Jump to content
Dogomania
wika8281

Sprzedano mi psa z wadą zgryzu.

Recommended Posts

Napisałam, że sprawa NIE spędza mi snu z powiek. Ja tego psa już pokochałam i go nie oddam, niezależnie od jego zgryzu. Chcę, żeby hodowca odniósł się do sprawy - wiadomo, ale poczekam, bo wiem, że odpowie na mojego maila.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A to przepraszam ,źle przeczytałam o tym "śnie z powiek " .Dalej jednak uważam że należy porozmawiać z hodowcą telefonicznie ,na pewno więcej można ustalić w rozmowie niż pisemnie.Oczywiście przy jakichkolwiek krętactwach pismo jest ważniejsze ,ale to już później jak o tym już wiemy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to przepraszam ,źle przeczytałam o tym "śnie z powiek " .Dalej jednak uważam że należy porozmawiać z hodowcą telefonicznie ,na pewno więcej można ustalić w rozmowie niż pisemnie.Oczywiście przy jakichkolwiek krętactwach pismo jest ważniejsze ,ale to już później jak o tym już wiemy.

Nie no, spokojnie.

To jest kwestia tego jaką formę kontaktu preferujesz.

Ja też wolę porozmawiać bezpośrednio, ale też nie raz miałam z tego powodu problemy, bo nic nie było "na piśmie" ustalone.

Zapytanie mailowe jest bardziej formalne i pozostawia stały ślad - ciężko udawać, że go nie było ;)

 

Ważne żeby hodowca odpowiedział, dopiero wtedy będzie można planować kolejne działania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że problemy z zębami mogły pojawić się dopiero przy okazji wymiany zębów na stałe. Ja bym zadzwoniła i obgadała wszystko telefonicznie, bo to o wiele lepsza forma kontaktu.

 

Co do metryk - ja odbierałam od razu z psem i nie słyszałam o tym, żeby metrykę wyrabiano tak późno. Do tego miałam wgląd w przegląd miotu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a_niusia, ja po prostu jeśli nie widzę zgryzu, to wolałabym usłyszeć opinię fachowca. Naprawdę weci opowiadają czasem takie bzdury na temat psów, ze o ile nie znam ich wiedzy w realu, bądź nie mają super opinii u orientujących się w temacie właścicieli psów, to wolę się na ich opinii nie opierać. Czasem nawet od strony typowo medycznej są kiepscy.

 

fachowca?

no wez, bez jaj.

 

http://www.cavalierworld.eu/cavisiowo/grafika.gif

 

 

jak mozesz sadzic, ze weterynarz nie wie, jak powinny wygladac zeby?

 

 

jesli wygladaja tak jak na obrazku nr 2 , to nie ma co fatygowac sie do"fachowca". jezeli we wzorcu jest napisane  "zgryz nożycowy" to POZAMIATANE. obojetne z kim sie nie skonsultuje i obojetnie, kto jej co na ten temat powie.

 

tego typu nieprawidlowosc bez ingerencji ortodontycznej nie ulegnie samoistnej naprawie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chcesz powiedzieć, że wada była tak poważna, a nabywczyni nic nie zauważyła. Wybacz, ale z jej postów nie wynika, aby była mało inteligentna, więc wada nie jest widoczna, na pierwszy rzut oka.  A przez tydzień nie mogła się aż tak powiększyć. Także mimo wszystko wolę opinię kynologa. Ostatnio spotkałam ludzi z psem w typie czeskiego chodskiego (wyglądał jak 100% rasowy, o którym wet powiedział, że to groenendael) także pozwól mi mieć własną opinię o znajomości kynologii przez wetów. Poza tym nie wiemy o jaka rasę chodzi i co w niej jest dopuszczalne.

Na dodatek nie znamy treści umowy, która też ma znaczenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie jest widoczna na pierwszy rzut oka, oczywiscie, ze nie jest.

przeciez trzeba szczeniakowi otworzyc morde i to sprawdzic.

 

ludzie tego nie robia odbierajac psa z hodowli, badzmy szczerzy.

 

 

o czym ty piszesz? :))

weterynarz moze nie wiedziec czy to chodsky czy to belg. ale jak mu zajrzy do mordy to ci powie "ma przodozgryz/tylozgryz/cegi". moze nie wiedziec, jaki jest wpisany zgryz we wzorcu. ale nazwanie zgryzu nie ma nic wspolnego ze znajomoscia kynologi. to jest kwestia anatomii. 

 

 

skoro piszesz, ze nabywczyni jest inteligentna, to co...zarzucasz jej, ze wzorca nie przeczytala i tak z kosmosu pisze o tej wadzie zgryzu?:)))

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie kłóćmy się ;) . Ten zgryz jest już naprawdę sprawą drugorzędną, bo psiak jest fantastyczny i jest już członkiem rodziny. Przyznaję się nie zajrzałam mu do pyska w momencie odbioru, w ogóle nie przyszło mi to do głowy. W ogóle nie pomyślałam o zębach. Nie mam doświadczenia, nigdy nie miałam rasowego zwierzęcia, nigdy nie miałam psa. Wypytałam o masę spraw, a o zęby nie. To jest mój błąd i ja się do tego przyznaję, ale szkoda, że nic na ten temat nie powiedział mi hodowca ( chyba, że naprawdę nie wiedział ?! ) 

Pies jest rasy Cavalier, urodził się pod koniec marca, ma 5 miesięcy i jest wielką radością dla nas. 

 

Zadzwoniłam dzisiaj do hodowcy, ale odebrała jakaś pani, która zajmuje się aktualnie psiakami, bo hodowcy pojechali na tygodniowe wakacje za granicę i mam się kontaktować po poniedziałku. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
U cavalierków to częsta wada. Hodowca powinien obniżyć cenę, ale dużo zależy od tego co dokładnie masz wpisane w umowie. Może zaproponować zwrot kasy i chcieć szczeniaka z powrotem.
Tak naprawdę jeśli oprócz tego zgryzu nie będzie miał MVD,Syringomyeli, problemów z oczami, chorych rzepek, itp. schorzeń (a rasa ma ich niemało) to i tak zakup może okazać się opłacalny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no czyli on powinien miec nozyce.

 

i teraz tak: 

 

ja mam obecnie 3 psy w wieku 5, 4, 2 lata - czyli wlasciwie jeden po drugim.

 

ZADNEMU nie zagladalam do geby w dniu zakupu.

to nie jest twoj obowiazek.

Dobrze, że to napisałaś, bo w pewnym momencie poczułam jakbym to ja czegoś nie dopilnowała, a m.in dlatego wybrałam polecaną hodowlę, żeby uniknąć ewentalnych problemów. Zresztą ja hodowcom mówiłam, że nigdy nie miałam psa i że proszę, żeby mówili nawet od oczywistych sprawach, bo ja zwyczajnie nie mam doświadczenia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

U cavalierków to częsta wada. Hodowca powinien obniżyć cenę, ale dużo zależy od tego co dokładnie masz wpisane w umowie. Może zaproponować zwrot kasy i chcieć szczeniaka z powrotem.
Tak naprawdę jeśli oprócz tego zgryzu nie będzie miał MVD,Syringomyeli, problemów z oczami, chorych rzepek, itp. schorzeń (a rasa ma ich niemało) to i tak zakup może okazać się opłacalny.

Umowa jest standardowa jest napisane, że pies jest zdrowy, bez wad. 

 

Rodzice byli przebadani na w/w choroby, dostałam ksera potwierdzające wyniki tych badań. To chyba nie daje mi 100% pewności, że mój pies nie zachoruje... niemniej naprawdę zakochana jestem w nim, niezwykle przymilny i kochany psiak. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to jak wadę zauważyłaś już w pierwszym tygodniu po nabyciu, to znaczy, że była, najprawdopodobniej podpisałaś jednak, że w dniu odbioru psa, wad nie było.Szkoda, że nie wzięłaś ze sobą kogoś zorientowanego. Ja dostałam umowę wcześniej, abym mogła dodać uwagi (nic nie zmieniałam)i w mojej jest zagwarantowany zwrot połowy ceny jeśliby pies okazał się niewystawowy (zgryz lub jaja).

Share this post


Link to post
Share on other sites

nieprawda.
jezeli to jest standardowa umowa, to nie ona podpisala, ze pies nie ma wad, tylko HODOWCA podpisal, ze tych wad nie bylo.


Zawsze wydawało mi się, że pod umową podpisują się obie strony. :) Słowo "najprawdopodobniej" też jest dość wyraźnie zdefiniowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak najbardziej autorka ma prawo dochodzic swoich praw wynikajacych z rekojmi przy sprzedazy :) to ze nie zajrzala psu do mordy niczego nie zmienia. liczyla na to ze sprzedawca to profesjonalista, jest rzetelny i nie probuje wykorzystywac niedoswiadczenia konsumenta ktory najzwyczajniej w swiecie nie wpadl na to zeby sprawdzic psu zeby, zwlaszcza ze nie planowal z nim wystaw

 

zreszta podobnie jest przy sprzedazy samochodow, ludziom sie wydaje ze jak napisza w umowie cos w stylu "kupujacy oswiadcza ze sprzedawca poinformowal go o stanie technicznym samochodu i oswiadcza ze samochod nie ma zadnych wad fizycznych i prawnych" to uwolnia sie od odpowiedzialnosci za wady rzeczy sprzedanej. nic bardziej mylnego. prawo jest bardzo przychylne konsumentom

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawsze wydawało mi się, że pod umową podpisują się obie strony. :) Słowo "najprawdopodobniej" też jest dość wyraźnie zdefiniowanie.



Wyjaśniamy to: w kontrakcie zakupu szczeniaka jeżeli występuje punkt, że w chwili odbioru jest on wolny od wad dyskwalifikujacych z udziału w wystawach, to hodowca o tym ZASWIADCZA i potwierdza to własnym podpisem.

Jeżeli hodowca nie zajrzał psu w mordę, to potwierdził nieprawdę własnym podpisem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W pierwszym poście napisałaś, że szczeniakowi dolne żeby nie zachodzą na górne więc nie rozumiem gdzie tu wada - zgryz nożycowy to taki, w którym to górne zęby zachodzą na dolne.

Wada zgryzu powinna być zaznaczona w protokole przeglądu hodowlanego i wpisana do metryczki a szczeniak sprzedany za obniżoną cenę z zaznaczeniem, że pies nie wystawoey i nie hodowlany. Tak postępują prawdziwi hodowcy. Poza tym metryczki powinny być wyrobione przed wydawaniem szczeniąt i wręczane nabywcy wraz ze szczeniakiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W pierwszym poście napisałaś, że szczeniakowi dolne żeby nie zachodzą na górne więc nie rozumiem gdzie tu wada - zgryz nożycowy to taki, w którym to górne zęby zachodzą na dolne.

Wada zgryzu powinna być zaznaczona w protokole przeglądu hodowlanego i wpisana do metryczki a szczeniak sprzedany za obniżoną cenę z zaznaczeniem, że pies nie wystawoey i nie hodowlany. Tak postępują prawdziwi hodowcy. Poza tym metryczki powinny być wyrobione przed wydawaniem szczeniąt i wręczane nabywcy wraz ze szczeniakiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W pierwszym poście napisałaś, że szczeniakowi dolne żeby nie zachodzą na górne więc nie rozumiem gdzie tu wada - zgryz nożycowy to taki, w którym to górne zęby zachodzą na dolne.

Wada zgryzu powinna być zaznaczona w protokole przeglądu hodowlanego i wpisana do metryczki a szczeniak sprzedany za obniżoną cenę z zaznaczeniem, że pies nie wystawoey i nie hodowlany. Tak postępują prawdziwi hodowcy. Poza tym metryczki powinny być wyrobione przed wydawaniem szczeniąt i wręczane nabywcy wraz ze szczeniakiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale w tym przypadku zęby dolne wystają i nie łączą się z górnymi...jest przerwa między górą a dołem, dół jest wypchnięty... nie wiem jak to opisać. 

Ja dostałam metryczkę w dniu odbioru szczeniaka. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×