Dramat dzikusków. LIKA ZAGINĘŁA! ŚLĄSKIE! KOLEJNY MIESIĄC I NIC! POTRZEBNA POMOC W POSZUKIWANIACH! Rudy-Moris, Murzynek-Gucio, Tinka, Czesio w DS.

Tyś(ka)
By Tyś(ka) in Psy do adopcji / znalezione,
O tych psach dowiedziałam się całkiem przypadkiem - gdy karmiłam dzikie koty, moim oczom ukazał się widok potrąconego szczeniaka. I od nitki do kłębka, dowiedziałam się, że tutaj od wielu, wielu lat bytuje dzika sunia z innymi psiakami. I jak w takich sytuacjach bywa, rozród jest niekontrolowany, nikt nie widzi problemu...
A problem jest od parunastu lat.

Nie wiadomo, jak to się stało, że pojawiły się tutaj psy, ale ich liczba wzrastała gwałtownie.
Poza tym to miejsce jest doskonale usytuowane dla ludzi, którzy chcą bezkarnie pozbyć się zbędnego balastu. I tak oto od nastu lat przewinęła się tu spora liczba psów.

Szczeniaki też są co cieczkę, przezywają najwytrwalsze. Inne skonczą pod kołami, inne można wyłapać i oddać, inne wziąć na łańcuch...

Zostały najwytrwalsze. Zazwyczaj te, które nauczyły się żyć bez człowieka. Boją się, są po prostu dzikie.

Ktoś je nakarmi, inny podtruje, jeśli ich liczba jest zbyt duża...

Ja uratowałam stąd sunię jakieś 2lata temu. Była u mnie na DT i walczyła o życie. Trafiła w stanie agonalnym, a jej ból, cierpienie i nieumiejętność życia  z człowiekiem spowodowały, że od tamtej pory nie umiałam nie pomóc reszcie... od tamtej pory chodzę, karmię, doglądam. Ale sama nie dam rady pomóc tym psiaczkom.

Stąd ten wątek.
Chciałabym pomóc - na miarę naszych możliwości, pozostałych psom.
Priorytetem jest kastracja dorosłych osobników, oswajanie, pomoc w karmieniu, profilaktyce... i szukaniu domów.

Stopniowo. Nie wszystko na raz.

Ja sama nie dam rady. Proszę o pomoc. Proszę o wsparcie.

Obecnie jest tam niewiele psów. Wierzę, że wspólnymi siłami damy radę zwalczyć dramat tych psów.

str 47 - łapanie psiaków.
Lika zaginęła !! - 26.09.2017!!  
  • 3703 replies