• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
Poker

GUCIO - sponiewierany maluch u nas w BDT

167 posts in this topic

Dziękuję za pocieszanie. Dzwoniłam po południu do Gucia. Pani powiedziała ,że śpi z nią w łóżku. Na spacerach robi co trzeba , je bardzo ładnie. Po schodach i do windy nie chce wchodzić ,więc królewicz jest wnoszony. Gdy pani była w pracy, miziali się z panem.

Gucio był dziś u weta, który zalecił wietrzenie łapek i powinno być dobrze.

Ulżyło mi trochę, odetchnęłam, ale będę czuwać nad jego losem. Pani chyba jest trochę urażona ,że widocznie nie ufam jej, bo przecież Guciowi jest dobrze. Na co odpowiedziałam ,że to mi jest źle.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Poker napisał:

Dziękuję za pocieszanie. Dzwoniłam po południu do Gucia. Pani powiedziała ,że śpi z nią w łóżku. Na spacerach robi co trzeba , je bardzo ładnie. Po schodach i do windy nie chce wchodzić ,więc królewicz jest wnoszony. Gdy pani była w pracy, miziali się z panem.

Gucio był dziś u weta, który zalecił wietrzenie łapek i powinno być dobrze.

Ulżyło mi trochę, odetchnęłam, ale będę czuwać nad jego losem. Pani chyba jest trochę urażona ,że widocznie nie ufam jej, bo przecież Guciowi jest dobrze. Na co

odpowiedziałam ,że to mi jest źle.

 

Nawet nie chce mysleć jak musi Ci być cięzko:(  z Panią byłaś szczera...mam nadzieje, że ona to doceni/ zrozumie...

Widać że Pani dba o Gucia i traktuje go cudownie ... może Gucio też zniósł całkiem nieźle przeprowadzke. Na szczęscie nie był u Was długo co na pewno pomogło...bo po kolejnych tygodniach Ty byś się nam rozpadła na kawałki, a on by się zapłakał:(

Myślę sobie, że za kilka miesięcy pójdziesz go odwiedzić i może nie raz nawet...zobaczysz, że jest szczęsliwy to i Tobie na serduszku będzie lżej.

Trzymaj się Poker. Myśl dobrze. Gdyby coś było nie tak na pewno wyczułabyś w rozmowie....

Przytulamy i jesteśmy z Tobą myślami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, kiyoshi napisał:

Nawet nie chce mysleć jak musi Ci być cięzko:(  z Panią byłaś szczera...mam nadzieje, że ona to doceni/ zrozumie...

Widać że Pani dba o Gucia i traktuje go cudownie ... może Gucio też zniósł całkiem nieźle przeprowadzke. Na szczęscie nie był u Was długo co na pewno pomogło...bo po kolejnych tygodniach Ty byś się nam rozpadła na kawałki, a on by się zapłakał:(

Myślę sobie, że za kilka miesięcy pójdziesz go odwiedzić i może nie raz nawet...zobaczysz, że jest szczęsliwy to i Tobie na serduszku będzie lżej.

Trzymaj się Poker. Myśl dobrze. Gdyby coś było nie tak na pewno wyczułabyś w rozmowie....

Przytulamy i jesteśmy z Tobą myślami.

Całym sercem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Współczuję rozstania i tak...
Chociaż wieści są optymistyczne i wierzę bardzo głęboko, że Guciowi tam dobrze, że jest kochany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gucio dzwonił do nas z 2 dni temu. Wg pani wszystko jest dobrze z wyjątkiem lęku przed wejściem do windy.Pani go wnosi i wynosi.

Je ładnie, chodzi grzecznie na spacerki, pieści się jak zawsze i jest grzeczny. Z psem syna państwa nie ma wielkiej miłości ,ale nie wchodzą sobie w paradę.

Trochę odsapnęłam psychicznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gucio dziś znowu dzwonił. Pańcia mówi ,że maja problem , bo brakuje im rąk do głaskania przez 24 godziny na dobę , taki z niego pieszczoch. Jest bardzo grzeczny , wizytę u weta zniósł dobrze,chociaż szczepienie zabolało i popłakał. Bardzo się podobał pani wet.

Jestem coraz spokojniejsza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oby tylko takie problemy:)

A można liczyć na jakąś fotkę maluszka?

Wiem ,że często z tym trudno ale jakby co to się uśmiecham:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 19.08.2017 o 00:10, Poker napisał:

Gucio dzwonił do nas z 2 dni temu. Wg pani wszystko jest dobrze z wyjątkiem lęku przed wejściem do windy.Pani go wnosi i wynosi.

Je ładnie, chodzi grzecznie na spacerki, pieści się jak zawsze i jest grzeczny. Z psem syna państwa nie ma wielkiej miłości ,ale nie wchodzą sobie w paradę.

Trochę odsapnęłam psychicznie.

Lek przed windą minie. Myśmy Nikę też musieli na rękach do windy i przez drzwi bloku przenosić. Może z tydzień... albo trochę dłużej, już dokładnie nie pamiętam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pokerku, nie krzycz na mnie, ale szukam domowego tymczasu dla suni - małej czarnej rocznej, z mojego watku:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, malagos napisał:

Pokerku, nie krzycz na mnie, ale szukam domowego tymczasu dla suni - małej czarnej rocznej, z mojego watku:

 

Nie będę krzyczeć, bo za 2 dni oddaję sunię do DS i jadę w końcu na urlop. Po powrocie przypuszczalnie trafi do mnie sunia, której opiekunce sporo temu obiecałam ,że ją wezmę do BDT. A tak to chyba przestanę być DT.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pokerku, piekna akcja z Guciem, zaraz ide na watek kolejnej suni, ktora tymczasem juz wypuszczasz do DS (idziesz w tym roku jak burza). Jestescie wspanialym DT i macie wielkie serca, cokolwiek postanowicie na przyszlosc przyjme ze zrozumieniem. Wielki szacun dla Ciebie, Twojego TZa i Waszych futrzakow, ktore madrze Wam towarzysza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now