• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
Illusion

Bravecto - opinie

148 posts in this topic

O 11 maja 2016 o 22:48, JamniczaRodzina. napisał:

Scalibor powinien być u weterynarza, koszt ok 85 zł czas działania 5-6 miesięcy

Oho! To czas wybrac sie do weta ;) 

dziekuje za informacje. 

Ps. Mojej mamy znajoma znalazla u swojego psa pod foresto... Teraz walczy z borelioza u psiaka ;(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja kupiłam scalibor w "kuchniapupila", dawałam 40 zł za 1 na dużego psa, nie wiem, czy dalej jest ta promocja.

U mnie na jednym psie póki co scalibor działa bezbłędnie, drugi dostał strasznej reakcji alergicznej i przerzuciliśmy się na kropelki...

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Monieq napisał:

Ja kupiłam scalibor w "kuchniapupila", dawałam 40 zł za 1 na dużego psa, nie wiem, czy dalej jest ta promocja.

U mnie na jednym psie póki co scalibor działa bezbłędnie, drugi dostał strasznej reakcji alergicznej i przerzuciliśmy się na kropelki...

Moja znajoma kupiła tak Foresto i pies też dostał okropnego uczulenia na szyi, żywoczerwony pas , a wcześniej Foresto sprawdzało się bez zarzutu. Na leczenie dermatologiczne wydała kilkaset złotych. Nie wiem skąd oni mają te obroże skoro nawet  w hurtowni są droższe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam.

Muszę to napisać, bo dwa tygodnie temu pożegnaliśmy się z naszą suczką. Jej już nie uratuję ale może uratuję innego pieska.

Bardzo poważne problemy zaczęły się dwa dni po zjedzeniu BRAVECTO, wyglądało to trochę na lekki paraliż, trochę na zatrucie, pies się chwiał, prawdopodobnie miała zawroty głowy. Zaczęła mieć problemy ze skoncentrowaniem się na czymś, np. trudno było jej trafić do miski z wodą. Należy tu podkreślić, że suczka miała już 17 lat, chore nerki i prawopodobnie też słabą wątrobę, od wielu miesięcy złe wyniki nerkowo-wątrobowe. Po około miesiącu nastąpiło dalsze pogorszenie i przestała jeść. Dostała krwawienia z pęcherza i jakiejś zapaści i nie chcieliśmy jej więcej męczyć ciągłym jeżdżeniem po lekarzach... Wyniki krwi wykonane ostatniego dnia (morfologia) były dobre a wskaźniki nerkowo-wątrobowe nie pogarszały się i nie wskazywały na zatrucie organizmu spowodowane przez chore nerki. Krwawienie z pęcherza pochodziło z pękniętego polipa. Ostatnie objawy wyglądały na neurologiczne, problemy z oddychaniem, utrzymaniem równowagi...

Muszę tu zaznaczyć, że podawaliśmy BRAVECTO w ubiegłym roku i dwa lata temu i nic się nie działo, ale problemy z nerkami i wątrobą były już w ubiegłym roku we wrześniu. Na domiar złego w tym roku 12 kg psu dałem dawkę 10-20, co przy jej wieku i stanie zdrowia było błędem. Gdybym mógł cofnąć czas nie dawałbym nic, ale stało się...

Wydaje mi się, że muszę ostrzec przed podawaniem BRAVECTO u psów starszych, szczególnie z tak złymi wynikami wątrobowo-nerkowymi (AST, ALT, AP, kreatynina, mocznik). Może po prostu bezpieczniej jest przeglądać psy, wyczesywać bezpośrednio po spacerze, albo nie puszczać w chaszcze...  A jeśli już trzeba to upewnijcie się, że wasz pies jest zdrowy.

Pozdrawiam, wszystkie pieski serdecznie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

mój pies dostawał BRAVECTO po chorobie odkleszczowej,gdyż nic ,ale to nic innego nie działało(mieszkamy na terenach przyleśnych i łąkowych)Po tym preparacie nic się nie działo,klescze ,które gdzieś tam załapał,nie wbijały sie w ciało;spadały z psa...Po stwierdzeniu choroby PNN nie mogliśmy podawac juz tego środka gdyż jest to srodek dla psów zdrowych,ale o tym i tak musi zadecydować lekarz wet. Byłam bardzo zadowolona z tego środka.Zakupiliśmy obroże  FORESTO(120ZŁ)ale pies miał ją na sobie tydzień..[*] Obroże dostał nasz kolejny piesio i co? Ku mojemu przerażeniu 4 miesieczny owczarek z obrożą za 120 zł tak reklamowaną i zalecaną przez wetów załapał kleszcza..Olbrzymi ,żywy napity krwią kleszcz wbity przy uchu obok obroży.Kolejny bubel,który nie działa. Musieliśmy znowu popaść w koszty robiąc badania spawdzajace w kierunku babeszjozy. :( Wróciliśmy do BRAVECTO.

Share this post


Link to post
Share on other sites

PESTKA@, dobrze czytam, że znalazłaś opitego kleszcza i robiłaś badania w kierunku babeszji? Ale po co? Jak nie ma jeszcze objawów to nic we krwi nie wyjdzie. Chyba, że kleszcza wysyłałaś do laboratorium, bo to akurat miałoby sens.

W ulotce Bravecto nie ma nic o przeciwskazaniach do stosowania przy PNN, więc jeśli stan psa jest stabilny i dobry jak działa bym stosowała, bo babeszja zawsze będzie gorsza dla jego nerek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bravecto jest wycofywane z rynku w niektorych krajach - także w Europie.Z powodu często występujących działań niepożądanych.Kto chce, ten doczyta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

bou, dokładnie... Bodajże w Holandii go już wycofali, poza tym mój pies dostał po nim biegunki;/ na forach czesto piszą o nim że psy sy sie odwadniaja własnie z powodu biegunki po jego uzyciu.

A fiprex ? Ja jestem bardzo zadowolona z niego od marca stosuje. I ani jednego małego dziada kleszcza nie znalazłam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 17.06.2016 o 23:57, bou napisał:

Bravecto jest wycofywane z rynku w niektorych krajach - także w Europie.Z powodu często występujących działań niepożądanych.Kto chce, ten doczyta.

Bardzo chciałabym doczytać, podasz chociaż jeden link?? Bardzo proszę.Mam bardzo chorego psa, podałam mu Bravecto, bardzo podskoczyły wskaźniki ALP,  ALT. Podejrzewałam, że to raczej z powodu choroby, dopiero kolejny Wet zapytał, co podałam psu na kleszcze i powiązał wyniki....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też stosuję Fiprex i nawet jak znajdę kleszcza to jest on mały i martwy. Wyciągnięcie go   nie stanowi wtedy problemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 1/8/2017 o 21:24, bou napisał:

 

Podczas moejgo pobytu w ub.roku w UK - chciałam kupić,bo taniej niż w Polsce,odradzono mi zdecydowanie w Animal Clinic.

Place miesiecznie vetowi i za to otrzymuje dla psow : tabletki i krople na odrobaczenie, badania kontrolne, szczepienia, Co trzy miesiace odbieram srodki na robale i dzis zamiast kropli Advocate jak zwykle, otrzymalam Bravecto. Powiedzialam pani,ze chyba sie pomylila a pani na to, ze to nowosc ,zmienili , lepsze . Skasuje ta usluge i musze poszukac innego veta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie musisz,możesz tylko nie chcieć Bravecto.Margo - poza tym - odrobaczacze trzeba zmieniać,nie można robali  traktować jednakowym środkiem przez dłuższy czas.

Pozdrowienia dla Cię i ogonów.:) M.

Share this post


Link to post
Share on other sites
43 minuty temu, bou napisał:

Nie musisz,możesz tylko nie chcieć Bravecto.Margo - poza tym - odrobaczacze trzeba zmieniać,nie można robali  traktować jednakowym środkiem przez dłuższy czas.

Pozdrowienia dla Cię i ogonów.:) M.

Dziekujemy z Ogonami za pozdrowienia :) 

Wiem,ze nie musze zmieniac ale jestem zawiedziona tym, ze vet wydaje produkt, ktory jest odradzany i wycofywany i jeszcze dostaje info,ze to nowosc. Pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nooo....to taka taktyka,współpraca z firmami etc.Szkoda gadać...

A może ma inne zdanie na temat tego specyfiku?Róznie moze być...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem że stary wątek, ale wtf... Przecież ten wyżej podlinkowany artykuł nie jest o tym że Bravecto szkodzi. A tu ludzie z jego powodu zmieniają weterynarzy?

Już pomijam tę samą tendencję, która występuje wśród ludzi - badania nie budzą ufności, ale opinia grupy na FB jest wystarczająca by odrzucić jakiś preparat raz na zawsze.

Nie mam doświadczeń z Bravecto - trafiłam na wątek przypadkiem i to szukając czegoś dla kotów - ale chciałam zwrócić na to uwagę zanim kolejne osoby zmienią weterynarzy. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety winę za to w znacznej mierze ponoszą lekarze rozmaitych specjalności wiec też i weterynarze. Wielokrotnie łapani byli na przyjmowaniu korzyści od producentów leków i to te leki a nie inne równie dobre ale np nieco tańsze polecali. Upadek nauki jest dziś powszechny. kiedyś naukowiec to był autorytet. Dziś rudno ufać komuś bo zbyt wiele było i będzie badań lub danych publikowanych lub prezentowanych pod zamówienie jakichś koncernów a nie z punktu widzenia obiektywnej nauki. Mam wrażenie, że te procesy zaszły zbyt daleko i nie szybko zostaną odwrócone.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Cerro napisał:

Wiem że stary wątek, ale wtf... Przecież ten wyżej podlinkowany artykuł nie jest o tym że Bravecto szkodzi. A tu ludzie z jego powodu zmieniają weterynarzy?

Już pomijam tę samą tendencję, która występuje wśród ludzi - badania nie budzą ufności, ale opinia grupy na FB jest wystarczająca by odrzucić jakiś preparat raz na zawsze.

Nie mam doświadczeń z Bravecto - trafiłam na wątek przypadkiem i to szukając czegoś dla kotów - ale chciałam zwrócić na to uwagę zanim kolejne osoby zmienią weterynarzy. :P

Cerro Bravecto tyczy się również kotów :) Od miesiąca w Polsce można kupić ten preparat dla kotów, ale nie jest to tabletka a spot-on. Niebawem na rynek wejdzie kolejna tabletka dla psów, działająca przeciwko pchłom, kleszczom i świerzbowcowi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 17.02.2017 o 19:18, vetches napisał:

Cerro Bravecto tyczy się również kotów :) Od miesiąca w Polsce można kupić ten preparat dla kotów, ale nie jest to tabletka a spot-on. Niebawem na rynek wejdzie kolejna tabletka dla psów, działająca przeciwko pchłom, kleszczom i świerzbowcowi.

O wow, jak super! Dzięki za informację, spytam u weta, bo ocieplenie idzie a u nas kleszcze to jakieś potwory, jak dotąd nic się ich nie ima. :(

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie rozumiem, znowu jakaś nagonka na dobrze działający preparat? Scalibora też ostatnio nie można dostać. Tak jak swojego czasu wycofano działający na nużycę Preventic. Mam nadzieję, że Bravecto zostanie na rynku, bo jestem z niego zadowolona, a mojej suce szkodzi cała reszta preparatów. Ewentualnie trzeba będzie przetestować Nexgard, też tabletka, ale działa krócej, miesiąc.

Działania niepożądane wymienione w artykule dotyczą i mogą wystąpić przy stosowaniu wszystkich preparatów na kleszcze i wszystkich leków. Podejrzane to wszystko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stosowaliśmy obrożę przeciwkleszczową i mój pies przynosił sporo kleszczy po każdym spacerze i w rezultacie zachorował na babeszjozę. Odkąd zaczęliśmy podawać mu tabletkę Bravecto problem z kleszczami się skończył. Dlatego uważam, że jest to dobry preparat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now