• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
zofita

stres po zakupie szczeniaków boksera

80 posts in this topic

9 godzin temu, zofita napisał:

Jutro jestem umówiona z behawiorystą i sędzią rasy - obejrzy i oceni pod kątem zachowania i wyglądu a nie dokumentu pochodzenia.

Och,jak ja chciałabym spotkać się z tym sędzią....Będzie miał szklaną kulę,czy w gwiazdach zobaczy? I pieniążki skasuje za proroctwo...

Sunie,trzymajcie się i miejcie nadzieję,że jednak będziecie kochane - bo kocha się nie za wygląd,czy Ty,Zofita tego nie pojmujesz??

Jak zaplanujesz dziecko I zamarzysz o dziewczynce,a urodzi się chłopiec,to co zrobisz?....................

(nie,wcale nie przesadzam,a jeśli powiesz "to TYLKO pies",to wystawisz sobie paskudną cenzurkę z moralności.)

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, zofita napisał:

Wiem i chcę dla nich jak najlepiej. To co mam zrobić dla ich dobra?

Pokochać albo poszukać domów, gdzie będą kochane.

A dla własnego dobra nie kupować już nigdy psów w z pseudohodowli a teraz dać sobie spokój z behawiorystą i sędzią

Życzę Tobie spokoju a psiaczkom zdrowia i miłości - śliczne są :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bou, jeśli Zofita pokaże w oddziale ZKwP szczeniaki hodowcom bokserów i sędziemu rasy, to usłyszy nieodpłatnie dokładnie to samo, co tu napisali już Dogomaniacy. Usłyszy, że szczeniaki nie będą mogły otrzymać rodowodów ZKwP ani uczestniczyć w wystawach organizowanych przez ZKwP, ale mogą, jak wszystkie nierodowodowe psy, o ile właściciele zostaną członkami ZKwP,  uczestniczyć w szkoleniach i zdawać egzaminy z posłuszeństwa, co, rzecz jasna, nie da im uprawnień hodowlanych. . Usłyszy, że wyrosną na dorosłe mniej lub bardziej bokseropodobne zwierzątka, że nie da się w tej chwili przewidzieć, czy to będzie mniej czy bardziej, ale trzeba się nimi odpowiedzialnie zajmować i tyle. Być może ktoś zechce wyjaśnić Zoficie jaka jest różnica miedzy fenotypem a genotypem. 

Jeśli behawiorysta przyjdzie do domu Zofity obserwować zachowanie szczeniaka, to oczywiste, że nie zrobi tego za darmo, bo i niby dlaczego?

PS czy ktoś z zabierających tu głos czytał prześliczne opowiadanie Czechowa  - Kameleon? Pasuje jak ulał, polecam.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, bou napisał:

Och,jak ja chciałabym spotkać się z tym sędzią....Będzie miał szklaną kulę,czy w gwiazdach zobaczy? I pieniążki skasuje za proroctwo...

Sunie,trzymajcie się i miejcie nadzieję,że jednak będziecie kochane - bo kocha się nie za wygląd,czy Ty,Zofita tego nie pojmujesz??

Jak zaplanujesz dziecko I zamarzysz o dziewczynce,a urodzi się chłopiec,to co zrobisz?....................

(nie,wcale nie przesadzam,a jeśli powiesz "to TYLKO pies",to wystawisz sobie paskudną cenzurkę z moralności.)

Czego bym nie zrobiła będzie niedobrze niemoralnie niewłaściwie,

Mam dzieci, (ale checa nie?) ale z tego wynika że jestem napewno paskudną matką wyrodną i wogóle nie powinnam. Nic z tego - bardzo dobrze mi z moją rodziną i im ze mną też.

W tej okoliczności, która jest wynikiem mojej winy i do czego się przyznaję - choć jednak nie była zamierzona - muszę postąpić zgodnie ze sobą.

Jakie są konsekwencję braku rodowodu to już wiem - to sprawa nieistotna. A po rozmowie ze specjalistami myślę że uda mi się postąpić właściwie mimo że uważacie że to nic nie da - powie mi co będzie dla psa najlepsze - łącznie z tym czy taki właściciel jak ja - i wiecie co zrobi to za darmo choć jest obcym człowiekiem bo chce mi i psom pomóc. A  komentarze w stylu - a co zrobiłaby jakby miała rasowego i uszkodził łapę ( hmm w domyśle napewno do uśpienia)- nie macie prawa tak wnioskować. Swoją drogą porównania uczuć związanych z posiadaniem psa i odnoszenie tego do posiadania dzieci - jest z kolei dla mnie wyrazem jakiejś przesady. Chyba jakaś gradacja wartości tu powinna być, a może nie? - przeginanie w jakimkolwiek kierunku nie jest zdrowe i bezpieczne. Pies jest psem - w jakimś stopniu członkiem rodziny ale - i nie boję się waszej cenzurki -  czym ma być -  dzieckiem ?? Wczoraj ćwiczyłyśmy różne komendy -i tak strach mnie obleciał czy ja nie robię psu krzywdy że każę mu siadać - a może on właśnie nie chce - nie pozwalam mu też wyjadać ziemi z kwiatów - a jak ma właśnie smak - NIE przeginajcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zofita, Ty nie szukasz pomocy; żadna pomoc Tobie nie jest potrzebna. Ty szukasz usprawiedliwienia i pogłaskania po główce, bo przecież masz taki straszny problem - szczeniak przestał Ci się podobać. Nie stać Cię na powiedzenie tego sobie i innym wprost. Niech sędzia tylko powie, że szczeniak nie wyrośnie na championa - rozgrzeszysz się z decyzji oddania/sprzedania/wyrzucenia na zbity pysk zwierzęcia, które macie nie od wczoraj, ale od czterech tygodni. Niech tylko behawiorysta powie, że lepiej, abyś psa oddała - i już Ci będzie milej patrzyć w lustro. Niech inni przejmą za Ciebie odpowiedzialność - tylko o to Ci chodzi, nie o dobro tych szczeniaków.

Tyle na koniec ode mnie.

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że rozmowa na temat rozpoczęty przez Zofitę nie ma większego sensu. Tak naprawdę nie do końca wiem, po co Autorka rozpoczynała dyskusję. Nikt nie jest w stanie ocenić przyszłego wyglądu szczeniaka, wszyscy wiemy, że nawet jakby był najpiękniejszym bokserem na świecie żadnych tytułów wystawowych nie zdobędzie, a prognozowanie wielkości głowy psa, która zadowoliłaby Zofitę jest niedorzeczne. Spotkanie z sędzią też wydaje się zbędne (nawet darmowe), bo cóż odkrywczego pan sędzia może do tematu wnieść? Szkoda szczeniaka, lub dwóch (bo nie do końca rozumiem, czy tylko jeden psiak nie spełnia oczekiwań, czy dwa?) i tyle. Mam nadzieję, że znajdzie fajny dom i swoich ludzi.

Wiesz Zofita, ja jestem daleka od porównywania psów/kotów do dzieci. Oczywistą rzeczą jest, że miłość do dziecka jest nieporównywalna do miłości do pupila. I to nie jest nic odkrywczego, wszyscy to wiemy. Tu chodzi o coś innego. O ludzką przyzwoitość, o poszanowanie psiego życia, o poczucie odpowiedzialności za własne czyny, o to, że dorosła kobieta kosztem żywej istoty spełnia swoje fanaberie i "widzimisię". Chodzi o to, że daje się psiemu dziecku dom a potem go zabiera z przyczyn wyjątkowo egoistycznych. I jeszcze dodam, że bardzo ciekawi mnie, jak wytłumaczysz swoim dzieciom, że pieska oddajecie? I jak potem spojrzysz w lustro...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja rozumiem, że szczeniak może nie spełniać oczekiwań ale widziały gały co brały. Wzięłaś, kupiłaś to kochaj albo wyadoptuj. Co tu rozkminiać jeszcze? Głowa taka czy sraka. To nie bokser więc wzorcowy nie będzie. Jest jaki jest. Było nie brać jak coś ci nie pasowało. Też akurat mam fisia na punkcie głowy cockerowej i jak wybierałam i będę wybierać szczenię to bardzo patrzę pod tym kątem. Jakie głowy mieli rodzice i dziadkowie. Jak ROKUJE szczenię. No ale gwarancji nie ma i jak wyrośnie nie do końca jak się chciało to co? To żywe stworzenie, które też ma swoje uczucia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, zofita napisał:

Czego bym nie zrobiła będzie niedobrze niemoralnie niewłaściwie,

Mam dzieci, (ale checa nie?) ale z tego wynika że jestem napewno paskudną matką wyrodną i wogóle nie powinnam. Nic z tego - bardzo dobrze mi z moją rodziną i im ze mną też.

W tej okoliczności, która jest wynikiem mojej winy i do czego się przyznaję - choć jednak nie była zamierzona - muszę postąpić zgodnie ze sobą.

Jakie są konsekwencję braku rodowodu to już wiem - to sprawa nieistotna. A po rozmowie ze specjalistami myślę że uda mi się postąpić właściwie mimo że uważacie że to nic nie da - powie mi co będzie dla psa najlepsze - łącznie z tym czy taki właściciel jak ja - i wiecie co zrobi to za darmo choć jest obcym człowiekiem bo chce mi i psom pomóc. A  komentarze w stylu - a co zrobiłaby jakby miała rasowego i uszkodził łapę ( hmm w domyśle napewno do uśpienia)- nie macie prawa tak wnioskować. Swoją drogą porównania uczuć związanych z posiadaniem psa i odnoszenie tego do posiadania dzieci - jest z kolei dla mnie wyrazem jakiejś przesady. Chyba jakaś gradacja wartości tu powinna być, a może nie? - przeginanie w jakimkolwiek kierunku nie jest zdrowe i bezpieczne. Pies jest psem - w jakimś stopniu członkiem rodziny ale - i nie boję się waszej cenzurki -  czym ma być -  dzieckiem ?? Wczoraj ćwiczyłyśmy różne komendy -i tak strach mnie obleciał czy ja nie robię psu krzywdy że każę mu siadać - a może on właśnie nie chce - nie pozwalam mu też wyjadać ziemi z kwiatów - a jak ma właśnie smak - NIE przeginajcie.

Zofita-nikt nie napisał,że to niewłaściwe czy niemoralne poddawanie do oceny sędziowi rasy Twojego szczeniaka czy poddawanie do oceny behawioryście.

Bo po pierwsze-sędzia NIE MA MOŻLIWOŚCI niczego sensownego Ci powiedzieć nie znając udokumentowanego pochodzenia psa.Cóż,behawiorysci też są rózni,mało tego-czasem rodowodowe psy mają ZUPEŁNIE inny charakter niż to przewiduje ich rasa.

To nie jest niewłaściwie-to jest bezsensowne.Pomyśl zresztą jaką sobie  bym opinię-sędziowi rasy chcesz powiedzieć,że kupiłaś psa z pseudohodowli i prosisz go o ocenę czy będzie wyglądał jak bokser? Nie gniewaj się ale mi byłoby zwyczajnie wstyd.

Dla psa najlepsze byłoby oddanie go w dobre ręce.

Nigdy nie porównywałam dziecka do psa ani psa do dziecka.To dla mnie dwie oddzielne jednostki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To czemu nikt nie napisał od razu że tego sie nie da ocenić - przecież o to właśnie pytałam, czy ktoś kto ma doświadczenie ze szczeniakami można takiej oceny dokonać, podobno można popatrzeć na grubość łapek, wagę do wieku i może co innego.... Ja nie miałam do czynienia z maleńkimi psami. Lepiej było oceniać moją moralność - wychodzi z tego że to moja fanaberia, pewno tak bo niestety w przeciwieństwie do większości nie jestem idealna. Czy chcę usprawiedliwienia - tak ale tego że dobrze oceniam, że hodowca mnie nabrał.  Jak tak oglądam fora to też ta moralność użytkowników sie jakoś rozciąga, Raz każecie kochać każdego kundelka a za chwilę grzmicie jak to kupować z pseudohodowli że to to tylko nabijanie kasy niedobrym ludziom - a co z tamtymi pieskami ? Niestety rozmowy o uczuciach i przeżyciach nie są łatwe gdy się pisze skrótowo. Więc takie rozmowy schodzą czasami na inne tory bo ktoś coś zrozumie inaczej. Więc może ta dyskusja nie ma sensu........

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, zofita napisał:

To czemu nikt nie napisał od razu że tego sie nie da ocenić - przecież o to właśnie pytałam, czy ktoś kto ma doświadczenie ze szczeniakami można takiej oceny dokonać, podobno można popatrzeć na grubość łapek, wagę do wieku i może co innego.... Ja nie miałam do czynienia z maleńkimi psami. Lepiej było oceniać moją moralność - wychodzi z tego że to moja fanaberia, pewno tak bo niestety w przeciwieństwie do większości nie jestem idealna. Czy chcę usprawiedliwienia - tak ale tego że dobrze oceniam, że hodowca mnie nabrał.  Jak tak oglądam fora to też ta moralność użytkowników sie jakoś rozciąga, Raz każecie kochać każdego kundelka a za chwilę grzmicie jak to kupować z pseudohodowli że to to tylko nabijanie kasy niedobrym ludziom - a co z tamtymi pieskami ? Niestety rozmowy o uczuciach i przeżyciach nie są łatwe gdy się pisze skrótowo. Więc takie rozmowy schodzą czasami na inne tory bo ktoś coś zrozumie inaczej. Więc może ta dyskusja nie ma sensu........

Zofita-ręce opadają normalnie.Ty w ogóle czytasz co tu jest napisane? Po Twoim poście,w którym pisałaś,że jesteś umówiona z behawiorystą i sędzią rasy ja napisałam:

''Nie miałam bladego pojęcia,że sedzia rasy jest w stanie ocenić czy pies z pseudo-czyli od rodziców nieudokumentowanego pochodzenia-może stwierdzić,że Twój pies lub nie będzie wyglądał jak rodowodowy bokser :) "

Bou napisała: "Och,jak ja chciałabym spotkać się z tym sędzią....Będzie miał szklaną kulę,czy w gwiazdach zobaczy? I pieniążki skasuje za proroctwo..."

Sowa napisała:

"Bou, jeśli Zofita pokaże w oddziale ZKwP szczeniaki hodowcom bokserów i sędziemu rasy, to usłyszy nieodpłatnie dokładnie to samo, co tu napisali już Dogomaniacy. Usłyszy, że szczeniaki nie będą mogły otrzymać rodowodów ZKwP ani uczestniczyć w wystawach organizowanych przez ZKwP, ale mogą, jak wszystkie nierodowodowe psy, o ile właściciele zostaną członkami ZKwP,  uczestniczyć w szkoleniach i zdawać egzaminy z posłuszeństwa, co, rzecz jasna, nie da im uprawnień hodowlanych. . Usłyszy, że wyrosną na dorosłe mniej lub bardziej bokseropodobne zwierzątka, że nie da się w tej chwili przewidzieć, czy to będzie mniej czy bardziej, ale trzeba się nimi odpowiedzialnie zajmować i tyle. Być może ktoś zechce wyjaśnić Zoficie jaka jest różnica miedzy fenotypem a genotypem. 

Jeśli behawiorysta przyjdzie do domu Zofity obserwować zachowanie szczeniaka, to oczywiste, że nie zrobi tego za darmo, bo i niby dlaczego?

PS czy ktoś z zabierających tu głos czytał prześliczne opowiadanie Czechowa  - Kameleon? Pasuje jak ulał, polecam."

Zarka napisała: "Tak naprawdę nie do końca wiem, po co Autorka rozpoczynała dyskusję. Nikt nie jest w stanie ocenić przyszłego wyglądu szczeniaka, wszyscy wiemy, że nawet jakby był najpiękniejszym bokserem na świecie żadnych tytułów wystawowych nie zdobędzie, a prognozowanie wielkości głowy psa, która zadowoliłaby Zofitę jest niedorzeczne. Spotkanie z sędzią też wydaje się zbędne (nawet darmowe), bo cóż odkrywczego pan sędzia może do tematu wnieść? Szkoda szczeniaka, lub dwóch (bo nie do końca rozumiem, czy tylko jeden psiak nie spełnia oczekiwań, czy dwa?) i tyle. Mam nadzieję, że znajdzie fajny dom i swoich ludzi."

Zofita-kupiłaś psa z pseudo-jeśli nie wiedziałaś wcześniej,że takie istnieją trzeba było wpisać w wyszukiwarkę hasło: na co zwrócić uwagę kupując psa albo coś w tym stylu

Masz pretensję do hodowcy,że Ci nie powiedział : "proszę pani moja hodowla zrzeszona jest w stowrzyszeniu rasowego psa i kotka.Nie należy do ZKWP i w związku z tym nie gwarantuję pani,że pies ma udokumentowane pochodzenie i na 100% będzie wyglądał jak bokser.

Jak kupujesz używany samochód albo wycieczkę z biura podróż,które przed chwilą powstało to też płacisz i łykasz co ci pracownicy powiedzą?

1

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak wszyscy napisali że tego nie da się ocenić jak już powiedziałam że tam się wybieram............... Mam pretensję że nie powiedział - nie mam w miocie piesków podobnej budowy do poprzedniego......

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zofita- nie powiedział bo to pseuduch. Takiemu zależy tylko na tym by sprzedać i wziąć kasę. No więc kupując szczeniaka od pseuducha nie oczekuj jakichkolwiek moralnych zachowań bo to po prostu się kłóci jedno z drugim. I jeszcze jedno, oczywiście, że trzeba kochać kundelki. To normalne psy, czułe i kochające. A z pseudo się nie kupuje bo to napędza ten chory interes. Nie widzisz tego? Sprzedałem to trzepiemy kaskę dalej. Kundelki się ADOPTUJE. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, marta30 napisał:

Zofita- nie powiedział bo to pseuduch. Takiemu zależy tylko na tym by sprzedać i wziąć kasę. No więc kupując szczeniaka od pseuducha nie oczekuj jakichkolwiek moralnych zachowań bo to po prostu się kłóci jedno z drugim. I jeszcze jedno, oczywiście, że trzeba kochać kundelki. To normalne psy, czułe i kochające. A z pseudo się nie kupuje bo to napędza ten chory interes. Nie widzisz tego? Sprzedałem to trzepiemy kaskę dalej. Kundelki się ADOPTUJE. 

To prawda... a nie ma na takie hodowle sposobu - oprócz eliminowania głupich kupujących jak ja??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Póki są stowarzyszeni w jakimkolwiek związku kogucik działają zgodnie z prawem. I tylko od ludzi zależy czy będą tam kupować czy nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, zofita napisał:

Mam pretensję że nie powiedział - nie mam w miocie piesków podobnej budowy do poprzedniego

A skąd on ma to wiedzieć? Proszę Cię! I po co ma Tobie to mówić? Zarobił, to się liczy.

 

23 minut temu, zofita napisał:

Tak wszyscy napisali że tego nie da się ocenić jak już powiedziałam że tam się wybieram.

A Ty liczyłaś, że ktoś spojrzy na dwa zdjęcia i przepowie wielkość głowy psa? Nie sądzę, żeby ktoś na serio potraktował pytanie o wygląd i oczekiwanie wiążącej odpowiedzi. Możemy sobie gdybać, tak jak gdybamy w pytaniach o to, czy kundelek będzie duży i do jakiej rasy jest podobny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
56 minut temu, zofita napisał:

Jak tak oglądam fora to też ta moralność użytkowników sie jakoś rozciąga, Raz każecie kochać każdego kundelka a za chwilę grzmicie jak to kupować z pseudohodowli że to to tylko nabijanie kasy niedobrym ludziom - a co z tamtymi pieskami ?

Zofita-nie widzisz,że "kazanie" by kochać każdego kundla i "grzmienie" by nie kupować z pseudo nie jest rozciągniętą moralnością-jak napisałaś tylko ma ścisły związek?

Dopóki popyt na kundle w pseudo jest-dopóty będą one produkowane.

Pseuduchy często nie radzą sobie z ilością psów jak ich nie sprzedadzą-więc porzucają je w lesie,oddają za grosze byle komu.Kundle nie są temu winne,że rodzą się w pseudo albo u właściciela suczki niestarylizowanej,co ma szczeniaki po każdej cieczce.Dlatego należy im  się miłość i dobry dom.To żywe,czujące zwierzaki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Zarka napisał:

A skąd on ma to wiedzieć? Proszę Cię! I po co ma Tobie to mówić? Zarobił, to się liczy.

 

A Ty liczyłaś, że ktoś spojrzy na dwa zdjęcia i przepowie wielkość głowy psa? Nie sądzę, żeby ktoś na serio potraktował pytanie o wygląd i oczekiwanie wiążącej odpowiedzi. Możemy sobie gdybać, tak jak gdybamy w pytaniach o to, czy kundelek będzie duży i do jakiej rasy jest podobny.

Skąd miał wiedzieć - bo mi sprzedał poprzedniego 2 lata wcześniej i wtedy wiedział że ma piękną mocną budowę - a po co miał mówić? nie powiedział bo wiedział że wtedy się nie zdecyduje...

A liczyłam na odpowiedź w takim wypadku -  "nie można tego nigdy wnioskować po wyglądzie szczeniaka w trzecim miesiącu"

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, zofita napisał:

Skąd miał wiedzieć - bo mi sprzedał poprzedniego 2 lata wcześniej i wtedy wiedział że ma piękną mocną budowę - a po co miał mówić? nie powiedział bo wiedział że wtedy się nie zdecyduje...

A liczyłam na odpowiedź w takim wypadku -  "nie można tego nigdy wnioskować po wyglądzie szczeniaka w trzecim miesiącu"

Zofita ale on nie wiedział dwa lata temu-tak samo jak teraz.On po prostu tak samo ściemniał dwa lata temu jak teraz.Nie miał pojęcia,że jego ściema się sprawdzi.Psuduch zawsze będzie zachwalał bo a nuż trafi mu się łoś co uwierzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, zofita napisał:

A liczyłam na odpowiedź w takim wypadku -  "nie można tego nigdy wnioskować po wyglądzie szczeniaka w trzecim miesiącu"

Szczerze mówiąc nie brałam pod uwagę faktu, że o tym nie wiesz. To oczywiste. A tym bardziej w przypadku, kiedy wygląd rodziców nie jest znany i odbiega od wzorca.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, zofita napisał:

Tak wszyscy napisali że tego nie da się ocenić jak już powiedziałam że tam się wybieram...............

bo się nie da. ktoś może zobaczyć jak ona wygląda, może powróżyć z fusów jak będzie wyglądała w dorosłości, ale nie da Ci 100% gwarancji. wiec jak masz je oddać za rok, jak już będzie na 100% wiadomo jak wyglądają to lepiej oddaj je teraz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytam, czytam i zaczynam odnosić wrażenie, że główne miejsce na podium w kategorii "drama queen", do tej pory pewnie obsadzone przez Panią Eden, jest poważnie zagrożone. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet jakbyś kupiła boksera z papierami ZK to nie miałabyś gwarancji, że będzie identyczny jak jego matka/ojciec/dziadek/babcia. Wystarczy popatrzeć na foty rasowych bokserów z wystaw, żeby dostrzec różnice w wyglądzie psów tej samej rasy. Strasznie dramatyzujesz, a ta egzaltacja płynąca z postów aż bije po oczach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
44 minut temu, wronka napisał:

Czytam, czytam i zaczynam odnosić wrażenie, że główne miejsce na podium w kategorii "drama queen", do tej pory pewnie obsadzone przez Panią Eden, jest poważnie zagrożone. 

No to się dałam wciągnąć w dyskusję niczego nie podejrzewając:)

Nie znam w realu takich ludzi-i pewnie dlatego

Share this post


Link to post
Share on other sites
43 minut temu, wronka napisał:

Czytam, czytam i zaczynam odnosić wrażenie, że główne miejsce na podium w kategorii "drama queen", do tej pory pewnie obsadzone przez Panią Eden, jest poważnie zagrożone. 

:))))))

A może to troll...bo aż nie chce mi sie wierzyć, że to pisze dorosła kobieta, matka dzieciom...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now