Jump to content
Dogomania
maciaszek

Galeria białasa argentyńskiego Bazyla :) Oraz Meli nieogara ;)

Recommended Posts

Dnia 5.05.2018 o 00:23, Alicja napisał:

Co u Was słychać ?

podłączam się pod pytanie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rzadko zaglądam na dogo, bardzo rzadko... Już zdaję relację.
U nas dużo się dzieje, może nawet troszkę za dużo. Duży remont zbliża się wielkimi krokami, przygotowań cała masa, a większości jeszcze nie zaczęliśmy ;) Trochę mnie to przeraża. Bo będzie taki moment, że będziemy mieć w rodzinie dwa remonty jednocześnie. Moi rodzice, zmuszeni są przeprowadzić się po 40 latach życia w jednym miejscu do innego mieszkania - spore wyzwanie, choćby jeśli chodzi o pakowanie, nie wspominając o całej reszcie :(
Poza tym jest cała masa różnych rzeczy do ogarnięcia, a życie codziennie nie stoi w miejscu...
Do tego dołożyć trzeba najważniejszą super fantastyczną wiadomość - w październiku powiększy nam się rodzina :) Na świat przyjdzie nowa dogodziewczyna :)), nasza Córka :) Przed nami zatem kolejne wyzwania i cała masa zmian. By nie powiedzieć: życie do góry nogami! Jestem ciekawa jak to będzie, jak damy sobie radę, jaka będzie ta Przygoda Życia. I jak Mela zareaguje na nowego domownika. Chociaż myślę, że nie powinno być żadnego problemu. Może troszkę później, jak Mała będzie już raczkująca, chodząca. Punktem spornym może być jedzenie, bo Melanek to okropny żarłok i myślę, że może jej się zdarzyć okazać niezadowolenie, gdy ktoś - w jej mniemaniu - będzie stanowił zagrożenie w pozyskiwaniu żarełka. Będziemy oczywiście czujni i myślę, że jeśli jakikowliek wyskok się dziewczynie zdarzy to szybko uda się ustawić ją do pionu. Bo Melanek to super pies. Bardzo się zmieniła przez te lata. Jeszcze nie wyszła ze wszystkich traum, ale różnica jest ogromna! Aż serce rośnie i lico się raduje, gdy się na nią patrzy. Moja Melutka Milutka :)

Mela1.JPG

Mela2.JPG

Mela3.JPG

Mela4.JPG

Mela5.JPG

Tak wyglądała w zeszłym roku na wakacjach. Teraz jej się troszku przytyło... Obecnie jesteśmy na etapie poszukiwania odpowiedniej karmy. Bo nie dość, że z dziewczyny straszny żarłok (a ponieważ spojrzenie kota ze Szreka opanowała do perfekcji, to ciągle ją ktoś dokarmia), to jeszcze na dodatek ostatnia karma okazała się dość kaloryczna i przytyła nam Mela co nieco. Odchudzamy więc, tak z półtora kilo powinna zrzucić. Nie tylko dla pięknego wyglądu, ale przede wszystkim dla kręgosłupa, który okazał się być zdezelowany i spondylotyczny :((( Jak w zeszłym roku, po badaniach usłyszałam "spondyloza w  dwóch odcinkach kręgosłupa" - to mi się słabo zrobiło. Ale na szczęście - odpukać we wszystko, co się da - dolegliwości kręgosłupowe zdarzają się rzadko. Zażywa dziewczyna regularnie leki i może to pomaga. W każdym razie nie jest źle. I oby tak zostało jak najdłużej!

Takie wieści od nas, w skrócie ;)
Pozdrawiamy serdecznie i dziękujemy za pamięć!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kasiu  gratulacje wielkie ! 

Na pewno Mela stanie na wysokości zadania i będzie świetną 'nianią" :)

pamietaj...niech inni remontują, ty się nie przemęczaj ! Jesteś od dyrygowania, nie prac fizycznych ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

SUPER ! Meluśka będzie starszą siostrą . GRATULACJE !

 

Przeprowadzki Rodziców wspołczuję , bo wiem jak to jest przeprowadzać się po dłuższym pobycie w jednym miejscu . No a wasz remont to zapewne też armagedon ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję :)
Melanek na razie niczego nie świadom, ciekawe jak zareaguje... :)

Na razie, w tematach remontowych, staram się posuwać małymi krokami do przodu i nie myśleć za dużo. Co nie zmienia faktu, że stresik jest - czy wszystko ogarniemy, jak zgrać różne rzeczy, jakie podjąć decyzje, itp. A jeśli chodzi o mieszkanie moich rodziców to powiem Ci, że gula w gardle mi rośnie jak pomyślę, że przyjdzie dzień, że nigdy już tam wejdę. Że niedługo będziemy musieli je opróżnić, spojrzeć ostatni raz, odwrócić się i zamknąć drzwi :( Straszne... Tyle wspomnień... No i to mój DOM... :((

Share this post


Link to post
Share on other sites

Współczuję ... będą emocje , przechodziłam to , na dodatek żegnałam całą przeszłość , bo Rodzice odeszli i musiałam rzeczy zabrać , spakować , rozdać , wyrzucić ...miną 4 lata a ja łapię się na tym , że czegoś szukam co było u Mamy , albo mówię , ze u Rodziców ta a ta rzecz leżała w szufladzie 3 od góry w komodzie i w tym momencie była by mi potrzebna  ...ale życie pisze różne scenariusze a my jesteśmy w tym filmie aktorami , przytulam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×