• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
Sara2011

Donald z Radys-3 lata odsiadki za niewinność-już w hoteliku u Murki. Dziękuję kochani :)

268 posts in this topic

6 godzin temu, Murka napisał:

Mieliśmy koszmarnie mroźny weekend (przez dwie noce po -23 stopnie) i w związku z tym przenieśliśmy Dolara z boksu zewnętrznego do ogrzewanego wewnętrznego na ten czas. I co ciekawe okazało się, że potrafi tam czystość utrzymać:) Nawet nie nasikał (w boksie zewnętrznym oporów nie ma żadnych).

Już na każdym spacerze mi siusia, także powoli do przodu.

Trochę znalazłam sposób na jego zamieranie; bo to jest tak: idziemy, idziemy, śnieg pod butami chrupie, a gdy Dolara coś zainteresuje/chce się wysikać i się zatrzymuje = ja się zatrzymuje = nagle nastaje cisza = Dolar jest przerażony, zamiera i patrzy na mnie czekając co będzie. Ta cisza, która się pojawia go przeraża, więc zaczęłam na spacerach z nim... nucić coś tam i jak się zatrzymuję to nie przestaję nucić, żeby tę ciszę złamać. Dolar wyraźniej jest spokojniejszy, nie przestaje sobie wąchać, potem śmielej idzie itd.

Hihihi ale się uśmiałam z nucenia Dolarkowi ;). Dziękuję Murko za relację. Fajnie, że psiaczki mogły się dogrzać w ogrzewanym boksie w te okropne mrozy. No o wielka niespodzianka, że Dolarek utrzymał tam czystość. Brawo Dolarku! Każde twoje postępy bardzo cieszą :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piękne pomysły masz Mureczko, żeby oswajać Dolarka :) Mam nadzieję, że już coraz bliżej mu do normalności, którą kiedyś jakiś palant zniszczył. Trzymajcie się dzielnie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 7.01.2017 o 09:32, dorcia2 napisał:

zaglądam do Donalda z zaproszenia , cieszę bardzo że już na wolności 

śliczny z niego psiaczek więc pewnie w miarę szybko uda się znaleźć domek 

stałej dać nie mogę bo jestem na maxa obładowana a jeszcze dwie deklaracje w rezerwie trzymam 

skromne 30 zł jednorazowej wpłacę , poproszę o nr konta 

kciuki za domek trzymam  pies-ruchomy-obrazek-0070

 

zaginął mi nowy wątek owczarka staruszka ze schroniska w Oświęcimiu , nie zapisałam sobie imienia psiaczka, może znacie ten wątek , dziękuję 

Pieniążki dla Dolarka wpłynęły. Bardzo dziękuję :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, Dolar już od niedzieli mieszka z Miłą. 

Ogólnie jest super, już pięknie załatwia potrzeby na spacerach, w boksie coraz czyściej:) Na smyczy powoli zaczyna się rozluźniać, coraz więcej węszy, podsikuje więcej itd. 

Na smyczy chodzi cudnie, trzyma się nogi, za żadne skarby nie wysuwa się do przodu i stara się nie zostawać w tyle. Zachowuje się tak sam z siebie, my nie uczyliśmy go tego. Podejrzewam, że albo robi to ze strachu, albo ktoś go kiedyś brutalnie uczył, żeby nie ciągnął na smyczy itd.

Dziś po raz pierwszy odpięłam smycz poza boksem... Dolarek na początku szedł tak jak na smyczy, tuż przy mnie. Nawet jak nie zatrzymałam się z nim (kiedy sobie coś tam wąchał) to zaraz zostawił swoje sprawy i przytruchtał za mną. Nie uciekał do wyciągniętej ręki, mogłam go spokojnie pogłaskać. Dopiero po dłuższej chwili zaczął się cieszyć swobodą. Ale wciąż do mnie podbiegał, wchodził do boksu, wychodził z niego. Ja się zajęłam porządkami, a on wciąż się trzymał w pobliżu wraz z Miłą. Wyraźnie czuje się pewniej przy suni. Nie było porównania z tym co było kiedy przegryzł smyczkę. Przede wszystkim mogłam do niego spokojnie i powoli podejść i pogłaskać (on zresztą często podchodził do mnie na wyciągnięcie ręki). I najważniejsze: zrobiłam mały test, przykucnęłam kiedy był ok. metr ode mnie i zawołałam wyciągając rękę - podeszła zaraz Miła i DOLAREK TEŻ PODSZEDŁ! Wygłasiałam go po szyjce i pyszczku - przyznam szczerze, że mi się ciepło w sercu zrobiło niesamowicie i aż mi świeczki w oczach stanęły. Pierwszy raz sam podszedł do mnie, bez żadnych smaczków i to poza boksem. Kochany psiak, zaczyna ufać na nowo:) Udało się.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Murka napisał:

Tak, Dolar już od niedzieli mieszka z Miłą. 

Ogólnie jest super, już pięknie załatwia potrzeby na spacerach, w boksie coraz czyściej:) Na smyczy powoli zaczyna się rozluźniać, coraz więcej węszy, podsikuje więcej itd. 

Na smyczy chodzi cudnie, trzyma się nogi, za żadne skarby nie wysuwa się do przodu i stara się nie zostawać w tyle. Zachowuje się tak sam z siebie, my nie uczyliśmy go tego. Podejrzewam, że albo robi to ze strachu, albo ktoś go kiedyś brutalnie uczył, żeby nie ciągnął na smyczy itd.

Dziś po raz pierwszy odpięłam smycz poza boksem... Dolarek na początku szedł tak jak na smyczy, tuż przy mnie. Nawet jak nie zatrzymałam się z nim (kiedy sobie coś tam wąchał) to zaraz zostawił swoje sprawy i przytruchtał za mną. Nie uciekał do wyciągniętej ręki, mogłam go spokojnie pogłaskać. Dopiero po dłuższej chwili zaczął się cieszyć swobodą. Ale wciąż do mnie podbiegał, wchodził do boksu, wychodził z niego. Ja się zajęłam porządkami, a on wciąż się trzymał w pobliżu wraz z Miłą. Wyraźnie czuje się pewniej przy suni. Nie było porównania z tym co było kiedy przegryzł smyczkę. Przede wszystkim mogłam do niego spokojnie i powoli podejść i pogłaskać (on zresztą często podchodził do mnie na wyciągnięcie ręki). I najważniejsze: zrobiłam mały test, przykucnęłam kiedy był ok. metr ode mnie i zawołałam wyciągając rękę - podeszła zaraz Miła i DOLAREK TEŻ PODSZEDŁ! Wygłasiałam go po szyjce i pyszczku - przyznam szczerze, że mi się ciepło w sercu zrobiło niesamowicie i aż mi świeczki w oczach stanęły. Pierwszy raz sam podszedł do mnie, bez żadnych smaczków i to poza boksem. Kochany psiak, zaczyna ufać na nowo:) Udało się.

Boże, jakie cudne wieści. Aż mi się oczy zeszkliły. Dziekuję Mureczko :). I mam ogromą prośbę. Cyknij proszę ze 3 fotki, takie zwykłe, nawet telefonem prześlij MMS, bardzo proszę, please, please :).

Podobny obraz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam aparatu w telefonie (w moich warunkach pracy wytrzymuje tylko najprostszy tel. a i tak nie ma długiego życia;) ), ale jutro wezmę aparat. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przed chwilą, Murka napisał:

Nie mam aparatu w telefonie (w moich warunkach pracy wytrzymuje tylko najprostszy tel. a i tak nie ma długiego życia;) ), ale jutro wezmę aparat. 

Dziękuję :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, agat21 napisał:

No kocham ją po prostu :)

Ja też :) Cudna! A tyle lat się marnowała!

Donaldzie, brawa! Piękne wieści!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kochany Dolarek/Donaldzik  89b8ba063867_vu_orig.gif   , tak pięknie wraca do cywilizacji dzięki opiece Murki i pomocy Miłeczki     k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,19_Zm_orig.   . Co On musiał przechodzić w Radysach, że był tak sparaliżowany strachem beksa_V6_orig.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cudowne wieści o Dolarku. Będzie dobrze, wyjdzie na porządne psy.

Nasz Dolarek też się uczył właściwych zachowań od Pokerka. Przez pierwsze dni chciał się zapaść pod podłogę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję Mureczo za zdjęcia. Dolarek juz stoi wyprostowany, nie taki skulony jak na pierwszych zdjęciach. Jest slicznym pieskiem, teraz to widać w całej okazałosci. A jak się go jeszcze wykąpie i futerko mu się wybieli to będzie cudny. No ale na razie warunki kąpielom nie sprzyjają, tym bardziej przy takim gęstym futrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dolarek kochany, jak On się zmienił, to już nie ten  przerażony pies, który wyciągany z boksu musiał być wieziony na taczkach, bo strach przygwożdżał Go do podłoża. Spaceruje dumnie i nawet biega. Super sprawa!

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, sybil napisał:

Dolarek kochany, jak On się zmienił, to już nie ten  przerażony pies, który wyciągany z boksu musiał być wieziony na taczkach, bo strach przygwożdżał Go do podłoża. Spaceruje dumnie i nawet biega. Super sprawa!

Tak działają czary Murków:)) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

piękny kochany pies.. I niech mi ktos powie ze nie warto pomagać!

Ps dolarek taki troszkę jakby landseerowaty, w miniaturze:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now