Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
bursztynki

Szczeniak na raty

Recommended Posts

[quote name='Dada']Saskija:
dokładnie, popieram. Zobowiazali sie do splacenia, jeżeli nawet jest jakas trudnna sytuacja, która w trakcie już posiadania psa się przytrafiłą, to trzeba poinformować człowieka i porozmawiać.
Nie tylko kultura tego wymaga, ale również prawo. Porozmawiaj z nimi, powiedz jaki jest Twój punkt widzenia i jeżeli uważasz, ze psu byuło u nich dobrze, to daj im szansę. Tzn. ja chyba tak bym zrobiła ;)
Trzymaj się dzielnie i się nie zadręczaj, wierzę, że sie sprawa dobrze rozwiąże.[/quote]

No właśnie! Też tak uważam. Wystarczyło powiedzieć, że spłaty się opóżnią - nie było by problemu. Ale przez brak kontaktu my już wymyślaliśmy niestworzone rzeczy. W takich sytuacjach przychodzą najgorsze myśli do głowy. My też przeciągnęliśmy opłatę za krycie o kilka miesięcy - bo po prostu nie mieliśmy kasy. Ale pisaliśmy do tamtych hodowców, dzwoniliśmy i byliśmy cały czas w kontakcie więc nie było problemu. Oni wiedzieli kiedy im w końcu zapłacimy.
Przedstawiliśmy tym ludziom jak to wyglądało z naszej strony. Facet zrozumiał i nawet przyznał rację i przeprosił a jego żona wciąż nie może zrozumieć dlaczego tak postąpiliśmy. Zaczęliśmy wstępne rozmowy. Damy im chyba drugą szansę - takie głupki z nas ;-) Zobaczymy co z tego wyjdzie. Dla mnie najważniejszy jest pies. Już się w naszym psim stadzie zaaklimatyzował ale jak znowu będzie musiał zmieniać miejsce zamieszkania to już bym wolała żeby wrócił do znajomego stada.
Ehhhh cholera! Czemu człowiek nie ma tyle kasy, żeby się po prostu wypiąć na ludzi, którzy coś przegną i zostawić sobie wszystkie szczeniaki, i jeździć z nimi na wystawy samemu!


[B]BERIA - [/B]to co napisałaś mieliśmy w umowie zawarte. Po akcji odebrania byliśmy nawet na policji od razu, żeby kobieta nie zadzwoniła że jej psa ukradliśmy. Policjanci przeczytali umowę i stwierdzili, że wszystko jest zgodnie z prawem. Więc jak ktoś chce zawrzeć umowę kupna/sprzedaży na raty to mogę służyć pomocą.... w odebraniu szczeniaka też.... tfu tfu - to żart głupi - oby się to nigdy nikomu z Was nie przytrafiło!!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='KaRa_TC']Ja wziełam ostatnio psa na 3raty. Pierwszą zapłaciłam przy odbiorze szczeniaka a reszte spłacam na konto. To ja pare dni przed wysłaniem drugiej raty ścigałam hodowce by dał mi numer konta bo zapomniał a chciałam by pieniądze dotarły w terminie,który ustaliłam z hodowcą. Umówiłam się,że przy pierwszej racie dostanę książeczkę zdrowia szczeniaka, a przy ostatniej metryke;). I jest bardzo dobrze tylko wszystko zależy od zaufania;)[/quote]


No i brawo! Tak powinno być. Ty masz wymarzonego psa na którego nie miałaś całej kwoty od razu, hodowca się nie martwi że wpłaty się opóźniają - to komfortowa sytuacja dla obu stron.
Ale to nie zależy od zaufania. Hodowca obdarzył Cię zaufaniem a Ty okazałaś sięuczciwa. My też obdarzyliśmy zaufaniem ale ludzie okazali się jacyś dziwni. To zależy na jakich ludzi trafi hodowca!
Ja nie cierpię mieć długów i jakbym miała takie raty do spłaty to starała bym się je spłacić jak najszybciej żeby pozbyć się tego "ciężaru".
My książeczkę daliśmy od razu i ksero metryki z wpisanymi dwoma wałaścicielami (mój mąż i ona). Oryginał metryki mieli dostać po spłacie.
Zobaczymy jak to się wszystko jeszcze potoczy.
Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites
morgan:
jednak przykro jest czytac to, że kobieta się nie przyznaje do winy :shake: Ostatnio (okres wakacyjny) wiele (rownież rasowych) psów trafia na ulicę, bądź tuła sie z rąk do rąk.. :placz: I oddaj tu komuś wychuchanego szczeniorka :angryy: i jak tu się nie martwić o niego skoro właściciele unikają kontaktu!
Daj znać jak się sprawa rozwiąże, szkoda, że przez glupotę ludzką musi cierpieć niewinny niczemu pies.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='karenina'].....
Pozatym, zawsze mnie zastanawia jedna sprawa : co ludzie którzy maja psy kupione na raty robia gdy pies zachoruje powaznie ? Ja na leczenie psa wydałam ponad 1000 zł w tydzien, i to był dopiero początek ..[/quote]

Wiesz ja to trochę tak odbieram jak byś powiedziała, że ludzie których nie stać wydać 1000 zł w tydzień na psa nie powinni w ogóle psa mieć. A posuwając się dalej to dziecku czy małżonkowi też się może przydarzyć wypadek, który będzie wymagał leczenia za piniądze których nigdy nie będziemy mieli ..... i co czy to znaczy, że mamy się nie żenić albo nie mieć dzieci?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Dada']morgan:
jednak przykro jest czytac to, że kobieta się nie przyznaje do winy :shake: Ostatnio (okres wakacyjny) wiele (rownież rasowych) psów trafia na ulicę, bądź tuła sie z rąk do rąk.. :placz: I oddaj tu komuś wychuchanego szczeniorka :angryy: i jak tu się nie martwić o niego skoro właściciele unikają kontaktu!
Daj znać jak się sprawa rozwiąże, szkoda, że przez glupotę ludzką musi cierpieć niewinny niczemu pies.[/quote]


Ok - postaram się dać znać :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wcześniej opisywałam tu naszą historię związaną ze sprzedażą psa na raty. Chciałabym teraz podsumować wszystko, bo być może dzięki naszym przykrym doświadczeniom ktoś z Was ustrzeże się takiej sytuacji.[/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Szczeniaka odebraliśmy ponieważ nie było z kupującymi kontaktu i nie płacili rat w uzgodnionych terminach (ani nie raczyli nas poinformować kiedy i czy wogóle zapłacą kolejną ratę). [/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Szczeniak miał u tych państwa bardzo dobrze (tu nie możemy złego słowa powiedzieć). Dlatego też postanowiliśmy im dać jeszcze jedną szansę, bo tęsknił do nich pies i oni do niego też – podobno.... [/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Sporządziliśmy zatem kolejną umowę, w której główny nacisk położyliśmy na zabezpieczenie się przed rozmnażaniem suki „na lewo”. Niestety takie mieliśmy przypuszczenia, że o to właśnie chodziło tym ludziom – chcieli tanio zdobyć bardzo dobrą sukę i potem prowadzić „hodowlę”. W pierwszej wersji umowy było, że kupujący ma się zarejestrować w związku kynologicznym – nie zrobili tego i to dało nam do myślenia. W nowej wersji umowy zawarliśmy podpunkty, że jeśli będą chcieli prowadzić hodowlę to tylko na zasadach panujących w ZKwP i że jeżeli „wyprodukują” bezpapierowy miot to suka zostanie im odebrana bez zwrotu pieniędzy. No i jak można się domyślić państwo, którzy podobno tak kochali tego białego szczeniaczka i tak się do niego przywiązali odstąpili od zakupu. Nie raczyli nawet napisać czy chcieliby coś zmienić w umowie, co im pasuje a co nie. Kazali sobie odesłać pieniądze, które już wpłacili i tyle. Było minęło... Jak jeszcze kilka tygodni temu mieliśmy jakieś wątpliwości czy dobrze zrobiliśmy – tak teraz nie mamy już żadnych wątpliwości! Mamy podstawy sądzić, że chodziło o założenie mnożarni psów „po rodowodowych rodzicach”..... Podejrzewam, że pani ta będzie chciała w najbliższym czasie zakupić jakiegoś psa do spełnienia swych planów – nie wiem czy komondora czy jakąś inną rasę ale uważajcie na panią A.Cz. z Radomia, bo ja nie rozumiem o co właściwie jej chodziło i jak ona to sobie wszystko wyobrażała. Jeżeli ktoś chce pełne namiary na tą panią to chętnie podam na maila. [/SIZE][/FONT]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja naprzykład kupując naszego obecnego psiaka z Bratem chcielismy zapłacic w ratach za psiaka decyzje o jego wzięciu podjeliśmy w ciągu 2 dni w pon pojechalismy po psa i dogadalismy sie że za psa zapłacimy w całości a nie w ratach ale za 3 miesiące (tak wolala hdowczyni nawet za poł roku jak bedizmey mieć cała kase, bo myśmy chcieli płacic na początku 1,4 sumy a reszte podzielić na 3 raty co miesiąc a nawet częściej) a że hodowczyni nas znała od 13 lat zgodziła sie a my szczęśliwi zabraliśmy psa z książeczka zdrowia i czekalismy na metryczke która dostaliśmy po miesiącu jak przyjechaliśmy w odwiedziny :) za psiak zapłaciliśmy po 5 tygodniach jak u nas już był bo sie kasa szybciej uzbierała :)

A ja ma do was pytanie czy np. jak by ktos chciał zapłacic 3/4 sumy psa a reszte przywieśc np karme i potrzebne rzecz w równowartości reszty ceny psa zgodzilibyście się ?? i np tą część co by była w kramie i jakis smakołykach dla psów wcześniej powiedziane przez hodowce co preferuje. Dostarczyć po narodzinach szczeniąt jak by właściciel przyszły wybrał sobie szczeniaka a raczej określił że pasuje mu któryś szczeniak z miotu czyli jakoś w 3 tyg życia zgodzilibyście sie na coś takiego ?? a reszta sumy płacona przy odbiorze szczeniaka...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Śnieżynka']
A ja ma do was pytanie czy np. jak by ktos chciał zapłacic 3/4 sumy psa a reszte przywieśc np karme i potrzebne rzecz w równowartości reszty ceny psa zgodzilibyście się ?? i np tą część co by była w kramie i jakis smakołykach dla psów wcześniej powiedziane przez hodowce co preferuje. Dostarczyć po narodzinach szczeniąt jak by właściciel przyszły wybrał sobie szczeniaka a raczej określił że pasuje mu któryś szczeniak z miotu czyli jakoś w 3 tyg życia zgodzilibyście sie na coś takiego ?? a reszta sumy płacona przy odbiorze szczeniaka...[/quote]

Hmm ciekawe rozwiązanie.... Myślę, że zgodzilibyśmy się, bo psy nasze potrzebują karmy w sporych ilościach.. :-) Nigdy się nie zastanawialiśmy nad takim rozwiązaniem ale przyznam, że jest ono interesujące. Na pewno już nigdy nie sprzedamy psa na raty!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja mojego psa również kupiłam na raty. Hodowczyni zaufała mi, od razu dostałam metryczkę i książeczkę zdrowia.
Gdy go kupowałam- nie pracowałam, dlatego nie byłam w stanie wyłożyć calej kwoty od razu. Nie miałam żadnego problemu ze spłatą, więc myślę, że wtym przypadku wszyscy byli zadowoleni.
Z kupowaniem na raty jest różnie. Jedni ludzie wolą taką formę, inni nie. Wszystko zależy od tego co kto preferuje. I wszystko zależy od uczciwości ludzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Dada']Morgan:
niestety, ale nawet jeżeli ktoś wpłaca całą kasę, to nie masz pewności, że będzie krył sunię 'na lewo'.[/quote]

To jest właśnie błędne koło. :shake: Wbrew pozorom sprzedaż na raty ma tutaj chyba mało wspólnego, jak ktoś chce psa rozmnożyć na lewo, to pewnie wpłaci jak najszybciej całą sumę i się ulotni, żeby nie mieć nic wspólnego z hodowlą... :cool1:

Share this post


Link to post
Share on other sites
nie wiem czy sie nie uchroni....Morgan-ja na taki zapis wpadlam juz przy sprzedazy szczeniat -nie sprzedawalam na raty i po Twoich doswiadczeniach raczej nie sprzedam nikomu,ale od razu mialam w umowie zapis,ze suka ma miec uprawnienia i badania bioder zanim bedzie rozmnazana pod grozba odebrania suki i szczeniat-nie tak dokladnie to brzmialo w umowie bo pisane bylo przez prawnika,ale takie mialo to znaczenie..i teraz tak..wiele osob pytalo-ja to wyegzekwuje?????A tak,ze moja rasa jest wciaz malo rozmnazana,w tym roku wysledzilam 3 mioty bez papierow po "rodowodowych rodzicach" to w przyszlym roku bede sledzic wszystkie ogloszenia(i tak je sledze na biezaco caly czas bo lubie wiedziec co sie dzieje w rasie) i jak zobacze ze okolica jest taka ze moja suczka tam poszla-bedzie telefon anonimowy po jakich rodzicach ..W umowie tez mam pierwokup moich szczeniat i przy odsprzedazy nabywcy maja obowiazek mnie powiadomic o takim zamiarze-wiec gdyby byla taka sytuacja ja wybieram nowego nabywce i podpisuje umowe..Wiem ze w rasie popularnej taka umowa malo daje bo nie sposob sledzic 30-40 miotow wroku w calej polsce ,ale w rasie np.kommondor takie rzeczy sa do wysledzenia,w mojej rasie rowniez -jeszcze............
Wspolczuje ze musialas przez to przejsc-jest jasna strona medalu-gdybys nie sprzedala na raty lub gdyby zplacili ta druga rate to moze o zamiarze rozmnazania bez papierow dowiedzialabys sie po fakcie..........

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja mojego szczeniaka już spłaciłam i ostatnio pisałam hodowcy,żeby przesłał metryke a on mnie spytal czy splacony bo nie sprawdzal tego :lol::lol::lol:
Tak wiec już mój aussie jest już naprawde mój;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Daga 10011 można też zastrzec sobie w umowie, że sprzedającemu służy prawo odstapienia od umowy (wtedy to co świadczyły sobie obie strony - kupujący i sprzedający - podlega zwrotowi: sprzedający -pieniądze, kupujący - psa) jeśli w określonym w umowie terminie uprawnień hodowlanych dla suki/psa nie uzyska lub nie wystawi jej/jego na określonej ilości wystaw międzynarodowych/krajowych.
Generalnie piszcie w umowie jak najwięcej i jak najdokładniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='beria']Daga 10011 można też zastrzec sobie w umowie, że sprzedającemu służy prawo odstapienia od umowy (wtedy to co świadczyły sobie obie strony - kupujący i sprzedający - podlega zwrotowi: sprzedający -pieniądze, kupujący - psa) jeśli w określonym w umowie terminie uprawnień hodowlanych dla suki/psa nie uzyska lub nie wystawi jej/jego na określonej ilości wystaw międzynarodowych/krajowych.
Generalnie piszcie w umowie jak najwięcej i jak najdokładniej.[/quote]
ale chodzi Ci teraz o umowe w sensie zeby ktos nie wyjezdzal hodowlanki na sile czy jak?????Ja generalnie sprzedaje psy do kochania ,nie zalezy mi czy beda wystawiane-choc tak,bardzo bym chciala bo ja sama jezdze duzo i kryje za granica starajac sie uzyskac jak najlepsze psy-wplywa to na cene a i tak mam duzo chetnych co nie chca wystawiac i juz-wiec sa zstrzezenia-nie musi wystawiac ale jak chce szczeniaczki kiedys-musi miec uprawnienia..znam ludzi co maja suki po 4 lata i nagle mysla-a chce szczeniaki,jada na wystawy i co wiecej-badaja choc nie musza i jada kryc za granice :loveu:-wiec ja zadnych wiecej wymogow nie stawiam poza uprawnieniami i badaniami-taka umowe jak Ty piszesz dam na wspolwlasnosc bo zamierzam juz od nastepnego miotu dawac cos na wspolwlasnosc lub umowe hodowlana-wtedy tak:multi:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='daga10011']
Wspolczuje ze musialas przez to przejsc-jest jasna strona medalu-gdybys nie sprzedala na raty lub gdyby zplacili ta druga rate to moze o zamiarze rozmnazania bez papierow dowiedzialabys sie po fakcie..........[/quote]
Dokładnie dlatego uważam, ze w tym przypadku dobrze się stało, ze szczeniaka nie kupili od razu.
A co do współwłasności.. Wydaje mi sie, że jest dobra dla obu stron, tylko.. Też trzeba wiedzieć komu się sprzedaje takiego psa, żeby kłopotów z egzekwowaniem umowy nie było..

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Dada']Morgan:
niestety, ale nawet jeżeli ktoś wpłaca całą kasę, to nie masz pewności, że będzie krył sunię 'na lewo'.[/quote]

Oczywiście, że nigdy nie ma się pewności - niestety. Teraz też nie mieliśmy pewności, że takie mieli plany ci ludzie. Ale mamy teraz pewność, że dobrze zrobiliśmy odbierając sukę, bo ta deklarowana miłość do szczeniaczka nie była aż tak wielka jak mówlili :-( Ja będąc w takiej sytuacji stawiłabym się pod drzwiami hodowcy na drugi dzień z resztą pieniędzy i długopisem do podpisania jakiejkolwiek umowy jaką by mi dano do podpisania. Nie potrafiłabym tak po prostu zrezygnować z ukochanego szczeniaka. Ale oni tak nie zrobili i dlatego mamy pewność, że zrobiliśmy dobrze - nie ważne jakie mieli plany na przyszłość, wiemy, że nie kochali tego psa aż tak bardzo jak o tym mówili na początku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ah, jakie musi być stresujące prowadzenie hodowli. Sama mam psa ze znanej hodowli, poprzedni właściciele zorientowali się, że nie mają dla niego czasu.. A to nie jest jedyny przypadek. To, że ludzie pieniądze mają nie gwarantuje niestety, że szczeniak trafił w dobre ręce :shake:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Dada']Dokładnie dlatego uważam, ze w tym przypadku dobrze się stało, ze szczeniaka nie kupili od razu.
A co do współwłasności.. Wydaje mi sie, że jest dobra dla obu stron, tylko.. Też trzeba wiedzieć komu się sprzedaje takiego psa, żeby kłopotów z egzekwowaniem umowy nie było..[/quote]


Trzeba mieć jeszcze na uwadze fakt, że współwałsność pociąga do odpowiedzialności wszystkich współwłaścicieli, bez względu na to, który z nich coś przeskrobał. Więc to także i ten drobny szczegół należy mieć na uwadze, bo jeżeli samemu jest się czystym a weźmie się osobę nieodpowiedzialną to przez jej "machlojki" można stracić całą hodowlę wg prawa ZKwP.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Juta']Trzeba mieć jeszcze na uwadze fakt, że współwałsność pociąga do odpowiedzialności wszystkich współwłaścicieli, bez względu na to, który z nich coś przeskrobał. Więc to także i ten drobny szczegół należy mieć na uwadze, bo jeżeli samemu jest się czystym a weźmie się osobę nieodpowiedzialną to przez jej "machlojki" można stracić całą hodowlę wg prawa ZKwP.[/quote]


Dokładnie - święte słowa. Tu sprawdza się stare przysłowie - "powiadają jaskólki, że niedobre są spółki".......

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja myślę, że wszystko zależy. Ja poszukuję suczki na współwłasność albo na prawach hodowlanych. Pewno jak nie znajdę to coś kupię ale... wolałabym na prawach, dlaczego?
Bo dobry, porządny hodowca da mi na prawach najlepszego szczeniaka z miotu, w końcu ten pies będzie wystawiany i będzie o nim świadczył,
dwa, mam jeszcze mało trochę doświadczenia hodowlanego a hodowca poleciłby mi reproduktora, dobry hodowca będzie miał napewno więcej doświadczenia jak ja w tej kwestii,
trzy kasę przeznaczoną na zakup szczeniaka mogę wtedy wydać na psa, na wystawy (więcej zaliczę z psiakiem), na badania - nie mówię, że jak kupię to mi kasy zabraknie ale napewno wszystko się rozciągnie w czasie,
po tej suczce na współwłasność hodowca dostanie jakieś szczeniaki więc też mu będzie zależało żeby to była dobra suka, dobre krycie.

W tym wszystkim widzę tylko jeden problem - najpierw muszę sobie [B]zasłużyć[/B] na zaufanie hodowcy a potem może się uda.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Han sharn:
dokładnie.. we wszystkim sie z Tobą zgadzam i sama chciałabym na zasadach hodowlanych psa, bo dla mnie byłby to idealny układ. Niestety niezbyt często są sprzedawane szczeniaki na takich zasadach, ponieważ od kupującego wiecej się wymaga i musi to być osoba zaufana..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×