• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
Sign in to follow this  
Followers 0
aantibaa

Agresywny pies u fryzjera

7 posts in this topic

Witajcie, przygarnęliśmy niedawno wyrzuconego z domu, 1,5 rocznego cocker spaniela. Pies wymaga wizyty u psiego fryzjera, ale jest problem z agresją w stosunku do obcych plus lęk przed maszynką. Czy miał ktoś z Was podobny problem? Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, rozmawialiśmy póki co z weterynarzem, robiliśmy badania krwi (chciał podgolić łapkę maszynką pies zareagował agresją lękową). Nigdy nie korzystałam z tego typu usług i chciałam się dowiedzieć jak to wygląda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

to często wygląda tak, że fryzjer sobie z psem po prostu radzi;) pies zostaje sam, bez właściciela i często zdarza się, ze potulnieje i daje się spokojnie ostrzyc. więc lepiej poszukaj dobrego fryzjera i dopiero jak któryś z rzędu "od trudnych przypadków" Ci odmówi to wtedy coś się pomyśli, bo takto może się okazać, ze w ogóle problemu nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja miałam problem z obcinaniem psiaka też szczerzył zęby,zmieniłam fryzjera i jest super.Pani,która go obcina przemawia do niego bardzo łagodnie,uspokaja i pies daje się obciąć.Robi to bardzo delikatnie,daje odpocząć mu,nie strzyże w jednym miejscu,jak widzi,że zaczyna się kręcić,przestaje i strzyże w następnym miejscu.Pies jest tylko przywiązany za obrożę,nie jest podwieszany czy coś takiego.Jestem bardzo zadowolona,jestem przy psie aby widzieć zachowanie fryzjera wobec mojego psa.Nie zostawiam go samego,ponieważ nie mam pewności jak postępuje fryzjer w stosunku do mojego psa.W poprzednim przypadku pies był podwieszany w okolicach brzucha i przypięty dość wysoko do obroży.Dobry,spokojny,łagodny fryzjer to podstawa aby pies dawał się obcinać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiedziałam, że fryzjerzy stosują coś takiego jak podwieszanie, nie brzmi to zbyt miło :/ Z tego co czytałam na stronach to większość fryzjerów "wyprasza" właścicieli, bo ponoć łatwiej się im pracuje z psem. Z drugiej strony nie wiadomo jak wtedy traktują psiaka... Mój warczy i jak ktoś dalej nie ustępuje to atakuje, więc kaganiec obowiązkowo... A do tego wiercidupa straszna :P No nic zrobimy podejście w przyszłym mscu, po pinądzach, zobaczymy jak to będzie, może faktycznie okaże się, że niepotrzebnie panikuję, chociaż na tyle go już znam i wiem, że potrafi pokazać różki

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Podwieszanie" to nie jest odpowiednie słowo.

Jest tutaj określeniem na  założenie psu smyczy groomerskiej pod tułowiem, w okolicy brzucha (druga smycz na szyi, bądź przyczepiona do obroży).

Pies nie wisi w powietrzu, tylko normalnie stoi na stole. Założenie tej smyczy ma zapobiec spadnięciu psa ze stołu, ewentualnie podtrzymać psa, który non stop siada. 

Jeśli jakiś fryzjer "podwiesiłby" psa (czyli utrzymywałby psa w powietrzu) to znak, że trzeba od owego fryzjera jak najszybciej uciekać.

Bardzo często strzygłam psy w obecności właściciela (to nie jest reguła, że psa strzyże się gorzej w obecności właściciela) i tylko w nielicznych przypadkach zdarzało mi się poprosić o poczekanie poza salonem.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers 0