Jump to content
Dogomania
  • Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
Tola

Mam na imię Homer -– miałem dom, pana i brata – w jednej chwili straciłem wszystko:( Pomóż mi proszę.

Recommended Posts

Homerek znowu dzisiaj był u nas;  sobota, lecznica otwarta krócej, ulubiony wet wyjechał, więc szkoda aby Homerek siedział sam.

No i okazało się, że to wszystko wygląda tak źle z naszego, ludzkiego punktu widzenia;)

Homerek owszem, dał się wnieść do auta, potem do  domu, przywitał się z moimi suczkami, ale ani nie załatwił się na spacerku, ani nie chciał nic jeść.

Wieczorem TZ odwiózł malucha do lecznicy i dopiero w jej pobliżu Homer zrobił co trzeba, a w lecznicy pognał do swojej klatki, a za chwilę TZ zastał go, jak wcina jedzonko!

Z punktu widzenia Homerka zabraliśmy go z jego domu...

Sobotni Homerek u mnie

IMGP1907.JPG

IMGP1908.JPG

IMGP1911.JPG

IMGP1913.JPG

IMGP1921.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, Onaa napisał:

To Homerek zajedzie do Szafirki z haremem suczek :D.

 

20 godzin temu, b-b napisał:

Ale się chłopak ustawił ;)

On będzie tak zestresowany, ze dopiero po paru dniach zorientuje się;)

Maluch bardzo przeżywa zmianę miejsc, serduszko tak mu wtedy tłucze...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja Zulka dzisiaj byłą bardzo niegościnna, warczała, odstraszała; oberwało się trochę Homerkowi.

Ale on suczki bardzo lubi, gorzej z nowym ludźmi.

IMGP1953.JPG

IMGP1955.JPG

IMGP1966.JPG

IMGP1972.JPG

Kochany, zadarty nosio:)

IMGP1976.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Tola napisał:

Homerek owszem, dał się wnieść do auta, potem do  domu, przywitał się z moimi suczkami, ale ani nie załatwił się na spacerku, ani nie chciał nic jeść.

Wieczorem TZ odwiózł malucha do lecznicy i dopiero w jej pobliżu Homer zrobił co trzeba, a w lecznicy pognał do swojej klatki, a za chwilę TZ zastał go, jak wcina jedzonko!

Z punktu widzenia Homerka zabraliśmy go z jego domu...

Dziewczyny on musi mieć włożone do klatki w lecznicy rzeczy z którymi wyjedzie: kocyk (ręcznik), maskotka, miski. Musi zabrać ze sobą do nowego miejsca rzeczy z zapachem "domu". Będzie mu choć troszkę łatwiej. Może otwarty kenel w nowym miejscu też ułatwiłby mu oswojenie zmiany. Przynajmniej na początek. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, Dusia-Duszka napisał:

Dziewczyny on musi mieć włożone do klatki w lecznicy rzeczy z którymi wyjedzie: kocyk (ręcznik), maskotka, miski. Musi zabrać ze sobą do nowego miejsca rzeczy z zapachem "domu". Będzie mu choć troszkę łatwiej. Może otwarty kenel w nowym miejscu też ułatwiłby mu oswojenie zmiany. Przynajmniej na początek. 

Wiem, coraz bardziej się martwię, że będzie bardzo przeżywał zmianę:(

 On pokochał lecznicę, weta i swój kenel:(

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Nesiowata napisał:

A jednak uśmiecha się czasami!

Tak, czasami.

Widzę, ze on bardzo lubi ciepło mieszkania, ciepło swojej klateczki, lecznicy.

Trochę pobiegał za Florką, a potem sobie spokojnie  leżał, trochę drzemał; w domu jest bardzo cichutki, wet mówi, ze w lecznicy też - nie wyje, nie szczeka. 

On się już chyba nabiegał, namarzł. 

Wyjścia na spacery to już jest stres, chyba że to teren przy lecznicy; a i tak jak tylko zrobi swoje to ciągnie zaraz do "siebie"

Share this post


Link to post
Share on other sites
38 minut temu, Tola napisał:

Wyjścia na spacery to już jest stres, chyba że to teren przy lecznicy; a i tak jak tylko zrobi swoje to ciągnie zaraz do "siebie"

Moja poprzednia sunia, kochana Saruśka, przez kilka miesięcy po przyjeździe do nas nie przepadała za wyjściami. Wychodziła tylko za potrzebą, szybko wracała i pierwsze kroki to było sprawdzenie, czy jej posłanko jest na miejscu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Homerek w nowym miejscu przejdzie szok,to nie ulega wątpliwości.Bardzo mi szkoda go.Nie udało się załatwić DT? W hoteliku nie będzie mógł chodzić w szelkach,ponieważ kiedyś rozmawiałyśmy z Hanią na temat szelek aby psiaki przyzwyczajać do nich.Tam psiaki napadają na szelki w związku z tym nie chodzą w szelkach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Biedny piesio :( Tak bardzo chciał mieć swój dom, że pokochał lecznicę i swoją klatkę. Tak bardzo potrzebował mieć swojego ludzia , że pokochał weta. On myśli, że to jego dom,  jego człowiek. Jeszcze nie wie, że niedługo czekają go zmiany.Jego psie życie znów wywróci się do góry nogami.Szkoda, że nie będzie to podróż do DS. Bądź dzielny maluszku .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now


×