Jump to content
Dogomania
inome

5 miesięczna suczka - problem

Recommended Posts

Dzień dobry, na początku grudnia kupiliśmy suczkę jamniczkę (miała niecałe 3 miesiące, ur. 14.09.2017), która niby potrafiła załatwiać się na gazety - było z tym różnie. Po Bożym Narodzeniu (okres kwarantanny) zaczęliśmy wyprowadzać ją na dwór. Od tej pory średnio wychodzimy z nią od 6-8 razy dziennie, zaczynając ok. 6 rano do 22. Sunia faktycznie rzadziej załatwia się w domu, ale mam wrażenie, że i tak nie kuma o co chodzi. Główny problem jest z kupką. 99% jest robiona w domu. Siku wciąż się zdarza.. staramy się wychodzić 30 minut-godzinę po każdym posiłku (3-4 razy dziennie), po zabawie, przed snem i po przebudzeniu. I to, jeżeli chodzi o siusianie, przeważnie działa.. ale na kupkę nie mamy żadnego sposobu. Je głównie gotowane mięsko z ryżem i suchą karmę dla szczeniaków. Jak załatwi się na dworze nagradzamy ją smakołykami i bardzo chwalimy. Karcimy gdy zrobi coś w domu. Nie wiem czy to kwestia zimy i śniegu, czy czegoś innego.. czasami opadają ręce, biegamy na dwór jak szaleni, a ona i tak załatwi się w domu. Zabraliśmy już gazety, żeby jej się nie mieszało, że może i w domu i na dworze. Czytam różne fora.. CO możemy robić więcej?

Bardzo proszę o pomoc, to już prawie 2 miesiące, a ona dalej nie wie o co chodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ona nadal jest psim dzieckiem, jest zima i naprawdę nie musi się załatwiać na komendę, na to ma czas. Wychodzić trzeba zaraz po jedzeniu, rano po przebudzeniu, dobrze, że tak robicie i chwalicie za załatwienie się na zewnątrz ale nie wolno krzyczeć jak to zrobi w domu, ona tego nie rozumie. Szkoda, że nie zostawiacie jej gazet lub mat w domu, przynajmniej załatwiałaby się w jednym miejscu wiedząc, że tam wolno. Ona jeszcze nie umie poprosić o wyjście a wy nie zawsze potraficie wyczuć kiedy jej się chce. Niestety jak się bierze szczeniaka to trzeba się nauczyć cierpliwości. Ludzkie dziecko tez czasem załatwia się w pieluchy nawet do dwóch lat i nikt nie ma o to pretensji. A od szczeniaka wymaga się zachowań dorosłego psa niemal od urodzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem, zdaję sobie z tego sprawę, że to jeszcze maluch. Po prostu u poprzedniej suni trwało to krócej, ale wiadomo, że każdy piesek jest inny. Mam nadzieję, że niedługo będzie jakiś przełom. Myślę, że duży wpływ może mieć na to zima. A po drugie mała jest wiecznie nienażarta, ona nie gryzie, łyka wszystko w mig. Dajemy jej jeść 4 razy dziennie, zarówno suchą karmę dla szczeniąt oraz jedzenie gotowane (kurczak, podroby, warzywa, ryż), porcje są normalne, waży 3,4 kg, weterynarz stwierdził, że wygląda dobrze.. ale skąd ten głód. Czy możliwe, że u poprzedniego właściciela była niedokarmiana, albo ze względu na inne psy nie mogła dotrzeć do miski? Na dworze bardziej skupia się na szukaniu odpadów niż załatwianiu się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli u hodowcy była od początku na taniej suchej lub beznadziejnej RoyalCanin to być może była praktycznie zaglodzona. Ja kupiłam psa, ktory tez był u hodowczyni na Royalu i o mało nie umarł z głodu bo chyba suche ziemniaki bardziej by przyswajał niż to badziewie. W domu przestawiłam go na normaslne jedzenie z mięsem i pies wyrósł na championa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że była na tego typu karmie, pani dała nam woreczek takiego badziewia jako wyprawkę. Jak ją kupowaliśmy miała spory brzusio, wyglądała całkiem całkiem. Mieliśmy kawałek do przejechania samochodem do domu. Zwymiotowała podczas podróży z 10 razu i jeszcze się załatwiła. Jak ją postawiliśmy w domu na podłodze to były same kości. Aż smutno było patrzeć.. Teraz regularnie przybiera na wadze (:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj,

też mam jamniczkę.Moja jamnica też długo miała problem z robienie kupki na dworze.Nawet jak wieczorem zrobiła to rano,w kuchni często czekała mnie niespodzianka...

Jeszcze w zeszłym roku,gdy wakacje spędzaliśmy w letnim domu na wsi zdarzały się takie wypadki a psica miała wtedy cztery lata.Nie była to rzadka kupka-po prostu z jakichś powodów nie dokończyła sprawy na wieczornym spacerze.Przypuszczam,że z powodu silnych zapachów zwierzaków wychodzących z lasu,który jest pod naszym letnim domem.

Co do rzucania się na jedzenie-spróbuj karmić ją z miski spowalniającej.Być może w hodowli psy jadły z jednej miski i stąd ten pośpiech.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O, nie wiedziałam, że coś takiego istnieje, może faktycznie by to pomogło (: dziękuję za radę. Tak też myślę, że mogły jeść ze wspólnej miski i nie zawsze zdążyła..

Czasami udaje się jej wytrzymać całą noc, od 22-do 6 rano bez siusiania. Staram się jej nie dawać mokrego na noc. Ale dziś się nie udało, za to kupka z rana na dworze (: coś za coś. Oby do przodu! (:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak inni piszą, to jeszcze dziecko jest i ma prawo. Pocieszę Cie, że moja ma 10 miesięcy i mimo celowo dłuższych spacerów, żeby porządnie się załatwiła i tak po powrocie do domu zdarzy jej się zrobić kupkę. Wiadomo nie zawsze, ale się zdarza i co poradzić. Ja to mówię, że dlatego bo jej wieje zimno w pupkę i nie chce wystawiać. (oczywiście żart, a może nie?) Nie wiadomo. Ta starsza sunia też właśnie szybciej nauczyła się załatwić w całości na dworze, ale widzisz każdy pies jest inny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×