Jump to content
Dogomania
Cerro

Chodsky pes na Śląsku

Recommended Posts

5 godzin temu, Tyś(ka) napisał:

Myślę, że będziecie nie w mniejszym szoku niż ja:D cierpliwości. Hodowla już wybrana, teraz tylko czekać na odpowiedni czas:)

Tyś czy to to o czym myślę, czy jeszcze się zmieniło?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 18.06.2018 o 17:56, Patikujek napisał:

A co sędzinie w kątowaniu nie pasowało?

 

Dnia 22.06.2018 o 17:35, dwbem napisał:

Pewnie sędzina chciała, żeby pies tak jak obecne ONki chodził na piętach co mnie odrzuciło od ONków. Nie przejmuj się, trafisz jeszcze na normalnego sędziego.

Dokładnie, sędzina stwierdziła, że kątowanie tyłu jest zbyt strome.

Asioka tymczasem jest kątowany na tyle głęboko, że w szybkim kłusie, przy dalekim wykroku, ma zaburzoną linię grzbietu (zad mu opada, rzeczywiście trochę jak u ONa). To sędzina zauważyła, ale nie połączyła faktów. Napisała "w ruchu napina grzbiet". o.O

No ale cóż... 

@Tyś(ka), trzymam kciuki, żeby się urodziło to, co ma się urodzić. :P

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to miałam rację. My z meżem mieliśmy ONki przez 15 lat jak jeszcze były normalne i fizycznie i psychicznie, jak zaczęto je degenerować przestawiliśmy się na rottki i nbie żałuję, to wspaniałe, piekne i madre psy.

Ale ten chodskybardzo mi się podoba i nie przejmuj się sedziami. Ja w swojej karierze wystawowej trafiałam na rożnych, bywali tacy, którzy podejmowali się sędziowania rzadkich ras i btwało, że sędzia wchodząc na ring pytał - a co to za rasa?

Fajnie nie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ano, z sędziami to różne historie można przeżyć :D zwłaszcza na np. ringu ras, które pracowały i jest podział na pracujące i showy. Np. na ringu husky nieraz zdarzyła się sytuacja, że ktoś wyszedł z wystawy z komentarzem "nieregulaminowe ubarwienie oczu" (a każde sa dozwolone u husky, ten miał piękne miodowe), inny "złe umaszczenie", a to dlatego że pies miał wilczastą (nie szarą, wilczastą agouti)... itd... :( To smutne, bo to wypacza sens wystaw.

A kciuki się przydadzą :) Paps dopiero będzie, jak się trochę ogarniemy życiowo (mieszkanie, stała praca), na razie jesteśmy w fazie monumentalnych zmian w swoim życiu :) No ale rasa wybrana i tylko czytać, i mentalnei się przygotowywać - bo to do końca nie jest "moja" grupa FCI, nadal mam bolączkę, że to nie moje rasy, no ale co zrobić jak mam alergię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po krótkiej przerwie, spowodowanej głównie moim życiem zawodowym, które ma charakter pływowy (raz na kilka miesięcy wszystko zaczyna płonąć i wtedy nie wiem, jak się nazywam), wracamy zameldować, co u nas. :)

IMG_1761_1.thumb.jpg.532667d10d5f6a600c09b3a06f04c23f.jpg

Pokryliśmy złe wspomnienia z Krakowa wystawą w Częstochowie. :P Mieliśmy okazję spotkać inne chodaczki (nareszcie!) z hodowli z Coyoacan. Notabene spotkanie bardzo miłe, a dla mnie wartościowe też dlatego, że o mało co nie wzięłam pieska z miotu, z którego pochodzi najmłodsza suczka w hodowli. :) Dostaliśmy doskonałą, Zw. Młodzieży i zaszczytną lokatę I/1. :P 

Zdjęcie użytkownika Chodsky pes z Coyoacan.

Poza tym na początku lipca byliśmy pod Baranią Górą, na szkoleniu z technik poszukiwawczych z GOPR. Byłam fotografem, więc oczywiście nie mam zdjęć swojego psa z treningu. :P

Zdjęcie użytkownika K9 SAR Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza.

A w ramach naszych własnych wakacji, na początku sierpnia, pojechaliśmy w Tatry. Nie wszyscy ludzcy członkowie załogi dawali radę, więc jeden dzień zrobiliśmy sobie luźniejszy - w Słowackim Raju.

Tatry.png.e292c256bdc0ea720292db86b7018e1f.png

Poza tym, ponieważ Asioka skończył rok, poszliśmy na prześwietlenie stawów biodrowych i czekamy jeszcze aż rodowód wróci ze swojej wycieczki do dr Siembiedy. :) Dr Gierek, który robił zdjęcie, zapewnił nas, że nie widzi nic niepokojącego, co bardzo cieszy, zwłaszcza że lato się kończy, więc nadchodzi czas by wyciągnąć z piwnicy rower i zacząć budować u mojego chudego szczura jakieś mięśnie. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Rasa mocno dysplazją zagrożona, szczeniak od pierwszego dnia biegający po schodach, skaczący jak kózka i aportujący nawet rzeczy, których się nie rzuciło... także jestem z powodu takiego wyniku przeszczęśliwa. :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×