Jump to content
Dogomania
radiesteta

Porządna kolczatka dla duzego psa

Recommended Posts

Szukam dobrej kolczatki dla dużego psa. Poprzednia zaczęła schodzić i musi być wymieniona. Tym razem chcę coś bardziej trwałego. Niestety w kilku sklepach mieli tylko te same modele które ja mam wiec tego ni9e chcę.. Kolczatka musi być 100% metalowa by była odporna na wodę i powstrzymała ponad 50 kg psa wiec i solidna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, IlonaS napisał:

Polecony mi z tej firmy, podobno są najlepsze. Mam ponad sześć lat i nic się nie dzieje, jak nowa.  Nie jest tania, ale czasami warto dać więcej za porządną rzecz.

 

Za dobrą rzecz czasem warto wydać więcej pieniędzy z tym się zgadzam. Tylko jakoś trudno mi uwierzyć, że jest tylko 1 firma która takie rzeczy produkuje. Poza tym przy tej cenie to już jednak wymagałbym pisemnie  gwarancji 24 miesiące odporności na korozję.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sklepie są też kolczatki innych producentów, nie wiem czy lepsze, czy gorsze. Ja mam Sprengera, w całości metalową, z kółkiem obrotowym, w cenie ok. 75 zł dla psa do 40 kg. Po przeszło sześciu latach jest jak nowa i nic jej nie dolega. Ogniwa można dokupić ,dokładać lub zdejmować. Ja jestem zadowolona, drugiemu psu też taką kupiłam i jest ok. 

Używam je tylko na spacery, czy inne wyprawy, bo są bardzo wyrywne czasami te moje psy. Poza tym końcówki tych kolców są zaokrąglone, więc nie robią psu krzywdy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

75 zł za taką kolczatkę to dobra cena. Pytanie ile kosztuje dla 55 kg. Trochę zaniepokoiło mnie te zaokrąglone końcówki. Co masz przez to na myśli? To nie ma być obroża dekoracyjna tylko faktycznie stopująca dość silnego psa. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Końcówki zaokrąglone - to, że nie kaleczy psa, w odróżnieniu od innych, oglądanych przeze mnie kolczatek w sklepach zoologicznych. 

Wejdź na podana stronę i powiększ sobie zdjęcie np. ogniwa.

Co do rozmiaru, to są chyba dwa, ale można jak pisałam dokupić te ogniwa na sztuki i wedle potrzeby dołożyć, lub też zdjąć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Konkretnie suka chodzi luzem a kolczatka jest po to by ją prowadzić z jednego miejsca gdzie chodzi luzem - konkretnie mojego mieszkania do drugiego czyli do miejsca gdzie ma się wybiegać. Po drodze czasami bywa i mokro i staw zaliczony. W tej sytuacji kolczatka całkiem dobre rozwiązanie bo klasyczne obroże lub uprzęże namakają i zachodzą grzybami itp itd. A nierdzewna metalowa kolczatka w momencie jest sucha i nie łapie niczego.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

to po co kolczatka? Do tego można psu zakupić łańcuszek - kolie ....

o taką Trixie ŁAŃCUSZEK obroża DWURZĘDOWY 30cm

 

Nie namaka, jak się porządnie wysuszy po spacerze to nie rdzewieje...a psu krzywdy nie robi.

 - nieodpowiednio używana kolczatka może zrobić wielką krzywdę. Kolczatki używa się równolegle ze zwykłą obrożą - plus smycz z dwoma zapięciami albo 2 smycze...kolczatka to narzędzie pomocnicze w tresurze, powinna być zapięta zaraz pod uszami, a pod nią zapięta zwykła obroża. Jak pies ciągnie to w odpowiedzi dostaje bodziec bólowy - człowiek napina koniec smyczy przypięty do kolczatki...jak nie ciągnie, to kolczatka tylko dotyka skóry, a się nie wbija. Pies wtedy idzie na zwykłej obroży...To tak w skrócie praca z kolczatką. Pies nie powinien nosić tylko kolczatki. 

Ot zastanów się, czy chcesz swojej suni robić krzywdę...jak nie - nie używaj kolczatki bez uprzedniego nauczenia się jak to DOBRZE i BEZPIECZNIE robić...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temat już tylko jako poglądowy gdyż dokonałem zakupu. Obecna kolczatka raczej tylko wygląda jak kolczatka. Próba na ręce przekonała mnie, że ugryzienie mrówki bardziej boli niż wbicie się "kolców" tej kolczatki. Tym bardziej, ze testy u mnie były na gołej skórze a pies ma jeszcze sierść. Ale propagandowo jest na kolczatce hihihi.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje psy w zasadzie chodzą w szelkach, ale býły sytuacje skrajne, że obecność kolczatki uratowała mnie. Razu pewnego szłam sobie spokojnie z psem przez miasto, a z tyłu pijany człowiek znienacka złapał mi psa za zadek, wykrzykując coś. Pies stanął przed nim na dwóch łapach z obnażonym zębami. No, w szelkach nie wiem, czy bym zapanowała nad nim. Pies jest wielki, a ja mała. Niestety, nie uczyłam go, że człowiek może mu dokuczać,  a on ma stać 

Drugi pies, adoptowany, z bardzo dużym instynktem łowieckim jak się okazało - kilka razy, parę mertów przed nosem wyskoczyła nam sarna. Szaleństwo nie do powstrzymania - wypięla się z szelek, cudem ją zatrzymałam. Do lasu często zakładam kolczatkę, bo wiem, że psa nie powstrzymam. Poza tym mam ograniczoną  moc w dłoniach - cień nadgarstka. 

Nie jestem zwolennikiem kolczatki, ale czasami jej używam, Springera. Są różne sytuacje i różne psy, i nie wszystko należy uogólniać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, bou napisał:

Popróbuj na swojej szyi.Psu na łape przeciez nie zakładasz.

w/g niektorych trenerów - kolczatka, to klęska wychowawcza opiekuna.

hihihi.

bou, kolczatka może służyć do oduczania niepożądanych zachowań, sądzisz że prąd jest lepszy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wychowanie psów oraz trendy ich hodowli, trzymania itp przypomina wychowanie dzieci. I niestety idzie w tym samym kierunku co wychowanie dzieci. Kiedyś może były one traktowane przesadnie ostro, bez zrozumienia dla ich potrzeb, psychiki itp ale w tej chwili po jakimś wypośrodkowaniu idzie znowu w złą , drugą stronę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie jestem zwolenniczką bezstresowego wychowania, ale też uważam, że nie powinno się bez potrzeby sięgać po środki niewspółmiernie do sytuacji. Kolczatka, jak pisała Istar, jest pomocna jako narzędzie szkoleniowe i w sytuacjach wyjątkowych. Musi być odpowiednio dobrana i noszona. Zakup kolczatki z powodu jej nierdzewnosci uważam za bezsensowny. Tak jak używanie kolczatki, która nie daje bodźca bólowego a tylko wisi na szyi psa. No i trzeba pamiętać, że pies w kolczatce jest niebezpieczny w zabawach z innymi psami. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Perełka1 napisał:

bou, kolczatka może służyć do oduczania niepożądanych zachowań, sądzisz że prąd jest lepszy?

Oczywiście, że nie. Czasami kolczatka jest niezbędna w procesie szkoleniowym, często jest wybawieniem dla właściciela,  ale zakładanie psu kolców, bo łatwo je utrzymać w czystości jest dziwne. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Zarka napisał:

 

Cytat

pies w kolczatce jest niebezpieczny w zabawach z innymi psami.

A to czy miałby być spowodowane ? Nie jarzę. Mój landek to chodząca łagodność na 4 łapach. Gdyby miał być jeszcze mniej niebezpieczny to nie wiem co musiałby robić. Ok jest niezgrabna i nie ma poczucia swojej siły i wagi, ale wątpię by kolczatka miała z tym coś wspólnego hihihihi  

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chodzi o charakter psa, ale o kolce na szyi. Mój poprzedni pies miał szyte ucho, bo w czasie zabawy kolczatka innego psa naderwala mu skórę. Teraz zawsze proszę o zdjęcie kolczatki albo nie pozwalam na zabawy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pies ten, to zwierzę inteligentne wyjątkowo -  potrafi odczytać sygnały jakie do niego dochodzą. Pokrzykujący bełkotliwie pijak, z odorem alkoholowym, łapiący  znienacka od tyłu za zadek, ogon, nie wróży niczego dobrego. Ten pies nie był uczony, by stał, jak cielę jak mu krzywdę robi ktoś z premedytacją, zresztą nie takiego psa chciałam. Poza tym ten pies, to owczarek - czuwa nad bezpieczeństwem swojego człowieka, a to było też zagrożone.

Słabych, chorych, starszych, dzieci nie atakuje - jakoś wyczuwa, kto ma jakie intencje.

A Ty, gdyby Cię ktoś dopadł znienacka i sprawił ból - co byś zrobiła? 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 15.10.2017 o 09:04, Zarka napisał:

Nie chodzi o charakter psa, ale o kolce na szyi. Mój poprzedni pies miał szyte ucho, bo w czasie zabawy kolczatka innego psa naderwala mu skórę. Teraz zawsze proszę o zdjęcie kolczatki albo nie pozwalam na zabawy. 

Jak wy macie takie coś i zwiecie kolczatka  to ja swojej wcale nie powinienem zwac kolczatka tylko metalowa obroża z ogniwami. Mając tak niebezpieczne narzędzia wcale się nie dziwię. Jak dla mnie to EOT 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×