• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
TaTina

Wyroki w sprawie Buni - dla zainteresowanych i dla niedoinformowanych

59 posts in this topic

37 minut temu, Topi napisał:

 

Szanowna Pani,

czy to nie Pani przypadkiem agitowała na Facebooku w sprawie zbiórki pieniężnej na potrzeby Buni

rzekomo cierpiącej na Chorobę Cushinga i przebywającej wówczas pod opieką Chaty Zwierzaka ?

Ile wtedy zebrano ?

Co się stało z tymi pieniędzmi gdy się okazało, że Bunia cudownie „ozdrowiała” z nieuleczalnej choroby i opuściła to wspaniałe siedlisko ?

 

Czy to nie fakt ?

Dlaczego w swoim przydługim wywodzie ten fakt (i wiele innych) Pani tak zgrabnie pominęła ?

moja (nie) droga. Znowu NIE CZYTASZ. To lekarz zasugerował cushinga. To pierwsze. Drugie, to, że jak sama oficjalnie twierdzisz, nie znasz sprawy Buni ani w niej nie uczestniczyłaś, tym bardziej zastanawiające są pytania zadawane przez ciebie (aczkolwiek znowu ciekawe jest to: kopiuj-wklej, obstawiam, ze komuś brak odwagi).

Nie pamiętam ile zebrano na Bunię na konto fundacyjne, ale zapewniam cię, że datki nie pokryły nawet kosztów operacji i utrzymania Buni w Chacie Zwierzaka. Pytanie zadałaś do niewłaściwej osoby, ponieważ pieniądze zbierane były na konto Fundacji. Kolejną sprawą jest to, że Iwona nie zbierała żadnych deklaracji ani innych obietnic dotyczących pomocy w utrzymaniu Buni, tylko po prostu zdecydowała się pomóc psu, beż żadnych ALE, typu: zapłaćcie za leczenie, wyżywienie i wszystko inne. Podjęła także decyzję o operacji psa, wbrew groźbom kk, ponieważ pies miał problemy z wypróżaniniem i guz stanowił poważny dyskomfort w jego życiu 

Rozumiem, że skoro jesteś tak zainteresowana finansami Buni, to posiadasz również informację ile pieniędzy otrzymała kk na utrzymanie Buni od darczyńców z Dogomanii. Niestety nie poczuła się zobowiązana do zwrotu kosztów operacji psa. Zaznaczam, że operacji zaleconej przez uznanego specjalistę. Podziel się tą wiedzą może, bo to, podobnie jak śmierć Buni, zostało owiane głęboką tajemnicą. Choć Iwona, pomimo złości, wszelkich informaacji udzielała na bieżąco.  

Jesli interesuje cię co się stało z tymi pieniędzmi, to wyjaśnienie masz powyżej. Dodam także, że Bunia operowana i utrzymywana była za pieniądze innych podopiecznych Fundacji. Mało tego, na skutek działalności twojej przyjaciółki i kk wówczas Iwona utraciła wielu darczyńców i musiała na nowo odbudowywać część utraconego zaufania. Ciekawi mnie tylko, czy twoje przyjaciółki zajęłyby się psami i kotami, które wówczas omal nie zostały pozbawione dachu nad głową? Na szczęście jak widać, Iwona odbudowała zaufanie w pełni, co jest dla was solą w oku:) Los jest jednak sprawiedliwy i dalej sprawiedliwość będzie się działa:)

 

Wciąż i uparcie starasz się podważać zaufanie do osób, które brały udział w sprawie i na to, ze miały rację mają prawomocny wyrok. Widzę, ze tego uparcie nie chcesz dostrzec i zupełnie nie bierzesz pod uwagę, że podobnie jak twoja mentorka zakłada sprawy wszystkim wokół, to moze to zadziałać w drugą stronę a ty, choć w sprawie nie uczestniczyłaś, nadstawiasz bezmyślnie za kogoś karku. Rozumiem, że jesteś pewna swojej wygranej w sprawie Hotellu u Leona? Bo jak widać wniosków nie wyciągnęłaś żadnych a sytuacja adekwatna: nie byłaś, nie widziałaś, nie wiesz ale klepiesz. Klep, skoro lubisz obrywać za kogoś. Kto bogatemu zabroni? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Topi napisał:

 

Szanowna Pani,

czy to nie Pani przypadkiem agitowała na Facebooku w sprawie zbiórki pieniężnej na potrzeby Buni

rzekomo cierpiącej na Chorobę Cushinga i przebywającej wówczas pod opieką Chaty Zwierzaka ?

Ile wtedy zebrano ?

Co się stało z tymi pieniędzmi gdy się okazało, że Bunia cudownie „ozdrowiała” z nieuleczalnej choroby i opuściła to wspaniałe siedlisko ?

 

Czy to nie fakt ?

Dlaczego w swoim przydługim wywodzie ten fakt (i wiele innych) Pani tak zgrabnie pominęła ?

Widzę Topi, że zmieniłaś posadę. Teraz jesteś listonoszem? Podaj dalej - kopiuj - wklej?

Pańcia nie ma odwagi osobiście sie wpisać, więc wysługuje się tobą? Właściwie to ma rację. Tobie i tak już wszystko jedno, prawda?

Ale gdyby autorka "twojego" wpisu jednak chciała pofatygować sie i napisać pod własnym nickiem, to zapraszamy serdecznie.

Dzięki Ludwa za wyczerpującą odpowiedź. Topi, albo ty, która chowasz sie za cudzym nickiem, nie mając odwagi wpisać się otwarcie, macie jeszcze jakieś merytoryczne pytania?

Miłego wieczorku :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia ‎2017‎-‎04‎-‎20 o 10:29, Hope2 napisał:

 

Było o rzekomo kopiącym psy bracie. Dużo było i wyparowało. Szkoda-mogło zostać jako wątek zamknięty.

 

Niczego by nikomu ten wątek nie wyjaśnił (gdyby został w ostatniej postaci), ponieważ panie biegały po całym wątku i wielokrotnie edytowały swoje posty, nawet te sprzed wielu dni, zależnie od rozwoju sytuacji. Paskudna, bezpardonowa rozgrywka, w której pies był tylko pionkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chce mi się cytować postów, więc:

Topi, po pierwsze cieszę się niezmiernie z tego,że się pojawiłaś, bo się czasem o Ciebie martwię-tak normalnie, po ludzku. Nie pytam o Ciebie na wątkach, na których zdecydowanie jestem niemile widziana i zwykłe pytanie może być potraktowane jak hejt, atak tudzież prześladowanie.Lubię Cię i życzę jak najlepiej-i to nie jest kpina, sarkazm.

Wiem,że trochę czasu minęło odkąd wymieniłyśmy się postami, ale proszę, nie paniuj mi, bo strasznie tego nie lubię. Proszę,zwracaj się do mnie moim nickiem lub imieniem (i nie ściemniaj,że nie znasz ;) ) I przy okazji-dzięki za przelicytowanie mnie na bazarku, o którym zapomniałam. Wybawiłaś mnie z nieprzyjemności, tłumaczenia się-wiesz jak jest :) Chłopów zazdroszczę-może następnym razem się nie zagapię.

Odpowiedź na pytania masz. Chcesz wiedzieć dlaczego coś tam przemilczałam-z przyzwoitości i litości. 

 

rozi, moim cichym marzeniem jest powrót tamtego wątku w jego pierwotnym kształcie. Z postami nie edytowanymi. Z dziękowaniem i wdzięcznością. I z moimi literówkami, które czasem poprawiam, a czasem nie :D

...............................................................................................................................................

 

Swoją drogą, przypomniała mi się moda z tamtego wątku i wielu późniejszych-podpisywanie swoich postów imieniem i nazwiskiem. Nawet największych koszmarków. Nikt się nikim nie wyręczał, tylko pisał sam od siebie.

I niezaprzeczalnym faktem jest,że tamten wątek zaczął swoistą lawinę znikających wątków. I lawinę jeszcze czegoś, ale nie będę o tym pisać-bo i po co?

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Doprawdy,

czuję się dowartościowana tym, że z taką łatwością udało mi się Was wkurzyć.

Pieńcie się dalej dziewczynki. Tak tak

Miłego wieczoru

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia ‎20‎.‎04‎.‎2017 o 10:15, gojka napisał:

Nie znam sprawy dlatego zapytam:osoba bezrobotna,mieszkajaca u matki bierze starego,schorowanego psa.Nie ma kasy na utrzymanie go więc oddaje do fundacji.

I co się dzieje? Czy tak bardzo pieska pokochała,że nagle stwierdziła,że tylko u niej pies będzie szczęśliwy i ona szcześliwa będzie tylko z tym pieskiem?

Jak w ogóle można odwalać takie akcje by wyciągać od ludzi kasę na psa i od tego uzależniać decyzję czy pies będzie u niej?

Nie lepiej i logiczniej byłoby po prostu DLA DOBRA PSA zwyczajnie go oddać?Szczególnie,że była chętna osoba z fundacji do pomocy psu i zajęciu się nim.

Po co robić taki rozgłos sprawie,która i tak skończyła się tragicznie? I to z winy zaniedbań właścicielki?

Co kieruje taką osobą? Przecież musi być świadoma,że samą miłością psa nie wyleczy,nie nakarmi,nie utrzyma?

Jaka prawda jest-chyba każdy widzi.

Czy może ja nie wiem o tym,że na przykład rzeczona właścicielka nagle straciła pracę ale intensywnie jej szukała i pomoc jej w utrzymaniu psa miała być wyłącznie chwilowa?

Skąd wiesz, że "z winy zaniedbań właścicielki ?" ? 

Może Usiata/TaTina  Ci podpowie, że to zdanie w takiej formie jest pomówieniem.

Głupio się wcinasz w temat gojka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś bym jeszcze napisała bo mam chwilę czasu

ale nie chce mi się polemizować z denną głupotą, odpowiadać na kłamstwa i prowokacje. tak tak

Dobranoc dziewczynki. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Topi napisał:

Doprawdy,

czuję się dowartościowana tym, że z taką łatwością udało mi się Was wkurzyć.

Pieńcie się dalej dziewczynki. Tak tak

Miłego wieczoru

Topi, nie pochlebiaj sobie:) Ty mnie nie pienisz, ty mnie zadziwiasz:) Tak własną pierś nadstawiasz chętnie. Twój wybór, wolno ci.

Moja (nie) droga, pomówieniem jest pisanie tego, co ty pisałaś na Expressie Reporterów (wciąż unikasz odpowiedzi na zadane ci pytanie ad tego jak szybko cię zablokowali:)) Ty mnie nie wkurzasz, ty mnie zadziwiasz, swoją arognacją i głupotą. I ślepą wiarą również, pomysłowością w kwestii donoszenia gdzie tylko się da. Tym, że nie trafiają do ciebie zerowe efekty twojej własnej działalności i ponoszenie kosekwencji tej działalności. To nie wkurza, to mnie wciąż fascynuje. Ty zapewne nazywasz to bohaterstwem, ja głupotą:)

Napiszę coś jeszcze w tajemnicy:) Mój pracodawca wie w czym ja uczestniczę i że akt oskarżenia dostałam i takie tam. A twój wie? W każdym razie pospiesz się z tym donosem, bo sytuacja u mnie jest dość dynamiczna;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, Topi napisał:

Doprawdy,

czuję się dowartościowana tym, że z taką łatwością udało mi się Was wkurzyć.

Pieńcie się dalej dziewczynki. Tak tak

Miłego wieczoru

 

23 minuty temu, Topi napisał:

Coś bym jeszcze napisała bo mam chwilę czasu

ale nie chce mi się polemizować z denną głupotą, odpowiadać na kłamstwa i prowokacje. tak tak

Dobranoc dziewczynki. 

O, wreszcie napisane coś własnego, chyba wklejki się skończyły, jednak docenić należy ten prawdziwy, siermiężny, hm... "styl"?

"Wkurzonych" to nas jeszcze nie widziałaś, wszystko przed tobą :) ale miło, że wreszcie zdecydowałaś się ujawnić twój cel pobytu na Dogo.

Pisane jest dla Dogomaniaków, nie dla wyznawców jedynej prawdy, wg których wyroki sądowe losują papugi...gdyż nie są po linii jedynej prawdy.

Dogomaniacy myślą i wyciągają wnioski więc interpretacje wyroków są zbędne, naprawdę.

I masz rację, nie masz co i o czym pisać w kwestii wyroków dot. Buni, a twoje zaklinanie rzeczywistości nie zmieni faktówi; tak, tak :)

A o kłamstwach i prowokacjach to będzie przy innych wyrokach :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now