Jump to content
Dogomania
Mazowszanka13

AMI, kompaktowa, młodziutka " owczareczka" wyrwana ze schroniska, u mnie w BDT

Recommended Posts

AMI, kolejna malizna wyrwana przez ewu ze schroniska w M.

Dzięki łańcuszkowi Ludzi Dobrej Woli odbyła podróż ze Ślaska do mnie, na północne Mazowsze. Po drodze odwiedziła na krótko dwa domy. Za każdym razem szukała osoby do której mogłaby się przywiązać.

Mam nadzieję, że ode mnie trafi bezpośrednio do dożywotniego DS.

Ami ma 10-12 miesięcy, ma łepek owczarka niemieckiego, tubalny głos, ale jest mała, ma krótkie łapki, nieco wydłużony tułów. Waży nieco ponad 9 kilo. Chyba już nie wyrośnie, pewnie nieco zmężnieje.

Jest żywa, wesoła, lubi biegać za piłeczką. Dobrze nastawiona do innych psów, kotów i ....świnki morskiej, której nie chciała zjeść.

Nie boi się ludzi, widać, że nie miała z nimi przykrych doświadczeń.

Imię wymyśliła Ciocia Hania u której była przez pół dnia czekając na dalszy transport.

AMI została wysterylizowana z funduszu Ostatniej Szansy (Akcja Sterylizacja). Za co bardzo dziękujemy :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

POMOC W TRANSPORCIE

Magda z Gliwic przywiozła Ami pociągiem do Warszawy :) Za bilet zwróci schronisko :)

Kasia (poza dogo, ale bliska duchem) odebrała Ami z dworca i wraz z Rodzicami przetrzymała w domu do wieczora :)

Agat21 przenocowała Ami u siebie i następnego dnia (2 czerwca) wraz z TZ-em przywiozła ją do mnie na wieś pod Przasnysz:)

WYDATKI

Taksówka z dworca do domu Kasi- 15 zł

Dehinel Plus 3 tabletki- 15 zł

Fiprex M -15 zł

Badanie  krwi pod kątem babeszjozy + morfologia- 60 zł

Płatne ogłoszenie na Olx-19,68 zł

Wyróżnienie do 20 VI, promowanie na pierwszej stronie do 13 czerwca, 6 razy odświeżanie

https://www.olx.pl/oferta/suczka-ami-miniaturowy-owczarek-CID103-IDuS7O5.html

250 zł sterylizacja ( zwrot w ramach Akcja Sterylizacja)

Stan konta: -124,68 zł

Share this post


Link to post
Share on other sites

TEKSTY do ogłoszeń.

Nr 1

AMI, OWCZAREK W MINIATURZE

Ami to młodziutka (ok.10 miesięcy) suczka  podobna do owczarka niemieckiego. Od owczarka różni ją postura corgi oraz wielkość. Waży  niewiele ponad 9 kilo, dzięki czemu łatwiej dostosuje się nawet do niewielkiego mieszkania. Ami dorównuje owczarkowi inteligencją, którą łatwo wyczytać z jej pięknych, brązowych oczu. I tak jak owczarek lubi towarzyszyć człowiekowi we wszystkich jego pracach i czynnościach.

Ami łatwo się uczy, toleruje inne zwierzęta (psy i koty).Ufna i wesoła będzie znakomitą towarzyszką zabaw i spacerów.

Podróżuje bez problemu. Jest zaczipowana, zaszczepiona, odkleszczona i odrobaczona. Przed adopcją zostanie wysterylizowana.

Ami przebywa w domu tymczasowym w okolicach Warszawy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

image.png.4e04ed1384817c51fe028d488b8d54e1.png

 

Zaczipowana w schronisku, wpisałam swoje dane.

29 maja szczepienie na wściekliznę (schronisko)

2 czerwca Fiprex

3 czerwca Dehinel Plus pół tabletki /powtórka 17 czerwca

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
38 minut temu, konfirm31 napisał:

Jestem. Śliczna sunia. Wątek zapisuję. I jak się Ci do czegoś przydam, to dzwoń :) 

 

7 minut temu, Poker napisał:

Fajna sunia, taki nietoperek.


Witajcie na wątku :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, agat21 napisał:

Aleś szybko się uwinęła z wątkiem suńki :) Fajnie. Towarzyski stworek już zaaklimatyzował się w pełni? 

Jedyny problem, że płacze i szczeka jak wychodzę z domu czy ogrodu na zewnątrz. Mało je, dużo pije.

Korzystając z braku sąsiadów będę musiała poćwiczyć zostawianie jej w domu, aby potem w DS-ie nie było z tym problemów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, agat21 napisał:

U mnie też dużo piła, mam nadzieję, że to tylko wina upałów i stresu..

Jak tak jest nadal, to zrób jej badanie w kierunku babeszjozy. U Bliss to był pierwszy objaw choroby. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, konfirm31 napisał:

Jak tak jest nadal, to zrób jej badanie w kierunku babeszjozy. U Bliss to był pierwszy objaw choroby. 

O Boziu, aż mnie zmroziło. Ona miała super wielkiego kleszcza na szyi, którego nie dała sobie nawet wyjąć, nawet gdy trzymaliśmy ją w dwie osoby, on gdzieś odpadł albo na spacerze, albo w domu i rano znalazłam jakiegoś małego kleszcza na nosku mojego Figara :((

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mazowszanka coś mi mówiła o kleszczu, ale to by było bardzo szybko od ugryzienia, do zakażenia, chociaż niewykluczone. Ale jak był jeden, to pewnie były i wcześniej. Gosia się wybiera dzisiaj lub jutro do weta, to z pewnością zrobi badania. 

Edycja :Właśnie jadą do weta w Makowie 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłyśmy u weta. Morfologia w porządku, "test na kleszcza" negatywny.

Ale trzeba obserwować, bo nie wiadomo kiedy go złapała.

Przy okazji wpisałyśmy moje dany do bazy Safe Animal, tak wiec ma czipa na mnie.

W schroniski nie odrobaczyli, nie odkleszczyli, ale chociaż czipa zafundowali.

Mała waży 9 kilo z haczykiem, nie wiem skąd wzięli te 12 kilo.

Dobrze jeździ samochodem (bez rzyganta), na smyczy specjalnie nie ciągnie. Tylko ten głos tubalny (owczarka) na inne psy.

Luka ją goni co jakiś czas (głośno, ale bezzębnie), ale widzę, że to nie robi na Ami specjalnego wrażenia.

Za to Mała (Łezka) broni łózka jak twierdzy, więc problem ze wskakiwaniem na łóżko mamy z głowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, agat21 napisał:

O rany, czyli jednak jakis zarażony kleszcz ją dopadł? :( 

Sorry, to znaczy negatywny. Napisałam pozytywny w sensie, że dobry wynik. Już poprawiłam wpis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×