Jump to content
Dogomania
Alaskan malamutte

LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!

Recommended Posts

Dnia 15.05.2018 o 18:40, Tyś(ka) napisał:

Oj chyba się przyda... a to zołza blond :) 

Fakt - zołziasta trochę jest, ale to wszystko z zazdrości. Uważa, że człowiek jest jej wyłączną własnością. Dobrze, że  Neska czuwa...

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Nesiowata napisał:

Fakt - zołziasta trochę jerst, ale to wszystko z zazdrości. \uważą, że człowiek jest jej wyłączną własnością. Dobrze, że  \neska czuwa...

A czy nie ma po trosze racji ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, elik napisał:

A czy nie ma po trosze racji ;)

No nie - uważam, że wszystkie traktuję jednakowo. Tyle tylko, że Lalka jest najbardziej zaborcza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 15.05.2018 o 05:51, Nesiowata napisał:

Lala całkowicie zdominowała Miśka. Nie pozwala mu wieczorem wskakiwać na wersalkę! I jeszcze szczerzy zęby! A Misiek potulnie maszeruje na legowieko. Powoli chyba będę musiała sama tam go wsadzać. Ten mały diabełek, który wskakuje pod kołdrę od razu idzie w moje nogi i tam waruje w oczekiwaniu na posuniecie Miśka. Szczeka, a Misiek odchodzi. Biedny staruszek, trzeba będzie trochę przypiłować jej różki.

A to się dziewusia rozbestwiła... Chyba chce zostać przywódcą stada. Warto trochę ją utemperować, bo szkoda Misia. Na stare lata, Lala pozbawi go po kolei, wielu przyjemności, z których dotąd korzystał.

Swoją drogą, psiunie mają u Ciebie wiele atrakcji. Domowy zwierzyniec, mnóstwo bezpiecznych terenów do biegów, zabaw, no i trawę, której smaku i zapachu nie znają schroniskowe psy.  Cieszcie się wiosną ! Pozdrawiam Was serdecznie !

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękujemy za wszystkie pozdrowienia.

Lala rzeczywiście ma zapędy dyktatorskie w stosunku do Miśka. Ale, o dziwo,  Neska skrupulatnie tego pilnuje i reaguje błyskawicznie. Nim ja sie obejrzę - Nesia już odpowiednio warknie.

Wygląda to czasem komicznie. Lalka szczeka na Miśka, a Neska na Lalkę. Misiek stoi  spokojnie, nawet zdziwiony.

No, chyba że trwa to za długo. Wtedy i on szczeka. Ale nie wiem  na kogo ani na co. No, ale głośno to jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lala w zachowaniu bardzo przypomina moją Zulkę, która zamieszkała z nami jak Tolka miała 7 lat,  a potem na starość wcale nie ułatwiała Toli życia -  tez wyszła z niej zołzowata natura.

Teraz Zula sama jest staruszką i całe szczęście, ze Florka to chodząca łagodność i we wszystkim jej ustępuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, Tola napisał:

Lala w zachowaniu bardzo przypomina moją Zulkę, która zamieszkała z nami jak Tolka miała 7 lat,  a potem na starość wcale nie ułatwiała Toli życia -  tez wyszła z niej zołzowata natura.

Teraz Zula sama jest staruszką i całe szczęście, ze Florka to chodząca łagodność i we wszystkim jej ustępuje.

Prawda jest takja. że Misiek zachowywał się podobnie w stosunku doi Azy, kiedy ona była staruszką. A po jej śmierci nie mógł sdpobie znaleźć miejsca. Podobno karma wraca. W tym przypadku chyba się sprawdza. 

Ale Nesia jest bardzo czujna i spostrzegawcza.  Reaguje natychmiast, a Lala czuje przed nią respekt.

Da się nad tym zapanować. Lala jest zazdrosna i to jest  powodem. Ona bardzo, bardzo lgnie do człowieka. Może dlatego, że żyła tak żyła?

Share this post


Link to post
Share on other sites
36 minut temu, Nesiowata napisał:

Lala jest zazdrosna i to jest  powodem. Ona bardzo, bardzo lgnie do człowieka. Może dlatego, że żyła tak żyła?

Z tego co się dowiedziałam, to Lala jako szczeniaczek była w domu, potem jak urosła to wylądowała na sznurku przy ruderze. Nigdy nie była spuszczana. Rodziła co cieczkę...Szczeniaki brał kto chciał, a jak nie chciał, to....po prostu znikały....

Tylko dzięki Dorotce los Lali się odmienił..To ona zrobiła zdjęcie zagłodzonych szczeniaczków i prosiła mnie o pomoc. O suni dowiedziała się od swojej babci...I ona, jako jedyna nie pozostała bierna i nieczuła na parszywy los sunieczki. A przecież obok mieszkają ludzie....

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
51 minut temu, Alaskan malamutte napisał:

Z tego co się dowiedziałam, to Lala jako szczeniaczek była w domu, potem jak urosła to wylądowała na sznurku przy ruderze. Nigdy nie była spuszczana. Rodziła co cieczkę...Szczeniaki brał kto chciał, a jak nie chciał, to....po prostu znikały....

No i teraz nadrabia stracony czas. Jak ja wstaję (a brat jest w domu) - od razu maszeruje na łóżko brata. Oczywiście wyjście na dwór jest ważne, ale najlepiej czuje się w łóżku, przy człowieku. Kochany psiak, któremu bardzo, bardzo poitrzebny jest człowiek. Jedynie na spacerach ważna jest Neska, z którą można szaleć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
51 minut temu, Nesiowata napisał:

No i teraz nadrabia stracony czas. Jak ja wstaję (a brat jest w domu) - od razu maszeruje na łóżko brata. Oczywiście wyjście na dwór jest ważne, ale najlepiej czuje się w łóżku, przy człowieku. Kochany psiak, któremu bardzo, bardzo poitrzebny jest człowiek. Jedynie na spacerach ważna jest Neska, z którą można szaleć.

Z tego co piszesz wynika, że obie dajecie sobie nawzajem bardzo dużo :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×