• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
Sign in to follow this  
Followers 0
meowl

Czy hodowla psów jest potrzebna?

5 posts in this topic

Nie wiem, czy taki temat już był, ale jestem bardzo ciekawa Waszych opinii. W razie czego proszę o odesłanie do odpowiedniego wątku, jeśli kwestia ta była już poruszana.

Od lat, odkąd tylko dowiedziałam się o istnieniu pseudohodowli, byłam w stu procentach za rasowy=rodowodowy i wspieraniem profesjonalnych hodowli z pasją. Ostatnio jednak rozmawiałam na ten temat ze znajomym i zwrócił on moją uwagę na coś, co wcześniej raczej nie zajmowało moich myśli, bo pseudohodowle wydawały się wystarczającym problemem - czy jednak powstawanie nowych (choć jakościowo dobrych) hodowli jest potrzebne w obecnych czasach, gdzie bezdomne psy liczy się w milionach?

Przybliżenie tematu (po angielsku): http://www.onegreenplanet.org/animalsandnature/why-breeding-dogs-is-a-problem-even-if-the-breeder-is-reputable/

Wprawdzie nazywanie hodowców nazistami to jak dla mnie przesada, ale wpis podsyłam, co by przybliżyć temat nieznającym tak dobrze angielskiego: http://publiczna-pralnia.blogspot.com/2014/01/dlaczego-nie-lubie-hodowli-zwierzat.html

A tu kontrargument: http://www.nie-taki-pies.pl/czy-hodowla-psow-rasowych-zabiera-domy-schroniskowym-psiakom/ Tutaj autorka przekonuje, że niektóre osoby wiedzą, co chcą i czego od psa oczekują, więc kupują daną rasę w hodowli. Czy jest to jednak dobre podejście? Czy nie powinniśmy się skupić na redukcji ilości psów w schroniskach? Kiedy rodzi się nam dziecko, nie mamy zbytniego wyboru w jego cechach, czy wyglądzie, czasem jesteśmy zupełnie na nie nieprzygotowani, ale kochamy je mimo tego. Tymczasem nawet w przypadku adopcji psa ze schroniska, mamy szansę spędzić ze zwierzakiem trochę czasu, zanim zdecydujemy, czy będzie dla nas odpowiedni. To już są jednak bardziej utopijne myśli.
 

I jeszcze tak na koniec, bardziej humorystycznie podchodząc do tematu... ;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Są rasy modne lub popularne i w tych hodowle się mnożą. Są rasy mało popularne i hodowcy pasjonaci. Jak można włożyć je do jednego worka? Parę lat temu chciałam cocker spaniela, ten pies odpowiada mi pod względem wizualnym i charakteru. W schronach są tylko psy w typie którym do cudownej osobowości cocker spaniela baaardzo daleko. Gdyby nie było hodowli ta cudowna rasa raz dwa by wyginęła bo mnożyliby tylko pseuduchy bez bladego pojęcia o rasie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale czy nie piękniejszym byłaby adopcja psa "nieidealnego" w sensie naszych upodobań? Zamiast płacenia tysięcy, wpłacanie kilku stówek na wsparcie schroniska i adopcja, podarowanie szansy. Nie mówię tu też, że wszystkie schroniska są idealne, bo i tu się zdarzają czarne owce, co wiem z własnego doświadczenia, ale to już inny temat. Kiedyś byłam szczególnie zafascynowana rasami border collie i pudla, border collie bardziej z podziwu (ze względu na wymagania tej rasy), a pudla właśnie dlatego, że też mi ten pies odpowiadał z wyglądu i charakteru. Teraz jednak, patrząc na ten temat z innej perspektywy, mam wątpliwości, czy dobrze czułabym się, wspierając hodowlę w świadomości istnienia milionów psów bez domu i potrzeby uśpienia części. Pies z hodowli to wygoda - wiemy, czego mniej więcej oczekiwać. Pytanie, czy powiniśmy mieć te oczekiwania w stosunku do żyjącej istoty. W końcu zaczęliśmy od wilka, a skończyliśmy na mopsie. Modyfikacja ze strony człowieka niekoniecznie dla pewnych ras wyszła na dobre. Ewolucja ma na celu jak najlepsze przystosowanie organizmu do zmieniającego się środowiska. Krzyżowanie psów w nadziei uzyskania konkretych cech ma na celu zaspokojenie naszych upodobań i zachcianek (czy to w kategorii charakteru, czy wyglądu). Pies poniekąd staje się wtedy produktem modyfikowanym pod oczekiwania klienta. Sięgam już może zbyt głęboko, ale dzielę się myślami, co by i Was do tego zachęcić, bo temat ten męczy mnie już od jakiegoś czasu. Skoro istnieją komory gazowe dla bezdomnych psów, bo aż tyle ich jest, to zmusza do zastanowienia. No a pseuduchy - świadomi i tak peudohodowlanki nie wesprą, nieświadomi i tak z niej psa kupią.

Share this post


Link to post
Share on other sites
56 minut temu, meowl napisał:

Ale czy nie piękniejszym byłaby adopcja psa "nieidealnego" w sensie naszych upodobań? Zamiast płacenia tysięcy, wpłacanie kilku stówek na wsparcie schroniska i adopcja, podarowanie szansy. Nie mówię tu też, że wszystkie schroniska są idealne, bo i tu się zdarzają czarne owce, co wiem z własnego doświadczenia, ale to już inny temat. Kiedyś byłam szczególnie zafascynowana rasami border collie i pudla, border collie bardziej z podziwu (ze względu na wymagania tej rasy), a pudla właśnie dlatego, że też mi ten pies odpowiadał z wyglądu i charakteru. Teraz jednak, patrząc na ten temat z innej perspektywy, mam wątpliwości, czy dobrze czułabym się, wspierając hodowlę w świadomości istnienia milionów psów bez domu i potrzeby uśpienia części. Pies z hodowli to wygoda - wiemy, czego mniej więcej oczekiwać. Pytanie, czy powiniśmy mieć te oczekiwania w stosunku do żyjącej istoty. W końcu zaczęliśmy od wilka, a skończyliśmy na mopsie. Modyfikacja ze strony człowieka niekoniecznie dla pewnych ras wyszła na dobre. Ewolucja ma na celu jak najlepsze przystosowanie organizmu do zmieniającego się środowiska. Krzyżowanie psów w nadziei uzyskania konkretych cech ma na celu zaspokojenie naszych upodobań i zachcianek (czy to w kategorii charakteru, czy wyglądu). Pies poniekąd staje się wtedy produktem modyfikowanym pod oczekiwania klienta. Sięgam już może zbyt głęboko, ale dzielę się myślami, co by i Was do tego zachęcić, bo temat ten męczy mnie już od jakiegoś czasu. Skoro istnieją komory gazowe dla bezdomnych psów, bo aż tyle ich jest, to zmusza do zastanowienia. No a pseuduchy - świadomi i tak peudohodowlanki nie wesprą, nieświadomi i tak z niej psa kupią.

Taaa,piękne byłoby by zakochanym w schroniskowych kundelkach niestraszny byłby pies agresywny,rzucający się na domowników,pies lękliwy wyjący pod nieobecność domowników i zjadający pól domu,pies ciężko chory wymagający konkretnych warunków życia i drogich leków.

Wiesz-są tacy co niby zakochują się w psiaku ze schronu,biorą go do domu a potem....pies wraca do schroniska albo błąką się po ulicach.

Psy ze schronu,które tak polecasz to często także mało udane modyfikacje z pseudo.

Ja jestem za tym by ludzie brali takie psy jakim podołają czyli dadzą radę wychować i by pies miał dożywotnio zagwarantowany u nich dom,opiekę i miłość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 No ale ktoś może nie chcieć "jakiegoś" psa tylko konkretnego. Z różnych powodów, tu można wymieniać. Czyli co? Pozwolić by rasy wyginęły? Problemem nie są hodowle tylko rozmnażacze, te domowe "dla zdrowia" i  "tylko raz", "bo moja ładna i mądra" itp. i hurtowe fabryczki, nie hodowle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers 0