Jump to content
Dogomania
Chefrenek

Jaką rasę mam wybrać vol. 2

Recommended Posts

27 minut temu, kropi124 napisał:

Mi pasuje owczarek szetlandzki pod warunkiem że sierść nie będzie problemem. 

Wśród szetlandów są różne typy... również te mniej ofutrzone. I wbrew pozorom, jak pies ma właściwą strukturę włosa to ich futro to błahostka: brud się wykrusza, sierść za bardzo nie kołtuni (z wyjątkiem wymiany puchu dziecięcego na dorosły), przeczesać raz na 2-3tygodnie poza okresem linienia ;) Niestety, szetlandy BYWAJĄ histeryczne, ale są fajne. Lubią pracę, ale bez przesady. No i są rasą dość zdrową.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To teraz ja, z czystej ciekawości, co mogłoby być jeszcze dla nas ;)

Aktywny, radosny pies z poczuciem humoru, myśląco-kombinujący. Przy tym z ogromnym potencjałem szkoleniowo-roboczym (chętny na pracę z człowiekiem), ale bez oznak nadmiernego pracoholizmu (tzn. ma to być pracoholizm do opanowania), lubię psy z szaleństwem w oczach, ale przy tym inteligentnych i zrównoważonych (odpadają charaktery typu labradory czy boksery, które taranują wszystko i wszystkich). Prywatnie jestem miłośniczką tropienia, zabaw nosowych, ale i rowerowania (BJ albo forma BJ trochę przekształcona). Góry, wypady pod namiot, druga połowa szuka psa, który dorówna kroku przy bieganiu tak na dystansie 10-20km. Pies nie musi być owczarkiem do pracy stricte, z zajęć pies ma mieć tylko FUN, wszystko raczej amatorsko, pod siebie, brak planów z zawodami (choć kto wie, jak będzie nam wychodzić): frisbee, nosework, obiedence, tropienie użytkowe czy canicross - oczywiście wszystko uzależnione od preferencji psa. Pies rodzinny, tzn. taki nadający się do dzieci, wiadomo że jesteśmy młodzi... wiem, że to do wypracowania, ale zależy mi na psie przyjacielskim do ludzi (nie musi być labradorowato przyjacielski liżący każdego obcego na starcie, może być zdystansowany, ale nie chodzi mi o psa terytorialnego) - często jeździmy, jestesmy w nowych miejscach i pies silnie terytorialny, nieufny raczej nie czułby się dobrze. No i moja praca to dzieci, dzieci, dziwni ludzie, fajnie jakby pies lubił wyzwania i lubił ludzi, i nie bał się przebywać z obcymi, nawet tymi dziwnymi. Zwierząt lubić nie musi, nie zależy mi na tym. Mam psiego staruszka i kota, no ale to jednak będzie swoje stado, na kontaktach z obcymi psami i zwierzętami mi nie zależy. Zabawowy, lubiący się bawić, odpadają psie leniwce, flegmatyczne. Zdrowej, długowiecznej rasy. I uwaga, rasy która nie linieje wcale albo linieje mało - bo mój organizm nie znosi fruwającego kłaka. Pies budowy bardziej altetycznej, ale nie charciej, no kurcze: takiej w sam raz:D Szukamy psa raczej takiego do około 40cm w kłębie, waga do 12-15kg, ale im mniejszy tym lepiej (kompaktowość jest wygodna). Wiedza o psach jest, chęci są. Mnie podobają się wszystkie NORMALNE psy, bez żadnych udziwnień i przegięć w żadną stronę, no szukamy psa rodzinnego z potencjałem pracowo-aktywnym, bo sami jesteśmy typami ludzi, których nosi mimo spokojengo uosobienia, wszędzie nas pełno. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spaniel bretoński. Świetna rasa na codzień, na wędrówki, do.sportu i do pracy. Bardziej wyżej niż spaniel. 

Małe i lekkiej budowy. Sierść też nie wymagająca zbyt wiele, cienka i gładka w dotyku :D 

mamy sąsiada i jest super :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Whippet? Staffik? Springer spaniel (tylko te trochę linieja)? Mały munsterlander? To takie pierwsze co mi przyszły do głowy :P może cairn terrier? Border terrier? Osobiście mi się te małe terriery bardzo podobają :) ogólnie co do wymagań, oprócz wielkości i linienia to prawie idealnie by się Brando wpasowal xd wszelkie wycieczki idealnie, przy rowerze też by biegł, obcych ludzi ma totalnie w dupie jakby nie istnieli, mogą cmokac, smaczki dawać, fikolki robić - nie robi to na nim wrażenia :p uczyć się  różnych rzeczy uwielbia, tylko ma pancie do dupy. Do innych psów nigdy nie był nachalny, nie to nie, nawet za szczeniaka tak miał. Jakbyś chciała to fit labradorka też z niego zrobisz, jedynie wielkie karczycho mu pozostanie :D 

Tu był prawie w wersji fit :P 

FB_IMG_1528713561216.thumb.jpg.274318e358c407a7cdb9bdd04061fa2b.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ooo, dzięki ;) U mnie wielkość nie jest aż tak istotna, bo sama lubię duże psy, o ile sa lekkie, no ale z mniejszym jest względnie łatwiej.  Z kolei kwestia linienia jest niestety dla mnie kluczowa. Umrę, jak mi pies będzie liniał na potęgę, kłak fruwał albo wbijał się w tapicerkę w nadmiarze... ;) No i ważne, aby  pies był chętny do pracy z człowiekiem, miał motywację i ogólnie lubił ludzi - bo przy motywacji, w mojej opinii resztę da się wypracować. 
Aniu, ja za labradorami to tak nie bardzo. Może poznałam same niezbyt zrównoważone, ale one wystarczyły by powiedzieć im "No way!" ;) No nie umiem się do nich przekonać. Chociaż nie powiem, te FIT są nawet-nawet. Gdyby nie to linienie...
Springery u mnie odpadają przez linienie i to, że jednak są zbyt ciężkie na swój wzrost. Whippety nie podobają mi się na tyle, aby je mieć. A reszta propozycji do przemyślenia :) Dziękuję Wam, może jeszcze coś komuś się nasunie, bo ja sama do końca nie wiem, co mogłoby nam podpasować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Ania :) napisał:

Labki to tak pół żartem zasugerowalam :p wiem, że to nie Twój typ :) 

Chyba pozostaje Wam zostać przy pierwotnej wersji :D 

Hehehe, dzięki :D
Chyba tak. Chociaż inne Twoje propozycje też są całkiem całkiem:)

36 minut temu, dwbem napisał:

Border teriera popieram, bardzo fajne psy.

Szkoda, że nie miałam okazji poznać żadnego. :( Jednak poczytam, bo z wyglądu mi się podobają:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

JRT jak dla mnie to pasuje jedynie pod względem żywiołowości. 

Mały terier, mocno szczekliwy, zadziorny i pewny siebie. Jak to terier pracuje kiedy mu się opłaca. Szybko się uczy i niby chętnie, ale nie dla fanu, a nagrody. Silny popęd... Małe teriery mi się mega podobają, ale uważam, że większość z nich nadaje sie raczej dla pasjonatów tego typu psów. Ja bym obstawiała z opisu pudla, z terierów to jedynie chyba borded teriera (nie wiem w sumie jak się to pisze), bo chyba jedyne faktycznie chętnie pracujące. moge jeszcze p[uli [polecić hahahah. Nie gubi włosa, trochę szczekliwe fakt, ale bardzo skoczne stworzenie, nadające sie do praktycznie każdego sportu, no i nastawione na człowieka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Patikujek, nie lubię psów z dredami, no nie przekonuje mnie ich wygląd, puli odrzuciłam na wstępie. Z pudlami to nie taka prosta sprawa, teraz zasięgnęłam języka wśród właścicieli sportowych/użytkowych pudli i chociaż mocno te psy lubię to okazuje się, że wiele psów z pudli jest niezrównoważonym, histerycznych - powiem tak, po swoim histeryku żaden inny nie wchodzi w grę. ;) Jasne, znam fajne pudle i wciąż będą mi kołatać w głowie, ale na razie stanęło na tym, że nic nie planuję w ich sprawie. 
JRT wciąż mi w głowie stuka i pyta czy na pewno będzie ok. Z drugiej strony jestem raczej plastyczna i dopasowuję się do psów. Jak nie będzie chciał pracować na frisbee czy coś tam, to przystaniemy tylko przy napierniczaniu przy rowerze, biegającym człowieku, jakieś tropienie dla niego bardziej dopasowane. Boję się jak cholera popędów jrt, ale to dlatego, że to nie jest do końca dla mnie znane. Mam czas poznać przedstawicieli tej rasy, popatrzeć na ich zachowania. Wybieram się na zlot JRTciarzy. Zabiorę swoją drugą połowę na to, niech popatrzy na te diabły tasmańskie. Zobaczymy. 

Zadziorność wobec psów dla mnie jest małym problemem - pies będzie albo w dwupaku z innym, już dorosłym (czyt. kundliszonem), albo już jako jedynak. Innych psów kochać nie musi, ja i tak większość psiego życia trzymam go na sznurku (o zgrozo!), nie spuszczam, nie pozwalam kontaktować się z innymi. Jeszcze może mnie irytować jazgotliwość, no ale może uda się opanować darcie papy.

A tak serio, nie było rasy, do której nie miałabym jakiegoś ALE.  Okropność. :D
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Tyś(ka) napisał:

Patikujek, nie lubię psów z dredami, no nie przekonuje mnie ich wygląd, puli odrzuciłam na wstępie. Z pudlami to nie taka prosta sprawa, teraz zasięgnęłam języka wśród właścicieli sportowych/użytkowych pudli i chociaż mocno te psy lubię to okazuje się, że wiele psów z pudli jest niezrównoważonym, histerycznych - powiem tak, po swoim histeryku żaden inny nie wchodzi w grę. ;) Jasne, znam fajne pudle i wciąż będą mi kołatać w głowie, ale na razie stanęło na tym, że nic nie planuję w ich sprawie. 
JRT wciąż mi w głowie stuka i pyta czy na pewno będzie ok. Z drugiej strony jestem raczej plastyczna i dopasowuję się do psów. Jak nie będzie chciał pracować na frisbee czy coś tam, to przystaniemy tylko przy napierniczaniu przy rowerze, biegającym człowieku, jakieś tropienie dla niego bardziej dopasowane. Boję się jak cholera popędów jrt, ale to dlatego, że to nie jest do końca dla mnie znane. Mam czas poznać przedstawicieli tej rasy, popatrzeć na ich zachowania. Wybieram się na zlot JRTciarzy. Zabiorę swoją drugą połowę na to, niech popatrzy na te diabły tasmańskie. Zobaczymy. 

Zadziorność wobec psów dla mnie jest małym problemem - pies będzie albo w dwupaku z innym, już dorosłym (czyt. kundliszonem), albo już jako jedynak. Innych psów kochać nie musi, ja i tak większość psiego życia trzymam go na sznurku (o zgrozo!), nie spuszczam, nie pozwalam kontaktować się z innymi. Jeszcze może mnie irytować jazgotliwość, no ale może uda się opanować darcie papy.

A tak serio, nie było rasy, do której nie miałabym jakiegoś ALE.  Okropność. :D
 

Z puli to taki żarcik :P

Co do JRT to poznawaj, poznawaj. Ja z terierów to poza airedale (Teraz kiedy menda dobija do 2 roku życia upewniam się z dnia na dzień, zę był to świetny wybór i na pewno Blu nie jest moim ostatnim w życiu erdelem) to chyba tylko na szkota bym się zdecydowała. Reszta nigdy w życiu i za żadne pieniądze. Jednak znam ludzi, którym pasuje taki charakter, dlatego poznawaj, poznawaj, a może akurat będziesz tym typem. Co do pudli to mam ostatnio coraz częściej wrażenie, że nie tylko w tej razie trafiają się hhisterycy.W ostatnim czasie w ogóle mam jakieś szczęście trafiać na osobniki różnych ras mocno niestabilne emocjonalnie... Nie wiem, co powoduje takie zachowania...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kobiety kochane, wielkie dzięki. Tak naprawdę to JRT jest niespełnionym marzeniem mojego połówka, co jest dla mnie zrozumiałe - sama mam dwie rasy, za którymi zawsze się oglądam. On ogólnie lubi psy w takim typie: małe, mocne, łaciate, ruchliwe pieski. Duńsko-szwedzki pies mógłby być ciekawą alternatywą, ale dzisiaj pierwszy raz o nich usłyszałam, więc musiałabym poczytać. Poczytam, dopytam, wielkie wielkie dzięki. Dobrze, że mamy czas, tak z 2-3lata co najmniej. Na razie priorytetem jest ściągnąć do mnie mojego psiaka, a każdy wie, że gamonio jest dla mnie najważniejszy. Potem będziemy myśleć o jakimś psie nieadoptowanym, pewnie jedynym w naszej psiej karierze (bo i on, i ja zawsze coś weźmiemy z ulicy, ze schroniska).Bardzo dziękuję Wam za pomoc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja z terierów też najbardziej poważam airdale i ew. border teriery. Pudle to tylko te królewskie tylko bez tego kretyńskiego, wystawowego strzyżenia. Ten skandynawski podobno też jest niezły.

Ja osobiście preferuję molosowate choć teraz przestawiłam się na mniejsze czyli pinczery średnie bo ostatnia rottka ciągnie już 14-ty rok więc wiem, że to już niedługo pożyje bo i tak jest u mnie rekordzistką.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×