Jump to content
Dogomania
Tyś(ka)

Mimi na wczasach u anecik. Z rowu, pogryziona przez psy, SZUKA NOWEGO MIEJSCA. BRAK DEKLARACJI. Teraz w BDT u jaguska - czy ma szansę na normalność?

Recommended Posts

Mimi potrzebny jest tylko DS. :-) Jak widać, dobrze poradziła sobie ze zmianą i szybko się aklimatyzuje. :-) Trochę stresu jest, ale chyba nie za wiele. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Porownujecie kochana Mimi do Bezy czy do Gigi... Nie! Anecik mówi, że nie ma totalnie porównania. Mimi to niemal normalny pies. Oczywiście, delikatny i wrażliwy, ze złymi wspomnieniami, ale aklimatyzuje się w dobrym tempie. Odkąd odkryła kanapę, bardzo lubi tam siedzieć. Psy ignoruje faktycznie, jedynie zareagowała na Tycinke, która burczy na kogo chce i kiedy chce, wiec Mimi pokazuje, że ona też potrafi burczeć. Do anecik podejdzie na głaski, na smyczy chodzi ładnie - chociaż oczywiście na krótkiej smyczy troszkę się plącze. Nie szaleje jak u Jaguska, tylko takie drept, drept, jednak nie ma co oczekiwać cudów - wakacje dopiero się rozpoczely. Niestety unika mężczyzn, boi się ich, unika kontaktu z mężem anecik, dzisiaj został z Mimi na cztery godziny, więc zaszyła się na wszelki wypadek pod kanapą. Przynajmniej taki był meldunek TŻta anecik jak rozmawiali, dopiero anecik wraca do domu. Mimi dzisiaj była spuszczona na dworze, to była troszkę zdziwiona że nikt nie trzyma tej smyczy i nie wiedziała co robić. Siadla i czekała na dalsze wskazówki. :) Niestety, pojawiła się luźniejsza koo, na razie nie panikujemy, może to stres wychodzi, ale trzeba obserwować. Anecik uważa, ze spokojny dom, najlepiej zdominowany przez kobiety poradzi sobie z Mimi, o ile nie będzie nacisku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trafiłam tu po dłuższej przerwie i uśmiałam się z pięknych opisów Jaguski, podziwiałam fajne zdjęcia lisiczki no i współczuję Tysi tych kretyńskich telefonów. Ludzie są jednak nieobliczalni ale wierzę, że trafi się wreszcie jakiś normalny, rozumiejący psy szczególnie te po przejściach. Ja mam trzy więc już czwartego nie wezmę bo mieszkam w mieście w bloku ale życzę suni dobrego, normalnego domku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Tyś(ka) napisał:

Porownujecie kochana Mimi do Bezy czy do Gigi... Nie! Anecik mówi, że nie ma totalnie porównania. Mimi to niemal normalny pies. Oczywiście, delikatny i wrażliwy, ze złymi wspomnieniami, ale aklimatyzuje się w dobrym tempie. Odkąd odkryła kanapę, bardzo lubi tam siedzieć. Psy ignoruje faktycznie, jedynie zareagowała na Tycinke, która burczy na kogo chce i kiedy chce, wiec Mimi pokazuje, że ona też potrafi burczeć. Do anecik podejdzie na głaski, na smyczy chodzi ładnie - chociaż oczywiście na krótkiej smyczy troszkę się plącze. Nie szaleje jak u Jaguska, tylko takie drept, drept, jednak nie ma co oczekiwać cudów - wakacje dopiero się rozpoczely. Niestety unika mężczyzn, boi się ich, unika kontaktu z mężem anecik, dzisiaj został z Mimi na cztery godziny, więc zaszyła się na wszelki wypadek pod kanapą. Przynajmniej taki był meldunek TŻta anecik jak rozmawiali, dopiero anecik wraca do domu. Mimi dzisiaj była spuszczona na dworze, to była troszkę zdziwiona że nikt nie trzyma tej smyczy i nie wiedziała co robić. Siadla i czekała na dalsze wskazówki. :) Niestety, pojawiła się luźniejsza koo, na razie nie panikujemy, może to stres wychodzi, ale trzeba obserwować. Anecik uważa, ze spokojny dom, najlepiej zdominowany przez kobiety poradzi sobie z Mimi, o ile nie będzie nacisku.

Koo już ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, dwbem napisał:

Trafiłam tu po dłuższej przerwie i uśmiałam się z pięknych opisów Jaguski, podziwiałam fajne zdjęcia lisiczki no i współczuję Tysi tych kretyńskich telefonów. Ludzie są jednak nieobliczalni ale wierzę, że trafi się wreszcie jakiś normalny, rozumiejący psy szczególnie te po przejściach. Ja mam trzy więc już czwartego nie wezmę bo mieszkam w mieście w bloku ale życzę suni dobrego, normalnego domku.

Dobry wieczór, dwbem :) Obecnie żadnych telefonów nie ma, po tych opisanych przeze mnie zapadła głucha cisza.
Mimi spokojnie poczeka, byleby tylko znalazła swój domek. Ostatnio coś przynoszę pecha psiakom, bo za nic "moje" nie chcą znaleźć rodzin, ale może to chwilowe czarne chmury. Uczę się cierpliwości.

21 minut temu, Anecik napisał:

Koo już ok.

Cieszę się :) Dziękuję za informację.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Tyś(ka) napisał:

Mimi spokojnie poczeka, byleby tylko znalazła swój domek. Ostatnio coś przynoszę pecha psiakom, bo za nic "moje" nie chcą znaleźć rodzin, ale może to chwilowe czarne chmury. Uczę się cierpliwości.

Tysiu, za późno chodzisz spać i dlatego takie dziwne rzeczy po nocy piszesz. iconwink.gif To nieprawda, a Mimi spokojnie poczeka, jak sama napisałaś... Zwłaszcza, że teraz jest na fajnych wakacjach. happy.gif 

Dobrego dnia Wszystkim. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie, nie pisz bzdur, nie przynosisz pecha tylko dajesz im ciepły dom. Niestety obawiam się, że teraz trzeba będzie przeczekać sezon urlopowy bo boję się, ze raczej może przybywać bezdomniaków znając głupotę ibezduszność ludzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wspaniale,że wakacje u anecik tak wpływają na małą.

Mała lisiczka.

 

PS Tysiu czy ja wpłaciłam stałą za czerwiec? Pogubiłam się w tych moich stałych a nie chcę wisieć jakiejś psince.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mimi II po dwóch dniach siedzenia pod kanapą pokazała swoje oblicze :) To normalny psiak który potrzebuje spokojnego domu i troszkę więcej czasu na poznanie człowieka. W domu zachowuje czystość, ma apetyt, nauczona żebractwa :), patrzy tymi slipkami - ale my jesteśmy twardzi i nie dajemy się zwieść tym maślanym oczom z wzrokiem pt. DAJ JEŚĆ!!!  :) Na legowisku odkąd weszła na kanapę nie leży ani chwili, siedzi cały czas koło mnie. Na smyczy chodzi ładnie - chociaż jest to może spowodowane nieznajomością terenu :) Od kilku dni puszczam ją samą po ogrodzie (oczywiście pod nadzorem :)) - mamy szczelne ogrodzenie więc nie ma szans na wycieczkę gdziekolwiek poza teren. Wraca na zawołanie lub biegnie za "tłumem" do domu. Jak została pierwszy raz pozostawiona "sama sobie" to nie wiedziala co robić z wolnością i stała kilka minut bez ruchu :). Teraz już biega, wącha, pogoni za Ronisiem lub Betinką. Z psami się nie bawi, za piłką poleci ale nie bardzo wie co z nią zrobić :). Jedynie dziwna sytuacja z moim mężem. Jak są sami jest wszystko dobrze (chociaż na początku chowała się pod kanapę) chodzą na spacer, bierze od niego smaczki, leży koło niego na kanapie, daje się miziać. Jak ja jestem czort w nią wstępuje i zaczyna powarkiwać i szczekać na niego jeśli tylko się do nas zbliża lub schodzi z góry. Zazdrość o mnie chyba albo co...Od wczoraj mąż jest na szkoleniu więc mamy normalne zachowanie przez cały czas (oprócz wizyty mojej koleżanki podczas pobytu której szczekała i mamrotala pod nosem dłuższy czas). Śpi na dole z psiakami na kanapie - pierwszą noc po jej wyjściu spod kanapy spałam z nimi na dole i całą noc przespała za mną czyli normalny kanapowiec :)

Mimo wszystko dla pewności lata cały czas ze smyczką - jakby jednak nie chciała wyjść spod krzaczka to fajnie reaguje na pociągnięcie smyczy.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×