• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
Poker

KITKA - sunia z łańcucha u nas w BDT

191 posts in this topic

Moze ma cos z hormonami? Ale tak szybko po zabiegu byłaby zmiana nastroju?

Bo pisalas, ze na poczatku molestowala rezydentów (seksualnie)

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, helli napisał:

Moze ma cos z hormonami? Ale tak szybko po zabiegu byłaby zmiana nastroju?

Bo pisalas, ze na poczatku molestowala rezydentów (seksualnie)

Tak było.Miała ciążę urojoną , która po kilku dniach ustąpiła. Ja nawet o tym molestowaniu zapomniałam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może to efekt uboczny leków podanych do zabiegu...ludzie różnie reagują czasami dziwnie zachowują się nawet do kilku dni po operacji. Piesek nie mówi, trudno wyczuć a objawy mogą być bardzo różne.

Najważniejsze, że wszystko pomału wraca do normy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ależ dziwnie to wszystko...
Mam nadzieję, że to nic poważnego...

A jeszcze tak mi się kołacze taka myśl, że może to po prostu histeryczka? Jak wyczuła, że jest w centrum uwagi (bo ją faktycznie przez pierwszą dobę-dwie miało prawo bardzo boleć) to w tej chwili teraz już bardziej "cuduje"? Bo tak mi sie skojarzyło z tym, że na spacerze nic się jej nie dzieje... Mój jak miał babeszjozę i przelewał nam się przez ręce przez parę dni faktycznie było ciężko i wszyscy nad nim skakali... ale potem jak wyczuł, że ojoj, wszystkim szkoda pieska to przez kolejny tydzień (kiedy już badania wyszły ok) udawał, jaki to on biedny, a jeszcze go łapka niby boli... przestałam zwracać uwagę, zaczęłam go traktować normalnie, poszłam na spacer i nagle pies cudownie ozdrowiał ;). Do tej pory czasem lubi sobie poudawać przy obcych: a to kuśtyka, a to robi minę obolałego psa... ale wystarczy powiedzieć "dosyć" albo zabrać psa na spacer i momentalnie się zmienia w radosnego, zdrowiutkiego młodego byczka;) Może ona też ten typ aktora?

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Moli@ napisał:

Może to efekt uboczny leków podanych do zabiegu...ludzie różnie reagują czasami dziwnie zachowują się nawet do kilku dni po operacji.

psychoza post-operacyjna ? (po narkozie)

Share this post


Link to post
Share on other sites
37 minut temu, helli napisał:

psychoza post-operacyjna ? (po narkozie)

może tak...ale to takie gdybanie ,)

a może czuje szew, przeszkadza i w domu skupia się na nim, zmiana otoczenia i siusiamy :)

 

Kiedyś nam sunia po zabiegu siusiała często i praktycznie pod siebie. Też byłyśmy w strachu, miałyśmy obawy że jakiś nerw uszkodzono. Na szczęście po kilku dniach wszystko wróciło do normy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kitka je na leżąco, chodzi na spacery chociaż niechętnie wychodzi z domu. Siusia, koopka na nich. A w domu tylko leży. Rana wygląda dziś ładnie. Mam nadzieję ,że za kilka dni wróci do normy psychicznej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ma 4 szwy zewnętrzne rozpuszczalne , miękkie jak zwykłe nici. Zdejmę je w sobotę albo niedzielę.

Kolację też jadła tylko na leżąco, na legowisku.

Dzwonił dziś przyszły pańcio z pytaniem kiedy mogą odebrać Kitkę. Poinformowałam go ,że sunia bardzo źle zniosła sterylizację i muszą poczekać ,aż dojdzie do siebie. Umówiliśmy się wstępnie na następny weekend.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Biedna malizna. Może tyle się działo w jej życiu w niedługim czasie, że stres zrobił swoje i stąd takie problemy przy sterylizacji. Oby teraz już wszystko było dobrze, a mała potrzebuje spokoju i czasu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, a wygląda, ze niebawem czeka ja wielka zmiana, bidulka, może i lepiej, ze zabieg bedzie kojarzyć z obecnym Panstwem, a nie z nowym

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Tyś(ka) napisał:

I jak Kitka dziś?

 Różnie. Wyszła dziś sama na ogródek i leżała pod krzaczkiem. Na spacerach nieźle,ale w domu nadal zalega na spanku.

Zdjęłam na próbę kubrak ,ale musiałam szybko założyć,bo tak intensywnie lizała prawie zagojoną ranę. No i nadal jest smutna. Ale na obcych w domu szczeka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwszy raz spotykam się z tak przykrą rekonwalescencją, biedna Sunieczka :( Trzymam kciuki, by Kitka prędziutko wróciła do formy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now