Devon z Radys - już w DT czeka na swojego człowieka

mdk8
By mdk8 in śląskie,
Od kilku lat pomagam innym pomagać . Nadszedł dzień w którym zdecydowałam się sama podjąć wyzwanie i uratować biedę , która ma małe szanse aby opuścić dotychczasowe miejsce pobytu jakim jest schronisko. Psiak w czwartek 1 XII 2016 r. opuszcza schronisko i jedzie po nowe życie.  Będzie w DT  w miejscowości Świerklaniec niedaleko Katowic. Koszt 200,- + karma. Bardzo proszę o pomoc w utrzymaniu tego psiego nieszczęścia . EDIT: 1 XII około godziny 00:00 Devonek dojechał o DT. Jest to mój pierwszy psiak , którego biorę pod opiekę i pierwsze wydarzenie. Z góry przepraszam za pewne niedociągnięcia i błędy jakie pewnie popełnię. Liczę na Waszą pomoc i dobre rady. Mam nadzieje , że razem uda nam się wywołać uśmiech u tego biednego wystraszonego psa.  Przedstawiam Wam kochani Devona : A to opis , który przygotowały wolontariuszki ze schroniska : " DEVON - nie miał wcześniej dobrego życia, nawet zanim trafił do schroniska. Pewnie jak znakomita większość dużych psów. Patrząc na niego, możemy podejrzewać, ze był przeganiany, traktowany byle jak, może był przeznaczony do stróżowania, a nie bardzo mu to wychodziło, i dlatego przestał być użyteczny. Tego wszystkiego możemy tylko się domyślać, patrząc na Devona.
Jest dużym, bardzo ładnym psem, i nie ma w ogóle poczucia własnej wartości. Cały czas trząsł się ze strachu jak osika, ogon podkuliwszy płasko pod brzuchem. Zachowywał się tak, jakby oczekiwał od nas nie wiem, jakiej krzywdy, w desperacji chował się za osobę, która go trzymała do zdjęć na smyczy.
To nie jest dziki pies - psy niesocjalne, półdzikie zachowują się inaczej. To jest raczej pies bardzo skrzywdzony, któremu prawdopodobnie nic dotąd w życiu się nie udało. Bardzo mocno wierzymy, że wśród Was znajdzie się ktoś, kto mu wynagrodzi tę pierwszą, nieudaną część życia. Nawet, gdyby z początku nie było najłatwiej.
Devon ma ok. 5 lat, jest wykastrowany. W schronisku przebywa od lutego 2014r. "
  • 417 replies