Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
bursztynki

Szczeniak na raty

Recommended Posts

W odliczaniu kosztów uzyskania przychodu nie byłoby nic nieuczciwego - tak to się robi na wolnym rynku :). Byłaby za to kupa papierkowej roboty, dlatego w praktyce kto może i - przede wszystkim - komu się to opłaca, to omija takie rozwiązanie. Jak dla mnie nie ma tu miejsca na ocenę natury etycznej i odwołania do sumienia. Hodowcy rozliczający się ryczałtem nie wliczają kosztów utrzymania, bo nie mogą - ta opcja tego nie przewiduje. O ile wiem, formalnie hodowcy mogliby prowadzić księgę przychodów i rozchodów (dział specjalnej produkcji rolnej umożliwia takie rozliczanie); wybierają ryczałt, bo to bardziej praktyczne i bardziej korzystne. Myślę oczywiście o rozwiązaniach legalnych, a nie o tym, co się hipotetycznej pani sąsiadce w głowie kołacze i jak liczy "dochodowość" swojej w ogóle nie zgłoszonej "hodowli" w kajeciku w kuchennej szufladzie, bo ona w ogóle już żadnych podatków nie odprowadza tylko działa w szarej strefie, więc i odliczanie polędwicy wołowej nie jest jej potrzebne.
Forma wliczeń i rozliczeń nikomu, niestety, nie poprawi sumienia :roll:
Na dobrą sprawę można by się pokusić o żartobliwe odwrócenie kota ogonem - hodowca płaci zryczałtowany podatek od każdej sztuki w stadzie podstawowym, więc im więcej psów hodowlanych, tym więcej musi zapłacic fiskusowi. No to może jednak ci z jedną suką są bardziej podejrzani? ;) ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Beatrx']a podejrzani w jakim sensie?[/QUOTE]
Tak sobie zażartowałam ;), a'propos dywagacji o tym, kto i ile mógłby przyoszczędzić na odliczeniach takich czy innych. Chodziło mi o to, że hodowca w systemie ryczałtowym płaci zryczałtowany podatek od zgłoszonego psa hodowlanego - niezależnie od tego, czy rodzi czy nie rodzi, czy sprzeda czy nie. Więc za dwie suki zawsze wyjdzie mniej do wpłacenia dla fiskusa niż za 8 ;) A te dwie, przy dobrych wiatrach, mogą machnąć cztery już nieopodatkowane mioty podczas gdy z tamych 8-miu w tym samym czasie będzie jeden z jakichś tam wiadomych jedynie hodowcy powodów. Tak samo jak płacisz zryczałtowany podatek od hodowli rybek akwariowych - płacisz stawkę za 1 dm3 wody w akwarium a nie za liczbę rybek, które wyhodujesz. To jest fiskus i tu nie ma miejsca na emocje. (Na sumienie może - jak ktoś działa w szarej strefie, to tak ;))
Dlatego uważam, że gdyby podatek był ustalany od konkretnej kwoty, jaką hodowca "zarobił" sprzedając szczenięta, to miałby takie samo prawo odliczyć od zarobku wszystkie koszta związane z utrzymaniem ciąży i miotu, łącznie z żywieniem, jak - powiedzmy - wydawca ma prawo odliczyć każdą ryzę papieru i każdy długopis dla redaktora, co nie świadczy o braku jego szacunku dla książki ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='filodendron']A te dwie, przy dobrych wiatrach, mogą machnąć cztery już nieopodatkowane mioty podczas gdy z tamych 8-miu w tym samym czasie będzie jeden z jakichś tam wiadomych jedynie hodowcy powodów. [/QUOTE]
czyli wraz wszystko rozbija się o to, jak ktoś traktuje psa. bo jeśli pies jest jedynie maszynką do robienia pieniędzy to wiadomo, ze człowiek będzie tłukł i dwa mioty rocznie i nie da tej suce odpocząć, bo mu się ten odpoczynek nie będzie opłacał, ba, będzie musiał do tego jeszcze dołożyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×