Jump to content
Dogomania
Moli@

Diana wychudzone nieszczęście z lasu

Recommended Posts

5 godzin temu, helli napisał:

Misia zaliczyła wiele fajnych spacerków i była na pewno szczęśliwa przez ten ostatni czas u Moli. Chyba odeszła szybko, bez cierpień.

Około 6 wyszłyśmy, jak co dnia, na trawniczek do ogrodu. Nie miała ochoty na spacery, zrobiła tylko siusiu... szła wolno. Uzgodniłyśmy, że pojedzie do weta..., Roxi rano jechała na pobranie krwi do badań.

Napiła się wody ale jeść nie chciała... dla nas to sygnał że coś złego się dzieje.

Usiadłam przy niej na podłodze, głaskałam... ułożyła się na kolanach. Po kilku minutach odeszła... spokojnie -----------------

... piszę i ryczę...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×