Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

"Pies jednego pana"


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
83 odpowiedzi na ten temat

#1 Nicka*

Nicka*

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 362 postów

Napisany 13 październik 2007 - 18:43

Które rasy psów to tzw psy jednego pana ???

Dodany obrazek

#2 kaskaSz

kaskaSz

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 3961 postów

Napisany 13 październik 2007 - 19:07

Mi się wydaje, że każdy pies jest jednego pana, bo zawsze wybiera sobie kogoś w rodzinie, kto będzie mu dawał jedzenie, wychodził na spacer, bawił się itp. Słucha się go wtedy i wogóle z nim jest bardzoj przywiązany.

Ja chciałam, żeby pies wybrał mnie, w sumie to miał być mój pies, dlatego pojechałam po niego, daje mu jeść, wychodze z nim na spacery, ale nie broniekontaktu z innymi członkami z rodziny, np. do zabaw woli moją starszą siostrę.
Podpisu brak. Kto zna ten trafi ;)

#3 Bakteria

Bakteria

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 1346 postów

Napisany 13 październik 2007 - 19:46

A mi się wydaje, że jednak są takie rasy, które na przewodnika wybierają jedną osobę, ale są i takie, którym wsio wisi i wszystkich w domu traktują tak samo :P Podobno do takich psów jednego pana należą rasy myśliwskie i pierwotne, ale ile w tym prawdy? Nie wiem. Muszą się chyba wypowiedziec właściciele psów z tych grup xD



#4 Nicka*

Nicka*

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 362 postów

Napisany 13 październik 2007 - 20:00

No właśnie np. ONki to raczej psy stadne.. Póki co to Sati kocha wszystkich.
A baardzo bym chciała żeby kiedyś doceniła to kto się nią zajmuje, tresuje, karmi i wychodzi na spacery...
:)

Dodany obrazek

#5 Sasni

Sasni

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 301 postów

Napisany 14 październik 2007 - 14:12

To chyba zależy od rasy. Mój pies ( tybetan - czyli rasa pierwotna) słucha zarówno mnie, jak i moich rodziców. Każdy z nas chodzi z nim na spacery. Pomijając mojego brata, ale jego też posłucha w domu ( komendy typu : na miejsce, przesuń się czy zostań). Kiedyś mojego ojca nie słuchał, ale zaczął chodzić ze mną na spacery i pies uznał, że jak on coś mówi, to nie możne mieć tego w doopie ;) Jednak wydaje mi się, że Matt najbardziej związany jest ze mną, do mnie się najbardziej cieszy jak wracam do domu i chyba najspokojniej do niego podchodzę ;)
Dodany obrazek

#6 Evra

Evra

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 1093 postów

Napisany 14 październik 2007 - 19:22

..........
Dodany obrazekDodany obrazek

#7 Akadna

Akadna

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 2746 postów

Napisany 14 październik 2007 - 19:25

A moim zdaniem to nie zależy od rasy:roll: To zależy od samego psa, poszczególnego osobnika:) Oczywiście- wiem, że to zależy od charakteru danej rasy, ale zdarzają się też wyjątki :cool3:
Dodany obrazekDodany obrazek

#8 znikam

znikam

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 518 postów

Napisany 14 październik 2007 - 19:33

a mnie się jednak wydaje, że są rasy, które wybierają sobie jedną jedyną osobę. do nich należą np. collie i sheltie (tak mi się wydaje, wnioskuję z wypowiedzi znajomych psiarzy, którzy są właścicielami tych ras).

o tym, że myśliwskie - to też słyszałam. a mój wujek, który kiedyś miał wyżła, zdecydowanie zgadza się z tą tezą.



#9 Czekunia

Czekunia

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 1393 postów

Napisany 14 październik 2007 - 20:28

Jeśli chodzi o psy myśliwskie, to mogę potwierdzić tezę, że są to psy "jednego pana". Sama miałam spaniela bretońskiego, który należy do grupy wyżłów kontynentalnych, i taki właśnie był... pies jednego pana... Kochał wszystkich domownikow, ale za mnie oddałby życie... Miałam dwa cienie, zawsze leżał w tym pokoju, w którym ja byłam, zawsze tak, żeby mieć mnie na oku... A jeśli tylko nie daj Boże nie było mnie kilka dni w domu, chodził jak struty, spał przy drzwiach i ten jego smutek w oczach... No i oczywiście odnosił się z wielką rezerwą do obcych, co mnie osobiście bardzo odpowiadało, nie było mowy, żeby wziął jedzenie z obcej ręki. Ale kwestia nieufności (w stosunku do obcych) jest chyba bardziej cechą dziedziczną u tej rasy. Natomiast na spacerki lubił wychodzić z każdym z domowników,z pominięciem może mojego brata, który robił to bardzo rzadko:cool3:, a jeśli mu się zdarzyło to zawsze dziwił się czemu pies tak opornie chodzi i to w dodatku na smyczy, gdzie z każdym z nas chodził "luzem".

#10 Błyskotka

Błyskotka

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 6650 postów

Napisany 15 październik 2007 - 11:59

Moja rasa taka jest ale w sumie Sułtan i Fjona słuchają mnie jak i męża.
Oczywiście ja jestem cały czas w domu, gotuję im i przygotowuję je na wystawy więc chyba troszkę bardziej mnie kochają. Jak jednak mąż wraca z pracy to radość psiaków jest ogromna.
Dodany obrazek
Strona hodowli www.chowchow.aplus.pl
Nasza galeria Moje Chow Chowy


#11 Martens

Martens

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 11321 postów

Napisany 15 październik 2007 - 12:11

Słyszałam i czytałam, że np. doberman to 'pies jednego pana'. W praktyce nie wiem dokładnie, czy tak jest.

Większość psów, które znam, przyjmuje pieszczotki, daje się wyprowadzać na spacery, itp. całej rodzinie, ale w pełni posłuszne jest tylko tej osobie, która z nimi pracuje, szkoli, ma autorytet. Z moim psem jest tak samo - głaskanie, jedzonko, spacerek - cała rodzinka i przyjaciele. Słucha ich kiedy ma ochotę, mnie prawie zawsze. No i raczej tylko ja mogę dać mu tabletkę, grzebać w pysku, zmierzyć temperaturę, etc.

#12 Nicka*

Nicka*

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 362 postów

Napisany 15 październik 2007 - 15:34

Ciekawe jak pies ma okazać to "docenienie". Bardzo jestem ciekawa.

Poprzez to, że kocha wszystkich ale najbardziej się słucha się mnie i darzy największym uczuciem. Może egoistyczne, ale zawsze mi sie to podobało :eviltong:
Jak tak nie będzie - trudno.

Dodany obrazek

#13 dunia77

dunia77

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 814 postów

Napisany 15 październik 2007 - 16:49

a mnie się jednak wydaje, że są rasy, które wybierają sobie jedną jedyną osobę. do nich należą np. collie i sheltie


Ja mam szelciaka (na razie dość krótko) i mam wrażenie, że nie wyróżnia ani mnie, ani mojego męża (chociaż do każdego z nas ma nieco inny stosunek). Zobaczymy jednak, jak to się rozwinie, kiedy zaczniemy z nim coś konkretnie trenować.


#14 znikam

znikam

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 518 postów

Napisany 15 październik 2007 - 17:14

ja tylko tak słyszałam z rozmów z właścicielami tych ras :) sama osądzić nie mogę, bo mam boksera - i zdecydowanie nie jest to pies jednego pana, przynajmniej mój przypadek :)



#15 Gosia>>>

Gosia>>>

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 931 postów

Napisany 15 październik 2007 - 17:18

oj na pewno baaardzo wiele zalezy od rasy. Psy pierwotne to na pewno psy jednego pana (AKITA INU np.) i nie można raczej porównać zachowań w tej kwestii psów ras pierwotnych do labka czy amstaffa:))

#16 Vectra

Vectra

    koleżanka fotoblożanka

  • Moderators
  • 13876 postów

Napisany 15 październik 2007 - 23:46

mój doberman :) on jest mój i tylko mój i na każdym kroku wszystkim to pokazuje że jest mój , tylko mnie słucha , tylko mnie szanuje - na innych niestety potrafi nie spojrzeć nawet.Mimo największych chęci reszty rodziny od szczeniaka podkreśla czyj jest czyli mój.Od nikogo nie zje , nie wyjdzie na spacer , nawet jak idzie z wielką łaską do kogoś się miziać to patrzy co ja na to .....
Dodany obrazek

#17 brazowa1

brazowa1

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 26589 postów

Napisany 15 październik 2007 - 23:50

o tym, że myśliwskie - to też słyszałam. a mój wujek, który kiedyś miał wyżła, zdecydowanie zgadza się z tą tezą.

kiedys tez bym sie zgodzila,obecnie juz nie.Moj pierwszy wyzel widzial tylko mnie (reszta swiata mogla pojsc i zginac),a obecny kocha wszystkich i kazdego,kto okaze mu zainteresowanie.
Podpis usunięty - patrz regulamin.

#18 starlet1

starlet1

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 454 postów

Napisany 16 październik 2007 - 00:20

Oj, a ja wiem która rasa na pewno nie jest jednego pana :evil_lol:. To hasiorki wszelkiej masci i płci. Mam huskyego znajdę, którego sama juz musiałam 2 razy odnaleźć i wykupić. To włóczykije, zwiewacze, wolne duchy :diabloti::loveu:. Moga miec po kilku właścicieli. Nawet na dogo całkiem często zdarza się znajda albo osoba poszukująca zguby. Ja juz wiem, że husky potrafi nagle ruszyć przed siebie nie pamiętając, że zostawił pana. Wtedy istnieje dla niego tylko to co przed nim. :eviltong: Sunia moich znajomych zwiała przesadzając prawie dwumetrowy płot. I już nigdy sie nie odnalazła. :shake:
Powody tego są dwa: albo pies pobiegnie bardzo daleko, albo jak, na szczęście w przypadku mojego, błyskawicznie znajdzie nowego opiekuna.
Za pierwszy razem pan, który znalazł mojego psa, szukał jego właścicielki i nasze ogłoszenia znalazły się w tej samej gazecie następnego dnia. :multi:
Za drugim razem pies znalazł właściciela na drugiej ulicy. Tyle, że to nie pies go wybrał, ale on psa. Po niecałej godzinie miałam telefon z pytaniem ile zapłacę za zgubę. Tak więc pilnujcie swoich psów, bo strata jest niepowetowana. Nie życzę nikomu takiego przeżycia. To koszmar. Nieprzespana noc, człowiek nie nadaje sie do pracy. Przez jedna dobę czułam się tak, jakby umarł mi ktos najbliższy. Miałam duzo szczęścia, że przygody mojego pupila skończyły sie tylko niezaplanowanymi wydatkami. :lol:

#19 Martens

Martens

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 11321 postów

Napisany 16 październik 2007 - 07:34

mój doberman :) on jest mój i tylko mój i na każdym kroku wszystkim to pokazuje że jest mój , tylko mnie słucha , tylko mnie szanuje - na innych niestety potrafi nie spojrzeć nawet.Mimo największych chęci reszty rodziny od szczeniaka podkreśla czyj jest czyli mój.Od nikogo nie zje , nie wyjdzie na spacer , nawet jak idzie z wielką łaską do kogoś się miziać to patrzy co ja na to .....


A więc jednak coś jest z tymi dobermanami, to nie tylko podwórkowa opinia ;)

Co do husky, to też się przychylam - rodzina kumpeli ma haszczaka, którego wszyscy muszą wyprowadzać tylko na smyczy. Jedynie ciotka może puścić go luzem, bo tylko do niej wraca na wołanie. Resztę kompletnie ignoruje :eviltong:

#20 znikam

znikam

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 518 postów

Napisany 16 październik 2007 - 17:08

kiedys tez bym sie zgodzila,obecnie juz nie.Moj pierwszy wyzel widzial tylko mnie (reszta swiata mogla pojsc i zginac),a obecny kocha wszystkich i kazdego,kto okaze mu zainteresowanie.


ha, czyli jednak - od przypadku do przypadku ;)