Jump to content
Dogomania
  • Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
Tyś(ka)

Chcę umrzeć! W małym ciele MEGA strach i dzikość... Mimi z rowu, pogryziona przez psy. SUNIA W DT U JAGUSKA - CZY MA SZANSĘ NA NORMALNOŚĆ? POTRZEBNE WSPARCIE.

Recommended Posts

Dnia 21.02.2018 o 11:15, Figunia napisał:

Bo prosze Jaguski, sa Ciotki, ktore pisza i sa Ciotki-Niewidki... :)

 

Dnia 21.02.2018 o 16:41, Nesiowata napisał:

Zawsze są.

 

Dnia 21.02.2018 o 17:39, Jo37 napisał:

Zaglądają po cichutku.

 

Dnia 21.02.2018 o 19:06, uxmal napisał:

ja jestem Niewidka :)

Dzień dobry :) Czytam watek codziennie.- jak dobrą prasę.

 

Dnia 21.02.2018 o 20:18, Gabi79 napisał:

Ja też

Oj Ciocie... piszcie czasem... :) Nie gryziemy :)
A zawsze raźniej jak wiadomo, że Mimiśka strachulec nie jest tutaj sama :)

Jak w ogóle można nią zachwycać się tylko po cichu? :) Toż to absurd. To najsłodsza psina świata! :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 21.02.2018 o 16:39, Nadziejka napisał:

 

  •  
 

Odwiedzam 

zachwycam malenka krusia przeprzecudna

czaruje kramik Nadziejkowy

 bedzie dla dwoch bieduniek

 dla Mimi i dla Mufinki

zapraszam sercem

 w odwiedzinki

 bedzie czynny dzis wieczor

Nadziejko, Kochana :)

Bardzo Ci dziękuję! Zawsze baaaardzo wspierasz bazarkami... :) Mimo, że sama masz Krabusia na utrzymaniu...

serdecznie-dziekuje.jpg.bd91a023d5631feedaf694df9ded6107.jpg


Dziękuję Ci z całego mojego serca!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mimiśka boi się ludzkich rąk - nic dziwnego, człowiek taki wielki. Ale czy boi się także ruchu człowieka w łóżku? Czy ręce ruszające się w jej stronę  w łóżku też są straszne?

Jeśli nie, to spróbowałabym stopniowo przekonać zwierzątko, że ręce człeka leżącego na podłodze na kocyku też nie gryzą, a potem pokazałabym człowieka klęczącego i siedzącego na podłodze, poruszającego się na czworakach także. I zapinałabym smycz najpierw będąc w pozycji horyzontalnej. Także w łóżku - najpierw tylko niech sobie smycz leży w łóżku,  a potem przybliżyć i zostawić, a potem zapiąć i odpiąć natychmiast.

Sama się dziwię, że nie zamknięto mnie w psychiatryku, gdy w jednym z najbardziej uczęszczanych miejskich parków przemieszczałam się na czworakach i nosem popychałam zabawkę w stronę malutkiej psicy. Ta psica po dwóch tygodniach przestała się zabawki bać, zaczęła polować na taką zdobycz. I wszystkie (no, prawie wszystkie) strachy odeszły w sine dale.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 23.02.2018 o 00:11, Sowa napisał:

Mimiśka boi się ludzkich rąk - nic dziwnego, człowiek taki wielki. Ale czy boi się także ruchu człowieka w łóżku? Czy ręce ruszające się w jej stronę  w łóżku też są straszne?

Jeśli nie, to spróbowałabym stopniowo przekonać zwierzątko, że ręce człeka leżącego na podłodze na kocyku też nie gryzą, a potem pokazałabym człowieka klęczącego i siedzącego na podłodze, poruszającego się na czworakach także. I zapinałabym smycz najpierw będąc w pozycji horyzontalnej. Także w łóżku - najpierw tylko niech sobie smycz leży w łóżku,  a potem przybliżyć i zostawić, a potem zapiąć i odpiąć natychmiast.

Sama się dziwię, że nie zamknięto mnie w psychiatryku, gdy w jednym z najbardziej uczęszczanych miejskich parków przemieszczałam się na czworakach i nosem popychałam zabawkę w stronę malutkiej psicy. Ta psica po dwóch tygodniach przestała się zabawki bać, zaczęła polować na taką zdobycz. I wszystkie (no, prawie wszystkie) strachy odeszły w sine dale.

Sowa! Świetne rady! :) Dziękuję :)))

Dnia 23.02.2018 o 00:41, bou napisał:

Otóz to :)

 

Dnia 23.02.2018 o 03:55, Nesiowata napisał:

Żeby nie było, że nikogo nie ma - dobrego dnia wszystkim, a zwłaszcza małej Mimi.

 

23 godziny temu, Figunia napisał:

Cichutko zagladam...

Mimisia, nie bojaj sie juz :)

 

22 godziny temu, Poker napisał:

To zachwycam się  BARDZO GŁOŚNO !!!!

 

14 godzin temu, uxmal napisał:

a jak dzisiaj minął dzień Mimisi?

 

14 godzin temu, b-b napisał:

Wpadam i ja do Mimiśki :)

Dziękuję, że zaglądacie i kibicujecie Mimisi :)

Wszystkim obecnym na wątku życzę miłego dnia :)

59631017842_.jpg.bd904b72f3a2a3d077a698ab60304b8f.jpg

Też jestem bardzo ciekawa, co tam kolejny dzień przyniósł nowego dla Mimi...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mimlok wita sobotnio.

Po południu napiszemy więcej, ja-wirus, Mimlok-problemy gastryczne ;)

Tysiu, gdzie ten rów się znajdował w którym Mimi została znaleziona, w mieście, na wsi, czy gdzieś koło lasu, bo ona sprawia wrażenie dzikiego zwierzątka wychowanego w lesie.

 

 

 

DSC_0061.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

U nas tereny wszystkie są zalesione, z każdej strony otaczają nas lasy... Mimisia została znaleziona właśnie nie w centrum miasteczka, ale poza... czyli przy lesie. Ludzie u nas nie mają trudności z porzucaniem psów: odjeżdżają 5min od miasta i wyrzucają psy do lasu, który się ciągnie przez wiele km...
Nieraz coś z lasu przyniosłam. Bez różnicy czy szłam do lasu z jednej czy drugiej, czy trzeciej strony.
Ostatnio mam wybitny talent do przynoszenia z lasów kotów -  a moja mama jak jeździ po wsiach to słyszy czasem od pacjentów jak jeden z drugim się przechwala, że miał dość kociąt/szczeniąt/suczki/kotki więc wywiózł do lasu cały miot. Bo przecież sobie poradzą. I nie widzą w tym nic złego.

Nie wiadomo, jaka jest historia Mimisi, oprócz tej, co można się domyślać: w okresie silnej socjalizacji nie miała kontaktów z człowiekiem. :( 
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Super że jednak ciotunie zaglądają do Mimisi :))))

Cytat

Mimiśka boi się ludzkich rąk - nic dziwnego, człowiek taki wielki. Ale czy boi się także ruchu człowieka w łóżku? Czy ręce ruszające się w jej stronę  w łóżku też są straszne?

Tylko w łóżku Mimi czuje się w miarę dobrze. Nie ma problemu z zabawą i głaskaniem, leżący człowiek groźny (bardzo) nie jest, niestety ale ona wyczuwa kiedy się zbliża czas spaceru i nawet na łóżku ucieka. Podgryzanie moich rąk to najlepsze zajęcie przed spaniem, potem pada i całą noc śpi koło mnie. Tu podgryzki

7c6b60a1db5dfd7bmed.jpg

Ładnie wskakuje na fotel obok mnie, kładzie się i leży, ale każdy ruch ręką to strach, eMa omija wielkim łukiem, jest zbyt energiczny, nawet powarkuje. Szkoda że Mimi nie trafiła do DT ze szczeniakami, moje zgniłki nie chcą się bawić, jak je zaczepia to powarkują, wolą spać i się wylegiwać.

Tysiu , myślę że MImi w ogóle nie zna człowieka, ona jest jak lisiątko wyciągnięte z norki w lesie, tyle że to piesek ;))), na 100% nie miała żadnego kontaktu z człowiekiem. 

Na smyczy nadal kołuje jak dzikie zwierzątko, ale  mikro zmiany w zachowaniu można zauważyć, jak się przyjrzeć przez lupę ;)

Najgorsze jest to że np. dobre zmiany w ciągu godziny potrafią się cofnąć, każdy odgłos i w domu i na zewnątrz budzi strach.

Socjalizacja Mimiśki to jest -dwa do przodu trzy do tyłu-, przynajmniej do domu wraca już na własnych łapkach.

Nie wiem czy Mimi kiedykolwiek pozbędzie się strachu, ona chyba już na zawsze zostanie -dzieckiem specjalnej troski- i przyszły domek musi być wyjątkowy, by dać jej to czego ona potrzebuje.

Aaaa, problemy gastryczne trwały półtora dnia, z powodów nieznanych, pomogła smecta i len.

I tylko popatrzcie jakie Mimiś ma długaśne łapki

90183ab2cda2f650.jpg

I w ogóle piękna jestem :)

 

DSC_0025.JPG

DSC_0038.JPG

DSC_0042.JPG

DSC_0046.JPG

DSC_0011.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Płakać mi się chce, jak pomyślę, ile strachów i lęków siedzi w naszej kruszynce :(

Z drugiej strony nadal wierzę, że czas i własne pańciostwo są najlepszym lekarstwem... Bardzo kocham Mimisię i gdybym tylko mogła... :( Śliczny strachulec. :(
jaguska, czy coś Ci potrzeba dla Mimisi?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli Mimiśka pogryza dłonie w łóżku, spróbowałabym wsunąć pomiędzy palce zaciśniętej pięści smakole - tak, aby wystawały w stronę Mimi; byle to było coś, co ona może jeść. Najwygodniejsze są skórki od chleba - można wysuwać kciukiem, gdy pies dobiera się już do palców.  I wtedy cały czas cichym spokojnym tonem powtarzałabym tylko jedno słowo - "dobrze". Potem to słowo może ułatwić odpędzanie strachów, pomoże kontrolować emocje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now


×