• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
Guest

Mam dosc...

7 posts in this topic

Hej, szukalem na wielu forach. Podobnego przypadku jak moj jeszcze nie znalazlem. Ogolnie mowiac mam dosc. Kupilem psa. Psa marzen. Z cudownej hodowli. Ale jak to moje zycie lubiace mi platac figla, mialem pecha. Wymarzony, najdrozszy pies w moim zyciu, nie tylko okazal sie wycofany w stosunku do ludzi - na co sie pisalem, ale i.. chory na nowotwor. Histocytoma. Taki byl wyrok po 4 tygodniach od zakupu. Planowalem cudowna przyszlosc z cudownym psem i cudownym potomstwem.. A tym czasem rzucane klody pod nogi przez zycie nie tylko pokazuja, ze "prostowanie psychiczne" mojego wycofanego i zleknionego przed dzwiekami, ludzmi, psami, pojazdami psa, okazuje sie niemalze nie do przezwyciezenia, ale jeszcze dodatkowo przez hiscotome jaka zostala wykryta i moze byc niegrozna ale moze byc byc zabojcza.. Mam dosc. Chcialem walczyc pelen nadzieji, ale jeszcze to...Ten rak jest nie do konca przebadany. Jest nieobliczalny. MOze sie juz nigdy nie pojawic, a moze sie przeistoczyc w agresywnego i zabic.. Wiazalem duzo planow z moja sunia.. A teraz wszystko sie posypalo. NIkt nie powie ze to genetyczne, nikt nie powie, ze nie genetyczne.. Odczekac lata.. Zobaczyc co bedzie.. Popracowac nad dieta.. wyprostowac psychike i byc dobrej mysli. Ze rak nie wroci. Mega motywujace. Na start. Zwlaszcza, ze uslyszalem slowa: Ja planujac szczeniaki - nie kupilbym takiego psa. I Love it. Live is beautifull. And full od zasadckas.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale czego szukałes na tychże forach?Histiocytoma to nie jest rzadko występujący nowotwór skóry,duzo o nim wiadomo.I to chyba niekoniecznie Ty masz tego pecha...to pies jest chory.Rozumiem,ze był pobrany wycinek I masz wynik badania histopatologicznego?To nie jest tak,ze ten nowotwor jest "nieobliczalny",trzeba tylko poznać jego 'wlasciwości'.

A o co chodzi z tą cudowną hodowlą?Wycofany,zalękniony pies?Z hodowli?Suczka ma uprawnienia hodowlane,skoro mowisz o potomstwie (ewentualnym)?Planowałeś szczenięta,czyli założenie hodowli,tak?

No cóż...bywa I tak,ze nie wszystko idzie tak,jakbyśmy chcieli,ale szybko "masz dosyć".

Zajmij się wychowaniem I socjalizacją psa,bo tu mozesz wszystko wypracować,a na typ nowotworu nie masz wpływu,mam nadzieję,że to forma łagodna.Idz do DOBREGO weta,zeby to porządnie zdiagnozować I zdecydować o pozostawieniu,czy usunąć zmianę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Weź się w garść, psu trzeba pomóc przede wszystkim, myślę o zdrowiu i o socjalizacji. Pies to nie tylko radość z jego posiadania, ale czasem walka o jego zdrowie, poświęcenie mu czasu więcej niż przewidywałeś na naukę. Zastanów się dlaczego pies jest lękliwy, może robiłeś coś niewłaściwie, a może nic nie robiłeś, by go oswająć ze światem zewnętrznym. Niestety trzeba włożyć trochę pracy, by to wszystko wyprostować, i zdrowie psa też trzeba nadzorować, ale jaka satysfakcja z tego jak się wszystko ułoży. Nie tylko Twój pies ma problemy zdrowotne i behawioralne, poczytaj na forum jakie ludzie mają z psami problemy i nie myśl, że wszystkie nieszczęścia spadają tylko na Ciebie. Najbiedniejszy w zaistniałej sytuacji jest Twój pies. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Snow1985 napisał:

 Wymarzony, najdrozszy pies w moim zyciu, nie tylko okazal sie wycofany w stosunku do ludzi - na co sie pisalem,

skoro "widziały gały co brały" to czemu masz pretensje o to, że ona taka jest? ja też bym nie wzięła takiego psa mając w planach hodowlę i nie ma w tym nic niezwykłego, naprawdę. przykro mi, że sunia jest chora, mam nadzieję, że wyzdrowieje. a hodowca wiedział o Twoich planach hodowlanych?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pretensje ? O czym ty mowisz wogole. Jedyne co wczoraj czulem to zal i smutek. Tobie nigdy nie zdarza sie dol ? Potrzebowalem pogadac z kims, kto  moze mnie zrozumie. Cos doradzi. Zal mi bylo psiaka, gdy byl mial wycinanego guza. Wyniki badania mowia, ze nie jest to grozny guz. A lekarze, ze nie daja gwarancji czy sie nie ponowi. I to takie zamkniete kolo, ktore strasznie mnie wczoraj dobilo. Oczywiscie, ze staram sie zrobic wszystko, by psa socjalizowac, zeby mu pomoc ! Chcialem wiedziec jakie Wy macie spojrzenie a moze i doswiadczenia na temat tego typu przypadlosci. Bo ja jak dotad nie mialem zadnych. Sorry, ze moze niepotrzebnie zawracam wam glowe. Ale musialem wczoaj z siebie to wszystko wyrzucic.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda na  to, że źle odczytałam Twój pierwszy wpis - Przepraszam nie było moim zamiarem nikogo obrazić. Ale widząc dookoła tyle psich nieszczęść i ludzkiej głupoty jestem bardzo krytyczna  w ocenie ludzi. Na temat choroby nie będę zabierać głosu, bo nie mam takiej wiedzy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now