Jump to content
Dogomania
sylwija

SYTUACJA KRYZYSOWA, potrzebna pomoc dla Sylwiji i jej zwierzaków! INFO od strony 9

Recommended Posts

Tak bardzo mi szkoda sylwiji.W moim odczuciu jest to wspaniały człowiek o ogromnym sercu do zwierząt,ludzi i wszystkiego w koło.Walczy jak może,jak umie o przetrwanie.

BARDZO PROSZĘ,NIE POGŁĘBIAJMY POSTAMI JEJ PROBLEMÓW,WRĘCZ PRZECIWNIE PODTRZYMUJMY JĄ NA DUCHU.SYLWIJA NA TO ZASŁUGUJE.

WYSTARCZY ZADAĆ SOBIE PROSTE PYTANIE,CZY ZNAMY W SWOIM KRĘGU OSOBĘ,KTÓRA TAK KOCHA I POŚWIĘCA SIĘ ZWIERZAKOM.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Anula napisał:

Tak bardzo mi szkoda sylwiji.W moim odczuciu jest to wspaniały człowiek o ogromnym sercu do zwierząt,ludzi i wszystkiego w koło.Walczy jak może,umie o przetrwanie.

BARDZO PROSZĘ,NIE POGŁĘBIAJMY POSTAMI JEJ PROBLEMÓW,WRĘCZ PRZECIWNIE PODTRZYMUJMY JĄ NA DUCHU.SYLWIJA NA TO ZASŁUGUJE.

WYSTARCZY ZADAĆ SOBIE PROSTE PYTANIE,CZY ZNAMY W SWOIM KRĘGU OSOBĘ,KTÓRA TAK KOCHA I POŚWIĘCA SIĘ ZWIERZAKOM.

Anulko w pełni Cię popieram.

Nikt tu nikogo nie zmusza do pomocy. Nie pomagasz, to przynajmniej nie dołuj.

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Marysia O. napisał:

Rany Sylwio, skąd wzięłaś dwa kolejne koty?!

Standardowo okres kwarantanny a więc poszukiwania właściciela wynosi 14 dni, tak jest w większości schronisk, potem pies może zostać poddany zabiegom i wydany do adopcji. Ale tak naprawdę, w świetle prawa w przypadku zaginionego zwierzęcia staje się ono własnością osoby, która je znalazła (lub adoptowała ze schroniska) dopiero po 2 albo 3 latach (nie jestem dokładnie pewna, ale chyba 2). Tzn. przez ten czas właściciel, jeśli odnajdzie zwierzę, ma prawo domagać się oddania go.

Gdzie ten kocurek została znaleziony? Zrobię na OLX ogłoszenie o znalezieniu. Wrzuć też w wolnej chwili informację tutaj: https://www.facebook.com/groups/ZaginioneWarszawa/

Możesz napisać jeszcze coś więcej na temat konsultacji Ashera? Czy poza zaleceniem noszenia okularów okulista powiedział coś więcej? I jak wynik badania kardiologicznego? To ważne, czy poza albinizmem coś mu dolega.

no wlasnie, -2 dni 2 koty, jakies przeklenstwo na mnie.

zaraz wrzuce na te znalezione

czyli te 14 dni powinnam poczekac na wklasciciela , zanim zaczniemy oglaszac?

 

13 godzin temu, Marysia O. napisał:

Już znalazłam na Fb informację, że kotek znaleziony w Warce, zrobiłam ogłoszenie: https://www.olx.pl/oferta/warka-znaleziono-bialo-rudego-kota-CID103-IDvJUwt.html

dziekuje pieknie

13 godzin temu, Poker napisał:

nie zauważyłam tego

ja mam ciagle komunikaty, ze zła bramka i że spowalnia przeglaarke, dlugo mi ie strona laduje i kilka razy musze probowac. i nie moge od razu zdjecia wrzucic, musze na fb i potem tu kopiowac

a z telefonu to w ogole nie moge wejsc

Share this post


Link to post
Share on other sites

ad. Asher

spróbuje wrzucic opisy wizyt potem

ale w skrócie - szmery wynikime lekkiej niedomykalności, lekkie zwężenie aorty - wada wrodzona. nie leczymy, obserwujemy

okulistycznie brak przyczyny oczoplasu. poza tym nieszczesnym stalym oczaplasem jest ok

oczaplas musi miec uwarunkowania neurologiczne, ale nie ma jenoznacznego oczywistego powodu, ta zmiana na mozgu nie wplywa na oczaplas. wiec jesli nie ma innych objawow neur. chyba nie ma sensu proboac leczyc tak troche 'na oslep' podobno sa ludzie, który zyja z oczaplasem i sobie radza. to tak jakby sobie musieli chwile stabilizowac obraz

Share this post


Link to post
Share on other sites

W pelni popieram wpis Anuli.

Sylwia to taki odmieniec...Nie pasuje do obrazu przeciętnego człowieka, u którego, z reguly, rozum góruje  nad sercem. Tacy ludzie jeśli nawet pomagają, to w granicach rozsądku, żeby czasem nie zrobić Sobie krzywdy i przede wszystkim mieć na swoje dobre życie i wszelkie zachcianki.

U Sylwii jest odwrotnie, wszystko dla Zwierząt, na ratunek dla nich.

Zwierzeta nie zaspokajają u Niej potrzeby pokazania, ze jest "takim dobrym człowiekiem...", Ona je ratuje od śmierci.

I to jest Jej priorytet,  Jej wlasne potrzeby są na końcu. Stąd te tarapaty.

Żeby to zrozumieć, trzeba być takim, jak Ona. Mieć takie serce.

Żenujące dla mnie jest to, jak wiele i wciąż musi się tłumaczyć.

Zanim ktoś rzuci grosz, musi na wszystkie strony Ja wymaglowac, przeswietlic, zadać dziesiątki pytań, przeprowadzic takie bezkrwawe ale bolesne (w moim odczuciu), przesluchanie.

Czasem, jest mi po prostu wstyd, ze tak można, zwłaszcza, ze wszystko już zostało napisane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Figunia napisał:

 

Żenujące dla mnie jest to, jak wiele i wciąż musi się tłumaczyć.

Sylwija tłumaczy się głównie z tego, dlaczego nie odpowiada na pytania. Mogłaby po prostu odpowiedzieć, nie byłoby tej - żenującej, jak słusznie mówisz - atmosfery.

Sylwija stworzyła dla siebie i swoich 60-ciu (póki co) zwierząt piękną bańkę mydlaną, która zaraz pęknie, Figuniu, i co na to Twoje serce? Oddasz swoje oszczędności, albo weźmiesz kredyt, żeby tę Sylwiji bańkę utrzymać jeszcze przez miesiąc-dwa? Czy raczej poczekasz na odpowiedź w kwestii szansy na zachowanie na stałe tego miejsca? Jeśli już chciałabyś pomóc "poza granicami rozsądku"  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Współczuć jest łatwo szczególnie ,jeżeli  nic za tym nie idzie w sensie działań ,ani finansów.

Głaskanie po głowie nic nie da. Podziwianie za poświęcenie zwierzętom nie nakarmi ich i nie zapewni dachu nad głowami ,ani zwierzakom , ani ich opiekunce.

Sylwija nie odpowiada na szereg pytań , które zadajemy w trosce o nią. Gdyby odpowiedziała , nie " maglowałybyśmy" jej.

Z całym szacunkiem i sympatią do jej działań, ktoś musi sprowadzić ją na ziemię właśnie po to , by ona i jej zwierzęta z dnia na dzień nie znalazły się na bruku. Ucieka przed myśleniem o krańcowej sytuacji nie mając niczego sensownego w zanadrzu. . Przynajmniej tak wynika z jej wpisów tutaj.

Potrzebny jest plan B ,a może  i C i D

Udało się spłacić jedną ratę do banku, dzięki wpłatom różnych osób w wysokości nawet ponad tysiąc złotych.  Nie mówiąc o spłacie długu za gaz , prąd  oraz pokryciu innych wydatków. Czy ok. 5000 - 6000 to jest rzucanie groszem ?

Nie pisałabym o tym ,bo nie jest dla mnie miłe wyliczanie , ale wkurza mnie gadanie dla samego gadania i ocena ,że nasze pytania są żenujące .Żenujące jest to ,że musimy tyle razy pytać ,a odpowiedzi nie dostajemy.

 

Litość jest najgorszym co można zaoferować Sylwiji.

Nie sądzę ,żeby na dogo uzbierała się kasa na kolejną ratę.

Renta jako taka i tak nie uratuje sytuacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znaczy że co - da się uzbierać 800tys na spłacenie kredytu za 75m2 domek drewniany z działką? Nawiasem mówiąc 10 lat temu taka posiadłość z domkiem rekreacyjnym, na zadupiu, przy kursie CHF nawet lekko poniżej 2zł, była warta ponad 600tys?  To ile tam jest ziemi? Ja nic z tego kredytu nie rozumiem, a tępa nie jestem (przynajmniej tak mi się wydaje).

Share this post


Link to post
Share on other sites
45 minut temu, mdk8 napisał:

 

Dnia 14.09.2018 o 18:06, kajtek napisał:

Czyli po otrzymaniu renty zakładasz fundację i masz nadzieję iść /jak kiedyś wspomniałaś bez nicka i nazwy fundacji - większość wie o kogo chodzi/ drogą osoby, której ze składek kupiono budynek nieczynnej szkoły wraz z terenem,  by mogła tam przenieść koty i psy. 

No to spełnienia marzeń  ;-)

 

Dnia 14.09.2018 o 18:14, sylwija napisał:

nie

ja nie jestem medialna, nie mam siły przebicia, nie umiem mówić i angażować ludzi

jestem bardzo nudną i prosta osobą

po prostu, gdy będę miała decyzję, to będę wiedziała, że albo mam stały dochód w kwocie x przez y czasu, albo muszę się natychmiast rejestrować jako bezrobotna i co to w praktyce daje/znaczy

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sylwija nie musisz być medialna. 

Z tego, co przeczytałam w podanym linku to wystarczą Twoje zdjęcia z Twoimi podopiecznymi. Obszerny i szczegółowy opis tego co robisz dla zwierząt, jak długo itd. Całą przeszłą i obecną sytuację oraz rekomendacje wiarygodnych osób. 

Dziewczyny pisały, że mogą pomóc w treści tekstu. 

 

20 godzin temu, kajtek napisał:

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sylwio sciskam

za lapenki stokrosci

 goraco pozdrawiam

 zimnica wszedzie wszedzie

 i coraz zimniej bardziej ponuro bedzie

 niechaj Tobie i lapenkom zaswieci slonko nadziei

Podobny obraz

 

bazarusio dla Was trwa jeszcze do 24 wrzesnia

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×