Jump to content
Dogomania
rp7

Ukryta choroba pieska

Recommended Posts

Witam, kupiłem pieska, a dokładniej mopsa od hodowcy. Piesek miał takie plamki łyse placki na skórze hodowca powiedział że był w klatce z dorosłymi pieskami i zaczepiał je a one go pogryzły lekko. Przeniósł go od małych bo ten z kolei gryzł tamte. Dzisiaj okazało się u weterynarza ze pies ma chorobę skórną może mieć pasożyta pobrano mu krew ale na szczęście nie widać go w krwi, ma pchły. Czyli nie są to pogryzienia na dodatek ma zeza i nie był szczepiony na wścieklizne, miał szczepienie jakieś pod koniec czerwca i weterynarz powiedział ze powinien mieć jeszcze pod koniec lipca. Niestety nie spisaliśmy umowy kupna sprzedaży bo nie wiedzieliśmy tego że robi się to, a sprzedawca nic o tym nie powiedział. Czy teraz jest jakaś szansa na odzyskanie pieniędzy za leczenie od sprzedawcy?

Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie masz żadnej wiedzy o sczeniaku...szkoda.Domyslam się,że I książeczki zdrowia też nie ma,stąd m.inn  "szczepienie jakieś".P.wściekliźnie szczepi się psa po ukonczeniu 4 tego m-ca życia,czasem póżniej.

Teraz,przed szczepieniami powinien być odrobaczony (skoro ma pchły,to w 99% ma pasozyty).

Skontaktuj się ze sprzedawcą,ale wątpię,czy cokolwiek z tego będzie...

Na pociechę - jęsli to jedyne problemy mopsika,to I tak dobrze.Pomóż małemu,odpłaci Ci miłościa I przywiązaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Umowa ustna to też umowa, więc jakbyś się zaparł to możesz walczyć o zwrot kasy albo wzięcie psa z powrotem, ale będzie trudno bez papiera. Jeżeli masz jakieś maile albo cokolwiek, co potwierdzałoby, że tego psa kupiłeś to może być łatwiej. Ale bez sprawy sądowej się raczej nie obejdzie, bo tacy "hodowcy" to mistrzowie wpuszczania naiwnych ludzi w bambuko i pewnie będzie szedł w zaparte, że w życiu Cię na oczy nie widział...

 

Inna sprawa - nie zainteresowało Cię, że gościu trzyma psy w klatce jak chomiki? I serio, łyse placki od pogryzienia? o_O

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego pseudohodowcę nazywasz hodowcą ? Na miano hodowcy trzeba sobie zasłuzyć. A swoim postem rozbawiłeś mnie do reszty ? Na dogo trzeba było wejść przed zakupem, a nie po. Znając życie za leczenie psa zapłacisz więcej niż za super rasowca. I dobrze, to chyba jedyny sposób , aby niektórych nauczyć myślenia. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za dowód sprzedaży można potraktować korespondencje ( maile, smsy ) jeśli taka jest. Jeśli nie masz żadnego dowodu na zakup psa, nic u hodowcy nie wywalczysz... Możesz jedynie zgłosić sprzedaż psów bez papierków na Policję ( pewnie masz jakiegoś świadka ? ) lub sprzedaż bez umowy/dowodu zakupu do Urzędu Skarbowego. 

I również podkreślę, że kupiłeś psa od "pseuducha" / z rozmnażalni .. nie ma to nic wspólnego z hodowlą, a zakupem swym, jedynie napędziłeś biznes opierający się na rozmnażaniu chorych zwierząt :/ . 

Share this post


Link to post
Share on other sites

I również podkreślę, że kupiłeś psa od "pseuducha" / z rozmnażalni .. nie ma to nic wspólnego z hodowlą, a zakupem swym, jedynie napędziłeś biznes opierający się na rozmnażaniu chorych zwierząt :/ .


Nie bądź śmieszna, jakby się okazało, że psa można za parę dych wyleczyć, to nie pisałby na dogo, tylko cieszył się, że zrobił wszystkich w konia i kupił psa za pół ceny, takiego samego jak inni za znacznie większą kasę. Dla takich ludzi cierpienia zwierząt w pseudohodowlach nie mają znaczenia, patrzą jedynie na kasę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nawet jeśli pies nie byłby chory... to jak można kupić szczeniaka od kogoś, kto psy trzyma w klatce i pozwala im się gryźć? Jak można takich ludzi wspierać i zostawiać im swoje pieniądze? Teraz to nienzrobisz nic, jedynie możesz wyleczyć psiaka, żeby już nie cierpiał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dokładnie - tak czy siak widziałeś stan psiaka jak go kupowałeś więc co pseudohodowca niby przed Tobą ukrył? Generalnie to nic . Pozostaje mieć nadzieję że psiaka wyleczysz i będziesz go kochał i nie dasz się nabrać kolejny raz na pieska za 500 zł ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świadków mam nawet 3 było przy zakupie zadzwonię i postrasze go że sprzedaje bez dowodu zakupu.


No tu mnie ubawiłeś.Strasznie się przestraszy, tym bardziej, że obie strony złamały prawo. Jedyne co można to zgłosić do TOZ-u czy SdZ, aby sprawdziły warunki w jakich przebywają psy. Bo na razie w Twoich postach widzę tylko dbanie o kasę, a nie o biedne zwierzaki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pies kosztował mnie 1000 zł. Utargowałem z 1400. Źle go zrozumiałem z tymi klatkami i z dorosłymi psami albo coś kręci niby dal je do psów w swoim wieku i one go tam ugryzły. Powiedział mi że nie musiał dać umowy bo nikt nie pytał. Mnie przy zakupie nie było tylko moje koleżanka i chce jej pomóc dlatego tu piszę. Nie widziała miejsca trzymania pieska bo facet przywiózł jej jednego do domu. Facet z Radomia a my z dolnego śląska i tam akurat były na weselu. Pytanie czy to prawda że hodowca czyli ten facet nie musi płacić żadnego podatku bo płaci w stowarzyszeniu? Pies jest już w Niemczech bo tam go zabrała znajoma i weterynarz tam powiedział że nie wygląda na 4 msc i nie waży tyle. Plamy znikają od jakiejś maści tylko zostały te duszności kasłanie. Lekarz powiedział że jak będzie miał 8 msc to okapu się co to jest i jeżeli to jakaś choroba/wada krtani czy płuc to leczenie operacyjne tylko. Gość ewidentnie zrobił dziewczyny w bambuko i jeszcze powiedział przez telefon mi że zostawił nam najładniejszego pieska... Możemy go mu zwrócić odda pieniądze ale ona jest już w Niemczech przywiazała się do niego, a pies to nie buty, które tak łatwo oddać jak się odkryje wadę :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawda jest taka, że daliście ciała. Wszyscy. Bo jak się nie ma pojęcia, co się robi, to na forum powinno się wejść po poradę PRZED zakupem psa, a nie po, żeby płakać.

Płacenie tysiąca za psa, który na pierwszy rzut oka jest schorowany, to - za przeproszeniem - idiotyzm.

Kupowanie CZEGOKOLWIEK bez umowy/paragonu/faktury to jeszcze większy idiotyzm.

 

Cały czas mnie dziwi, jak bardzo ludzie przykładają się do zakupu auta, laptopa czy nawet ekspresu do kawy, ale kupno psa to byle taniej, szybciej i żeby jeszcze ktoś go dowiózł, żeby się męczyć nie trzeba było...

 

Zgłoś gościa do TOZu czy innej prozwierzęcej organizacji, zgłoś warunki i stan zdrowia psa do związku, w którym jest zrzeszony (o ile w ogóle jest).
 

Jeżeli chodzi o kwestie prawne to idź po poradę do radcy albo adwokata. Umowa ustna to też umowa, ale ciężko cokolwiek udowodnić. Bez sądu by się pewnie nie obeszło, a dowodzenie czegokolwiek zakrawa o niemożliwość...

 

Weźcie tylko wszyscy, (ile was tam było czy nie było, bo z każdego postu wynika co innego) porządną nauczkę na przyszłość i najpierw myślcie, później róbcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kręcisz jak koń pod górę. Najpierw piszesz, ze kupiłeś pieska, że masz nawet 3 świadków. W kolejnym poście piszesz ile zapłaciłeś a później okazuje sie, że była tylko koleżanka i to jej chcesz pomóc, bo piesek jest u niej w Niemczech. O co chodzi, bo ja już jestem głupia. Sam sie pogubiłeś we własnych kłamstwach. Powiedz koleżance, ze 1000 zł za takiego psa, to zapłaciła grosze, bo w dobrej hodowli zapłaciłaby 4000 tyś, ale mieszkając w Niemczech to ona dobrze orientuje się ile tam kosztują takie pieski. Jeśli połasiła się na taniego pieska, niech weźmie odpowiedzialność za niego, bo to nie zabawka i niech teraz nie płacze. A nawiasem mówiąc to hodowca jak dla mnie zachował się ok. powiedział, że możecie oddać pieska a on zwróci całą kwotę a gdyby był prawdziwym pseudo, powiedziałby ci, że umowy nie ma, dowodu na zakup tego pieska nie ma i róbcie sobie co chcecie.Nie do końca wierzę w ten zły stan tego pieska i w ta całą historię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Plamy znikają od jakiejś maści tylko zostały te duszności kasłanie. Lekarz powiedział że jak będzie miał 8 msc to okapu się co to jest i jeżeli to jakaś choroba/wada krtani czy płuc to leczenie operacyjne tylko.

Opowieści z tysiąca i jednej nocy:)

Wet stwierdził,że kaszel może być chorobą krtani czy płuc,którą trzeba leczyć OPERACYJNIE?

Żeby ściemniać to trza wiedzieć panie jak :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×