• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
futerko

Problem z właścicielem a Doberman...

33 posts in this topic

hej ludziki, mam do was pytanko gdyż za 10 dni odbieram szczeniaka rasy Doberman, długo oczekiwany przeze mnie! Ale  w świetle tego wszystkiego co piękne czyli oklapniete uszka.. potykanie się o swoje łapki i łapanie za nogawki jest jeden problem i jest nim właściciel mieszkanie które wynajmuje wspólnie z narzeczonym. 

Otóż nie miał problemu gdy mówiliśmy że chcemy psa, schody się zaczęły gdy się dowiedział co to za rasa... 

Jak większość z nas tutaj na Dogomani ma szerokie, duże lub zaawansowane pojęcie o psach, rasach i tak dalej, szczeniak będzie miał nie całe 2 miesiące a właściciel twierdzi że boi się o dzieci, gdyż mieszkamy na przeciwko siebie.. on w domu a my w mniejszym i między nami jest podwórko!

Oznajmił mi że boi się o swoje dzieci i nie chce mieć sytuacji że po wyjechaniu na podwórko pies uniemożliwi mumu żeby wysiadł, więc wpadł na pomysł żeby pod moją nie obecność z nim wychodzic...

jest to dla mnie nie do zniesienia:

pies nie będzie nigdy bez mojej opieki na dworze

pies nie jest w wspólny tylko mój

pod moją nieobecność pies jest w domu (moim)

dodam oczywiście że właściciel nienawidzi zwierząt i twierdzi że został dwa razy pogryziony, i w takiej sytuacji co mam zrobić bo kamerę na pewno zainstaluje, ale jeżeli właściciel ma takie podejście do zwierząt to nie dziwie się że żadne zwierzę go nie lubi hahahaha

i to mój problem 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie lubi psów, nie chce psa, ale chce z nim wychodzić? ja bym powiedziała jasno, że na psa się zgodził, pies nigdy nie będzie puszczony luzem na podwórku, a jeśli bardzo się o dzieci martwi to na czas przechodzenia przez część wspólną pies będzie miał założony kaganiec.
na temat jego wychodzenia z psem w ogóle bym nie dyskutowała, bo to jakaś abstrakcja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie wiem kochana, ale ja nie jestem w stanie mu tego wyjaśnić bo nic nie dociera, mowilam że pies nie będzie latać luzem po podwórku i nie ze względu na jego dzieci ale trawę bo nie chce żeby zmieniła kolor od siuskow.

poza tym pies ma nie całe 2 miesiące i dla niego wogole dużym przeżyciem jest wzięcie od matki, nowi ludzie, otoczenie, dom.. to wszystko się łączy a facet który nienawidzi psów no sorki ale to chore, mój szczeniak wyczuje jego niechęć i wątpię żeby była jakaś miłość między nimi.

nie dawno gadalam z moją mamą na ten temat i jakoś mi się wymskneło kilka słów. .. może on wchodzi do naszego wynajmowanego domu pod naszą nieobecności i boi się że pies to będzie problem żeby on wszedł.... już sama nie wiem co mam myslec

Share this post


Link to post
Share on other sites

rozumiem, że ktoś się może psa bać, zwłaszcza takiej wielkości. tylko nijak mi się to nie kalkuluje z chęcią wyprowadzania takiego psa. i też by mi to podeszło pod to, że pod wasza nieobecność on wam po domu łazi i dlatego chce się z psem zaprzyjaźnić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dokładnie, poza tym nie wiem jak mógłby traktować mojego psa bez mojej obecności, jest to moja własność i nic mu do niej, jedyne co mi przez myśl przechodzi to to że wchodzi do nas do domu.. a dzieci to wymówka. masz rację mogę z nim chodzić zakładając mu kaganiec jeśli się tak boi ale on woli się zaprzyjaźnić i smierdzi mi to.

on uważa że jak będzie z nim wychodzic ( na co się nie godze) to pies się do niego przyzwyczajii. przepraszam bardzo, on nie jest osobą do której mój pies ma się przyzwyczajać tylko ja, poznają się podczas mojego wychodzenia z nim i jak chce to może iść się przejść że mna.

strasznie się martwie i nie wiwm co mam myśleć

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz jak w banku ze koles bedzie swirowal jak pies sie juz pojawi. Nawet jesli nie bedzie go wypuszczal gdy ciebie nie bedzie to moze np chodzic i go draznic przez drzwi, nie mowiac juz o tym ze jak mu sie przestanie podobac pies to sypnie trutke na podworku. Za chwile bedziesz sie uzerac ze swirem ktory bedzie sie sadzil o wszystko co pies robi.

Nie porozmawialas z nim o tym jaka rase masz zamiar nabyc.....?

Ja bym w takiej sytuacji zaczela sie juz rozgladac za innym mieszkaniem do wynajecia. Nie mowiac juz o tym, ze w zyciu bym nie fundowala sobie psa wiedzac ze wlasciciel mieszkania ktore wynajmuje mieszkajacy na przeciwko mnie nienawidzi  psow.

Share this post


Link to post
Share on other sites

gdybym wcześniej wiedziała to na pewno bym inaczej postapila, teraz już za późno pies kupiony więc co ja mogę... o tej trutce też myslalam, kamerę zakładam przed głównymi drzwiami do domu, innego wejścia nie ma, okna zamkne i będę widziała co się dzieje, jeśli raz się zbliży to cóż... wyprowadzka, rozglądam się na wszelki wypadek za innym mieszkaniem, ale powiedz mi czy to nie jest nienormalne zachowanie? jego to wogole nie powinno interesować, jeśli będą szkody to je naprawie lub spłace ale to do cholery nie wspólny pies tylko mój więc tym bardziej buzuje mnie sprawa tego właściciela, uważa że wie wszystko a ja nic... wiem jak mam psa wychowywać i chodzić z nim na szkolenia itp a on myśli że mimo tego pies się ode mnie odwróci i będę miała problem, tak jakby on z nami mieszkał pod jednym dachem, on robi z niczego problem.

dzięki dziewczyny za odpowiedzi bo na prawdę eiele to dla mnie znaczy. a Omen (mmój pies) znaczy dla mnie wszytko tak jakbym w nim chowała moje serce, albo tak jakby on był moja duszą 

Share this post


Link to post
Share on other sites

właściciel ma prawo powiedzieć, ze w swoim mieszkaniu psa nie chce. no takie są uroki wynajmu i trzeba się dostosować. ale jeśli mówi, że pies może być, a potem coś wymyśla no to to już nie jest w porządku.

a może on chce po prostu mieć ciastko i zjeść ciastko? bo to tak fajnie przejść się z dobermanem po ulicy, ale niech wszystkie obowiązki i koszta ponosi ktoś inny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Beatrx napisał:

rozumiem, że ktoś się może psa bać, zwłaszcza takiej wielkości. tylko nijak mi się to nie kalkuluje z chęcią wyprowadzania takiego psa. i też by mi to podeszło pod to, że pod wasza nieobecność on wam po domu łazi i dlatego chce się z psem zaprzyjaźnić.

albo go np.otruć.Dla mnie ten post to jakas ...abstrakcja,'kochana'....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, futerko napisał:

nie jestem w stanie mu tego wyjaśnić bo nic nie dociera

Nie rozumiem w czym rzecz. Facet pyta, czy może wychodzić z Twoim psem, Ty mówisz, że nie i to kończy rozmowę. Co do niego nie dociera? Korzystnie z Twoich butów, szczoteczki do zębów i ręcznika też podlega negocjacji? Dziwne to jakieś...

Ja bym szukała mieszkania i nie bawiłabym się w instalowanie kamer.

Share this post


Link to post
Share on other sites

macie rację... zgadzam się z wami całkowicie, narazie nie mam możliwości przeprowadzenia się więc nie widzę innej możliwości jak zalozenia kamery, z resztą wydaje mi się że właściciel nie ma prawa wejść do mojego domu bez mojej wiedzy.. chyba musi mnie uprzedzić w przeciągu 24 h że ma zamiar plus że musi mieć powód...

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, futerko napisał:

właściciel nie ma prawa wejść do mojego domu bez mojej wiedzy.

Oczywiście, że nie. Właściciel, wynajmując mieszkanie wyzbywa się przez to – na rzecz najemcy – uprawnień do korzystania z lokalu i wchodząc narusza tzw. mir domowy. I nie musisz go wpuszczać nawet jak Cię uprzedzi, że chce wejść. Oczywiście w razie np. awarii, pożaru itp. sytuacja sie zmienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to świetnie! a jeśli mam dowód np na nagraniu z kamery że wchodzi do mojego domu pod moją nieobecność to chyba mogę zadzwonić na policję.. zwłaszcza że mogę monitorować online i widzieć co się dzieje poza domem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz. Naruszenie miru domowego jest przestępstwem zagrożonym karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Ścigane jest z oskarżenia publicznego (art. 193kk).

No chyba, że masz w umowie najmu jakieś dodatkowe uprawnienia właściciela.

Share this post


Link to post
Share on other sites

to mój maluszek.

no więc właśnie.... sprawdzę w umowie ale mimo wszystko będę musiała z nim pogadać tak czy siak.... ale mam nerwa

Omen4-1.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Naprawde by ci sie chcialo z gosciem jeszcze w policje bawic? Daj spokoj, po prostu szukaj jak najszybciej innego mieszkania, bo jak pies bedzie w takich warunkach dorastal (oczywiscie zakladajac ze ten facet to swir i bedzie sie bawil w draznienie psa podczas twojej nieobecnosci itd) to za jakis czas policje zacznie nasylac na ciebie ten gosciu z powodu psiej agresji. A wtedy powodzenia w wynajeciu czegokolwiek z agresywnym dobermanem :P

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

właśnie. ..

a co by się stało gdyby np, wszedł do mieszkania bez mojej wiedzy a mój pies by go ugryzł? no tu chyba nie była by moja czy psa wina tylko właściciela tak? pies nie musi go lubić 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli pies ma odpowiednie szczepienia, to w sytuacji, w której właściciel wszedłby do mieszkania bez Twojej wiedzy i został ugryziony, nawet jak zadzwoni po policje, to Ci odeślą go na drzewo, ponieważ pies znajduje się jakby w Twoim lokalu. Musisz okazać tylko książeczkę zdrowia psa. Taką sytuację miała znajoma mojej mamy, dzieci podchodziły do płotu i głaskały a nawet momentami drażniły jej psa, ona wielokrotnie ostrzegała, żeby tego nie robił, bo to tylko pies i może je ugryźć, w końcu się doigrały. Policjant, który przyjechał, powiedział matce, ze czego ona od niego chce, skoro pies ma na czysto w książeczce i przede wszystkim znajduje się na posesji właściciela. Jeśli wynajmujesz mieszkanie, to na ten okres jest to "Twoje", właściciel nie ma prawa tam być bez informowania Ciebie, zatem podejrzewam, że działa to tak samo.  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, futerko napisał:

macie rację... zgadzam się z wami całkowicie, narazie nie mam możliwości przeprowadzenia się więc nie widzę innej możliwości jak zalozenia kamery, z resztą wydaje mi się że właściciel nie ma prawa wejść do mojego domu bez mojej wiedzy.. chyba musi mnie uprzedzić w przeciągu 24 h że ma zamiar plus że musi mieć powód...

Dowiedz się czy możesz instalować kamery w nie swoim lokalu ;) Żeby potem nie było jeszcze przez to problemów :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

kamerę chce założyć przed drzwiami wejściowymi, wątpię żebym się musiała o to kogo kolwiek pytać, przecież to moje i poprotu chce mieć pewność że nikt nie wlazi do mieszkania pod moją nieobecność...

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, merle92 napisał:

Jeśli pies ma odpowiednie szczepienia, to w sytuacji, w której właściciel wszedłby do mieszkania bez Twojej wiedzy i został ugryziony, nawet jak zadzwoni po policje, to Ci odeślą go na drzewo, ponieważ pies znajduje się jakby w Twoim lokalu

To nie jest takie oczywiste. To nie Ameryka i w Polsce nie obowiązuje prawo "mój dom moja twierdza". Mogłoby nie być tak miło i bezproblemowo dla właściciela i psa.

A tak w ogóle to nie rozumiem po co ta cała akcja. Po prostu wymień zamki w mieszkaniu, które wynajmujesz, jeśli podejrzewasz, że właściciel do niego wchodzi. Stare zachowaj, bo przy opuszczaniu lokalu może będzie potrzeba wstawienia ich ponownie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie mogę wymienić zamków bez zgody właściciela.... tak mi się wydaje, też rozmyslalam tę opcję i odradzano mi ją... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

ale tu nie bardzo jest sens bawić się w kamery, zmiany zamków czy policję. trzeba szukać innego lokum zamiast wchodzić na wojenną ścieżkę z właścicielem posesji. i znaleźć takie miejsce, gdzie właściciel jest hen, hen daleko;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, futerko napisał:

nie mogę wymienić zamków bez zgody właściciela.... tak mi się wydaje, też rozmyslalam tę opcję i odradzano mi ją... 

Oczywiście, że możesz. Nie musisz mieć niczyjej zgody jako tzw. posiadacz rzeczy (wg kodeksu cywilnego). Ale to nie czas i miejsce na takie rozważania.

Beatrx ma rację. Trzeba stamtąd uciekać dla dobra wszystkich z psem włącznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, futerko napisał:

nie mogę wymienić zamków bez zgody właściciela.... tak mi się wydaje, też rozmyslalam tę opcję i odradzano mi ją... 

Jeśli nie masz czegoś w umowie najmu odnośnie zamków, to możesz. Jak my wynajmowaliśmy mieszkanie, to mieliśmy klauzulę, że w przypadku zmiany zamków, jesteśmy zobowiązani, do poinformowania o tym fakcie i dostarczeniu jednego egzemplarza klucza. Zamki wymieniliśmy, stare schowaliśmy. Przy wyprowadzce, wstawiliśmy stare zamki i tyle.

Choć chyba najlepszym rozwiązaniem jest właśnie szybka przeprowadzka, bo nawet jak przez pierwsze tygodnie/miesiące będzie w miarę dobrze, to z czasem to się zmieni, skoro już teraz on "szuka" problemu :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now