Jump to content
Dogomania
necia323

Tresura owczarka niemieckiego

Recommended Posts

Witam

Mam 2-letniego owczarka. Znalazłam go jak był szczeniakiem miał może 3-4 msc. Starałam się przywiązywać uwagę na "wychowanie" go, ale coś poszło nie tak. Ogólnie jak zaczęłam wyprowadzać go na smyczy były problemy bo ciągał i nie dało się go opanować ale na szczęście udało się bez kolczatki. Mieszkam w bloku i największy problem jest taki, że gdy tylko ktoś z sąsiadów na tym samym piętrze wchodzi albo wychodzi od razu startuje do drzwi i z ich opisów słychać tak jakby zaraz miał te drzwi wyważyć. Oczywiście pies zna ich wszystkich. Następny problem, jak zaczynamy się w domu wygłupiać i śmiać od razu przybiega, szczeka, biega za ogonem i gryzie każdego z nas. Jest strasznie zazdrosny bo wystarczy, żeby mój chłopak mnie przytulił to ta sama reakcja, szczeka i gryzie albo mnie albo jego. Chcę również wytresować go na psa obronnego i nie wiem jak to zrobić w miarę profesjonalnie  w domowych warunkach. Proszę o pomoc

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dużo czasu poświęcam psu. Godzinowo nie potrafię powiedzieć. Potrafi te podstawowe siad, leżeć, przy nodze, wolniej, odejdź stosowane gdy jemy, żeby nie podchodził do stołu oraz aby się odsunął spod drzwi albo szafki jak trzeba otworzyć, zostaw, uspokój się, stój/zatrzymaj się, do siebie jeśli zasłuży na karę za coś. Jak spędzamy czas? Bawię się z nim jego ulubioną zabawka, przeciągamy się, często chowam zabawkę i karzę szukać, głaszczę, "rozmawiam" z nim w sensie jak np. wychodzimy na spacer czy nawet jesteśmy w domu to coś mówię od tak, rzucam kijki i mówię, żeby przyniósł ale niestety tego nie robi bo zabiera i gryzie sobie albo przynosi już połamany

Share this post


Link to post
Share on other sites

no ale godzinowo mniej więcej godzinę? dwie? dziesięć? może problemem jest to, ze pies tak naprawdę nie ma odpowiedniej ilości ruchu i zajęcia odpowiedniego dla młodego owczarka. szukanie zabawki tak, super. tylko przed tym np. można psu kazać usiąść, odejść pięć kroków, kazać zawarować, odejść 10 kroków, kazać wstać, odejść następne 10 kroków i kazać zawarować, odejść 15 kroków, wrzucić zabawkę w krzaki, kazać usiąść, wrócić 10 kroków i kazać wstać itd., aż do dojścia do psa. potem można stanąć przed psem, dać komendę "noga" i dopiero puścić psa do szukania zabawki. a potem poprosić, żeby znalezioną zabawkę przyniósł.

skoro pies komendy umie to czemu nie wydacie mu jakiejś komendy w trakcie przepychanek z chłopakiem? tak samo w trakcie przytulania? jeśli w takich sytuacjach się nie słucha to znaczy, ze musicie więcej czasu poświęcić na szkolenie.

masz w pobliżu jakiegoś szkoleniowca, który pokazałby Ci jak pracować z psem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

no właśnie nie mam a i też krucho z kasą na takie szkolenia. jak on na nas szczeka staramy się mówić, że my się tylko bawimy, śmiejemy i niech odejdzie albo pójdzie do siebie. w mieszkaniu staramy się psa zabierać w inne pomieszczenie, żeby w innym schować zabawkę , i żeby szukał, często zamykam bramę i biega przed blokiem a ja znim i często się ścigam. A duży problem jest też ze słuchaniem komend jak jest spuszczony właśnie ze smyczy gdzieś w terenie. Często w parku wypuszczając go nie słucha kiedy mówię "do mnie" kiedy biegnie za jakimś innym psem

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie słucha, bo nie jest tego nauczony. nie Ty masz biegać za psem, tylko pies ma biegać za Tobą. jak juz nauczysz psa przychodzenia na komendę zawsze i wszędzie, do tego nauczysz go aportu to wtedy możesz się z nim bawić goniąc go. póki tego nie zrobisz to nie baw się w ten sposób.

a skąd jesteś? w sumie wystarczyłoby jedno godzinne spotkanie z trenerem, on pokazałby Ci jak z psem ćwiczyć, co robić, czego nie robić i dalej byś już wiedziała co i jak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

to ja bym na Twoim miejscu załadowała psa w pociąg i podjechała do Warszawy, do Agnieszki Boczuli. Łukowianką masz godzinę i 15 minut drogi, a masz pewność, ze trafisz do dobrego trenera, który odpowiednio Tobą pokieruje. jak boisz się jechać z psem sama pociągiem to poproś chłopaka o pomoc, psa w szelki, kaganiec na pysk, książeczka szczepień w kieszeń i jedziecie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×