• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
maciaszek

Galeria białasa argentyńskiego Bazyla :) Oraz Meli nieogara ;)

7374 posts in this topic

Dnia 14.11.2016 o 18:38, maciaszek napisał:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

coś mi się pomieszało z pisaniem tutaj i tak dziwnie mi za każdym razem cytowało (jak powyzej) wiec w końcu puściłam tamten post, żeby móc normalnie napisac :)

Kasia co tam u Was? 
jak Nieogar?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ach... muszę się tu w końcu kiedyś odezwać i napisać szerzej jak nam się z Melanką żyje, a Melance z nami. Może nawet jakies fotki się pojawią :)
Po  krótce mówiąc: Nieogar wciąz nieogarnięty, ale już mniej. W każdym razie Ogara to na pewno nigdy z niej nie będzie :) :) :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

napisz Kasia kiedyś koniecznie jak wam sie żyje :)
i nie przejmuj się my pomimo wspólnych 4 lat, nie doczekaliśmy się majestatu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Melanek zmókł i przemarzł przedwczoraj, gdy złapała nas ohydna zimna ulewa, a do tego grad.
Efekt? (mimo wytarcia i ogrzewania przez półtorej godziny) Niedziałający ogonek, smętnie zwisający, suczydło smutne, obolałe :(
Cóż się Melowi przytrafiło?
Coś o czym słyszałam pierwszy raz: zespół zimnego ogona ;)    http://spojrzeniepsa.blogspot.com/2013/08/zimny-ogon-u-psow-mysliwskich.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

woow, ta to potrafi. w życiu o czymś takim nie słyszałąm. ale doczytałam, ze mija po max kilkunastu dniach. 
w zyciu tez nie wycieraliśmy psa po spacerze (za wyjątkiem u moich rodziców) i żadnemu nigdy nic nie było ale u nas były zazwyczaj długowłose
za wyjątkiem teraz Maciołka ale on się do wody nie pcha, a podobno lubił (w poprzednim miejscu) może to Prodzyn go onieśmiela? ;)

Z Melką już dobrze?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, już ok. Przeszło jej po 2 dniach. Zastosowałam wełnoterapie, bardzo jej się podobało :) Wygrzala plecki i nasadę ogona i przeszło. 

Ona ma chyba same rzadkie choroby :))) Dzisiaj chodzi od rana i nitki z wykładzin wyciąga. Pruje, ciągnie, wyrywa. Żadnej nie przepuści. Frędzle z narzuty rownież ja interesują ;) Ktoś ma pomysł o co chodzi? Na pewno nie o zwrócenie naszej uwagi, bo robi to rownież jak jest sama. Mam podejrzenie, ze ma to jakiś związek ze zgaga, bo wyglada, ze takowa dziś ma. W każdym razie gdyby ktoś z Was chciał zmienić wystrój mieszkania to polecamy Melanke ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Melanek w pracy... A moja mama mówi, że ona powinna dostawać pensję :) Że powinna mieć ustaloną stawkę godzinową i zarabiać za chodzenie ze mną do pracy :) Też bym chciała taką pracę mieć :D

58d7ca4c7deeb_Zdjcie0080.jpg.3cb4048c9839df34f661224a04a30673.jpg

58d7ca8884585_Zdjcie0081.jpg.3bbb31f9b032adb3eda27ecbaf945480.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 27.03.2017 o 00:08, 3 x napisał:

jak szczeniol wygląda :)

I tak się zachowuje :) Wiele osób myśli, że ona jeszcze podrostek. A tu już pychol powoli siwieć zaczyna...

Wczoraj 25 minut namawiałam ją by wysikała się na trawnik, który zna z widzenia, ale z odległości (nie chodzimy tamtędy). Walczyła ze sobą (i ze mną przy okazji) straszliwie. Ale w końcu się przełamała. Radości mej nie było końca, Bieganie, hopki, smakołyki. Wszystko by tylko skojarzyła, że warto sikać w miejscach nieznanych i że warto sikać na hasło "siku" :) Niemniej jednak kosztowało ją to tyle stresu, że do domu wracała taka "na pół gwizdka", a kolację musiałam podawać jej z ręki, bo nagle zaczęła się bać karmy w misce. Jak tylko ruszyła jęzorem i któraś kulka się przemieściła to była panika. Gotowa była nie jeść. To jej odpuściłam i nakarmiłam z ręki. Dziś je już normalnie.

A na koniec...

58dd2d8b361c7_Zdjcie0049.jpg.17f6dd2b69809b16e08dea0ee7e68041.jpg

Zastanawiam się gdzie Słowianka ma filet :P Czy to piersi czy kuperek :P

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

kurcze, cały czas w niej jakieś strachy siedzą 
dobrze, że ma Was :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystkiego dobrego! Tak po prostu. Bez szczegółów.
Co dla każdego z Was dobre jest niech się ziści :)
Ciepło, i wbrew pogodzie, słonecznie pozdrawiamy.

A zdjęcie też będzie wbrew :P.
Z okolic Haloween.
Tak sobie z TZtem spacerowaliśmy ;)

Haloween.jpg.dabbed35dd178a4b0660559b6c442e44.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 17.04.2017 o 19:27, maciaszek napisał:

Wszystkiego dobrego! Tak po prostu. Bez szczegółów.
Co dla każdego z Was dobre jest niech się ziści :)
Ciepło, i wbrew pogodzie, słonecznie pozdrawiamy.

A zdjęcie też będzie wbrew :P.
Z okolic Haloween.
Tak sobie z TZtem spacerowaliśmy ;)

Haloween.jpg.dabbed35dd178a4b0660559b6c442e44.jpg

hmm, mam wrażenie, że widze nożyczki?

Kasiu jak Mela?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 26.04.2017 o 22:44, 3 x napisał:

hmm, mam wrażenie, że widze nożyczki?

Dobrze widzisz :)

Coraz rzadziej zaglądam na dogo...

Mela (odpukać) w porządku. Bez większych zmian. Sika, gdzie sikała, nowych miejsc nie odnotowaliśmy. Śmieciojad jaki był, taki jest. Burzy boi się nadal. I wciąż żarłok z niej makabryczny. Z nowinek to najprawdopodobniej ma uczulenie na mleko i wszelkie mlekopochodne produkty. Jesteśmy w fazie sprawdzania, ale wszystko na to wskazuje.
A dzisiaj zepsuła nam ją impreza motoryzacyjna, która odbywa się obok nas. A konkretnie strzelające tłumiki (makabra...). Co godzinę urządzali jakieś kretyńskie pokazy. Efekt? Pani zamknięta z psem w łazience, w towarzystwie pracującej pralki (która zagłuszała) :P No i Melanek boi się teraz na balkon wychodzić, bo dwa łomoty złapały ją jak relaksowała się na fotelu. Tak się przeraziła, że wyskoczyła jak z procy :( Takie tłumikowe hałasy powinny być zabronione...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też na dogo sporadycznie . Szkoda trochę , ze wessał ją FB ale niestety sami admini dogo też w pewnym momencie dołozyli się do unicestwienia portalu

Biedna Melka z tymi strachami :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 17.06.2017 o 18:54, Alicja napisał:

Biedna Melka z tymi strachami :(

Biedna... ale już jest coraz lepiej. Czas działa na jej korzyść.
Z sikaniem też :) Melduję z radością, że niedawno wyjechałyśmy na 3 dni. Namowa do pierwszego siczkania trwała 15 minut, ale za to wszystkie kolejne siczki szły bezproblemowo, od razu, jak gdyby nigdy nic. Cud, normalnie CUD!!! Jestem dumna z dziewczynki! Melutka moja malutka! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 23.06.2017 o 20:15, maciaszek napisał:

Biedna... ale już jest coraz lepiej. Czas działa na jej korzyść.
Z sikaniem też :) Melduję z radością, że niedawno wyjechałyśmy na 3 dni. Namowa do pierwszego siczkania trwała 15 minut, ale za to wszystkie kolejne siczki szły bezproblemowo, od razu, jak gdyby nigdy nic. Cud, normalnie CUD!!! Jestem dumna z dziewczynki! Melutka moja malutka! :)

i ja i ja, ja też jestem dumna z Meli!

Share this post


Link to post
Share on other sites

aaaaaa, ale się przestrachałam 
kliknęłam w podpis maciaszka a tam: strona nie istnieje
aż mnie zmroziło od środka

bez takich mi tutaj 

jak melutek ? jak duzi?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Melutek coraz lepiej, z czasem pokonuje kolejne lęki. Zdarza jej się np. przykucnąć i niespodziewanie zrobić siczek w miejscu w którym jeszcze z 2 miesiące temu by się w życiu nie wysikała (bo go nie zna, bo za daleko od domu, bo jakieś podejrzanie straszące, bo, bo, bo). Moja mama, która nie ma jej na co dzień, mówi, że Melanka bardzo się zmieniła. Sami widzimy, że zmiana jest duża. Np. jeszcze kilka miesięcy temu jak coś ją przestraszyło albo się zestresowała to potrafiła być zepsuta przez min. całą dobę. A ostatnio jak wracaliśmy do domu i już pod blokiem byliśmy to jakiś debil z naszego osiedla strzelił ze śrutówki. Łomot był ogromny, Melan się przestraszył - ogon podkulony, wzrok obłędny, uszy stulone. Ale już jak czekaliśmy na windę zaczęła odpuszczać i wyluzowywać (z małą moją pomocą ;)) Dawniej w ogóle nie byłoby z nią kontaktu przez przynajmniej kilkanaście minut. Czyli generalnie jest dobrze!

A duzi? Duzi niestety mają cała masę kłopotów, większych i mniejszych.Życie nadal na nas uwzięte i nie odpuszcza od kilku lat. Ale jakoś dajemy radę.

Mam troszkę fotek, muszę zacząć sukcesywnie wrzucać. Dzisiaj trzy.
Widac na nich dobrze, jaka jasna plamka zrobiła się Meli na nosie. Kilka miesięcy temu była tyciutka, z czasem powiększa się coraz bardziej, pojawiąją się kolejne. Zaczynam podejrzewać bielactwo...

 

DSC_6550.JPG

DSC_6551.JPG

DSC_6552.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajnie, że Melutek się zmienia :)
a i wierzę, że u Was bedzie dobrze
za dobra jesteś aby miało być źle :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za dobre słowo :)


Mam trochę fotek z wyjazdu. Muszę kiedyś znaleźć czas, pozrzucać z aparatu, obrobić. Na razie tylko dwa zdjęcia. Melania pozdrawia :)

 

DSC_7553.JPG

DSC_7551.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now