Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Cybulka

ZAKUP SZCZENIAKA - czym się różni hodowla od zwykłego mnożenia?

Recommended Posts

[h=3]Wielu z nas myśli, że szczeniak jest jak czysta kartka – wystarczy wybrać rasę i jak sobie go wychowam, taki będzie. Nie ma nic bardziej mylnego. Pierwsze tygodnie życia szczeniaka często determinują jego przyszły charakter i podejście do otaczającego świata. Nawet labrador może być agresywny czy strachliwy, a rottweiler przyjacielski i zabawowy. Wiele zależy od tego, JAK SZCZENIĘ PRZEŻYJE SWOJE PIERWSZE 2-3 MIESIĄCE ORAZ CZEGO SIĘ NAUCZY w towarzystwie matki i rodzeństwa.[/h][h=3][/h][h=3]Jak wygląda odchów szczeniąt w hodowli?[/h]Teoretycznie mogłoby być tak: dopuszczamy sukę z psem tej samej rasy, czekamy na ciążę i poród, rodzą się szczeniaki, suka sama sobie radzi i z porodem i z ich odchowaniem – dajemy jej tylko więcej jedzenia i sprzątamy siki i kupy szczeniaków. Czekamy aż skończą 6 tygodni (by zaczęły same jeść) i wydajemy je do nowych domków. Proste?


[B]Ale tak nie jest. [/B]Sytuacja opisana powyżej[B] to własnie jest zwykłe rozmnażanie[/B]. W hodowli odchowanie szczeniaków to praca (czasami) na pełen etat. Nie dość, że trzeba się do tego solidnie przygotować oraz przygotować do tego sukę, to jeszcze przeorganizować na 2 miesiące swoje życie tak, aby zapewnić maluszkom jak najlepszy byt i socjalizację, uwzględniając ich bieżące potrzeby.
[URL="http://nie-taki-pies.blogspot.com/2013/01/zakup-szczeniaka-czym-sie-rozni.html"]więcej...[/URL]

[img]http://3.bp.blogspot.com/-EzZnaAbbcec/UPlpwysNJ7I/AAAAAAAAG3Q/yxzZY-G-49M/s1600/szczeniak_jack_russell.jpg[/img]

Zachęcam do przeczytania artykułu na ten temat, w którym zobaczycie (Ci, co nie wiedzą!) JAK SZALENIE ISTOTNE SĄ PIERWSZE TYGODNIE ŻYCIA PIESKA i jaki mają wpływ na JEGO DALSZE ŻYCIE I CHARAKTER!

Dużo informacji o tym, jak wygląda życie w hodowli, wypowiedzi hodowców różnych ras oraz piękne zdjęcia znajdziecie [B][URL="http://nie-taki-pies.blogspot.com/2013/01/zakup-szczeniaka-czym-sie-rozni.html"]TUTAJ[/URL]. [/B]

[COLOR=#ff0000][B]PAMIĘTAJCIE:[/B][/COLOR] Zakup szczeniaczka to decyzja na najbliższe 15 lat i bardzo istotne jest skąd go kupicie. Podejmujcie ta decyzję świadomie i dobrze się do tego przygotujcie! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hmmm... Artykuł byłby niezły. Tylko widzę, że uprawiasz tu całkiem niezłą autoreklamę (w artykule też ciągle się chwalisz, jak to o pieska z Gerardem nie dbacie), a tego nie lubię - zwykła bufonada.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Litterka']Hmmm... Artykuł byłby niezły. Tylko widzę, że uprawiasz tu całkiem niezłą autoreklamę (w artykule też ciągle się chwalisz, jak to o pieska z Gerardem nie dbacie), a tego nie lubię - zwykła bufonada.[/QUOTE]
Blog z założenia jest czymś osobistym (to go odróżnia od zwykłej strony internetowej). Byłoby dziwne, gdybym więc nie nawiązywała w nim do swoich przeżyć. Nie uprawiam autoreklamy, bo nie prowadzę póki co hodowli i w najbliższym czasie nie zamierzam. Nie wiem co to znaczy "bufonada" ale nie czuję bym się chwaliła dbaniem o psa - to chyba normalne?
Nikt Ci nie każe bloga lubić - mimo wszystko dziękuję, bo z całej Twojej krytyki najistotniejsze jednak jest to, że pomimo faktu dbania o psa artykuł jest dobry ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Gezowa']A mi się go czytało bardzo fajnie :). Dużo bardzo cennych informacji. Jak zwykle zresztą, bo to nie jest jedyny artykuł, który przeczytałam na tym blogu :cool3:[/QUOTE] Dziękuję i bardzo się cieszę! :) Naprawdę dziwią mnie czasami uszczypliwe uwagi nie wiadomo po co :shake:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Litterka']No właśnie prawda jest taka, że choć nie jestem hodowcą i nigdy nie miałam szczeniaków, jakoś nic nowego się z tego artykułu nie dowiedziałam :([/QUOTE] Ty nie i chwała Ci za to. Ale powodem jego napisania były pytania i problemy, z jakimi przyszło mi się wielokrotnie spotykać. Wiele osób po prostu nie zdaje sobie sprawy z tego, jak istotne dla szczeniaka jest to, w jakich warunkach spędza pierwsze tygodnie swojego życia. Wierz mi, że są ludzie, których niewiedza czasami szokuje. Kupują pieska w wieku 5-6 tygodni a potem są zdziwienie, że jest agresywny czy wycofany. Jeśli nic nowego się nie dowiedziałaś nie jest to powodem do krytyki artykułu, bo nie był widocznie skierowany do Ciebie. Artykuł przecież nie jest skierowany do hodowców - to chyba jest jasne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Cybulko[/B] bardzo, bardzo lubię Twój blog. Szczególnie spodobał mi się artykuł o psim urządzaniu wnętrz. Na prawdę kilkanaście ciekawych rozwiązań, jak nie potknąć się o miski w kuchni. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Dioranne'][B]Cybulko[/B] bardzo, bardzo lubię Twój blog. Szczególnie spodobał mi się artykuł o psim urządzaniu wnętrz. Na prawdę kilkanaście ciekawych rozwiązań, jak nie potknąć się o miski w kuchni. ;)[/QUOTE] Bardzo dziękuję :) Muszę przyznać, że szalenie miło mi się go pisało i już nie mogę sie doczekać, kiedy będę miała sposobność coś z tego wykorzystać;)

Wczoraj ukazał się kolejny artykuł: [url=http://nie-taki-pies.blogspot.com/2013/02/pies-dziecko-jak-wybrac-rase.html]PIES A DZIECKO - jak wybrac rasę?[/url]
Zachęcam do komentowania lub podzielenia się zdjęciami :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Cybulko[/B] mój teraźniejszy pies będzie rodowodowy i wiem, że podjęłam dobrą decyzję. Do tej pory czekaliśmy na cieczkę u suni. Kiedy krycie się odbyło - zostałam z mamą poinformowana. Jest to dla mnie ogromnym plusem, wiem co się dzieje. Straszliwie denerwuje mnie rozumowanie ludzi: "Nie będę z nim jeździł na wystawy to po co ten głupi świstek?!", albo "Po co mam wydać tyle pieniędzy?!". Sama jestem osobą zaledwie 14-letnią, a na swojego psa uzbierałam odpowiednią sumę pieniędzy (chodzi mi tu o zakup samego szczeniaka, nie o akcesoria itd.). Więc tego typu opinie krążące wśród ludzi dorosłych są krótko mówiąc - przerażające. :shake:
Co do wyboru psa pod dziecko... Sama jestem już dzieckiem rozumującym, psa za sierść czy łapę nie pociągnę. Właściwie małe, jeszcze "nieogarnięte" dzieci, pojawiają się w moim domu średnio raz na pół roku. I szczerze mówiąc nie przejmuję się faktem, że wybrałam rasę, która w teorii do dzieci nie ma przeogromnej cierpliwości. Jednak planujemy długi socjal z małymi dziećmi także jestem dobrej myśli. ;) Najgorsze jest to, że owe dzieci, które odwiedzają mój dom boją się psów. Ich ojciec psy bardzo lubi, sam lat temu sześć chciał mieć własnego. Jednak jego żona jako jedyne zwierzę godne uwagi jej dzieci uznaje kota swoich rodziców. Dzieciaki przy poprzednim psie, bały się wejść do domu... Wchodziły dopiero, gdy pies został zamknięty w pokoju. Mam nadzieję, że z nowym, na pewno lepiej wychowanym psem złapią jakieś porozumienie i przekonają się, że pies nie jest krwiożerczą bestią. Chciałabym z nich ten uraz chociaż trochę wyplenić, bo gdy widzą psa szczekającego przy płocie najchętniej uciekliby na drugą stronę ulicy (szczególnie młodszy). :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Dioranne'] Chciałabym z nich ten uraz chociaż trochę wyplenić, bo gdy widzą psa szczekającego przy płocie najchętniej uciekliby na drugą stronę ulicy (szczególnie młodszy). :roll:[/QUOTE] To jest niesamowite, jak sobie przypomnę, że jako małe dziecko panicznie balam się psów. Jak przechodziłam obok jakiegoś psa to szłam po łuku i zatykałam na wszelki wypadek uszy. W domu cioci był spaniel i zawsze ze względu na mnie musiał być przywiązywany, bo bałam się, że podejdzie. I chyba dopiero mój własny pies przełamał tę barierę. Nie pamiętam już - ale strach przerodził się w ogromną miłość (miałam 8 lat).
Wydaje mi się, że najważniejsze to nie zmuszać dzieci, jedynie niwelować dystans. Przecież pies strach dziecka wyczuje i sam stanie się niepewny. Nie wiadomo jak wtedy zareaguje.
Na dzieci znajomych, które boją się piesków, najlepiej działa Lola + piłka. Ze strachu robi się frajda, a Lola staje się ulubionym pieskiem ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Cybulka']To jest niesamowite, jak sobie przypomnę, że jako małe dziecko panicznie balam się psów. Jak przechodziłam obok jakiegoś psa to szłam po łuku i zatykałam na wszelki wypadek uszy. W domu cioci był spaniel i zawsze ze względu na mnie musiał być przywiązywany, bo bałam się, że podejdzie. I chyba dopiero mój własny pies przełamał tę barierę. Nie pamiętam już - ale strach przerodził się w ogromną miłość (miałam 8 lat).
Wydaje mi się, że najważniejsze to nie zmuszać dzieci, jedynie niwelować dystans. Przecież pies strach dziecka wyczuje i sam stanie się niepewny. Nie wiadomo jak wtedy zareaguje.
Na dzieci znajomych, które boją się piesków, najlepiej działa Lola + piłka. Ze strachu robi się frajda, a Lola staje się ulubionym pieskiem ;)[/QUOTE]
Ciekawe z tym strachem przed psami w dzieciństwie, że tak nagle znikł :)
U mnie od dziecka była ogromna miłość do zwierząt, odkąd sięgam pamięcią moje pierwsze marzenia (już jako 5 latka) to piesek, kotek, chomik :-D Rodzina się śmiała, bo miałam przeogromnego bzika na zwierząt. Za każdym psem musiałam się obejrzeć. :-D

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Alise']Ciekawe z tym strachem przed psami w dzieciństwie, że tak nagle znikł :)
[/QUOTE] Wydaje mi się, że po pierwsze: nauczyłam się rozpoznawać emocje i "sygnały" psie - czyli kiedy jest zadowolony, kiedy ma ochotę się bawić itd. A po drugie: że szczekanie to nic złego i nie oznacza, że pies jest zły. Zawsze miałam "ciągoty" do zwierząt (miałam chomiki, myszki itp) i dużo o nich czytałam i oglądałam - ale trochę się po prostu bałam. Jak mnie pies chciał powąchać to bałam się, że zaraz mnie ugryzie. Własny piesek to zmienił - nie było już aż takiego dystansu do obcych psów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Cybulka']Wydaje mi się, że po pierwsze: nauczyłam się rozpoznawać emocje i "sygnały" psie - czyli kiedy jest zadowolony, kiedy ma ochotę się bawić itd. A po drugie: że szczekanie to nic złego i nie oznacza, że pies jest zły. Zawsze miałam "ciągoty" do zwierząt (miałam chomiki, myszki itp) i dużo o nich czytałam i oglądałam - ale trochę się po prostu bałam. Jak mnie pies chciał powąchać to bałam się, że zaraz mnie ugryzie. Własny piesek to zmienił - nie było już aż takiego dystansu do obcych psów.[/QUOTE]
Rozumiem, faktycznie tak mogło być ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='timoen85']Ja też nic nowego się nie dowiedziałem :) Ciągle nurtuje mnie pytanie - skąd wziąć pieska :) Słyszy się, że wiele hodowli to zwykli oszuści :) Jak to sprawdzić?[/QUOTE]
Najlepiej odwiedzić hodowle, poznać hodowców, zobaczyć jak wyglądają psy, w jakich warunkach są trzymane itd ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po pierwsze hodowla musi być pod patronatem ZKWP. Po drugie, na forum rasy popytać o hodowle i opinie o nich. Po trzecie umówić się na spotkanie z hodowcą, popatrzeć jak i gdzie odchowują szczeniaki, pytać o badania rodziców.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×