• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
radiesteta

Sylwestewr czyli jeden z najtrudniejszych dni dla naszych psów

131 posts in this topic

Bardzo fajnie że niektórych psy się nie boją. Wiem co to znaczy spędzić sylwestra ze strachulcem.

Ale osobiście bym nie puszczała ze smyczy, jakoś nie ufam psom w tej kwestii. Jeden dzień w roku jak pies nie pobiega to krzywda mu się nie dzieje ;)

 

Isabelle - a w jakim wieku ten młody?

Bo zauważam że niektórym psom strach się robi z wiekiem - tak jak tam wyżej napisałam , mój do 3 lat nie bał sie niczego, potem każdy huk stał się katastrofą, dzisiaj rozmawiałam ze znajomą która ma tez psa myśliwskiego i też zaczął się bać i jest coraz gorzej.

Zauważyłyście takie coś?

 

My wypoczywamy pod lasem, jest nawet cicho, Wald ma w nosie, jak huknie mocniej to wygladnie przez okno, spojrzy na mnie " idziemy? idziemy?" i jak się już zorientuje że wcale się nie ruszam to zasypia znowu.

Za to widzę po wsi tragedię - akurat u mnie na ulicy 2 suki mają cieczkę i stado piesków koczuje na opuszczonej posesji, widziałam już w południe jak to się rozpierzchło w popłochu :( Biedne zwierzątka, aż strach mi myśleć o psach które są w ten dzień na łańcuchu. O zwierzynce leśnej też nie wspominam, bo miałam nawet rozmowę kiedyś z leśniczym tutejszym ile znajdują martwych zwierząt po wystrzałach, saren które gdzieś usiłowały się przedostać czy nawet ptaków .

W gruncie rzeczy dziękuję niebiosom że nie mam żadnego problemu z psem i jestem trochę poza tym...

Młody ma dopiero 6 mcy. Ale we wszystkim nasladuje dużego. A duży jest wzorem godnym nasladowania. Duży swojego pierwszego Sylwka przeżył w wieku 8 mcy. Nawet zaliczył petardę nad głową. Tuż nad głową. Nie zrobiło to na nim specjalnie wrażenia. Czekamy teraz  na północ i zobaczymy jak młody zareaguje na pandemonium. 

 

Tak aniusiu... bawię się z psami laserem. A coś w tym złego? przynajmniej na KAZDYM spacerze mam wybiegane i szczęsliwe psy bez wyprawy za miasto. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

u mnie dla odmiany Timi który w tamtym roku nie reagował, w tym warczy na strzały.. chyba myśli, że ktoś puka :P


Ale zmieniliście mieszkanie,prawda?
Może inna akustyka w tym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale zmieniliście mieszkanie,prawda?
Może inna akustyka w tym.

 

zmieniliśmy, ale poprzedni sylwester też był w tym domu :) teraz już wszyscy śpią, zobaczymy jak o północy

Share this post


Link to post
Share on other sites

za zielonym... czerwony jest strasznie słaby, w ciągu dnia do bani. Wiesz... mam psa myśliwskiego. wolę aby ganiał za zielonym światełkiem zamiast za zwierzyną

Zabwa rónie głupia jak twoje "ganianie po polu" za niczym i po nic :-)

Ponadto - nasz normalny spacer to godzinka biegania , truptania i zabawy w parku. Takie ok 5km 3 razy dziennie. To się nazywa spacer sanitarny :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

tak tak... wiemy wszyscy... Twoje psy codziennie spędzają pół dnia pracując w "polu", nawet ta po wypadku i zabiegu... Ty nie pracujesz bo masz bogatego księcia z bajki i jesteś jego utrzymanką.

Oprócz tego czasu siedzą w klatkach...

Widzisz - może tu tkwi tajemnica - jak moje NIE siedzą w klatkach to im godzinny spacer w parku 3 razy dziennie starcza do rozprostowania gnatów?

Ponadto - może moje psy NIE ulegają starsznym wypadkom ortopedycznym bo same sobie regulują ruch, jego ilość i jakość?

No niestety... cała reszta narodu jest tak biedna że musi iść cholera do pracy i znikac z domu na  10 godzin dziennie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
No widzisz co za biedne życie mają twoje pieski? 10 godzin same w chacie, a potem godzinka "truptania" i robienia z nich idiotow laserem:-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

mam psa myśliwskiego. wolę aby ganiał za zielonym światełkiem zamiast za zwierzyną

Zabwa rónie głupia jak twoje "ganianie po polu" za niczym i po nic :smile:

 

 

A jakiego psa masz jeśli można wiedzieć?

Hmmm, psy myśliwskie zostały do czegoś stworzone, ich przeznaczenie to kontakt ze zwierzyną. Może nie taki jak napisałaś "pogoń", bo też nie jestem za tym żeby pies gonił za sarnami itd , ale przecież wszelkie zapędy myśliwskie się realizuje normalną zabawą jak tropieniem , aportem.

Nie widzę chociażby mojego psa żeby zamiast w pole gonił światło. Musiałby skretynieć do reszty.

Zabawa "w  pole" jest dla takiego psa życiem, zwyczajnie.I wystarczy trochę wejść w tajniki tego żeby wiedzieć za czym pies goni, jak goni, jak pracuje, czy goni z wiatrem czy pod wiatr, czego szuka, jak to wystawia itd. To nie tak puścić psa i niechaj leci, to cały trening, zarówno dla psa (i jego mózgu) jak i właściciela ;)
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now