Do końca tygodnia wyślę coś suni...

 

2 godziny temu, agat21 napisał:

Biedna suńka :( Dobrze, że trafiła na Was, że dobra kobieta nie przeszła obojętnie obok, a Murkowie pośpieszyli z pomocą. Mam nadzieję, że sunia dojdzie do siebie, że uda się ją wyleczyć. Wpłacę grosik na dniach. Czekam na wieści od lekarza, oby dobre.

 

2 godziny temu, terra napisał:

Zapisuję się u suni, straszna bieda, oby jej się udało dojść szybko do zdrowia.

Bardzo dziekuje,że jesteście u biednej suni:)

dziekuje za pomoc:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Murka napisał:

Rozmawiałam z dr; wyniki krwi nie są złe. Tylko mocznik jest podwyższony, ale też nie jakoś strasznie.

Na USG nie znaleziono macicy ani jajników, co wskazywałoby, że sunia jest wysterylizowana (poprosiłam, żeby sprawdzili czy nie ma chipa - może sunia pochodzi z zamojskiego schroniska:( ). Jest nadal wysięk ropny z zewnętrznych dróg rodnych, być może jest to zapalenie pochwy lub kikuta macicy. Są też guzy na listwie mlecznej .Na chwilę obecną odpada jakakolwiek ingerencja chirurgiczna, ale możliwe, że stan zapalny ustąpi po antybiotyku (sunia go dostaje).

Ogólnie sunia czuje się lepiej niż wczoraj, już nie jest taka wystraszona, sama chodzi. Pytałam o wiek, dr powiedział, że na pewno nie jest to młody pies, raczej kilkuletni.

Zanim odbierzemy sunię z kliniki bardzo nam zależy, żeby ją odrobaczyć. Ustaliliśmy, że żeby suni nie truć bezsensu, to zbadają kał i sprawdzą co tam jest i dadzą odpowiednie leki.

Jak się uda zbadać kał (dr chce ze 2 próbki mieć) to ustalimy co dalej.

Dziekuję Murko za info o stanie zdrowia Dysi:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

matko ziemio nasza ....

 bede zagladac

 calem sercem modlic

 o najlepsze dla iskiereczki

 poprostu czlekowi wsycko zamiera ....

Share this post


Link to post
Share on other sites

poslalam choc ciutenke  ...suniu suniateczko kakane

 wybacz nam wszytkim wybacz

 poki potwor czlek po ziemi chodzi ....

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×