Jump to content
Dogomania
Sara2011

FREZJA z padaczką, spondylozą, głuchotą - ZBIERAMY DEKLARACJE STAŁE NA HOTELIK oraz jednorazowe na weta

Recommended Posts

Na koncie Frezji już wczoraj pojawiły się nowe wpłaty . Bardzo serdecznie za nie dziękuję <3.

  • 20zł -Alaskan Malamutte/12.06.2018/jednorazowa
  • 10zł-bela51/12.06.2018/jednorazowa
  • 10zł -Radek/12.06.2018/bazarek Nadziejki

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, hop! napisał:

Mariola (Sara2011) bardzo fajnie zorganizowała transport. Miała możliwość opieki nad Frezją podczas podróży i osobiście mi ją przekazała. To ważne w przypadku Frezji, której zdrowie jest pod znakiem zapytania. Suczka bardzo się przywiązała do Marioli. Po jej wyjściu szukała jej, była rozbiegana, potem się uspokoiła. Frezja prawdopodobnie mocno niedosłyszy. Reaguje tylko na bardzo głośne dźwięki, ale nie potrafi ich zlokalizować. Prędzej przemawiają do niej gesty, niż słowa. Trzyma się blisko opiekuna, nie potrafi zostawać sama (denerwuje się, biega, drapie w drzwi, bardzo głośno szczeka). W nocy aktywna. Łatwo się nakręca, potrafi być bardzo ruchliwa. Trochę inaczej stawia tylne łapy (być może jest po jakiejś kontuzji). Sierść niezbyt ładna, matowa, w okolicach brzucha i klatki przebarwiona. Z paszczy śmierdzi, na zębach kamień. Frezja mogłaby przytyć pół kilograma, bo jest bardzo drobna. Ataków nie miała. Na smyczy chodzi dobrze, szybko reaguje na pociągnięcia i daje sobą pokierować. Załatwia się na zewnątrz. Tylko raz nasikała w domu (stres po wyjściu Marioli). Kupy jeszcze nie było. Sucha karma się nie podoba (zjada po parę ziarenek). W tym tygodniu pójdziemy do weta. Pokażę Frezję i ustalę plan działania. Trzeba to wszystko jakoś mądrze rozegrać. W przyszłym tygodniu fryzjer i golenie brzydkiej sierści. Oprócz tego trzeba popracować nad złymi przyzwyczajeniami i zachowaniem Frezji. Wstawiam foty przebarwionej sierści i zębów...

 

Jeszcze raz dziękuję hop! za przyjęcie Frezji do hoteliku. Bardzo miło było Cię poznać hop! tak "na żywo" :). Mam nadzieję ,że powoli doprowadzimy Frezję do ładu i składu, zdiagnozujemy , doprowadzimy do porządku sierść i zęby a także wyeliminujemy pewne "niedoskonałości wychowawcze". Na pewno zrobimy to co się da zrobić. I potem znajdziemy domek, musimy go znaleźć!

Przy okazji chciałam podziękować tutaj mojemu znajomemu, który zawiózł nas do Łodzi, nadłożył ogromny kawał drogi i nie wziął ani grosza a jeszcze się cieszył że mógł pomóc. Dzięki temu zostanie nam więcej pieniążków na diagnostykę. Ja się cieszę, że mogłam towarzyszyć w tej podróży Frezji, że nie musiała przechodzić z rąk do rąk osób dla niej obcych i może dzięki temu stres był mniejszy. Ale i tak mam ogromnego doła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze że Frezja ma teraz stałe miejsce pobytu do czasu znalezienia dobrego domku,  na pewno spokój i pewna stabilizacja są jej teraz potrzebne. Niestety biorąc psiaka na dt najczęściej nie wiadomo co będzie, nie na wszystko można się przygotować, nie ze wszystkim poradzić, ale dobrze że tutaj na dogo można znaleźć jakieś wyjście, rozwiązanie, i pomoc dla psiaka. Głaski dla Frezji :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Frezja jest spokojniejsza, przestawia się na normalny tryb życia. Po pierwszej, aktywnej nocy miała ochotę spać w dzień. Mogła sobie pozwolić tylko na krótkie drzemki, bo miała zorganizowane zajęcia dzienne. Dzięki temu, kolejną noc przespała. Jak to się mówi: sen to zdrowie. :-) Leki łyka bardzo grzecznie. Za to sucha karma jest za sucha. ;-) Trzeba ją rozmoczyć i pomieszać z karmą mokrą. Wtedy zjada, ale nie wszystko. Na pewno wolałaby samą mokrą karmę, tylko, że to większe koszty. A może ktoś zechce zafundować suni puszki? Frezja nie ma objawów padaczkowych. Chyba będzie można próbować stopniowo odstawić lek, ale w tej kwestii musi zdecydować wet. Wydaje mi się, że zdrowotnie nie jest źle. Suczka jest pojętna, mimo problemu ze słuchem dobrze sobie radzi. Szuka kontaktu z człowiekiem, jest bardzo łagodna. Jestem dobrej myśli. :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, hop! napisał:

A może ktoś zechce zafundować suni puszki?

Zatem mam okazję, by wspomóc Frezję ;)
Czy może być taki zestaw?
Jeśli tak, poproszę na pw dokładny adres do wysyłki
Jeśli wolicie, to wyślę pieniądze, a hop! zamówi sama, co będzie uważała
Rocco Menu, 6 x 800 g

- Wołowina i jagnięcina z warzywami i ryżem
Rocco Menu, 6 x 800 g

- Wołowina i kurczak z warzywami i ryżem
Rocco Menu, 6 x 400 g

- Jagnięcina z warzywami i ryżem
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, hop! napisał:

Frezja jest spokojniejsza, przestawia się na normalny tryb życia. Po pierwszej, aktywnej nocy miała ochotę spać w dzień. Mogła sobie pozwolić tylko na krótkie drzemki, bo miała zorganizowane zajęcia dzienne. Dzięki temu, kolejną noc przespała. Jak to się mówi: sen to zdrowie. :-) Leki łyka bardzo grzecznie. Za to sucha karma jest za sucha. ;-) Trzeba ją rozmoczyć i pomieszać z karmą mokrą. Wtedy zjada, ale nie wszystko. Na pewno wolałaby samą mokrą karmę, tylko, że to większe koszty. A może ktoś zechce zafundować suni puszki? Frezja nie ma objawów padaczkowych. Chyba będzie można próbować stopniowo odstawić lek, ale w tej kwestii musi zdecydować wet. Wydaje mi się, że zdrowotnie nie jest źle. Suczka jest pojętna, mimo problemu ze słuchem dobrze sobie radzi. Szuka kontaktu z człowiekiem, jest bardzo łagodna. Jestem dobrej myśli. :-)

ufff...wieści sa wręcz rewelacyjne! ja też jestem dobrej myśli, zresztą- od początku byłam:)

super kobietki z Was <3

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, hop! napisał:

Frezja jest spokojniejsza, przestawia się na normalny tryb życia. Po pierwszej, aktywnej nocy miała ochotę spać w dzień. Mogła sobie pozwolić tylko na krótkie drzemki, bo miała zorganizowane zajęcia dzienne. Dzięki temu, kolejną noc przespała. Jak to się mówi: sen to zdrowie. :-) Leki łyka bardzo grzecznie. Za to sucha karma jest za sucha. ;-) Trzeba ją rozmoczyć i pomieszać z karmą mokrą. Wtedy zjada, ale nie wszystko. Na pewno wolałaby samą mokrą karmę, tylko, że to większe koszty. A może ktoś zechce zafundować suni puszki? Frezja nie ma objawów padaczkowych. Chyba będzie można próbować stopniowo odstawić lek, ale w tej kwestii musi zdecydować wet. Wydaje mi się, że zdrowotnie nie jest źle. Suczka jest pojętna, mimo problemu ze słuchem dobrze sobie radzi. Szuka kontaktu z człowiekiem, jest bardzo łagodna. Jestem dobrej myśli. :-)

Super wieści. U mnie dziewczyna w dzień się wyspała jak nikogo nie było w domu to potem w nocy była aktywna :). Sucha karma to tak średnio jej wchodziła i u mnie, rano jej "okraszałam" kurczaczkiem a potem to już musiała wcinać suchą. Jak zgłodniała to zjadała i taką, ale fakt-uszy jej się przy tym nie trzęsły. Chętniej zjadała też jak karmiłam ją z ręki :).

Bardzo jestem ciekawa opinii weta, czekam na nią z niecierpliwością :).

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Gusiaczek napisał:

Zatem mam okazję, by wspomóc Frezję ;)
Czy może być taki zestaw?
Jeśli tak, poproszę na pw dokładny adres do wysyłki
Jeśli wolicie, to wyślę pieniądze, a hop! zamówi sama, co będzie uważała
Rocco Menu, 6 x 800 g

- Wołowina i jagnięcina z warzywami i ryżem
Rocco Menu, 6 x 800 g

- Wołowina i kurczak z warzywami i ryżem
Rocco Menu, 6 x 400 g

- Jagnięcina z warzywami i ryżem
 

Dziękujemy <3.  Może hop! niech określi którą, chociaż chyba nie ma to większego znaczenia, i tak nie wiem który smak Frezja bardziej preferuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, Sara2011 napisał:

Dziękujemy <3.  Może hop! niech określi którą, chociaż chyba nie ma to większego znaczenia, i tak nie wiem który smak Frezja bardziej preferuje.

Czekamy na decyzje hop!, bo być może najlepiej jednak będzie gdy wyślę kasę.
Rocco jest sprawdzoną, dobrą karmą, powyżej proponuję zestaw trzech smaków w jednym zamówieniu

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, hop! napisał:

Leki łyka bardzo grzecznie. Za to sucha karma jest za sucha. ;-) Trzeba ją rozmoczyć i pomieszać z karmą mokrą. Wtedy zjada, ale nie wszystko.

Patrząc na stan jej paszczy, to mogą ją boleć zęby, dziąsła przy gryzienia twardego. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Gusiaczek napisał:

Zatem mam okazję, by wspomóc Frezję ;)
Czy może być taki zestaw?
Jeśli tak, poproszę na pw dokładny adres do wysyłki
Jeśli wolicie, to wyślę pieniądze, a hop! zamówi sama, co będzie uważała
Rocco Menu, 6 x 800 g

- Wołowina i jagnięcina z warzywami i ryżem
Rocco Menu, 6 x 800 g

- Wołowina i kurczak z warzywami i ryżem
Rocco Menu, 6 x 400 g

- Jagnięcina z warzywami i ryżem
 

 

7 godzin temu, Gusiaczek napisał:

Czekamy na decyzje hop!, bo być może najlepiej jednak będzie gdy wyślę kasę.
Rocco jest sprawdzoną, dobrą karmą, powyżej proponuję zestaw trzech smaków w jednym zamówieniu

Wielkie dzięki!

Karma Rocco jest w porządku, ale niektóre psy niezbyt dobrze trawią wersje z groszkiem. Sara2011 przywiozła dla Frezji Joserę Festival. Chciałabym ją wykorzystać dodając trochę czysto mięsnej puszki Rocco lub Rinti. Proszę, ustal z Mariolą (Sara2011), czy wolisz coś zamówić sama, czy wpłacisz na jej konto kasę i ona zamówi.   

2 godziny temu, Dusia-Duszka napisał:

Patrząc na stan jej paszczy, to mogą ją boleć zęby, dziąsła przy gryzienia twardego. 

Ona nawet nie gryzie suchej karmy, po prostu łyka ziarenka. Zjada malutko i niechętnie. Dlatego zaczęłam moczyć karmę i dodawać dla zachęty trochę puszki. 

8 godzin temu, Sara2011 napisał:

Bardzo jestem ciekawa opinii weta, czekam na nią z niecierpliwością :).

Koło południa Frezja miała atak. Byłam u weta. Wszystko opiszę później lub jutro. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, hop! napisał:

 

Wielkie dzięki!

Karma Rocco jest w porządku, ale niektóre psy niezbyt dobrze trawią wersje z groszkiem. Sara2011 przywiozła dla Frezji Joserę Festival. Chciałabym ją wykorzystać dodając trochę czysto mięsnej puszki Rocco lub Rinti. Proszę, ustal z Mariolą (Sara2011), czy wolisz coś zamówić sama, czy wpłacisz na jej konto kasę i ona zamówi.   

Ona nawet nie gryzie suchej karmy, po prostu łyka ziarenka. Zjada malutko i niechętnie. Dlatego zaczęłam moczyć karmę i dodawać dla zachęty trochę puszki. 

Koło południa Frezja miała atak. Byłam u weta. Wszystko opiszę później lub jutro. 

O matko, jakie niedobre wiadomości. A tak się cieszyłam, że tych ataków  więcej nie było. A jednak są :(.

U mnie Frezja też połykała karmę, nie gryzła jej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, hop! napisał:

 Frezja nie ma objawów padaczkowych.

Masz doświadczenie, ale na wszelki wypadek napiszę.

Występują takie mikromikro ataki, nie każdy to zaobserwuje, albo skojarzy. Pies coś robi, czy po prostu idzie, i w którymś momencie zawiesza się. Nagle jest zupełnie zdezorientowany, nie wie co dalej robić, na przykład staje, wołasz, a on jakby cię nie rozpoznawał. To trwa chwilkę, czasem dłuższą, i wróży normalny atak/serię ataków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przepraszam, że dopiero teraz jestem, ale wcześniej nie dałam rady. 

Frezja leżała spokojnie na posłaniu i zaczął się atak. Zupełnie niespodziewanie. Był lekki, bez utraty świadomości, bez ślinienia się, bez popuszczania moczu i kału, z niewielkimi drgawkami. Trwał może pół minuty. Po kilku minutach od ataku Frezja zachowywała się zupełnie normalnie. Potem pojechałyśmy do weta. 

Frezja waży 10,5 kg. Chip ma, numer się zgadza. W "mojej" lecznicy powiedzieli, że przychodnia, w której była Frezja jest uznawana za świetną. Wet obejrzał wyniki badań i powiedział, że są dobre. Serce osłuchowo w porządku. Nerwy czaszkowe bez zmian. Oczy zdrowe, ale na jednym jest brodawczak (lepiej go usunąć, bo będzie przeszkadzał i podrażniał oko). Uszy były tylko trochę brudne (zostały wyczyszczone), jest duży niedosłuch. Te pazury, które były za długie przycięto, oczyszczono gruczoły okołoodbytowe. Rankę na łapie mam smarować płynem. Zęby do wyczyszczenia. Phenoleptil podawać bez zmian. Na początku lipca badania krwi, w razie potrzeby korekta dawkowania Phenoleptilu, czyszczenie zębów. Oprócz Phenoleptilu dobrze by było wprowadzić preparat For Calm. Zalecone odrobaczenie Aniprazolem. 

A teraz problem tylnych łap. Były dokładne oględziny, łapy nie działają prawidłowo, jest bolesność kręgosłupa w okolicy L-S. RTG wykazało spondylozę L-S. Zmiana w kręgosłupie negatywnie wpływa na łapy, z czasem dojdzie do niedowładu. W grę wchodzi ewentualnie leczenie operacyjne po konsultacji ze specjalistą. Okresowo podaje się leki przeciwzapalne i przeciwbólowe. 

Koszt wizyty: 138 zł (w tym płyn na rankę, Aniprazol i Phenoleptil).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Biedna sunia. Czy wet coś zaproponował w związku z napadami padaczkowymi oprócz leku czy wystarczy mu opis objawów?

Wyniki których badań wet obejrzał ,bo jakoś mi uciekły te badania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×