Jump to content
Dogomania
Ewa Marta

Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM

Recommended Posts

Bardzo dizęujemy Saruniu-Niuniu! Wczoraj kompletnie nie myślałam o Semiku, bo Rokuś strasznie szczekał, skowyczał i cały czas spędzilam obok niego. Ale jadąc dzisiaj do pracy popłakałam sobie myśląc o moim ukochanym, najmądrzejszym i najwierniejszym Rudzielcu.

Dawno nie byłam na cmentarzu, bo nie byłam w stanie myślec o tym, że jest tak blisko, a jednocześnie daleko. Teraz już chyba dojrzalam do wizyty u niego:(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ewuniu.... wiem jak boli i cały czas wraca.... latami....

Dzisiaj mija 7 lat od odejścia mojej Najukochańszej Saruni[*]....

W 2010 roku to był poniedziałek, pamiętam tamten dzień jakby z fotograficzną dokładnością...

to była nasza Córeczka, Artur i Rafal mówili na Nią Siostra... spędzili z Nią 12 lat życia, Ich dzieciństwo, to właśnie Sarunia...

boli, wciąż tak strasznie boli....

Sarcia.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
54 minuty temu, Sarunia-Niunia napisał:

Ewuniu.... wiem jak boli i cały czas wraca.... latami....

Dzisiaj mija 7 lat od odejścia mojej Najukochańszej Saruni[*]....

W 2010 roku to był poniedziałek, pamiętam tamten dzień jakby z fotograficzną dokładnością...

to była nasza Córeczka, Artur i Rafal mówili na Nią Siostra... spędzili z Nią 12 lat życia, Ich dzieciństwo, to właśnie Sarunia...

boli, wciąż tak strasznie boli....

Sarcia.jpg

zawsze są z nami, w naszych sercach...

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, Sarunia-Niunia napisał:

Semińku nasz Kochany... jesteś w naszych serduchach... pamiętamy...

Ufamy, że odpoczywasz na zielonych łąkach i... czekasz na nas...

13786_1177913526.jpg

Dziękujemy Saruniu. Wiesz, że nie ma dnia, żebym o nim nie myślała, żebyśmy nie wspomnieli czegoś z nim związanego z Jackiem, żebym nie pomyliła imienia któregoś psiaka wołając "Semik"

13 lipca minęło 10 miesięcy... nie mogę w to uwierzyć:(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 21.07.2017 o 15:48, Ewa Marta napisał:

Dziękujemy Saruniu. Wiesz, że nie ma dnia, żebym o nim nie myślała, żebyśmy nie wspomnieli czegoś z nim związanego z Jackiem, żebym nie pomyliła imienia któregoś psiaka wołając "Semik"

13 lipca minęło 10 miesięcy... nie mogę w to uwierzyć:(

... no właśnie... 10 miesięcy...

ja też (choć nigdy nie było mi dane poznać osobiście Seminia) często o Nim myślę, wspominam...

był dla kimś ważnym, symbolem uporu, walki i woli życia... Kochany Skarb...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo Wam dziękuję, że pamiętacie.

Ja dzisiaj raczej nie zasnę. Tyle wspomnień, tyle zdjęć i filmików do obejrzenia. Pamiętam o nim każdego dnia i w zasadzie codziennie patrzę na moje szczęście na zdjęciach, ale dzisiejsza noc jest wyjątkowa. Rok temu to była nasza ostatania wspólna noc. Do końca życia pozostanie ze mna pytanie, czy to na pewno był ten moment i choć wiem, że tak, pytanie stale do mnie wraca:(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ewuniu, to byl ten moment, niech to pytanie Cie nie zadrecza. Semik zyje w Twoim sercu i w wielu innych serduchach. Chociaz jestem bardzo daleko i Semurka osobiscie nie poznalam, pamietam ten dzien rok temu, jaka byla pogoda i co robilam. Bede zawsze pamietala Twojego Rudzielca , Przytulam Cie Ewuniu

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Semińku Ukochany...

To już rok... czas płynie nieubłaganie... Ciebie nie ma, my - musimy iść do przodu... Jednak przychodzą takie dni, jak rocznice i wtedy... wszystko wraca, zaczyna boleć od nowa...

Kochany nasz Bohaterze, Wspaniały Panie Psie - zapewniam Cię, że dopóki moja pamięć będzie zdrowa - NIE ZAPOMNĘ O TOBIE, NIGDY!!! 

Byłeś dla mnie symbolem walki z chorobą, swoją determinacją i wolą życia pokazałeś nam wszystkim hart i ducha walki... dla mnie Twoja walka z nowotworem miała też osobisty wymiar - chorowałeś w jednym czasie a moją Mamą, razem walczyliście z rakiem... Ona przegrała pierwsza, Tobie udało się żyć dłużej... tak bardzo Ci kibicowałam, tak bardzo chciałam, żeby zdarzył się CUD, żebyś był... dzień, w którym się dowiedziałam, że odszedłeś był dla mnie straszny... chociaż nigdy nie było mi dane poznać Ciebie, spotkać, przytulić i pogłaskać, to Twoje przejście na tamtą stronę bolał, jak utrata Kogoś Najbliższego, ważnego, kochanego...

 

original_rainbow-bridge-scented-candle.j

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja rownież zaglądam do Semiczka,choć wcześniej nie pisałam,ale śledziłam wątek tego pięknego psa i jego Wspaniałej Pańci,kochającej go nad życie.

Oboje Cudowni,nie mogący żyć bez siebie nawzajem musieli się rozstać.

Takie pożegnania bolą bardzo długo,a pamieć o wiernych przyjacielach pozostaje w sercu na zawsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Semińku[*] kochany nasz...

Ewuniu....

dzisiaj cały dzień moje myśli krążą wokół Seminia... myślę o Nim, myślę o Was Ewuniu...

I tak minęły 2 lata bez naszego cudownego Pana Psa, Idealnego Pana Psa - bez wad...

Semurku Kochany - jesteś w moim sercu, pamiętam o Tobie Kochany...

Ewuniu, przytulam...

Semiś 15.07.03'''.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie umiałam tu wczoraj wejść. Wróciłam z pracy wieczorem i nie mogłam pojechać do Semurka. Pojadę w weekend. A wczoraj rozmawiałam z nim, wspominałam i przyznam szczerze, że pustka po nim nadal boli, nadal ciężko się z tym, że go nie ma pogodzić. 

Bardzo Wam dziękuję, że o nim pamiętacie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×