Jump to content
Dogomania
doris66

Rita- uwolniona z łańcucha. Wreszcie znalazła swój dom.

Recommended Posts

Byłam dziś w odwiedzinach u Rity. Przy okazji zawiozłam tam nowego zwierzaczka - to juz szósty zwierzak w tej rodzinie a właściwie siódmy bo jest jeszcze kameleon. Państwo Rity adoptowali ode mnie Sabinkę - małą koteczkę zabraną z ulicy. Patrzyłam na Rite i łzy kręciły sie w oczach z radości.........to nie ten sam pies którego pamietam, którego zostawiłam tam zaledwie trzy miesiące temu. Rita jest sliczna, zadbana, zakochana w swojej Pani szczególnie ale w Panu również. Ona, która panicznie bała sie mężczyzn, włazi na kolana do Pana i choć sie na tych kolanach nie mieści to choc przez chwile posiedzi i sie poprzytula. A jaka jest wtedy zadowolona. Na opiekunów patrzy z wielkim oddaniem w oczach,  często sie przytula do rąk,  do kolan , lubi tez przytulać sie do policzka lub zachodzi z tyłu staje za siedzącym człowiekiem i kladzie łeb na ramieniu. To jej zachowanie jej każdy gest i ruch świadczy o tym jak bardzo kocha swój dom i ludzi.  Do obcych podchodzi z dystansem ale w obecności opiekunów przyjaźnie, po chwili juz daje sie głaskac i przytulac. Ale  jest tez doskonałym strózem i obrońca, szczypie w tyłek nieproszonych gości lub takich których jej opiekunowie nie lubią  i nie akceptują. Rita to wulkan energi, jest bardzo szybka, zwinna, skoczna, na spacerze to po prostu fruwa a nie biega i wciaż kręci piruety. Widziałam tez jak pływa, jak sie bawi z psią koleżanką jak czule obwachuje i trąca noskiem koty.  Opiekunowie mówia o Ricie ze jest pod kazdym wzgledem wyjątkowa, bardzo oddana wierna i posłuszna. Jest wybredna w jedzeniu, je delikatnie i tylko w towarzystwie swojej pańci, sama nie lubi jeść, pani musi stać obok ,  patrzeć i zachęcać Ritę do jedzenia  nie lubi smaczków nie żebrze przy stole.  Czyli pies idealny. Mam mnóstwo zdjęć, ale musze je zgrać, wiec wstawie jutro.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, zachary napisał:

Teraz nawet nie chce na Ciebie patrzeć, hi,hi...bo wypatruje oczy za swoimi ludźmi...I super! I lepiej być nie mogło!

Ich kocha, na zabój ....mnie tylko lubi ale w tyłek nie szczypie, hi...hiii.  A innych szczypie, wiec może jednak ma do mnie jakaś nić sympatii.

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minut temu, buniaaga napisał:

Cudnie! I jak się cieszę że jeszcze kochana koteczka Sabinka zamieszkała razem z Ritą!Będzie tam żyła szczęśliwie!

Dzieki Aga, ze byłaś dla niej domem tymczasowym i to super domem. Sabinka ma się swietnie i ma imię Balbinka obecnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak Rita kocha Pana.

14224962_1907870202781359_81914217695474

Za  duża jestem więc uciekam z kolan bo i tak się nie zmieiszczę.

14238231_1907870302781349_74747067457258

I daję buzi mojej pani, którą kocham.
14232660_1907870492781330_58301041865829

Już nie boję się facetów...

14317537_1907870572781322_35781865773808

i tak u pańci najlepiej.....

14332926_1907870659447980_20583007463479

Pańcio mnie mizia  a wujciowi zaglądam przez ramię.

14317602_1907870886114624_20752050919304

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Nie da się już normalnie poruszać po dogomanii,  jak się robi wpis to automatycznie kopiują się wszystkie wcześniej dodane wpisy, które trzeba usuwać. Stracony czas niestety.......nie otwiera się zawartość, nie można odnaleźć watków i wiele innych tzw "udogodnień" zaserwowało nam dogo, po ostatnich zmianach . Admini nie odpisują na pytania, nikogo nie obchodzi, ze dogomania w tej chwili już zniechęca do działania.

Dobrze, że chociaż u Ritki wszystko w porządku, jeśli chodzi o jej zdrowie i nastrój. Bo z nastrojami jej pańciostwa bywa różne , hii.....hiiii,  w zależności od tego czy muszą sprzątać kupy Rity zrobione na środku salonu czy nie. A z tym bywa różnie. Rita potrafi zrobić kupę w domu nawet w środku dnia, tuz po powrocie z podwórka, innego dnia z kolei jest wszystko ok, żadnych niespodzianek. Nie możemy zrozumieć dlaczego Rita tak dziwnie  się zachowuje, nikt na nią nie krzyczy, nawet głosu na nią nie podnosi, sunia nie przezywa stresów, jest zdrowa,  bardzo kochana i wspaniale traktowana, wiec tym bardziej zadziwia fakt, że takie wpadki się jej przytrafiają.  Jej opiekunowie tłumaczą sobie takie zachowanie traumą przeżytą w dzieciństwie i mówią, że czasu potrzeba a wszystko się ułoży.  Może to i prawda, ale u mojej Kropy czas nie działa na korzyść. Bo my z Kropą   od wielu lat mamy podobny problem sunia jest  również po traumatycznych przeżyciach. Są na dogomanii osoby, które mnie znają i mogą potwierdzić, ze miłości i poświęcenia dla psów w moim domu nie brakuje, wręcz przeciwnie.  Psy maja tyle spacerów  ile potrzebują , do tego mieszkamy w domu z podwórkiem, wiec praktycznie cały czas psy mogą z podwórka korzystać a Kropa potrafi załatwić się w domu  podobnie jak Rita. I nawet wyprowadzona na długi spacer około godz. 22, gdzie załatwia swoje potrzeby.......w nocy zrobi niespodziankę na środku dywanu,  w salonie najczęściej. Tak jest w zasadzie odkąd ją przygarnęłam i nic na to nie poradzę. Jest jaka jest, miała okropne dzieciństwo i młodość i może coś jej się porobiło wtedy w główce i dlatego takie zachowanie.  No chyba, ze to już takie psie charakterki, nie wiem.

Dobrze, że  Rita trafiła do ludzi zwierzolubnych i wyrozumiałych, bo inaczej byłby powrót z adopcji, oj byłby......

A Balbinka ( koteczka) to wcale nie lepsze ziółko. Meble mają już poniszczone bo Balbince akurat chce się drapać w skórzane kanapy a nie w drapak czy w drzewa na podwórku, których jest mnóstwo. Asia uczy ją aby drapała drewniane ściany  w domu, ale Balbinka woli drapać kanapy. Nogi podrapane bo Balbinka w nocy urządza polowania na stopy  wyglądające spod kołdry, hi...hiii. Jest bardzo odważna, rezolutna i wścibska, a jaka inteligentna. Z premedytacją drażni dorosłe koty i psy  a jak ją gonią to ucieka i chowa się na kolana albo za plecami opiekunów, wygląda później z ukrycia i znów zaczyna podchody do psów i kotów i tak w kółko całymi wieczorami i ostatnio nocami. W dzień za to śpi jak słodki  aniołęczek. Oj...... wyadoptowaąłm ja im niezłe ziółka, oj niezłe . 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sorry...Wyedytowałam I skasowalam wpis,bo mi się...psy pomyliły :( Chodzi mi o tę psinę,która koczowała w jakiejś miejscowości,miała cos z łapką,

Chyba Maddie (?) i jeszcze ktos w koncu ją złapał,a ja wydzwaniałam do sklepu,czy psina tam jeszcze jest...Pamietacie?Bardzo chcialabym wiedziec co u niej...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 30.10.2017 o 17:01, bou napisał:

Sorry...Wyedytowałam I skasowalam wpis,bo mi się...psy pomyliły :( Chodzi mi o tę psinę,która koczowała w jakiejś miejscowości,miała cos z łapką,

Chyba Maddie (?) i jeszcze ktos w koncu ją złapał,a ja wydzwaniałam do sklepu,czy psina tam jeszcze jest...Pamietacie?Bardzo chcialabym wiedziec co u niej...

Pewności nie mam, ale chyba chodzi Ci o Tusię:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak,tak! Bardzo Ci dziękuję.:)

Juz tak dawno nie było o niej wiadomości,mam nadzieję,że spokojnie I szczęsliwie sobie żyje - kochana,rozpieszczana itp.Wie ktoś coś więcej?

Share this post


Link to post
Share on other sites

:)

Akurat miałam jeszcze w obserwowanych bo sama podczytywałam wątek Tusi.

Nic nowego nie ma od ponad roku. Ale może brak informacji to dobre informacje :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×